kasia11 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 No wlasnie zdarza sie jej czasem po spacerze popuscic na poslanie albo na kanape ale w tedy jestesmy wszyscy w domu wiec nie wiem moze rzeczywiscie przeziebila sobie pecherz. A te strupki miala bo obu bokach tlowia a teraz zrobily sie takie lyse male placki moze spowodowane to jest tym ze gubi teraz ta zimowa siersc? Tak ogolnie jest wszystko wporzadku jest grzeczna slucha sie nawet ostatnio z wieczornego spaceru przyniosla sobie do domu zabawke (pilke do nogi ) niechciala jej nawet wypuscic z pyska a co dopiero zeby ja jej zabrac :) ale ma terazfrajde lata z ta pilka po calym mieszkaniu no i po dworzu tez :) Co do piatku to ja jestem w pracy caly dzien a Rafal jakos do 17 max 18 bedzie w pracy wiec jesli pasuja Ci te godziny to przyjezdzaj :) a jesli nie to jakis inny dzien sobie ustalimy :) Quote
ageralion Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Kasiu jesli dalej bedzie popuszczala w domu, podejdzcie z nia do weterynarza i zapytajcie o badanie moczu. To niewielki koszt, a bedziecie mieli pewnosc :) Tak amo z tymi lysinkami, jesli beda sie powiekszaly, albo nie znikna trzeba sie bedzie upewniec, ze stres nie obnizyl suni odpornosci i ze nei zlapala jakiegos swinstwa, czyli wyslac zeskrobiny do badan, oby nie leczyc na oko, bo ot moze narobic wieej szkod niz pozytku (znam to niestety z doswiadczenia wlasnego)... Quote
kasia11 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Cześć długo się nie odzywałam ale jestem ciągle zabiegana i nie mam nawet czasu usiąść przed kompem....:( Od paru dni mamy problemy z Kira... Zaczęła nam się załatwiać w domu gdzie zawsze przed wyjściem do pracy jest na 20 minutowym spacerze i po załatwieniu się a gdy wracamy z pracy do domu do jest nasikane i kupa i raz tylko się załatwiła o 3 w nocy gdzie na spacerze była jakieś 4godziny wcześniej. Z początku tego nie było i chyba normalne to to nie jest. Zdarza się czasem ze się w ogóle nie słucha nie reaguje jak się ja wola do jedzenia żeby przyszła zjeść trzeba ja zachęcać... Nie wiemy już co mamy robić :( Pomóżcie Quote
ageralion Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Kasiu po swietach skontaktuje sie z behawiorystka i wypytam co moze byc powodem takiego zachowania i jak sobie z tym poradzic. Teraz Asi nie ma i bedzie dostepna dopiero po weekndzie. Mysle, ze to pozostalosci po jej przeszlosci, moze cos powoduje, ze ma zaburzone poczucie bezpieczenstwa, jakis drobny szczegol, ktorego nie zuwazacie. Quote
tatankas Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 ageralion napisał(a):Kasiu po swietach skontaktuje sie z behawiorystka i wypytam co moze byc powodem takiego zachowania i jak sobie z tym poradzic. Teraz Asi nie ma i bedzie dostepna dopiero po weekndzie. Mysle, ze to pozostalosci po jej przeszlosci, moze cos powoduje, ze ma zaburzone poczucie bezpieczenstwa, jakis drobny szczegol, ktorego nie zuwazacie. Dokładnie tak jak pisze Marta.Ona nie dostawała jeść i pić,by nie sikać i kupkać w domu,a jak narobiła to wtryndol.Trzeba ją wszystkiego od początku uczyć,a najlepiej dawać jej jeść raz dziennie,może po powrocie z pracy dać jeść,po 20 minutach od jedzenia jeden spacerek i wieczorem jeden spacerek i tak codziennie.Może to coś pomoże,jak nie będzie jeść często to i pić jej się nie będzie tak chciało.Oczywiście picie musi być dostępne całą dobę,ale jedzonko raz dziennie wystarczy spokojnie :) Quote
Milusińska Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Cześć, przykro nam słyszeć te informacje. Nie wiem, co sie Kiruszce dzieje, że robi takie numery? U nas się jej nie zdarzało. Pamiętajcie, że gdyby nadal działo się źle, mielibyście jej trochę dosyć, możecie ja zawsze podrzucić do nas. U nas zawsze ktoś jest w domu. Jedyne co możemy powiedzieć na temat żywienia Kiry to: REGULARNE POSIŁKI, REGULARNE SPACERKI, ZERO ZMIAN JEDZENIA. Pozdrowionka Quote
