Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

teresz10 napisał(a):
Proszę oprócz ogłoszen adopcyjnych o zrobienie ogłoszen o znalezieniu psa - moze poprostu sie zgubił ? dajcie szanse wlascicielowi - moze go szuka ? piesek dopiero po kwarantannie, zadbany - moze zwial za "ukochaną" a wlasciciel czeka na powrót...


szczepienie ma 2 listopada, więc w schronisku był od połowy października. Myśle że właściciel przyjechał by do schroniska.. Z tego co się dowiedziałam to ktoś wyrzucił go na polach naszej huty.

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję bardzo Figa. Zdjęcia wkleiłam wszystkie które sa w miare nie rozmazane, miałam niewiele czasu na cykanie fotek, on był bardzo podekscytowany po przyjeźdze do domu.
Umówiłam Rulona ;) na kastracje we wtorek. Moze wtedy uda mi się coś jeszcze pocykać.. zobaczymy.

Posted

JamniczaRodzina. napisał(a):
O matko daliście mu Rulon?Mój nieżyjący już jamniś tak miał na imię .Ten jamniś też jest do nego podobny .Czy on ma kasztanową sierść?


No mozna tak powiedziec. Jest bardzo podobny do tego psiaka z Twojego avatarku.Sierśc ma taką .. 'soczystego' koloru, nie wiem jak to określić ;)

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
ona, ona ;-)
Chyba wiele więcej się o Rulonie nie da powiedzieć póki co...


No na pewno nie znosi kotów. I watpie żeby w jakikolwiek sposób polubił. Wykazywał też troche zazdrość, ale to nic wielkiego. I podobno pod moja nieobecność chwilowa miał starcie z moją suka - o jedzenie - on zaczął. Myśle że dużo się na raz działo, nawet bardzo dużo - wyjście ze schronu - nowy dom do poznania w tym dwa psy i kot.. Tak na spokojnie na pewno jest super psem! Śmiesznie sie cieszył jak np wychodziłam z pokoju w którym był kot zamknięty - tak podgryzał stopy ;) No i jest bardzo skoczny, bałam się że zaraz sie połamie hehe, w momencie wskoczył na taboret i na blat w kuchni!

Posted

To jest młodziutki psiak pełen energii.Miałam kiedyś jamnika fana prliczek mojej teściowej,to są bardzo szybkie ptaki on dopadał je z prewdkoscią światła.On jest fanem kotów.Moje jamnicze stadko naszych kotów nie gania,ale jak zobaczą obcego to jak pogoń za lisem.:shake:

Posted

muza_51 napisał(a):
Poproszę o numer konta. Przeleje co nieco mimo że goni koty. Jamniki to moja miłość. Moja sucz własne koty nie goni ale obce to owszem.Pozdrawiam.


Muza to taka jamnicza uroda chyba niestety. Pewnie nie wychował sie z kotami..
Dziękuję bardzo za wsparcie finansowe, konto już wysyłam.

Posted

Właśnie dzwoniłam do DT zapytac jak tam nasz Rulon.
Wszystko jest w porządku, grzeczny jest, kochany, nie załatwia się..
Poinformowałam o tym że we wtorek jest umówiony na kastracje - Pani powiedziała że dopóki jest u niej to nic mu nie będziemy robic - ona się nie zgadza. Nie weźmie go juz po kastracji.
Nie będę tego komentować....

Posted

Ech...no cóż, dobrze, że w ogóle się zgodziła go przetrzymać, ale prawdę mówiąc nie rozumiem takiego podejścia.
Wyjścia są dwa - albo ciachnąć go tuż przed adopcją, albo zaufać nowej rodzinie że tego dopilnuje.

Posted

No niesety bardzo Nam wszystko utrudniła.
Ja spokojnie mogłabym go przetrzymac z dwa dni po kastracji jakby był juz dom , ale jak to zrobić jak on mi kota chce zezreć??? A mój kot nie spi cały dzien, tylko jest młody i też wariuje. Jak się ją zamknie gdzieś to odrazu gębe drze.
Pozatym często psy siedzą same, strach zostawic ich samych..

Cóż, będę się zastanawiac jak sie ktoś napatoczy, i w zależności od tego jakie będzie miał podejście do kastracji to sie zadecyduje. Ja jednak wolałabym oddac mimo wszystko po.

Pani powiedziała że jej go szkoda, i ona sie nie zgadza z moja teoria na temat kastracji.
Uważa, ze powinnismy go oddac komus i ten ktoś sam zadecyduje czy chce psa bez jajek czy z.
Na prawde próbowałam jej tłumaczyc, nawet jak go odwiozłam, mówiłam że będzie kastyrowany - Pani odrazu kręciła nosem. Ale moje gadanie nic nie daje..
Szkoda jej jajek Rulona, i nie bedzie mogła na to patrzec 'co mu zrobiliśmy' ....

Posted

Pani przejawia typowo męskie zachowania... to raczej faceci się silnie identyfikują z jajami swoich psów czy kotów... nie wiem o co tu chodzi...
Nic Olu, trzeba po porstu szukać świadomego domu, który sam zadba o kastrację.
A jak się napatoczy gdzies po drodze inne rozwiązanie, to tym lepiej.

Posted

Więc na razie jest jak jest - szkoda, ale lepszy dt niz schron. Pani dba o niego jak o dziecko. Teraz pójdą ogłoszenia to sie domek szybko znajdzie ... przytulak straszliwy... wciąż mam nadzieję ze go ktos szuka...

Posted

No własnie dziwne takie męskie zachowanie Dzika_Figo, masz racje..
No nic, musimy to jakoś przeżyć.

Florentynko jak będziesz wysyłać rzeczy do ogłoszeń, to może niech pisza w tytule że Jamnik-Częstochowa-śląsk, coś takiego ok?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...