Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='some']Marta wziac aparat? na wszelki wypadek wezme.. strasznie to przezywam, Kiruszka jest taka ufna- ten dom musi byc wspanialy i TEN jedyny, bo inaczej jej z auta nie wypuszcze ;) no coz skradla mi dziewczyna sreducho..[/QUOTE]
Oj nie tylko twoje serce skradła.Żebyś widziała jak ja z nią z byłego domu zwiewałam-oczywiście ona przodem.Mam nadzieję,że już z żadnego domu nigdy nie będę musiała jej więcej odbierać :)Niech ma życie na jakie sobie zasłużyła :)

  • Replies 540
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobry wieczór.. dzisiaj Kiruszka spędza u nas ostatnią noc. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak przeżywamy jej wyprowadzkę. Ludzie, którzy chcą Kirę wziąć na stałe wydają się być odpowiedzialni- to ważne. Mieszkają na Słonecznym, więc Kiruszka będzie miała gdzie ganiać. To nas bardzo ucieszyło. Zgodnie z powyższym opisem, Kira dała popis swych umiejętności skoczno- liżących :) Ale pokazała też, że umie się opanować i reaguje, kiedy się ja uspakaja. Zobaczymy, jakie warunki oferują ci nowi opiekunowie, bo tylko to pozostaje jeszcze niewiadomą. Pozdrowienia ślemy!

Posted

Kiruszka w nowym domu. Bardzo ciezko bylo sie jej rozstac z Milena i ze wzajemnoscia zreszta. Zobaczymy jak minie im noc i pierwszy dzien, bo niunia bedzie musiala zostac chwile sama. Dostali namiar na watek, wiec mam nadzieje, ze dostaniemy na dniach wiesci z pierwszej reki :)

Posted

Dzisiaj w domu smutno i pusto, bo Kiruszki u nas nie ma, ale nadzieje wielkie, że w nowym stałym domku wszystko będzie OK. KIRUNIA!! BĄDŹ GRZECZNA I SIĘ SŁUCHAJ!! Do nowych opiekunów apel: gdyby COKOLWIEK złego, czy niespodziewanego działo się z Kiruszką, dzwońcie. Pozdrawiamy ciepło, zdawajcie relacje z tego, jak Kirunia sobie radzi.

Posted

Milena wstawisz zdjecia z wczoraj? jak sie trzymacie? ja caly wieczor myslalam wczoraj o malej i wciaz mysle. bedziesz dzisiaj dzwonic? napisz od razu jak bedziesz cos wiedziec. Kiruszka wczoraj troche plakala jak wychodzilysmy, to juz jej trzecia zmiana miejsca- biedna nie wiedziala co sie dzieje. mam nadzieje ze szybko sie przyzwyczai do swoich nowych wlascicieli, domek zapowiada sie obiecujaco. milosnicy zwierzat.

Posted

Witam pierwsza noc Kiruszki była bez żadnych problemów spala grzecznie na swoim poslaniu. O 6 zrobila nam pobudke zeby isc na spacer :) A teraz sobie grzecznie spi :) Jest jeszcze smutna ale to normalne z czasem sie przyzwyczai do nowego otoczenia.

Posted

[quote name='kasia11']Witam pierwsza noc Kiruszki była bez żadnych problemów spala grzecznie na swoim poslaniu. O 6 zrobila nam pobudke zeby isc na spacer :) A teraz sobie grzecznie spi :) Jest jeszcze smutna ale to normalne z czasem sie przyzwyczai do nowego otoczenia.[/QUOTE]
Kasiu witamy na forum :) Masz piekny awatar :cool3:

A Kiruszka teraz nie wie co sie dzieje. To tak jakby ktos Ciebie nagle zabral z domu i umiescil w rodzinie obcojezycznej. Nie znasz ich zwyczajow, nie rozumiesz tak naprawde czego od Ciebie wymagaja, mozesz sie tylko domyslac i probowac zgadywac, czy chodzi o to czy tamto :) Dletego tak wazne jest nagradzanie tych zachowan, o ktore Wam chodzilo i ignorowanie tego, czego nie udalo sie jej zgadnac. Ona musi poczuc sie u Was bezpiecznie i zaufac, ze nie stanie sie jej krzywda. Przekonac sie, ze bedzie dostawala jedzonko, ze spacerki sie nie skonczyly, ze nikt jej nie bedzie bil i krzyczal :)

Teraz najwazniejsza jest Wasza cierpliwosc i okazywanie jej duzo milosci i serca, a napewno zaufa i pokocha Was calym psim serduchem :)

