Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Calibri]Blake jest cudownym dorosłym psem, 100% przedstawicielem swojej rasy![/FONT]
[FONT=Calibri]Niestety już po raz drugi szuka domu. Poprzedni wlasciciel trzymal go jako firmowa maskotke. Kazdy pracownik byl jego panem i wszyscy o niego dbali, ochrona wychodzila z nim wieczorami na spasery a w dzien kazdy kto wychodzil zapalic lub na przywitanie lub pozegnanie glaskal:). Niestety przyszedl dzien ze firma zmienila siedzibe a w nowej nie bylo miejsca dla Blaka:( I wtedy w zyciu Blaka pojawila sie spokojna rodzina z dwojka dzieci, domem, ogrodkiem, ciepla buda i pelna miska. Niestety po 8 mieś. rodzina przestala kochac psa bo sasiedzi nie przychylnie patrza na zwierzeta a Blake gdy tylko mial otwarta furtke wychodzil na samodzielny spacer i jak na bernenczyka przystalo z wszystkimi chcial sie zaprzyjazniac. Ale Blake ma tez w sobie "ducha straznika" i potrafi szczekiem odstraszyc intruzow za plotem:).[/FONT]
[FONT=Calibri]Blake kocha dzieci, jego kojec w pierwszym miejscu zamieszkania sąsiadowal przez ażurowe ogrodzenie z przedszkolem, chodzil wzdłuż ogrodzenia ocierając się i czekajac na glaski od dzieciakow.[/FONT]
[FONT=Calibri]Blake bez problemu jeździ samochodem. Na spacery wychodzi raczej na smyczy, kiedy jest spuszczony pilnuje sie ale lubi sobie trzmychnac i nie reagowac na wolanie, po jakims czasie przychodzi ale jak sam uzna ze chce:).Suczki kocha z psami bywa roznie z naciskiem na zaczepki i awanturki. Stosunki z kotami nieznane.[/FONT]
[FONT=Calibri]Szukam dla Blaka odpowiedzialnego i kochajacego domu. Pies jest do adopcji na podstawie umowy i po uprzedniej wizycie przedadopcyjnej .[/FONT]
[FONT=Calibri]Kontakt 510 270 973[/FONT]

Posted

Juz publikue jak mi sie uda bo sobie z technika na forum nieradze;)





Blake nie mial szczescia w zyciu zeby miec swojego jedynego opiekuna ale od szczeniaka przyzwyczail sie ze kazdy kto glaszcze jest jego i dzieki temu jego psychika jest w dobrym stanie!
Kocha wszystkich i jest pelen energii, zadowolony z zycia jakie ma. Usmiecha sie kiedy tylko moze a robi to naprawde wdziecznie, marszczac prz tym polowe pysia:)

pozdr

Posted

Drzagodha napisał(a):
Już wlazłam na szwajcary ;)

a to akurat w przypadku Blaka nie najlepszy pomysl;)

Aktualnie przebywa pod Warszawa ale w razie potzeby znajdzie sie transport!

pozdr

Posted

Berneńczyk do oddania nie pojmuję już w ogóle ludzi.Napisz coś więcej ile pies ma lat ,czy może zamieszkać w mieszkaniu czy tylko w domu z ogrodem ,czy jest zdrowy np.czy nie ma dysplazji stawów biodrowych.Zakładam ,że pies nie ma rodowodu?Wtedy łatwiej będzie mu znaleźć odpowiedni dom,by powtórnie pies nie był porzucany.Kocham berneńczyki ,to najcudowniejsze psy jakie znam szkoda ,że mam za dużo zwierząt.Jest też na forum szwajcarów Eliza Milcz która pomaga berneńczykom.

