Jump to content
Dogomania

kochana Sawa - wspaniała delikatna duża sunia... ma dom :) ma dom!!!


Recommended Posts

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czy ktos moze napisac cos wiecej na temat Sawusi?tzn czy ktos ja dobrze zna i wie cos dokladniej o jej dotychczasowym zapewne bardzo smutnym zyciu...:(czy ona zyla w mieszkaniu?czy umialaby zaakceptowac 4-letnie dziecko i mala sunie?czy jest zdrowa czy wymaga leczenia?(pytam o to bo jesli w domu sa inne zwierzaki to wazne zeby sie nie zarazily np jakas dermatologiczna choroba) sadzac po filmikach jest cudowna i widac ze baardzo kochana,co ma sie z nia stac jesli nie znajdzie na dniach domu?bo nie bardzo rozumiem...?

Posted

Sylwusia, Sawa trafiła do przytuliska jako pies bezdomny. moze i miała dom, nie wygladała na bardzo zabiedzoną, moze sie zgubiła. Nie wiadomo.
Ona akceptuje wszystko, i wszystkich to wspaniały ufny i miły pies.
Czy zdrowa? Na oko zadnych chorób, zmian skórnych nie widac. W przytulisku miała operację stawu bo kulała i wszysko teraz ok.

Posted

cala noc prawie wogole przez nia nie spalam,ja mysle ze ona jest pieknym psem,przeciez zeby byc ladna wcale nie musi by rasowa...napisaliscie ze ma miejsce do soboty tzn?do wczoraj? a co dalej?gdzie ja wywioza,co maja w planach?ja przeczytalam to troche pozno ale na tych filmach i fotkach zauroczyla mnie ta bidula i teraz mam dylemat...chcemy z mezem adoptowac jakas bide,wiadomo jaka jest rzeczywistosc w schronach wogole zima...:(mieszkam w niemczech ale chcialam psaz polski bo one maja duzo gorsza sytuacje jak tutaj ale moj maz dojrzal w poniedzialek gluchego bidaka tu w naszym schronisku i w piatek bylismy go odwiedzic a dzis mamy zabrac na spacer i zobaczyc czy zaakceptuje nasze zoo+dziecko bo jest troche dziki,nie wiedza co przeszedl bo go znalezli i jest tam niewiele ponad miesiac ale ma nerwowe objawy obgryzania lap,strasznie nam go szkoda.mimo to mysle ze Sawa ma mniej ciekawa sytuacje w polsce:(czekam na meza az wroci z pracy to porozmawiam z nim...chcialabym pomoc tym wszystkim biedakom ale to sie nie da niestety jest ich tyle ze niewiadomo kogo zabrac:( to ten ciapek o ktorym myslimyhttp://www.tierheim-luebeck.de/start_.asp?Zeit=10:31:11&BesucherID=-63210386.napisz prosze co ma sie z nia stac ,gdzie obecnie jest?

Posted

Sawa jest strasznie kochana, ona wszystko zaakceptuje, na koty możemy sprawdzić u znajomych (mają 5)

ona każdego psa czy sukę akceptuje, nie jest konfliktowa. Ludzi wszystkich kocha jak tylko zobaczy, nawet obcych. Ma jakieś 3 lata, z nogą jest coraz lepiej, była rehabilitowana i teraz już jej wystarczy dobrze dawkowany ruch. usunięto jej głowę kości udowej. tak jak widać na filmie - porusza się normalnie. pytaliśmy o ew. problemy na starość - może ich wcale nie być!

aha, Sawa jest czysta, wychodzi na spacery i załatwia się na zewnątrz!

wcale nie jest też duża, jest dość niska - taka ponad kolano, budowę ma trochę rottweilerowatą :) taką krępą (co jak mówi wet jest korzystne dla tej jej nogi)

jest tak kochana, szkoda mi jej. rozsyłałam link z info o niej po ludziach i NIKT się nie odzywa :( u nas takich psów jest masa :( wszyscy je lubią, podobają się wszystkim... ale każdy już ma albo coś :(

Posted

mru napisał(a):
teraz grozi jej wieczna samotność :/

Oby nie:-( Bo ona wcale nie jest zwyczajna:-) Jest wyjątkowa, piękna, madra i trzymam bardzo mocno kciuki, zeby ktoś to dostrzegł:-).. Ten jeden jedyny człowiek, który podaruje jej dom do końca życia:-)

