Akrum Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 zrobiłam Murzynkowi allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=1369261954 Quote
Andzike Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 [quote name='Akrum']zrobiłam Murzynkowi allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=1369261954 Trzymam kciuki za Murzynka! :) Quote
Akrum Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Murzynek właśnie leży na moich kolankach - ale mnie grzeje, jak fajnie :) On to taki typowy domowy kotek jest, który jak tylko ma możliwość, to na kolana wskakuje i kładzie się na plecy i daje brzuszek do głaskania :lol: Quote
Agucha Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 [quote name='Akrum']Murzynku kochny.. nikt cię nie odwiedza... :( Chyba czas zrobić ci ogłoszenia... za bardzo znów przywiążesz się do mnie i potem znów przeżyjesz szok opuszczając mój domek... Murzynek wczoraj wykazywał zainteresowanie sztuczną myszką :) wychodzi na prostą Ja odwiedzam! Co prawda, dopiero trafiłam na wątki malucha, ale od razu mi zapadł w serducho cudowny Czarnuch! :loveu::loveu::loveu: Co mu potrzeba oprócz DT? Nie mogę tymczasu zaoferować, bo u mnie na stanie 3 psy i kociczka :( Quote
Akrum Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Potrzeba Murzynkowi spokoju i pańci, która poświęci się mu w całości... Zapewniłam mu ciepełko, jedzonko, mizianko, TZ go próbuje zabawiać - ale niestety spokoju i swobodnego chodzenia po domu mu nie zapewnie, bo moje psiule mu w tym przeszkadzają i się na niego z zębami rzucają, więc tylko jak ja jestem po pracy w domu, to on sobie może swobodnie chodzić po pokojach, jak jestem w pracy, to on śpi w łazience... Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Akrum, Murzynek nie jest wykastrowany ? Namawiam koleżankę na tymczas, ale ona ma już swoją kocicę (niewysterylizowaną...) i boi się, żeby nie było żadnych akcji... W domu jest tylko kocica, żadnych psów... Quote
Akrum Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 nie jest, ale to nie ma problemu, mogę go ciachnąć :) koty nie muszą chodzić w kołnierzach, nie trzeba im wyciągać szwów, w ogóle się nie interesują tym,czego już nie mają. Opiekowałam się kilkoma kocurami po kastracji, więc wiem :) Próbuj, próbuj - będę wdzięczna :) Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Akrum, maaaaam!!!!!!!!! :D :D :D :D :D Zadzwoń do mnie albo puść sygnał jak będziesz mogła rozmawiać!!! :) Quote
Akrum Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Andzike kochana - jakbym mogła, to bym Cię ozłociła :) jak się cieszę :) Dziś 2 dobre wiadomości :) Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No to jeszcze gwoli wyjaśnienia - jeśli do 2go stycznia nikt się w Murzynku nie zakocha to przyjedzie na DT do mojej koleżanki z pracy, która ma już swoją czarną kociczkę :) DT oczywiście bezpłatne, ale musimy pomóc w znalezieniu domu stałego dla Murzynka... (no chyba, że koleżanka się zakocha i nie będzie chciał go oddać :cool3: Quote
Akrum Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 jasne, jasne :) szukać domku będziemy :) wykastrowany będzie :) transport do Warszawy skombinujemy i w nowym roku Murzynek pojedzie na DT do stolycy :) Quote
