Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A więc tak: z Boska zrobił się straszny niejadek... jak w pierwszy dzień coś jadł,tak teraz czasem wieczorem skusi się i zje kilka kęsów jakiegoś mięska. Najgorzej w sumie było z tabletką na odrobaczenie,której nie ruszył,zmieszałam ją z różnego rodzaju jedzonkiem,ale nie skusił się :( Będę musiała się wybrać do weta po nowe tabletki i próbować na nowo... bo ta kochana przylepa bardzo sprytna jest i wyczuła :evil_lol: Tym razem pasztet musi pomóc...
Bosuś zgadza się z kotkami,ale one to początkowo miały z nim ciężko,jedna z moich rozpieszczonych kotek dostała biegunki ze strachu,więc musiałam poświęcić jej troche więcej czasu niż zwykle żeby się przekonała,że Bosek nie jest groźny,a ja ją kocham wciąż tak samo mocno i na szczęście już jest wszystko okey i się przyzwyczaiła :)
Zauważyłam też u Boska paniczny strach o to żeby nie został sam...Może ma jakiś uraz z przeszłości,nie wiem...:roll: Kiedy wyszłam z mamą z domu,a Bosek został jedynie z moim bratem,który spał,szczekał,skamlał do tej pory,dopóki brat się nie obudził i nie wpuścił go do pokoju i nie pogłaskał... ale spokojnie ,bo mam wyrozumiałego brata :evil_lol: Najwyżej mniej pośpi :diabloti:
Poza tym jak gdzieś wychodzę to strasznie to przeżywa i przez całą moją nieobecność siedzi pod drzwiami i nasłuchuje czy czasem nie idę. A jak już się pojawię w domu to chodzi za mną krok w krok i patrzy tymi swoimi kochanymi oczkami,że aż mi się płakać chce... Przykładowo jak się budzę rano od razu podchodzi do łóżka,macha ogonem,przytula się,później kładzie się na plecach pokazując swój brzuszek i już nie może doczekać się spacerku :loveu: Jest po prostu przekochany i cieszę się,że na te stare lata znalazł kochający domek,miłość i wszystko to co mu się należało po tych wszystkich latach spędzonych w schronisku...

Bo ta miłość nie zna granic !


I przeciągam się... :loveu:

Posted

nasze schroniskowe psiaki bez problemu wyczuwają tabletki w parówkach i kiełbaskach :evil_lol: najlepiej w jakimś pasztecie, albo serku :eviltong: chcociaż mamy już specjalistów nawet od takich sztuczek - np. Kropkę :diabloti::diabloti:
Beatko, przyzwyczajaj Boska do zostawania w domu, żeby nie było potem problemu jak pójdziesz do szkoły ;)
Kochany z niego psiak :loveu:

Posted

W ogóle byliśmy dzisiaj z Boskiem u weterynarza na badanie jego ząbków,które jak na jego wiek są w dobrym stanie.Ma troszkę kamienia nazębnego,ale to jeszcze nic strasznego. Zważyliśmy Boska i waży równo 12,5 kg choć wydawało mi się ,że więcej. Poza tym kiedy wet spojrzał na Boska i zapytał o wiek,powiedziałam mu ,że ma koło 10 latek to powiedział,że myślał,że ma 5-6 lat. Oj bardzo dobrze trzyma się to moje serduszko.:loveu: Dostaliśmy jakieś tabletki na odrobaczenie i już mam nadzieję,że w końcu je zje :cool3:

Edit: Zjadł :loveu:

Tak tak zacznę go przyzwyczajać do zostawania w domu :) Nawet za radą weta kupię książkę i postaram się jakoś bardziej zrozumieć jego psi język.:razz:

Posted

Pewnie,że się przyzwyczaił :) Dzisiaj nad ranem miałam ciekawą niespodziankę,śpie sobie,kiedy nagle czuję obok siebie coś miękkiego,ciepłego - sierść... tak myślę,że to na pewno kot,otwieram oczy i patrzę a tu Bosek zadowolony śpi sobie ze mną :evil_lol: Zawsze śpi na swoim dywaniku,ale chyba już zmienił zdanie i woli spać na czymś jeszcze bardziej miękkim :diabloti:
Co do jedzenia,to na ogół je mało i jak już je to co 2 dni i tylko wieczorem coś podziubie...jednak w formie jest znakomitej. Jakieś 2 dni temu poszłam z nim na 2,5 godzinny spacerek w pewne miejsce,na trawkę gdzie mógł się wyszaleć,pobiegać za patyczkami, co bardzo mu się to podobało i nie dawał nawet śladu zmęczenia.Uradowany,że heej ! :loveu:

Posted

Beatkaa napisał(a):
Pewnie,że się przyzwyczaił :) Dzisiaj nad ranem miałam ciekawą niespodziankę,śpie sobie,kiedy nagle czuję obok siebie coś miękkiego,ciepłego - sierść... tak myślę,że to na pewno kot,otwieram oczy i patrzę a tu Bosek zadowolony śpi sobie ze mną :evil_lol: Zawsze śpi na swoim dywaniku,ale chyba już zmienił zdanie i woli spać na czymś jeszcze bardziej miękkim :diabloti:
Co do jedzenia,to na ogół je mało i jak już je to co 2 dni i tylko wieczorem coś podziubie...jednak w formie jest znakomitej. Jakieś 2 dni temu poszłam z nim na 2,5 godzinny spacerek w pewne miejsce,na trawkę gdzie mógł się wyszaleć,pobiegać za patyczkami, co bardzo mu się to podobało i nie dawał nawet śladu zmęczenia.Uradowany,że heej ! :loveu:


Ja tak czytam Twoj post, ze czujsz obok siebie coś miękkiego, ciepłego... i mi zupelnie z czyms innym skojarzylo. Jak dobrze, ze sie mylilam! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

A tak w ogole to super ze Bosio sie tak szybko zadomowil! :loveu:

Posted

Sabina02 napisał(a):
Ja tak czytam Twoj post, ze czujsz obok siebie coś miękkiego, ciepłego... i mi zupelnie z czyms innym skojarzylo. Jak dobrze, ze sie mylilam! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Oj Sabinko o czym ty myślisz :diabloti::diabloti:

  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki kochane... jestem na skraju załamania :( Po dzisiejszym wyjściu z domu ( kiedy został zupełnie sam) zdemolował wejściowe drzwi w ciągu godziny...:roll: Do tej pory kiedy zostawał sam,(tzn.beze mnie )tylko skomlał i się żalił,ale nigdy nie zrobił czegoś takiego... Nigdy wcześniej (przed adopcją) nie dowiedziałam się,że kiedyś z tego powodu został oddany do schroniska. Nie wiedziałam,że dojdzie aż do takiej rzeczy.Ostatnio przeglądając poprzednie posty kiedy to jakaś tam pani adoptowała parę lat temu Boska doszłam do wniosku,że przyczyniła się do takiego stanu rzeczy...zabierała go ze sobą wszedzie aż w końcu wpoiła w niego fakt,że zawsze ktoś z nim musi być.... Nie popieram tego,że go oddała aczkolwiek rozumiem ją już teraz dlaczego to zrobiła... - nie miała innego wyjścia...Nie wiedziałam,że tak było,pewnie też nikt nie wierzył w to,że taki pies jak Bosek może demolować mieszkanie :( :(Ja będę walczyć o Boska,ale jest cięzko i muszę to przyznać...:placz: Chciałam wypróbowac na nim różnego rodzaju metody takie jak proponował mi weterynarz i liczne książki,jednakże to niemożliwe.Obecnie w domu przebywa 5 osób i nie jestem w stanie wszystkich „wygoni擿eby ćwiczyć z Boskiem pozostawanie z nim w domu stopniowo zaczynając od paru minut,stopniowo zwiększając długość... Nie wiem co robić... :shake:zazwyczaj ktoś u mnie jest w domu,jednak kiedy pójdę do szkoły będzie to naprawdę trudne... Może jakieś tabletki na uspokojenie... sama już nie wiem. Nie chcę go oddawać do schroniska,bo naprawdę musiałaby być to już ostateczność,postaram się z całych sił temu zapobiec bo kocham go całym sercem i poprostu nie wyobrażam sobie tego.Będę o niego walczyć... Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia moich drzwi:






:placz::placz:

Posted

Beatko wysyłam PW ;) spokojnie - sposobów jest wiele, dlatego też mówiłam i pisałam o tym, że Boska trzeba od początku uczyć zostawiania i absolutnie nie rozpieszczać, bo tamta Pani po prostu go bardzo rozpieściła :mad: Bosek w schronisku nie raz był zamykany gdzieś i drzwi nie zdemolował żadnych, wiadomo, że w domu jest trochę inaczej, potrzebna jest przede wszystkim współpraca całej rodziny. Jest kilka podstawowych zasad, które moga Wam pomóc. Można stosować też klatkę kenelową - jest wiele przeciwników tej metody, ale według mnie jest ona skuteczna i wielokrotnie pomogła zdesperowanym właścicielą - podobno sytuację miała jedna z naszych wolontariuszek. Ola wzieła do domu Harnasia, który jest dużo większy od Boska (miał nie jeden, a conajmniej 3 domy - o tylu wiemy) i demolował Oli wszystko :shake: Do dzisiaj musi być bardzo czujna, ale klatka została zastosowana i pewnie gdyby nie ona to szybko by się poddali...

