Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gufek już w domku po wieczornym hasaniu;) na razie zastrzyk pomaga więc jestem dobrej myśli:)
zapraszamy częściej w odwietki bo Gufik to bardzo gościnny psiak;)

  • Replies 676
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzień dobry Wszystkim! na razie wszystko (odpukać) jest ok, kolanko się ładnie goi a Gufek się nie drapie:) :) :) na kolejny zastrzyk idziemy za tydzień bo tak jak to było kiedyś już na tym wątku mówione, przy bakteryjnych problemach skóry antybiotyk musi być podawany co najmniej 5 tygodni więc Gufek dostanie jeszcze 2 takie zastrzyki (żeby nie obciążać mu żołądka tabletkami; ja jestem strasznie zadowolona, że ten zastrzyk tak od razu pomógł:))

Posted

Cieszę się, że zastrzyk tak pomaga ale ja wciąż uparcie czekam aż nadejdzie czas, ze Gufiaczek będzie obchodził sie bez leków i karmy specjalistycznej. I mocno wierzę, że tak będzie;) A wierzę dlatego, że trafił do schronu jako dorosły pies, bez problemów skórnych. I ciągle kołacze mi się w głowie, że to w czasie schronu stało się coś, że Gufek tak zareagował. A skoro teraz ma spokój, to wróci na prostą:) I już:)

Posted

zazdroszczę Ci Ludwa optymizmu... ja po tej ost., kosztownej akcji, tak jak już Ci pisałam, chyba będę bała się mu odstawić tę hydroksyzynę, a tym bardziej tę specjalistyczną karmę bez zrobienia jakiś testów alergicznych :( poza tym trzeba chyba brać pod uwagę jeszcze taką opcję, że jego poprzedni "opiekun" mógł się zorientować, że pies jest alergiczny i dlatego go porzucił...chociaż bardziej skłonna jestem uwierzyć w wersję, że Gufek zerwał się i poleciał gdzieś za jakąś sunią...
a tak w ogóle to Gufek był w schronie od października czy jeszcze dłużej?

Posted

to już idusiek będzie prędzej wiedziała. Ale on nie miał wygryzień i dobrze wyglądał a w schronie strasznie szybko poleciało, dlatego uparcie tkwię przy swoim i kciuki trzymam;)

Posted

Andzike napisał(a):
Myślę, że trzecia odpowiedź jest najbardziej prawdopodobna... ;) Tylko co to za rasa? Bo na wątku Marcela pojawiły się propozycje teriera, sznaucera (Marcel ma siwy grzbiet;) ). jamnika szorstkowłosego, setera, spaniela, osiołka i chyba jeszcze czegoś...


A mnie to na złote rybki wygląda i w zwiazku z tym mam trzy życzenia
pierwsze to dobre człowieki dla psiaków
drugie to jeszcze lepsze człowieki
trzecie najlepsze pod słońcem człowieki

Posted

Puk, puk :)

Co tam u Gufiego? Jak się czuje?

Mam bardzo dobre wieści :) Wpłynęły pieniądze z mojego bazarku. Evelin :loveu: zrobiła nadpłatę dla futrzaka :multi:
Chciałabym się rozliczyć. Zapytam dla wszelkiej pewności- czy pieniądze przelać na nr konta Vivy z dopiskiem 'dla Gufiego'?