kasia11 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Właśnie dostaje regularnie jeść, regularne spacery też są nic się nie zmieniło. No i muszę iść z nią do weterynarza bo znowu popuszcza ale wydaje mi się że może być nawet tego nie świadoma :( tylko zastanawiam się nad jednym jak mam pobrać od niej mocz :/ czytałam też może to być skutek uboczny po sterylizacji że mięsień trzymania moczu może być uszkodzony... Zobaczymy co powie lekarz. A i we wcześniejszym poście pisałam o tych łysych plackach to od razu mówię że już ich nie ma jednak dobrze myślałam że było to spowodowane gubieniem sierści. Quote
kasia11 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Ta sytuacja zdarzyła się tylko raz więc nie ma co się martwić :) Ale my też nie wiemy czym to było spowodowane bo nikt na nią nie krzyczy tym bardziej nie bije... Jak na razie jest wszystko ok. A właśnie kiedy wpadacie ją odwiedzić? Pod wieczór wrzucę zdjęcia jak Kiruszka zaprzyjaźnia się z kotkiem :) Quote
ageralion Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 A moze pecherz podziebila? Ja swojej suni lapie mocz na talerzyk glebszy ;) Ide z nia na krotkiej smyczy i jak zacznie sikac, to szybko od tylu podstawiam talerz. Jesli Kira trzyma dupine wyzej nad ziemia niz moja, to mozna odrazu pojemniczek od tylu postawic, raz mi sie to udalo :eviltong: Gdyby popuszczanie moczu bylo spowodowane sterylizacja, to pokazalo by sie odrazu, a nie po kilku latach od operacji, wiec tutaj bylabym spokojna :) Quote
kasia11 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 ageralion napisał(a):A moze pecherz podziebila? Ja swojej suni lapie mocz na talerzyk glebszy ;) Ide z nia na krotkiej smyczy i jak zacznie sikac, to szybko od tylu podstawiam talerz. Jesli Kira trzyma dupine wyzej nad ziemia niz moja, to mozna odrazu pojemniczek od tylu postawic, raz mi sie to udalo :eviltong: Gdyby popuszczanie moczu bylo spowodowane sterylizacja, to pokazalo by sie odrazu, a nie po kilku latach od operacji, wiec tutaj bylabym spokojna :) Właśnie ona swoją dupinę ma prawie przy samej ziemi :) ale spróbuję a nie orientujesz się może jakie są koszta badania moczu ? Bo jak rozmawiałam przez telefon z weterynarzem to powiedział że mogę dać mocz psa do z badania w zwykłym laboratorium tylko nie mówić że to psi mocz :/ Quote
ageralion Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 kasia11 napisał(a):Właśnie ona swoją dupinę ma prawie przy samej ziemi :) ale spróbuję a nie orientujesz się może jakie są koszta badania moczu ? Bo jak rozmawiałam przez telefon z weterynarzem to powiedział że mogę dać mocz psa do z badania w zwykłym laboratorium tylko nie mówić że to psi mocz :/ Ja placilam 10zl, teraz moze byc ze 12zl :) Mocz Mamby tez zanosilam do zwyklego ludzkiego laboratorium :) Quote
kasia11 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 ageralion napisał(a):Ja placilam 10zl, teraz moze byc ze 12zl :) Mocz Mamby tez zanosilam do zwyklego ludzkiego laboratorium :) Aha czyli to nie ma żadnego znaczenia czy zaniosę do zwykłego czy nie ? Ee no to fajnie :) Dowiem się tylko ile u nas badanie kosztuje i jutro będę łapać mocz:P :) Quote
ageralion Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 kasia11 napisał(a):Aha czyli to nie ma żadnego znaczenia czy zaniosę do zwykłego czy nie ? Ee no to fajnie :) Dowiem się tylko ile u nas badanie kosztuje i jutro będę łapać mocz:P :) Tylko lap ten pierwszy poranny, bo on najbardziej wartosciowy do badania. Jak sobie przypomne jak latalam o 6 rano z talerzykiem za Mamba, busz na glowie, oczy jeszcze sklejone... :evil_lol: Quote
kasia11 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Hehe Kira się budzi o 7 rano to ja albo mąż już nie śpimy a jak mamy wolne i zdarzy nam się tak 10min dłużej pospać to Kiruszka budzi nas takim przyjemnym mruczeniem albo stanie za łóżkiem i kładzie mordkę na mojej poduszce :) To w takim razie jutro robię badania i po wynikach dam znać co wyszło :) Quote
