Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lala dziś jest w lecznicy na sterylizacji,ma szanse na domek w Łowiczu na Łódzkiej,Lala będzie mieszkała na podwórku w budzie,adopcja prosto ze schroniska.Zapowiedziałam się na wizytę poadopcyjną.

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
  • 7 months later...
Posted

W misce z lewej strony resztki ziemniaków z zupy,w misce z prawej nie było wody,na nasza prośbę pan wyniósł Lali coś do picia czyli rozwodnione mleko z chlebem.

Posted


Ten ktoś z tyłu to jej opiekun zobaczcie jaki kontakt na Lala ze swoim opiekunem.Dodam,że na podwórku było łącznie 5-6 osób,nikt nie zwracał uwagi na Lalę a ona leżała do nich tyłem.

Posted

Lala szczeka na zięcia opiekunów,który przy nas powiedział do opiekunów ,nie patrząc na psa:"zabierz ją stąd".Kiedy na naszą prośbę około 7-letni chłopiec rzucił jej patyk skuliła się ze strachu.Dobry kontakt ma tylko z gospodarzem domu,kiedy on rzuca patyk ona go przynosi.Pan jest w domu 2 razy w tygodniu(jeżdzi na tirach) Lala jest skazana na pozostałą część rodziny.Pan natomiast nie widzi nic złego w tym,że Lala jest na łańcuchu.Na moje pytanie czy myślał o kojcu dla małej odpowiedział,że go nie zbuduje bo nie ma czasu.Pochwalił się,ze po przyjeżdzie wyjął Lali 2 kleszcze.Fakt ten potwierdza moim zdaniem,ze tylko gospodarz domu interesuje się suczką,choć świadomość właściwej opieki nad psem jest żadna(nie wiedział natomiast,ze są krople przeciwkleszczowe)Zapytałam czy była ponownie odrobaczona,odpowiedział:"no przecież była odrobaczona w schronisku",w grudniu ubiegłego roku!!!

Posted

BARDZO PRZYKRA I PRZYGNEBIAJACA TRESC WIZYTY SPRAWDZAJĄCEJ ADOPCJĘ LALI.

Lala była ślicznym, radosnym psiakiem i co sie stalo po adpocji: przygnębienie, zwatpienie, lancuch i brak serca dla niej ze strony domowników. To jest typowy przykład (obecny) naszej wiekszej części społeczeństwa - dla nich pies to żywy przedmiot, nie potrafia otworzyć swoich umysłów na istotę żywą, czujacą - tyle że na 4-rech łapkach.


Szkoda takiego pieska dla takich ludzi -najpierw powinni przygotowac się do adopcji a dopiero pozniej świadomie psiaka wybierać.

Dla mnie to czas najwyższy aby zacząc reagować na takie 'adopcje", chcesz mieć przedmiot bezrozumny to kup sobie alarm i wtedy zaprogramuj sobie tak na ile pozwala Ci dozwolona ( ramach ceny oczywiście) pamięć mechanizmu.

A tak a propos czy mozemy podać jakie punkty treści umowy zostaly zbagatelizowane przez rodzine adopcyjną?

Posted

Donata napisał(a):
BARDZO PRZYKRA I PRZYGNEBIAJACA TRESC WIZYTY SPRAWDZAJĄCEJ ADOPCJĘ LALI.

Lala była ślicznym, radosnym psiakiem i co sie stalo po adpocji: przygnębienie, zwatpienie, lancuch i brak serca dla niej ze strony domowników. To jest typowy przykład (obecny) naszej wiekszej części społeczeństwa - dla nich pies to żywy przedmiot, nie potrafia otworzyć swoich umysłów na istotę żywą, czujacą - tyle że na 4-rech łapkach.


Szkoda takiego pieska dla takich ludzi -najpierw powinni przygotowac się do adopcji a dopiero pozniej świadomie psiaka wybierać.

Dla mnie to czas najwyższy aby zacząc reagować na takie 'adopcje", chcesz mieć przedmiot bezrozumny to kup sobie alarm i wtedy zaprogramuj sobie tak na ile pozwala Ci dozwolona ( ramach ceny oczywiście) pamięć mechanizmu.

A tak a propos czy mozemy podać jakie punkty treści umowy zostaly zbagatelizowane przez rodzine adopcyjną?

Zakaz trzymania na łańcuchu jako podstawowy,brak dostępu do wody,brak identyfikatora...brak kontaktu z rodziną potraktowałabym jako brak należnego istocie żywej należnego szacunku...wszystkie wymienione obowiązki wynikają z umowy.

Posted

uczeń czarnoksieżnika napisał(a):
Dlaczego jest tu taka czisza???? Pies cierpi i nikt z tym nic nie robi? Romka jaki macie plan, żeby pomóc małej??????


Uczniu czarnoksiężnika,może to Ty powinieneś coś z tym zrobić?Masz bliski kontakt z fundacjami,które jako organizacje prozwierzęce mają swoje obowiązki statutowe.Skorzystanie z ich uprawnień to najkrótszy i najskuteczniejszy sposób zmiany sytuacji Lali... informacja na wątku miała na celu uświadomienie wszystkim wolontariuszom jak trudna jest sytuacja suczki.Ja ze swej strony powiadomiłam schronisko...na tym kończą się moje uprawnienia.

Posted

Romka napisał(a):
Uczniu czarnoksiężnika,może to Ty powinieneś coś z tym zrobić?Masz bliski kontakt z fundacjami,które jako organizacje prozwierzęce mają swoje obowiązki statutowe.Skorzystanie z ich uprawnień to najkrótszy i najskuteczniejszy sposób zmiany sytuacji Lali... informacja na wątku miała na celu uświadomienie wszystkim wolontariuszom jak trudna jest sytuacja suczki.Ja ze swej strony powiadomiłam schronisko...na tym kończą się moje uprawnienia.


bez komentarza...

