werenn Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 nie, nie jestem myśliwym i nigdy nie będę - nie umiałabym strzelić do żadnego zwierzęcia. No chyba, że do komara. Ale mam myśliwych w rodzinie i mam posokowca, który jeździ do lasu szukać tzw. postrzałków (czy jak to się zwie), a w domu jest kochanym kanapowcem, który śpi razem z moją córką Quote
Ati Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 nie dajemy wyzlow, wyzlowatych mysliwym -taka mamy zasade w adopcjach a postrzalki skad sie w lesie biora? same sie postrzelily? Quote
werenn Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 przeciez wiesz skąd się biora, więc po co pytanie a prawda jest taka, że dużo gorsze jest hodowanie zwierząt w domu, a potem ich zabijanie czy sprzedawanie do rzeźni Quote
Ati Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 cala dogomania jest o wielu- setkach, tysiacach- nieszczesciach i ,,najlepszych przyjaciolach" kopnietych w zadek rzeznie , hodowle na uboj, jedzenie miesa itd, zostawmy sobie na inne fora i dyskusje psow to nie obchodzi a nas obchodza najlepsze domy adopcyjne dla nich i dlatego nie dajemy do mysliwych Quote
dominikabankert Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 jeny nigdy nie zapomne tego faceta co do mnie dzwonił z zoologicznego: ,, to na ch....taki pies myśliwski jak nie poluje" zatkało mnie i się rozłączyłam.....:crazyeye: Quote
werenn Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ok z pierwszym się zgadzam ale, że myśliwy może być nieodpowiednim domem już nie myśliwi - czy chcesz czy nie - to też ludzie, a to od człowieka zależy jaki dom da temu psu i być może wiekszość rzeczywiście nie powinna ich mieć, ale nie nalezy uogólniać a dla ścisłości - mój mąż jest myśliwym i choć tego ni popieram, to nie zabraniam a co do psa, to częściej siedzi na kanapie niż w lesie, bo jego pan uważa, że latem mogą piesia pociąć komary a zimą może zmarznąc i zachorować dominikabankert - bo to jakiś debil był i tyle Quote
farmerka63 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 A nie boisz się, że z któregoś z polowań Twój ukochany posokowiec po prostu nie wróci - bo zaatakuje go zdesperowany , osaczony dzik ? Takich przypadków na polowaniach jest wiele. W zeszłym miesiącu od domu do domu chodził pewien myśliwy ( mieszkam na wsi). Przyjechał na polowanie z trzema psami. Jeden z nich zginął rozpłatany dosłownie przez dzika, drugi został ciężko zraniony, ale przeżył . W pogoń za "postrzałkiem " rzuciła się najmłodsza sunia - jagdterier... nie wróciła. No i szukał jej biedny, smutny myśliweczek... Quote
Ati Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Wlasnie dzwonila Tatiana , ze jedzie z kolejna suczka z jednego z nieciekawych schronow. Mowi ze sliczna, drobna,mlodziutka, i juz oczywiscie wykorzystana. Mamy kolejna do ogloszen i szukania super domu. Quote
werenn Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 powinien nawet wziąc dziesięc :-/ a jak chciał te trzy naraz upilnować? Bond w lesie prowadzony jest na otoku i nie jest spuszczany w końcu bierze się odpowiedzialność za bezpieczeństwo psa chociaż wiem, ze psy sa puszczane luzem, ale moim zdaniem to nie jest normalne Quote
farmerka63 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ati - potrzebujemy więcej kanap ! ;) A gdzie ta mała ma DT ? Quote
margaret Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 proszę o linka do - jak rozumiem - nowego wątku dla tej tanitkowej suczki, a myśliwy też czlowiek ale jeśli z wielu obserwacji wychodzi, że większość kiepsko traktuje swoje i inne zwierzęta, jeśli wyżły lądują w schronach bo kiepsko się sprawdzały na polowaniach, jeśli są ranione i/lub giną w ramach tego "hobby" swoich właścicieli - to przecież nie będziemy ryzykować, trzeba mieć jakieś kryteria wyboru, podobnie jak nie dałabym psa do rodziny uzależnionych, co nie oznacza wcale, że każdy alkoholik będzie się źle tym psem opiekował, bo bywają tacy co lepiej zadbają o psa niż o rodzinę i siebie, pomimo swojej choroby, ale czy na pewno chcemy to ryzyko testować na psiakach, które już i tak zbyt dużo przeszły? Quote
Ati Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201059-Wyzel-Niemiecki-Krotkowlosy-Mloda-Sliczna-Pani?p=16193291#post16193291[/URL] to ta dziewczynka Quote
werenn Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 no dobra to Wasza decyzja i ją szanuję, choć nie zgadzam się z wrzucaniem wszystkich do jednego wora, ani tym bardziej z porównaniem myśliwego do alkoholika ponadto Wasze "NIE" dla myśliwych rozpatrywałabym z zupełnie innej strony. Przede wszystkim uważam, że skoro stać go na myślistwo, to powinno go stać na kupno szczeniaka z rodowodem, którego wyszkoli i zdobędzie certyfikat użytkowości. Tylko takie psy powinny być dopuszczane do udziału w polowaniach. A jeżeli ja np (choć jak zaznaczam ja nie jestem myśliwym) chciałabym wziąć dorosłego wyżła ze schroniska, to trudno wymagać, żeby pies "wszystko umiał" lub, że da się go wyszkolić. Tylko, że niestety jak widzę dzwonią do Was typy, tak jak do dominikabankert i na podstawie takiej rozmowy wyrabiacie sobie opinię o wszystkich. Wszędzie są tylko ludzie. Ja sama niektórym myśliwym nie dałabym psa, ale to nie znaczy, że wszystkim. no i rozumiem, że jako DT jestem dla Was spalona ;-) Quote