tatankas Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 kasia11 napisał(a):Hehe Kira się budzi o 7 rano to ja albo mąż już nie śpimy a jak mamy wolne i zdarzy nam się tak 10min dłużej pospać to Kiruszka budzi nas takim przyjemnym mruczeniem albo stanie za łóżkiem i kładzie mordkę na mojej poduszce :) To w takim razie jutro robię badania i po wynikach dam znać co wyszło :) Ja znów słyszałam,że jedna z dogomaniaczek latała za swoją sunią z patelnią :D:D:D by pobrać mocz i też się super sprawdzało :):):) Quote
ageralion Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 tatankas napisał(a):Ja znów słyszałam,że jedna z dogomaniaczek latała za swoją sunią z patelnią :D:D:D by pobrać mocz i też się super sprawdzało :):):) Ja tez latalam, ale potem mialam stresa, ze wyniki zostaly przeklamane przez jakies pozostalosci bialka i tluszczu na patelni. Talerzyk zawsze mozna wyparzyc, patelni raczej sie chyba tak nie domyje...hmmm chyba ;) Quote
ageralion Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Rozmawialam z Pawlem, tymczasowum opiekunem Kiry (pan Milusiński ;)) i napisal cos od siebie, apropo zalatwiania sie Kiruszki w domu. Moze to troszke pomoze Powiem tak krótko to co wiem i zauwazylem kiedy Kira byla z nami, otoz ona ma bardzo delikatny zoladek nie wiem czy ze wzgledu na to jak byla zywiona przez poprzednich wlascicieli, czy tez moze taka jej natura. Napewno odpadaja rzeczy domowe resztki itd poniewaz maja one w sobie dosc sporo przypraw ktorych Kira nietoleruje. Z sucha karma jest roznie ale generalnie samej suchej Kira nie lubi (rozne gatunki), moge tez dodac ze puszek tez prawie nie ruszala. Ja jej gotowalem makaron lub ryz z kurczakiem, wystarczalo to na jakies 2 dni a wywarem ktory powstawal poczas kuchennych rewolucji polewalem sucha karme i wtedy wciagala ze smakiem. Jeli chodzi o jej zachowanie poczas jedzenia i przebywanie w kuchni to niestety pozostalosci z przeszlosci mialy i pewnie maja dalej wplyw wielki na nia tzn niepewnosc i strach czy jednak moze jesc, a tu moge powiedziec ze Kira ufala mi bezgranicznie (w odwrotna strone bywalo roznie :) Kira potrzebuje uwagi, czulosci i stanowczosci z naciskiem na to drugie chociazby dlatego przez co przeszla. Moge jeszcze dodac ze dlugie spacery jak najbardziej jej slużą ale niestety trzeba jej pilnowac poniewaz potrafi czasem przekraczac limity a my musimy pilnowac zeby tą zabawą nie zrobila sobie krzywdy, to jest bardzo silna i odporna suka wiec nie odczuwa obic, obtarc i czegokolwiek ona jeszcze tam doswiadcza a co pozniej wychodzi na jej zdrowiu. Quote
ageralion Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Hej hej, jak tam wyszly badania? Kiruszka dalej brudzi w domu? Quote
ageralion Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Cos male te zdjecia, ide poprawic ;) Kasiu jak tam rana Kiruszki? Mocno zrobila sobie krzywde ta galezia? Quote
kasia11 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 ageralion napisał(a):Cos male te zdjecia, ide poprawic ;) Kasiu jak tam rana Kiruszki? Mocno zrobila sobie krzywde ta galezia? Rana sie goi nawet jej nie rusza :) ma 2 male szwy :) dostała od razu tabletki na odrobaczenie :) taka drobna wizyta i koszt zł :( nie sadziłam że założenie szwów może kosztować 110zł hehe a dzis poszli na pedicure :) Quote
ageralion Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 kasia11 napisał(a):Rana sie goi nawet jej nie rusza :) ma 2 male szwy :) dostała od razu tabletki na odrobaczenie :) taka drobna wizyta i koszt zł :( nie sadziłam że założenie szwów może kosztować 110zł hehe a dzis poszli na pedicure :) W koszcie wizyty najdrozsze sa leki, czy to drogo? hmm chyba sie musza wypowiedzec dziewczyny, ktore "zszywaly" swoje psiaki. Bulle to wariaty i jak sie nakreca przestaja uwazac na siebie i zwracac uwage na bol. Trzeba uwazac z ich zabawami, bo moga sobie wlasnie zrobic krzywde. Tak sie zastanawialam, czy te smutniejsze dni Kiruszki nie wynikaly np z zaintensywnej zabawy? Moze sie wariatka poobijala i dlatego wydawala sie smutna, a poprostu dokuczaly jej siniaki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.