Posted

Extra, dziękujemy Ci bardzo Diora! :) :) :)
u Gufka wszystko powolutku, kolanko się ładnie goi, wet. powiedział, że fakt, że antybiotyk od razu mu pomógł świadczy o tym, że była to infekcja bakteryjna do której Gufek ma skłonności (byliśmy wczoraj po 17ej, ale była tak ogromna kolejka, że zrezygnowaliśmy i przejechaliśmy się znowu dziś), Gufek dostał kolejny zastrzyk -antybiotyk (171,20zł), ten co ost. (Convenia), jutro dokupię mu jeszcze 2 op. hydroskyzyny (więc pewnie wydam tak jak ost. 14zł z groszami).
Na razie dalej bierze Hydroksyzynę - 2 tabletki rano i 2 wieczorem, na razie przez najbliższy miesiąc nie będziemy jej odstawiać, za miesiąc zobaczymy - może jakoś powolutku żeby nie było powtórki z rozrywki jak z tym kolankiem...(trzeba bacznie obserwować wszelkie zmiany na skórze) na razie ma status psiaka alergika i rozrabiaki;) ost. próbuje ściągać różne smakołyki ze stołu w pokoju i w kuchni jak się go na chwilę samego zostawi - szczególnie upodobał sobie masło;) w stosunku do innych psiaków dalej bez zmian...a poza tym to jest najsłodszym i najkochańszym słodziakiem pod słońcem:) :) :)

Posted

chyba maślakiem a nie słodziakiem;)
Cóż, zwierzęta doskonale uczą porządku, coś o tym wiem...a odkąd zmienił mi się kot, to w kuchni na wierzchy nie zostaje już nic, co nadaje sie do jedzenia dla kota (włącznie z suchą bułką) a jak coś pichcę i muszę wyjść na dłużej niż minutę, to zamykam drzwi. Chociaż jak to piszę, to dochodzę do wniosku, że jednak coś się zmieniło. Kot został sterroryzowany i kradnie zdecydowanie mniej niż kiedyś, przynajmniej w szybkich akcjach;) Jednak nie lubi być na dwó wyrzucana;) Ale jak psom nałożę michy na rano, to zdarza się jej dożywiać nadal:) I znowu wietrzenie futra ma serwowane:) Może i z tym wygramy;)
A masełko dobre jest, to i chłopak się oprzeć nie może. Możecie się przerzucić na jakieś margaryny, to powinno go wyleczyć, tylko co Wy na to;)?

Posted

ost. jak zaszłam z nim do babci po wizycie u weta i robiliśmy sobie kanapki to okazało się, że Gufi wybredny nie jest - i za masełkiem i margaryną przepada;)
dziś za to dał popis swoich możliwości aktorskich przed sąsiadkami, aż 2 wyszły na klatkę żeby sprawdzić czy tu jakiegoś psa ze skóry się nie obdziera...na widok psiaka, którego nie lubi, a który schodził w dół, przeszłam z nim kawałek dalej (koło piwnicy) i chciałam chwilę przeczekać aż sąsiad sobie spokojnie zejdzie na dół, ale sąsiad widząc mnie i Gufiego, który robi wrażenie bardzo agresywnego - przynajmniej w stosunku do jego psa - nie był za bardzo zdecydowany czy z nim zejdzie 1 piętro czy może jednak zawróci do domu więc tak poczekaliśmy kilka minut a Gufi w tym czasie, kiedy go głaskałam i próbowałam uspokoić dostał takiego ataku histerii (pisków, szczekania i nie wiem czego jeszcze...jakby ktoś go katował, maltretował i nie wiem co jeszcze...) i o tylko dlatego, że mu nie pozwoliłam rzucać się na innego psa...po prostu przeszedł samego siebie (aż JAcek wszystko na 4 piętrze bardzo dobrze słyszał...) zauważyłam, że jak jesteśmy na spacerze to właśnie tak ma, że jak się rzuca na inne psy, a ja go próbuje wtedy pogłaskać, przytulić mówię do niego bardzo spokojnie to te szczekanie przechodzi w pisk...ale ludzie wokoło są delikatnie mówiąc zdezorientowani...naprawdę mam wrażenie, że w przyszłości bez szkolenia się nie obędzie...

Posted

ja pamietam ,ze jak ogladałam w tv taki przypadek to ludzie odwracali uwagę psa smakołykami albo odchodzili i odwracali uwage.nie siedz z nim przed psem tylko odwroc uwage a jak nie dziala to odejdz.