Ati Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 oczywiscie ze uogolniamy i potwierdzam , ze sa wyjatki mysliwych znamy dlatego tak postanowilysmy: Kanna, Tatiana i ja mieszkajaca w rezerwacie przyrody, i wsrod dzialajacego kola lowieckiego na wielki obszar na Dt czekamy z utesknieniem:) Quote
tanitka Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ja mam sąsiada polującego, ale psa ma domowego posokowca, który nigdy na polownaiu nie był, bo jest domowym pieszczochem, śpiącym pod kołdrą. Jak spotykamy sie na spacerach, to Pan mi opowiada o losie biednych wsiowych burków, jak facet ze wsi przyprowadził do myśliwych pieska do zatrzelenia, a oni mu odmówili, jak jeden z kolegów zabrał do domu małą wiejską bezdomna sunię ciążarną..... Ilu takich jest porządnych ludzi, a ilu zastrzeliłoby psa, bo co to za róznica, czy pies, czy zając czy sarna..... ehh Quote
Wiedźma Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Mam pytanie: nowi państwo Zuźki będą dawać fotki tu czy na jakimś innym wątku? Quote
farmerka63 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Wiedźmo - to ja je tu będę wklejała, o ile jakiekolwiek wyżebrzę ;) Państwo Zuziowi nie są zalogowani na dogo i najprawdopodobniej nie będą. Mam z nimi kontakt mailowy i telefoniczny. Quote
Wiedźma Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Zachęcam Cię łagodnymi słowy do zupełnie niełagodnego molestowania ich o zdjęcia. Wyżły górą (no bo jak inaczej, skoro mają kilometry nóżków)! Quote
dominikabankert Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 a i ja sie steskniłam za widokiem tej małej wyzełkowej karzełki :) i za farmerowymi opowiesciami :([quote name='Wiedźma']Zachęcam Cię łagodnymi słowy do zupełnie niełagodnego molestowania ich o zdjęcia. Wyżły górą (no bo jak inaczej, skoro mają kilometry nóżków)![/QUOTE] Quote
martaipieski Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='dominikabankert']jeny nigdy nie zapomne tego faceta co do mnie dzwonił z zoologicznego: ,, to na ch....taki pies myśliwski jak nie poluje" zatkało mnie i się rozłączyłam.....:crazyeye:[/QUOTE] ja tez nigdy nie zapomne gosci ktory dzwonił do mnie w sprawie owczarka, nie był to mysliwy ale jakis chory rozmnażacz, mowi mi ze ma suke tej rasy i chciał adoptowac onka rokiego a jego pytanie było taki : ,,czy ten pies ma wyżymane jajca?? " ludzie potrafia człowieka powalic :/ Quote
dominikabankert Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 martaipieski zatkało mnie...ten pan chyba myślał nie mozgiem tylko tymi wyżymanymi jajcami...... Quote
martaipieski Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 mnie tez zatkało, pierwsze co przyszło mi do głowy ze skoro on uzywa takiego słownictwa dzwoniąc do kogos od kogo chce adoptować psa, gdzie powinien zrobic dobre wrazenie to on takie teksty rzuca!!!!! ciekawe w jakich warunkach zyje ta jego suczka:( mam nadzieje ze nie znalazł on psa ktory nie ma wyzymanych jajec i ze jego ,,hodowla" nie ruszyła:( to był zwykły wieśniak,prostak jakich niestety po tym swiecie chodzi wielu:( czesto tez mam telefony od ludzi ktorzy dzwonia w sparwie rasowego psa w wiekszosci chodzi o suczki i zarzucaja nam ze my sie znecamy nad psami sterylizujac je!!!tłumacze takim baranom ze znecanie sie to np. trzymanie psa na łancuchu gdzie u sasiada suczka ma cieczke a on biedak isc do niej nie moze bo przykuty jest do budy!! ale dl takich baranów to chyba za trudne by zrozumiec, tak samo nie wiem czemu jak sie idzie do takiego wieśniaka bo ma psa bez budy i mu sie mowi ze pies bude miec musi to oni zaraz maja teksty typu: dziecmi sie zajmijscie, albo ze ten pies ma lepiej niz człowiek, jednemu jak powiedziałam ze moje spia ze mna w łóżku to powiedział ze jestem pojeb..... no cóż duzo bym mogła o tym pisac i mnozyc przykłady ale nie bedziemy watku zasmiecac bo to nie na temat :D pamietam tylko jak znajoma zbierała pieniadze na schronisko i wiedziałaze ktos o dzieciach wyskoczy wiec wydrukowała nr. konta do domu dziecka długo nie czekała na komentarz, pewna pani powiedziała ze na psy zbieraja a na dzieci?? wiec wreczyła jej nr konta do domu dziecka :D a tu fotka zuzi ktora dostałam od farmerki:) [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2259/zuza2.jpg[/IMG] juz z nowego domku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.