Posted

witajcie,dzisiaj mam trudny dzien:(tak jak pisalam mielismy dzis spotkanie ze Spikem ze schronu,to bylo juz wczesniej umowione no i pies podjal decyzje za nas.Rozmawialam wczesniej z mezem o Sawie,pokazalam mu ja i stwierdzilismy ze jesli Spike nie zaakceptuje naszej rodziny to skontaktuje sie w sprawie Sawy.Opikunowie Spika powiedzieli nam o nim ze ma chyba jakies zaburzenia psychiczne,ze jest chaotyczny i gluchy i nie znaja jego przeszlosci,pomimo tego postanowilismy sprobowac,bo uznalismy ze w tej sytuacji bidok nie ma szans na adopcje i jestem w szoku ze ludzie u ktorych pies przebywa prawie dwa miesiace nic o nim nie wiedza,to naprawde dziwne.Mielismy go 3 godziny,przez pierwcze okolo 30 minut byl nerwowy i dziki a potem stopniowo uspakajal sie.Wyobrazcie sobie ze pies ma doskonaly sluch,jest strasznie inteligentny i nie chcial juz wyjsc od nas z domu,lezal przyklejony do meza i lizal go niemilosiernie...jutro ma wizyte u weta i nie moge go oddac bo ppeknie mi serce:((( (moj avatar to fotka Spika) JEST MI NAPRAWDE OGROMNIE PRZYKRO BO MYSLE CALY CZAS O BIEDNEJ SAWUNI,NAPRAWDE MNIE URZEKLA KOCHANA I GDYBY NIE SPIKE TO NIE WACHALABYM SIE ANI CHWILI:( rozmawialam z kuzynka z polski maja dom i zadnych zwierzat ale nie chca jej:(,nie rozumiem takich ludzi:(((my mieszkamy w naprawde malutkim szeregowcu i mamy dwa psy,wille ze swinkami(wszystkie ze schronu)i ogromne akwarium z rybami a drugie z dwoma zolwiami(porzucone nad stawem)+4 letnie baaardzo absorbujace dziecko i miescimy sie i zyjemy a inni maja ogromne domy ale niestety ani krzty serca...wyc sie chce takie to straszne.Naprawde strasznie mi przykro,przysiegam ze mialam dobre intencje,mimo wszystko chcialabym wiedziec dakad ona trafi,bede myslec dalej co robic moze cos madrego wymysle,napewno wrzuce na nk apel o malej i bede pytac znajomych.Znacie fundacje Emir?

Posted

sylwusia, nie szkodzi! ważne, że kolejny zwierzak będzie u Was bezpieczny i szczęśliwy :)

fundację Emir znamy, tylko co z tego? żadna fundacja nie jest w stanie - fizycznie i finansowo - uratować wszystkich psów :( utrzymanie psa to kupa kasy miesięcznie :( sam hotel 350-400 zł, do tego karma kilkadziesiąt zł... i ew leki (nie wiem jak to biodro Sawy, ona jest teraz na trocoxilu a to 100 zł. miesięcznie)...

wyciągnęliśmy Sawę do hotelu, czyli na łańcuch nie trafi tylko ile można ciągnąć płacenie ponad 500 zł miesięcznie :( na zaś nie mamy pieniędzy, musimy zbierać a ludzie mają słomiany zapał i Sawa za miesiąc może nie mieć w ogóle kasy a hotel za darmo psa trzymać nie będzie to jasne...

dlatego nie ma wyjścia, muszę żebrać :( i szukamy domu NA GWAŁT :(:(:(

jeśli ktoś chce nas wspomóc pieniężnie:

22 1370 1109 0000 1706 4838 7304
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa

z dopiskiem: Sawa


Sawę można adoptować wirtualnie! nawet częściowo!

Posted

ja nie odchodze od laptopa,mam teraz wyrzuty sumienia,sprobuje choc troche pomoc finansowo i szukam tutaj organizacji ktora zajelaby sie adopcja Sawy tutaj w niemchech,moze cos mi sie uda zrobic:(ciagle patrze na jej fotki...:(ale wazne ze poki co jest jeszcze bezpieczna i jest jeszcze troche czasu

Posted

ona teraz jest pod naszą opieką, nic jej nie będzie. domu szukamy dalej, nie ma co się łamać... ogłoszenia ogłoszenia i jeszcze raz - ogłoszenia!

Posted

sylwusia napisał(a):
ja nie odchodze od laptopa,mam teraz wyrzuty sumienia,sprobuje choc troche pomoc finansowo i szukam tutaj organizacji ktora zajelaby sie adopcja Sawy tutaj w niemchech,moze cos mi sie uda zrobic:(ciagle patrze na jej fotki...:(ale wazne ze poki co jest jeszcze bezpieczna i jest jeszcze troche czasu


kazda pomoc sie liczy!!Moze wlasnie ktos u Ciebie moglby pomoc Sawie.Szybko sie nauczy jezyka :)
Sawa jest bezpieczna, ale przez to kolejnemu psiakowu mru nie bedzie mogla pomoc, bo nie bedzie kasy i miejsca.a Sawusia moze natychmiast isc do nowego domu, i blyskawicznie sie tam zaaklimatyzuje!

Posted

Caly czas probuje skontaktowac sie z pania ktora szuka domow tutaj dla biedakow ze schronu w swinoujsciu,musze zapytac jak to jest organizowane i czy moze dac ogloszenie Sawy na swojej stronie.Jak narazie nikt tam nie odbiera ale bede caly czas probowac i dam pozniej znac co mi powiedziala.PS. nasz schronowy bidok czuje sie juz u nas jakby mieszkal tu od zawsze,jest taki cudny ze nie rozumiem jak ktos mogl wyrzucic takie kochane zwierze...bestie:(((

Posted

sylwusia napisał(a):
Caly czas probuje skontaktowac sie z pania ktora szuka domow tutaj dla biedakow ze schronu w swinoujsciu,musze zapytac jak to jest organizowane i czy moze dac ogloszenie Sawy na swojej stronie.Jak narazie nikt tam nie odbiera ale bede caly czas probowac i dam pozniej znac co mi powiedziala.PS. nasz schronowy bidok czuje sie juz u nas jakby mieszkal tu od zawsze,jest taki cudny ze nie rozumiem jak ktos mogl wyrzucic takie kochane zwierze...bestie:(((


to probuj w taki razie, i dziek za wsparcie!!

ucałuj od Ciotki golf swego nowego podopiecznego :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...