Posted

no właśnie też kiedyś widziałam podobny program (bodajże z jamnikiem na tvn style) i próbuję robić coś na ten kształt, ale też nie zawsze się da odejść (tak jak dziś), trudno też na schodach w 1 albo 2 str. nie spotkać jakiegoś innego psiaka, a nawet jak wyjdę z klatki to tamten drugi też za chwilę wyjdzie na podwórko, a jak nie spotkamy go na zewnątrz bo wyjdziemy to zawsze spotkamy jakiegoś innego... próbuję odwracać jego uwagę i zasłaniam mu widok np. swoimi nogami, ale jest to bardzo trudne bo Gufek bardzo żywiołowo reaguje na inne psy nawet jak są daleko od nas i nie idą w naszym kierunku, ale próbuję...smakołyków Gufek na razie nie dostaje ze względu na tę alergię, ale w przyszłości na pewno będą bardzo pomocne

Posted

No, z takim podejściem do życia to mu nigdy nie minie zakładając, że większość jego problemów alergicznych jest na tle nerwowym...Psicholog:) Melisa w misce:)

Posted

bez zmian:( już sama nie wiem czemu on się tak zachowuje do innych (nawet nieznajomych) psów...czy próbuje mnie jakoś bronić, czy co? (może jestem za mało dominująca i stanowcza...) naprawdę ciężko jest mi powiedzieć...na razie mam wrażenie, że bez jakiegoś szkolenia/resocjalizacji się nie obejdzie...do tej pory nie chodziłam z nim w kagańcu, ale po wczorajszym szczekaniu, warczeniu i "rwaniu się" na smyczy zarówno do psów i suk (szczekaniu) chyba już naprawdę będę musiała...po reakcjach innych właścicieli wnioskuję, że Gufek jest po prostu odbierany jako agresywny/wrogi pies i gdyby rzucał się tak na mojego psa to pewnie też bym miała taki pogląd... na razie ma tylko 1 kumpla z klatki - szczeniaka, który mieszka piętro niżej od nas i bardzo szybko rośnie i Gufek fajnie się z nim bawi - obaj bardzo cieszą się na swój widok, szaleją, Gufek pozwala mu się nawet podgryzać w uszy... więc to chyba nie jest na tle "terytorialnym" tylko bardziej "lękowe" - w stylu, że "najlepszą obroną jest atak"...pierwszy prowokuje, a jak jakiś pies mu odpowie to zaczyna się jadka... tak się głośno zastanawiam bo w sumie się na tym nie znam - jego zachowanie jest dla mnie niezrozumiałe- mam teraz niezły zapiernicz w pracy i nie za bardzo mam w domu teraz czas na czytanie na ten temat bo muszę się codziennie przygotowywać do pracy, kasy też na razie na szkolenie nie mam odłożonej, ale jego zachowanie na podwórku się nie poprawia (wręcz chyba pogarsza) i dochodzę do wniosku, że nie ma sensu tego szkolenia/treningu umiejętności społ. odkładać tylko brać się za to od przyszłego miesiąca...

Posted

Nie jest łatwo, sama miałam takiego psa...13 lat:) Do mnie super, do ludzi także a pies to wróg i wszystkich musieliśmy omijać....Ale mam nadzieję, ze jemu sie hrmony jeszcze uspokoją, bo to niedużo czasu od kastracji

Posted

właśnie zadzwonił do mnie Jacek, że był z nim przed chwilą na spacerze i że Gufi o mało nie pogryzł się z innym psem (ledwo go odciągnął) więc to nie dzieje się tylko na spacerach ze mną...no niby tak - nie dużo, ale ta hydroksyzyna też go nie wycisza/uspokaja...no jest to problem bo Gufek do ludzi (dorosłych i dzieci) jest wspaniały i nawet nie myślelibyśmy o żadnym szkoleniu gdyby chodziło tylko o ciągnięcie na smyczy czy jakąś "nadpobudliwość", a skończy się tak, że nikt oprócz mnie nie będzie chciał z nim wychodzić na spacery (bo już słyszę tego typu komentarze...):(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...