Posted

Bedziemy cierpliwi tyle czasu ile bedzie potrzeba :) zawsze bedzie przez nas kochana i nie damy powodu aby odczula to inaczej :) Ma juz swoj dom na stale i nigdy go juz nie zmieni jestesmy bardzo szczesliwi ze ja mamy :)

Posted

czesc Kasiu. super ze Kirunia przespala noc spokojnie... to wazne. probujcie jak najwiecej czasu teraz spedzac z nia na zabawach, spacerach i mizianiu. nie moze miec chwili na to, zeby tesknic. trzeba jej uwage skupic na czyms innym. Kira to naprawde wyjatkowy pies, wiem co mowie- to pierwszy amstaff ktory calkowicie zagoscil w moim sercu. zasluguje na wszystko co czlowiek najlepszego jej moze dac

Posted

[quote name='kasia11']Bedziemy cierpliwi tyle czasu ile bedzie potrzeba :) zawsze bedzie przez nas kochana i nie damy powodu aby odczula to inaczej :) Ma juz swoj dom na stale i nigdy go juz nie zmieni jestesmy bardzo szczesliwi ze ja mamy :)[/QUOTE]
No to po takiej deklaracji nie pozostaje nic innego, jak nauczyc sie wstawiac zdjecia na forum :cool3: My straszne upierdliwce jestesmy pod tym wzgledem :eviltong: A tak na serio, nie ma wspanialszego widoku niz szczesliwy pies w nowym domu, na ktory tak dlugo czekal :)

Posted

[quote name='kasia11']Bedziemy cierpliwi tyle czasu ile bedzie potrzeba :) zawsze bedzie przez nas kochana i nie damy powodu aby odczula to inaczej :) Ma juz swoj dom na stale i nigdy go juz nie zmieni jestesmy bardzo szczesliwi ze ja mamy :)
I znowu ryczę.Tak się cieszę z jej szczęścia.W końcu ma domek,na jaki zasłużyła.Jak by był problem ze zdjęciami,to proszę mi na maila wysłać [email protected]
Z miłą chęcią wstawię je za ciebie :)

Posted

[quote name='kasia11']wlasnie z tym wstawianiem zdjec na forum jak mam je wstawic :)[/QUOTE]
Zdjecia trzeba zaladowac na jakis zewnetrzny portal, np fotosik.pl albo mageshack.us, a potem skopiowac link do zdjecia i wstawic fotke za pomoca ikonki u gory nad wpisywanym postem.

Posted

KIRUSZKA!! Moje słonko kochane : )Przepłakałam przez tę małą wariatkę cały wieczór, ale widzę, że jest jej dobrze, więc nie ma się co roztkliwiać. Baaaardzo się uspokoiłam widząc zdjęcia. Dzięki za relację. Niczego nie pożarła? Żadnych szkód? Drzwi całe? :) :) Fajowo, że już dziś rano po spacerze zjadła. To znaczy, że Wam ufa i jakoś przesadnie nie tęskni za naszym domem. Trzymamy kciuki za nią i za Was. Buziaki. Wieczorem dorzucimy fotki z wczoraj. Trzymajcie się ciepło.

Posted

powiem tak ja jestem obecnie jeszcze w pracy ale dzwonilam do meza i mowi ze wszystko jest wporzadku :) na poczatku nie chciala jesc wogole tej karmy ani makaronu zaczelam potem udawac ze ja jem to cos tam skubnela ale potem wogole nic no to mama wpadla na pomysl zeby ta karme wysmarowac z smalcu :) no i sie udalo wylizala nawet miske :) a my kolejne zdjecia dozucimy w weekend zaraz po spacerku w lesie :) Nie plakac :P Odwiedzac ja przeciez mozecie kiedy tylko chcecie jestescie mile widzianymi goscmi w naszym domu

Posted

siedzialam jak na szpilkach czekajac na jakies wiesci od Was Kasiu... normalny objaw u psiaka jak teskni- nie chce jesc, nie ma co sie oszukiwac w koncu u Mileny byla ponad 2 miesiace...musi minac troszke czasu, ale widze ze smalec na ktory juz wczoraj polowala zrobil swoje:evil_lol: dobrze ze Kiruszka nic nie narozrabiala, grzeczna malenka. Kasiu piszcie jak najwiecej, tym bardziej na poczatku- wszyscy sa ciekawi jakie postepy robi i czy sa jakies problemy... a nawiedzimy Was nawiedzimy... spokojnie jeszcze bedziecie pewnie miec nas dosyc ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...