Posted

[quote name='Romka']Tak bardzo cieszę się z dobrego domku Kapiego,że nie mam ochoty znów tłumaczyć "zawiłości"proceduralnych Uczniowi czarnoksiężnika oraz tego ,że to ja mam prawo jazdy, którego on nie ma a które to prawo jazdy jest bardzo przydatne przy wizytach poadopcyjnych...więc w tej sytuacji nie potrzebny jest ktoś bez prawa jazdy a ktoś z doświadczeniem.Jako,że jednego i drugiego...

tutaj też pozwolę sobie jednak na mały komentarz...

a tu link jakby ktoś chciał sobie poczytać:
http://www.dogomania.pl/threads/197924-Kapi-ma%C5%82y-psiak-po-prze%C5%BCyciach-prosi-o-dom-JU%C5%BB-NIE-PROSI-O-DOM-ZNALAZ%C5%81-DOM?p=17448977#post17448977

Posted

rany boskie rece opadają .....tak mały pies na takim łancuchu???? ja sie pytam co robia organizacje pro zwierzęce bo to one powinny jako pierwsze interweniowac!!!!!A CO ROBIĄ ?? od 18 sierpnia b.r. obowiazuja nowe przepisu odnosnie traktowania zwierzat . pozwole zacytowac frag.ustawy
"Ustawa zakazuje także trzymania zwierząt na uwięzi dłużej niż 12 godzin albo w sposób powodujący cierpienie, a także na uwięzi krótszej niż trzy metrY!!!! Złamanie tego zakazu będzie wykroczeniem."
sorry ale nóz mi sie otwiera w kieszeni jak patrze jak mały pies dzwigac musi łancuch którego ja uzyła bym do CP ( CHAIN PULLING -konkurencja sportowa dla amstaffów i pitbuli polegajaca na wyczerpującym ciagnieciu łancucha)

nastepnym wykroczeniem "panstwa jest brak wody w misce!!!! przeciez to jawne znęcanie sie nad psem!!!! brak wody w srodku lata!!!!!!!
Moze mnie nie dziwic empatia ewentualnych sąsiadów ktorZy tez mogli by np zadzwonic na policje ilub SM ale noe org Prozwierzęcych czy schroniska które tez nic chyba nie robi mimo powiadomienia o stanie rzeczy A które jako pierwsze powinno zainteresowac sie i zadbac o dobro psa -notabene juz kiedys skrzywdzonego przez człowieka- by po raz kolejny nie było krzywdzone

Posted

Jeżeli chodzi o ustawę jest troszeczkę inaczej. Została uchwalona 18 sierpnia b.r ale niestety będzie obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2012r. Na tą chwilę obowiązuje stara ustawa, która nie zabrania trzymania psa na łańcuchu :( Musimu na spokojnie znaleźć jakiś sposób. Jeżeli chodzi o trzymanie na łańcuchu, przecież mogą powiedzieć, że np pies jest spuszczany o godz. 21 i do rana biega swobodnie...jeżeli chodzi o wodę w misce mogą powiedzieć że w chwili robienia zdjęcia faktycznie nie było ale, np pies zdążył wypić później została dolana....to będzie ich słowo przeciwko osobą które były na wizycie. Możemy jeszcze porozmawiać z sąsiadami, ale który z nich odważy się złożyć zeznania... Trzeba coś z tym zrobić ale na spokojnie. Podzielamy wasze zdenerwowanie ale tak bez planu możemy psinie zrobić większą krzywdę.

Posted

Na tą chwilę jedynie schronisko ma pełne prawo odebrać psa. To z nimi zostały złamane warunki umowy. Umowa adopcyjna została podpisana ze schroniskiem a nie z organizacją prozwierzęcą. To schronisko ma tu większe, w tym momencie, pole działania...

Posted

kazde zwierzwe bedące pod czyjąs opieką MUSI miec STAŁY!!!! dostep do wody...Lali nalano czegos DOPIERO!!!na dobitne żądanie odwiedzajacego wolontariusza. I PRZEPRASZAM ALE MLECZNE POMYJE Z CHLEBEM TO NIE WODA!!!!!! Ustawa ustawą-prawo zabrania znecania sie i zaniedbywania a przypadek Lali to ewidentny przykład zaniedbania wobec zwierzęcia wobec którego adoptujący ma jakies ( przepraszam za wyrażenie) zasr...ne obowiazki na które godził sie podpisując umowę adopcyjną .-Chiałabym wierzyc ze nie dotrzymał ich z niewiedzy, bo nie umie czytac ze zrozumieniem etc... ale niestety mam z tym problem i uwazam ze warunki umowy nie zostały dotrzymane i jesli nie bedzie poprawy to powinno wyciagnąc sie konsekwencje wobec adoptującego

Posted

Nie ma czegoś takiego, że nie doczytałem...nie można się w ten sposób usprawiedliwiać...to jest umowa! Warunki umowy zostały złamane i to jest przestępstwo! Teraz schronisko musi wyciągnąć konsekwencje...

Posted

Jak można podpisać coś czego się nie czytało, czy jak w tym przypadku czytało bez zrozumienia. Jeżeli czegoś nie rozumiem proszę o wyjaśnienie... Złożyli podpis na państwowym dokumencie, to do czegoś zobowiązuje! Podkreślam to jeszcze raz, złamali prawo łamiąc warunki umowy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...