Posted

Szczerze mówiąc to nie wina Boska a jego starej właścicielki i było wiadome od początku, ze moze się tak zachowywać..... jest jednak wiele sposobow jak pisze Mysia w ostateczności klatka. Ale stopniowe zostawianie go i nagradzanie za dobre zachowanie tez powinno dac efekty ale trzeba to robić bez przerwy i koniecznie trzeba zawziac się w sobie;)

Posted

Dziękuje dziewczyny za wsparcie :) Wezmę się za Boska... ale poza tym jestem bardzo zdenerwowana na jego byłą właścicielke..:angryy: .pies tu nie zawinił to rzecz jasna... przez takich nieodpowiedzialnych ludzi są później problemy... :shake: Ponadto tak jak już wspominałam nie wiedziałam Przed adopcją,że mogą być takie trudności z zostawaniem Boska w domu...:roll:
Nie mam tu żadnych pretensji broń Boże ! Chodzi mi tylko o to,że nie byłam wtajemniczona w jego przeszłość.Dopiero przez przypadek już Po adopcji "chodząc "po wątku czytałam jak to było wcześniej...więc jak na początku tak bardzo pilnował człowieka nie zwracałam na to aż takiej uwagi....
Ah no jakoś to będzie - musi ! :razz: Z całego serca się o to postaram :p

Posted

wapiszon napisał(a):
Beatko, nie poddawaj się. Korzystaj z rad Cioteczek i .... nie zostawiaj Boska. Trzymam za Was kciuki:)


Dziękuję dziękuje ! Z Waszą pomocą na pewno się uda :)

Posted

Zacznijmy od tego,że jakby nie było w ostatnich dniach po nieszczęsnym zdemolowaniu drzwi Bosek stał się niesamowicie pojętny.Wracając do feralnego dnia,po całym zdarzeniu kiedy kilkakrotnie zaprowadzałam go pod drzwi i mówiłam,że „nie wolno“ to od razu uciekał z tamtego miejsca z podkulonym ogonem..jakby wiedział,że zrobił źle:roll:.Staram się go co parę dni zostawiać trochę samego w domu narazie na bardzo krótki czas czyli ok 10min ...narazie tylko tyle,ale tak będzie dla niego lepiej.Szukałam po necie różnych sposobów i nawet do jednego się zastosowałam żeby zacząć go przyzwyczajać,że nie zawsze ktoś z nim jest.A mianowicie chodzi o to,żeby samemu zamknąć się w pokoju bez psa ,a jego„zostawić samopas
Po tym ćwiczeniu zachowywał się spokojnie i jak przyszłam zobaczyć gdzie jest to właśnie wstawał ze swojego legowiska żeby się ze mną przywitać. Stosuję też tzw.ignorację czyli przy wychodzeniu i przychodzeniu do domu nikt się z nim nie żegna ani nie wita,z tego względu,żeby wiedział że wychodzenie i przychodzenie do domu jest normalne i nie trzeba robić z tego „teatrzyku“. Dopiero po jakichś 5-10 min przywołuję go do siebie,głaszczę i przytulam.

Dzisiaj Bosek bardzo mile mnie zaskoczył,od dłuższego czasu starałam się go nauczyć komendy „ siad“ i dzisiaj po raz pierwszy nie musiałam przy tym mu pomagać,sam usiadł :multi::multi: ... Na smyczy też już lepiej chodzi,chociaż zdarza mu się (co jest denerwujące w mieście) ciągnać niemiłosiernie i chodzić byle jak,jednak już z każdym dniem jest coraz lepiej :) Ponadto zawsze za mną chodził po domu krok w krok,teraz zdarza mu się to rzadziej,czasem tylko wyjdzie z pokoju i zerknie,ale jak mnie zobaczy to od razu idzie spowrotem na miejsce ( bo kiedyś zawsze mówiłam mu żeby zostawał,więc chyba zapamiętał). Nie czuję się przynajmniej na każdym kroku pilnowana :mad:no i myślę,że taka równowaga w relacjach właściciela z psem powinna być.

Cieszę się,że zrobił takie postępy i wierzę gorąco,że dalej będzie szło równie łatwo tak dalej.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym wątek za pomoc... Naprawdę byłam załamana po ostatnim incydencie i wsparliście mnie co dużo mi dało.Teraz wspólnie z rodziną w miarę możliwości postaramy się o to,aby to się więcej nie powtórzyło i żeby Bosuś nie musiał się już martwić o to,że pewnego dnia wszyscy znikną,nie wrócą i zostanie sam.

A no i najważniejsze mam nadzieję,że nikomu nie przyszło na myśl,że oddam Boska do schroniska... o niee! Pani Aniela dodała mi otuchy :razz: W końcu aż tak nie zdemolował mi mieszkania jak Jej Pola...ohh...tak,Bosek raczej taki nie jest :cool3:

Posted

Pani Aniela?:evil_lol: Poleczka to był ewenement ale i tak bardzo miło ją wspominam bo jak bosek-była bardzo dobrym psiakiem dla ludzi:roll: Różnica tylko taka ze Bosek demoluje bo się boi i chce się wydostać, a Poleczka demolowała z nudy:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...