kasia123 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Witam Szukam nowego lepszego domu dla Luny. 8 lat temu zabraliśmy ją ze schroniska. Była oczkiem w głowie mojego męża niestety 2 lata temu mąż nagle umarł. Od tego czasu życie Luny nie jest już takie różowe. Nikt w domu się z nią nie bawi - nie mamy na to czasu i serca. Moja corka od tego czsu jej nie lubi i ciągle mówi, że jej nie chce, że mam ją oddać. Czekałam 2 lata na zmianę ale jest tylko gorzej - przestała z nią wychodzić. Pies cierpi - często czeka cały dzień na mnie aż wrócę i ją wyprowadzę. Szkoda psa. Luna jest 8 letnim kundekliem, rudo-białym z pięknym ogonem, sierść raczej długa. Średniej wielkości, szczupła ( waga około 13 kg). Jest zdrowa - szczepiona, odrobaczana, w kwietniu miała usuwany kamień z zębów. Jedyny problem zdrowotny to żywienie może jeść tylko suchą karmę na bazie jagnięciny (jestem skłonna pokrywać koszty jej karmy - zjada około 6-7 kg Puriny). Jest bardzo przyjazna wiecznie niedopieszczona, posłuszna. W domu nikomu nie przeszkadza - to dobry pies i zasługuje na normalny kochający dom. Proszę pomóżcie mi znaleźć go dla niej. Quote
toyota Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 To nie ten dział. Powinnaś napisać w dziale " Psy w potrzebie". Tutaj na dogo sunia domku nie znajdzie , bo wszyscy mamy często po kilka psów. Oczywiście to nie zaszkodzi , bo może ktoś coś doradzi lub pomoże. Podstawą znalezienia domu dla psa są ogłoszenia - im więcej tym lepiej ( na różnych portalach ). Dobrze byłoby też ogłosić ją na allegro. Czy masz konto i umiesz zrobić aukcję ? Quote
bartek1208 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 nie chce żeby to zostało odebrane jako atak ale córce przydałaby się drobna pomoc psychologa. Quote
toyota Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 A mnie naszła jeszcze taka refleksja. Po mojej śmierci mam nadzieję , że moi najbliżsi zaopiekują się moimi psami. Po pierwsze mam nadzieję wychować córeczkę tak , żeby kochała zwierzęta i była odpowiedzialnym człowiekiem. Po drugie myślę , że moi najbliżsi wiedzą ile te psy dla mnie znaczą , ile dają mi radości i , że zaopiekują się nimi ze względu na pamięć po mnie. Spróbuj to wytłumaczyć córce , żeby zajmowała się sunią ze względu na jej Tatę , na tyle na ile oczywiście może , bo jest przecież jeszcze dzieckiem i ma swoje sprawy i obowiązki. Ty też powinnaś zająć się psem Człowieka , z którym spędziłaś , jak domniemam kawał życia. Nie sądzisz , że jesteśmy to winni zmarłym ? Quote
Sybel Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Co do żywienia - ona nie może, czy nie lubi jeść innej karmy? Bo to zasadnicza różnica. Przykro mi, że znalazłyście się w takiej sytuacji - mam na myśli Was wszystkie. Pamiętajcie, że ta strata, która dotknęła Was, dotknęła też Lunę, ona tez straciła kogos bardzo bliskiego. Może spróbujcie poukładać sobie jeszcze raz wszystko, w weekend pojedźcie razem do lasu czy gdzieś na długi spacer, pobawcie się piłką czy patykiem, uciekajcie Lunie, chowajcie się jej. Może takie spacery pomogą jako zbiorowa terapia, nieco spóźniona, ale jednak. Mi w każdym razie spacery z psami pomogły, gdy straciłam bliskich, dodały mi sił i chęci do życia. Jesli to nie pomoże, to poróbcie Lunie zdjęcia i ją ogłaszajcie ze zdjęciami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.