Szczurosława Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 śmigaj ślicznoto do góry! Quote
terra Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Miecio wciąż czeka i nie może się doczekać swojego domku. Quote
lon_cia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 oj Maleńki, jak mnie tu dawno nie było, a ty dalej bez domku Quote
Szczurosława Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 witaj Lon_cia,daaawno już Cię nie było;) Quote
Yona Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Anka?... :razz: A co Ty na to, żeby Mietkowi "podrasować" pierwszy post?... Nie sądzisz, że dobrze byłoby tam wstawić jego najlepsze fotki, popłakać nad jego nieszczęsnym losem itd... :razz: Jak ktoś szuka psiaka na dogo, to tak samo, jak na innych portalach z ogłoszeniami, musi zakochać się od pierwszego wejrzenia :loveu: (tzn od pierwszego postu). Quote
terra Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 To dobra myśl, tym bardziej, że często potencjalny domek nie oglada całego wątku tylko początek. Quote
Szczurosława Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 ok, tylko zrobie pod wieczór, bo zaraz musze spadać, Yona,gdzieś w tym wątku jest Twój tekst o Mieciu? Quote
Yona Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Tutaj, z allegro możesz ściągnąć :) Tylko mój numer telefonu tutaj jako pierwszy, więc wyrzuć go. Wstawiłam w ogłoszeniach swój, bo badania prowadzę nad skutecznością portali z ogłoszeniami :cool3: http://www.allegro.pl/item271402525_po_spacerze_sila_musze_go_wpychac_do_boksu_.html Quote
Szczurosława Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 dzieki, już zmieniłam pierwszy post i wkleiłam Twój tekst;) Quote
terra Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Miecio szuka kochającego człowieka i własnego domku. Quote
Yona Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Dzwoniła fajna pani w sprawie Mietka. Ma 7 kotów :p Jest ze Świebodzina. Czy wszyscy, którzy chcą Mietka muszą mieć koty?... :placz: Oszaleć można. Ten pies już dawno siedziłaby w domu, gdyby nie ta jego skłonność do rozszarpywania kotów:mad: Quote
Szczurosława Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Yona napisał(a):Dzwoniła fajna pani w sprawie Mietka. Ma 7 kotów :p Jest ze Świebodzina. Czy wszyscy, którzy chcą Mietka muszą mieć koty?... :placz: Oszaleć można. Ten pies już dawno siedziłaby w domu, gdyby nie ta jego skłonność do rozszarpywania kotów:mad: fajna sprawa,że chcę Mietka, ale mówisz,że do kotów jest przywiązana....:evil_lol: w pon jestesm umówiona z państwem od Brutusa,kurcze ,strasznie mili ludzie, a tymczasem idę Miecia wyspacerować, wpadłam tylko zerknąć i wyczyścić kartę;) Quote
Yona Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 No i jeszcze jedna BARDZO WAŻNA rzecz :) Pani, która dzwoniła w sprawie Mietka, chciała go adoptować, bo naoglądała się jego fotek i one ją tak wzruszyły. Szczególne ta, gdzie Mietek na łańcuchu patrzy żałośnie na zamkniętą furtkę. Jak powiedziałam jej, że Mietek nie nadaje się, ale masz jeszcze inne pieski i że mogę jej pokazać, to powiedziała, że ona sama poszuka sobie pieska, poogląda zdjęcia na allegro... Ona szuka żałosnych fotek... Takich jak ona pewnie sporo po ogłoszeniach "lata". Jak widać Anka... FOTKI to dla niektórych najważniejsza rzecz :cool3: Cykaj więc! Do roboty! :evil_lol: Jak woda Ci pójdą :evil_lol: Quote
Szczurosława Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 ano cykam,czasem nawet wychodzą mi te zdjęcia, tylko jak wytłumaczyć temu panu,żeby zamknął paszcze....:mad: ale w ogłoszenia zaczęłam wrzucać tylko smutne zdjęcia, Iwan miał tylko smutne i od razu poszedł jak świeża bułeczka:evil_lol: Quote
terra Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 No to dalej Miecio szuka domku bez kotów. Quote
Yona Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Może pogadaj z Mietkiem i wyjaśnij, że od jego miny na fotkach zależy jego przyszłość w realu :cool1: Quote
Szczurosława Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 Yona napisał(a):Może pogadaj z Mietkiem i wyjaśnij, że od jego miny na fotkach zależy jego przyszłość w realu :cool1: próbowałam, tylo to polega na tym,że ja mówie, a on się w mni wpatruje i cieszy...:evil_lol: przy wchodzeniu do kojca położył się brzuchem do góry i nie chciał się ruszyć ,ale jak wyciągnęła aparat to wstał i się uśmiechał:cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.