Pyrdka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 A nie można wcześniej? Można by połączyc z transportem LIsi;) Andzike jesteś kochana kobieta:lol: Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Pyrdka napisał(a):A nie można wcześniej? Można by połączyc z transportem LIsi;) Andzike jesteś kochana kobieta:lol: No właśnie też o tym myślałam, ale koleżanka wyjeżdza na okres przedświąteczny i wraca dopiero 2go... Może da się to pogodzić z transportem Neli, ale niech ten Biszkopt idzie w końcu do domu, nooo... Quote
BasiaD Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Bardzo mi się ten pomysło podoba..czarny kocurek i kociczka..no,no..Moje marzenie...Ale kicię też trzeba ciachnąć( dla jej zdrowotności, poza tym koleżanka nie wytrzyma jak jej będzie wyśpiewywała trele jak będzie miała rujkę..A tak 2 czarnulki w sam raz i od razu weselej im będzie w domku...Ciekawe tylko jak Kicia przyjmie Murzynka..Moja Lobuzka zachowała się w porządku, ale też jej się trafił wyjątkowy kawaler,,Bardzo mądry Kocio..I on też nową Kicię przyjął w porządku, tylko ona teraz daje mu do wiwatu jak już przestała się bać ( jest 2 razy od niej większy, a z tą pierwszą byli mniej więcej tacy sami) Trzymam kciuki za Murzyniątko, niech mu sę poszczęści... Quote
Akrum Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Murzynek będzie dzisiaj kastrowany :) Czas najwyższy, bo już mi strzela smrodami po domu - znaczy teren babol jeden :) Ogólnie zrobił się wesołym kotkiem, lubi być pieszczony, lubi się gonić po domu :) Wczoraj miał taką akcję - psiule na dworze, on wypuszczony na pokoje - straty: zbity wazon, zrzucony kwiat w doniczce, skoki po moim chorym TZ w łózku :) Normalnie miałam ubaw po pachy :) Ale się goniliśmy :) Quote
Andzike Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 BasiaD napisał(a):Smutno Ci będzie bez Murzynka... Akrum ma takie towarzystwo, że smutno jej nigdy nie będzie ;) Rozmawiałam dziś z koleżanką - już się nie może czarnuszka doczekać:D Quote
Akrum Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Murzynek już po kastracji, zabieg trwał bardzo krótko, teraz sobie mały spi - pewnie jeszcze tak trochę pośpi, a potem zacznie się próba wstawania, chodzenia, obijanie o ściany ... Wet powiedział, że Murzynek ma około 1 roku. jest jeszcze mlodziutki bardzo :) BasiaD jeśli zwierzak idzie do na prawdę dobrego domku, to nie jest mi smutno :) Liska była ze mną 3 tygodnie, przywiązałam się do niej - ale smutno mi za nią nie jest, bo wiem że jest w super domku i bedzie szczęśliwa :) Tak samo będzie z Murzynkiem :) Owszem - zawsze tęsknię za każdym tymczasowiczem,ale wiem,że muszę je wydawać dalej, bo inaczej niestety nie mogłabym pomóc innym... Quote
BasiaD Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Wiem,wiem..Ale każdy sadzi wg siebie, a ja w ogóle nie nadaję się na żaden tymczas, bo zawsze wydaje mi się że u mnie Kocio będzie miało najlepiej..Ale to chyba takie zboczenie..Jak dobry domek to nic tylko trzymać kciuki żeby się wszystko się powiodło..I ja trzymam bardzo mocno...A poza tym to jestem zazdrosna bo sama chciałabym takiego Murzynka.... Quote
Akrum Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 na wątku na miau napisałam, a tu zapomniałam przynosić wiadomości od Murzynka :oops: więc kopiuję z miau: Murzynek upodobał sobie piwnice - w domu mamy non stop otwarte drzwi do piwnicy, bo tam stoją kuwety dla naszych kocurków, więc mały Murzynek ma do niej dostep też - przed Wigilią mi takiego stracha napędził - nie dość,że miałam 39 stopni gorączki, nic mi się nie chciało to jeszcze Murzynek mi się schował właśnie w piwnicy, chodziłam, szukałam wołałam.. nigdzie go nie było. Mój TZ powiedział - pewnie