Posted

Drzagodha napisał(a):
A dokładniej to na forum ;)

http://www.szwajcary.com/index.php


Drzagodha napisał(a):
A dokładniej to na forum ;)

http://www.szwajcary.com/index.php


tak wiem stamtad "przychodze" po prosbie na dogo;)na forum szwajcarow jest cala grupa pomocowa miedzy innymi ja, nie tylko Elza;)pies zostal zabrany z Fundacji poniewaz chciala go wykastrowac, wszystko byloby oki gdyby nie wiek Blaka - 2. grudnia skonczy 8 lat!Poniewaz ostatni opiekunowie stwierdzili ze Blake zaczal uciekac (ale wracal) na dzien dzisiejszy jest obserwowany i czekam az troszke sie "zrelaksuje" zeby mu zrobic komplet badan.
Blake jest rodowodowym bernenczykiem, jakby ktos chcial to nawet mozna go wystawiac w kategorii weteranow;)
Jest cudownym psem pelnym zycia i radosci. Nie wyglada na swoj wiek, padly nawet podejrzenia ze dokumenty ktorymi dysponuje naleza do jego ojca:))ale na szczescie sa swiadkowie potwierdzajacy jego wiekowosc;). Blake bryka, niucha i ciagle sie smieje. Zawsze mieszkal na dworze przez 7lat w kojcu z ktorego go wyposzczano na noc. U ostatnich wlascicieli jego kojcem byla posesja z buda. Nie wiem czy jeszcze bylby wstanie sie zaadoptowac w domu, ale wchodzi do niego bez problemu i czuje sie dobrze.
Wyglada ze jest w bardzo dobrej kondycji, jedynie siersc wyglada nieciekawie(matowa i dosc zadka jak na ta pore roku) ale to moze byc kwestia nieodpowiedniego zywienia.
Mam duzo telefonow w jego sprawie ale niestety bariera w adopcji jest wiek:((przykre to i smutne bo kazdy mowi ze bardzo ciezko znosi smierc i odejscie czworonoga:(niestety nie jest im tak samo smutno patrzac na jego los.Sama bym go chetnie wziela ale mam dwie bernenskie suki niesterylizowane a Blakowi chcialabym oszczedzic narkozy w tym wieku jesli jego stan zdrowotny tego nie wymaga.
Blake aktualnie przebywa pod Warszawa ale istnieje mozliwosc zorganizowania transportu!

pozdr

Posted

A ja szczerze nie wyobrażam sobie żeby ten pies poszedł do adopcji bez kastracji. Na dogo jest multum psów o wiele starszych które przeszły kastrację bez komplikacji. Tym bardziej,że po kastracji pies mógłby zostac u Ciebie. Dziwne podejście

Posted

blakę fajne psisko,

wiesz ale pewnie to nie były berny!!
u bernów to duże ryzyko w tym wieku biorąc pod uwagę, że weteranów mało dozywa, awiele z bernów odchodzi w wieku 6-8 lat!!

Posted

daria1990 napisał(a):
blakę fajne psisko,

wiesz ale pewnie to nie były berny!!
u bernów to duże ryzyko w tym wieku biorąc pod uwagę, że weteranów mało dozywa, awiele z bernów odchodzi w wieku 6-8 lat!!

Tak w tej rasie to na prawdę wiekowy pies i trzeba szczególnie uważać,ale nie wykastrowany pies to też problem.Zachwyciłam się nim jest piękny jak to bernuś ,ale też mam niewysterylizowaną sunię berneńską i nawet jak przez chwilę się rozmarzyłam to odpada.Zresztą mieszkam w kamienicy i moja sunia śpi w łóżeczku co pewnie u bernulków jest raczej rzadkie.Black miał inne warunki więc pewnie trzeba szukać mu podobnych.

Posted

Owszem jak na Berna to psiak wiekowy, ale dziewczyny jeszcze nie na tyle żeby nie móc zapłodnić suczki a to chyba nie potrzebne nikomu. Jaką macie gwarancję,że dom do którego pójdzie nie użyję go do zapładniania? Otóż żadnej !

Posted

ale można mu znaleść dobry dom, taki bez suczek/ewentualnie po sterylkach, i z dobrym ogrodzeniem, ewentualnie mieszkanie i spacery na smyczach!