uciekł na dwór jak psy wypuszczałaś... już miałam wizje szukania Murzynka po całej ulicy zamiast siedzieć przy wigilijnym stole... szeleściłam jedzonkiem, ciciałam na niego, moje koty już dawno zdażyły po 5 razy do mnie przyjść a tego diabła nie było... przetrząsnęłam wszystko w piwnicy i nagle słyszę radosne miau patrzę na regał a między słoikami z kiszonymi ogórkami kto sobie siedzi? Murzynek... ah, jak się ucieszyłam, musiał pewnie sobie słodko spać i miał w d.... moje wołania jak go wyciągnełam z tych słoików, to był cały od kurzu Niestety z psami nadal kicha, nadal się nie dogadują... i kolejny wpis: U Murzynka wszystko dobrze Miał dziś kolejne spięcie tym razem z Łatkiem, moim tymczasowiczem szczeniakiem. Ale to przez to, że mały Murzynek sam się prosi czasami o problemy, wie np że na piętrze są psy, to oczywiście pakuje się i wpycha na siłe i za chwilkę tylko słyszałam syyyk, miau i gonitwa za kotem. Na szczeście Murzynek sprytniejszy od Łatka, wskoczył na szafę i zaczął się przechadzać z ogonem dumnie uniesionym do góry Ogólnie Murzynek zaczyna wybrzydzać jedzeniem, od samego początku nie chciał jeść ani suchej karmy, ani kurczaczka gotowanego (za którego moje koty dały by się zabić), ani szyneczki, ani ryby na święta nie chciał jeść, saszetki i owszem, ale raz nie chce jeść animondy, za chwilę je animonde, a nie chce już gurmee i tak różnie... w końcu się wkurzyłam i mu kite-kat kupiłam i wiecie co? jadł aż mu się uszy trzęsły... a wiecie co robi jak poczuje masło? mógłby tak siedzieć i wylizywać masło przez dobre pół godziny w poprzednim domku chyba musiał być mocno rozpieszczany Murzynek uwielbia kłaść się na pleckach i dawać brzuszek do głaskania Wiem, że znów przeżyje szok, jak opuści mój dom i wyląduje w kolejnym, dlatego mam nadzieję, że to już będzie jego DS. On jest taki śliczny i kochany i miziasty i tak ślicznie miauczy, takim, wysokim głosikiem (mój jeden stary kocur buuurczy, a drugi rzadko kiedy się odzywa) bedzie mi go brakowało... Ale niestety, musi opuścić mój domek, żeby zacząć kolejny rozdział życia - szczęśliwy Miałam załatwiony dla Murzynka transport bezpośrednio ode mnie do Warszawy, ale niestety wyjazd, którym miał się Murzynek gościnnie zabrać, został odwołany, więc: SZUKAMY DLA MURZYNKA TRANSPORTU Z NOWEGO TOMYŚLA DO WARSZAWY Quote
Akrum Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 Tak, potwierdzam. Z uwagi na to,że zadzwoniła do mnie Pani specjalistka od kociej psychiki, która od lat zajmuje się kotami po przejściach - długo rozmawiałyśmy i powiedziała mi jakie mogą być skutki kolejnej zmiany domu, kolejnego stresu, gdy Murzynek jeszcze z depresji nie wyszedł.. Tak więc moje 2 tymczasowe psiaki już w DS siedzą i mam nadzieję, że już tam zostaną, kolejnych psów na DT na razie brać nie mogę, więc moje psiule będę intensywnie teraz uczyła,że Murzynka atakować nie można, a Murzynka zgodnie z radami pani behawiorystki będę uczyła życia z psami. Moje koty już Murzynka zaakceptowały :) Tak więc MURZYNEK ZOSTAJE U NAS NA STAŁE :) Quote
Agucha Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 :lol: :lol: :lol: Wiedziałam, że Czarnuchy mają moc :diabloti: Gratuluję jedynej słusznej decyzji! :loveu::loveu::loveu: Quote
Andzike Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Akrum, gratulacje :) Rozmawiałam z koleżanką - też się bardzo cieszy, że Murzynek znalazł swojego człowieka na stałe :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.