Ostatnio na forum mieliśmy przypadek odejścia przez narkozę dużej szwajcarki! chyba wszystkich na forum to zasmuciło

Posted

Dara wybacz ale chyba jesteś straszną optymistką. Znaleźć można owszem, ale jaka masz pewność,że domek który deklarował, że będzie z nim tylko na smyczy chodził faktycznie będzie tak postępował? Jaka masz pewność,że jeżeli w domu będą sterylizowane suczki, to że psiak nie zapłodni jakiejś psiej sąsiadki. Jaką masz pewność,że nie pójdzie do pseudo-hodowcy? Kurde to jest pies bardzo bardzo w typie, oddanie go bez kastracji jest nierozważne i nieodpowiedzialne. zeby z tego waszego bernusia za rok nie było kolejnych 5-ciu które będą szukały domu

Posted

Atomowka napisał(a):
Owszem jak na Berna to psiak wiekowy, ale dziewczyny jeszcze nie na tyle żeby nie móc zapłodnić suczki a to chyba nie potrzebne nikomu. Jaką macie gwarancję,że dom do którego pójdzie nie użyję go do zapładniania? Otóż żadnej !
Podpisuję się pod tym ,też uważam ,że bardzo ryzykowne jest wydanie nie wykastrowanego psa.Tym bardziej rodowodowego może być łupem dla pseudo hodowcy.

Posted

Dziekuej za Wasze sugestie i uwagi ale proponuje troszke zaglebic sie w tajniki wiedzy weterynaryjnej oraz rasy.Kastracja w tym wieku u berna (i nie tylko ) to jak rosyjska ruletka a ja nie bede ryzykowac jego zycia wole dluzej poczekac na odpowiedzialny domek. Prosze sobie wyobrazic ze sa jeszcze tacy ludzie do ktorych mozna miec 100% zaufanie:). Jestesmy na bardzo dobrej drodze;)

pozdr

Posted

Rasę znam bo mam rodowodową suczkę berneńską,wiem jakie są delikatne i jak szybko potrafią od nas odejść.Niestety nie mam już tak dużego zaufania do ludzi jak Ty ,ciągle widzę porzucone psy u siebie w pracy bo pracuje poza miastem,pijaków prowadzących rasowe lub w typie rasy psy.Wiem ,że tych ludzi nie stać na takie psy więc pewnie ktoś im je podarował jak nie miał co z nimi zrobić.Piszę to tylko dlatego ,że znam tą rasę wiem jakie to przytulaki i jak bardzo potrzebują dobrego człowieka ,dobrej karmy i często leczenia .Proszę tylko sprawdź dobrze dom i miej z nim kontakt.Widuję już szwajcara na łańcuchu na wsi przy budzie i goldena w dudzie w maleńkim kojcu na wsi.Jadąc codziennie do pracy oglądam to i widzę cierpienie tych zwierząt które człowieka widzą tylko gdy stawia im miskę z jedzeniem.Ludziom już na słowo nie ufam,muszę sprawdzić .Cieszę się ,że masz jeszcze zaufanie do ludzi mam nadzieję ,że znajdziesz mu dobry domek.Wiem ,że są też cudowni ludzie i oby on w końcu na takich trafił.

Posted

Mam swiadomosc tego o czym piszesz. Nigdy nie wydalam i nie wydam psa ludziom "pierwszym z brzegu". Istnieje cos takiego jak wizyty przed i poadopcyjne, odpowiednia umowa adopcyjna wiec mam nadzieje ze na lancuch nie trafi ;).Nawet w schronach podchodza bardzo ostroznie do psow w tym wieku.
Jak masz bernenczyka to moze jestec uzytkownikiem forum szwajcarow?;)

pozdr

Posted

Dzis w koncu dopisala pogoda i na chwile wyjrzalo sloneczko, mozna bylo wyjsc na spacer i w week opiekunki maja wiecej czasu na obrobke zdjec
psie ploteczki

milosc w wydaniu Blaka jest bezgraniczna jak ogladam te ujecia to sciska mi gardlo ze Blake w zyciu nie mial tyle szczescia zeby trafic w kochajace rece wtulam sie...

jestem Twoj, ufam Ci...

hej mam łachotki ...

jestem taki dostojny i czasem powazny, w koncu mam swoje latka


Blake pozdrawia i dziekuje za opieke i wielkie serce jakim zostal obdarzony

pozdr

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...