Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pamiętacie TO? Bo ja mam nadzieję, że mój kurczaczek już nie. :-(




[quote name='Ania_i_Kropka']Wreszcie dotarł do mnie kabel i mogę wstawić kilka zdjęć z piątkowej imprewzy adopcyjnej.

Dimek w schronisku przed wyjazdem



Kiedy wreszcie pojedziemy? Nudzę się


Całkiem tu fajnie, dużo ludzi i nowych zapachów i dźwięków



Idziemy pospacerować po starówce, może ktoś nas zauważy i pokocha



Po spacerze nie ma to jak miska wody



I czekamy dalej


Oooo dzieci jak fajnie!!! Jak ja kocham dzieciaki



Jestem zmęczony i troszkę się zdrzemnę


Posted

Już sa nowe fotki, Brązowa mi wysłała :lol:

Pierwsze od mamy_Doroty, nastepne inspektorskie;







Tak mnie miziaj, to uwielbiam!!! :loveu:











:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



A teraz: NAJPIĘKNIEJSZE!!!! KONKURSOWA FOTA!!!!
MIŁOŚĆ :loveu: :loveu: :loveu:
Dzieciaczki takie śliczne!!!! Mamo_Doroto, jakie masz kochane maluchy!!!

Posted

Tak wygląda maltretowany przez mamę_Dorotę Brylantowy Dimuś :loveu:

A cioteczka brązowa się pospieszyła. Gdyby się wstrzymała do dzisiaj to by się jeszcze załapała na domowe faworki :eviltong:

Posted

Cytat:Napisał Ania_i_Kropka
My widzimy w nim cudownego, kochanego i ślicznego psiaka, czyli takiego psa jakim Dim niewątpliwie jest. Niestety ludzie odwiedzający schronisko widzą w nim jedynie starszego mieszańca, nie pomaga reklamowanie Dima. Dla ludzi jest za stary i taki zwyczajny. :angryy:

ewatr napisał(a):
to wychodzi mi na to , że nasz Dimek potrzebuje dogomaniaka :eviltong:
żeby to wszystko dobre w nim zauważył
bo on ani stary :angryy: ani zwyczajny nie jest :shake:




To było 7.09.2006 -wróżka czy co? :razz:

Posted

[quote name='mama_Dorota']

To było 7.09.2006 -wróżka czy co? :razz:

Mama Dorota :loveu:

czarownica pewnie jak nic ta ewatr :diabloti:

ale grunt , że wyszło na moje :eviltong:

Posted

U mnie wygląda to dokładnie tam samo z tym, że taka garść jeszcze wyłazi nawet po niedbałym przejechaniu jakiejkolwiek części miśkowej.

Pozdrowienia dla ślicznego kochanego terapeuty i jego opiekunów.

Posted

Dzisiaj wszedłem tylko po to żeby napisać że wątek chyba umarł śmiercią naturalną a tu kilka stron się po tak długim milczeniu w dwa dni przerobiło. Cieszy że wszystko OK. Czy Dimek z Pirulcem się już dogadali bo o tym nic nie napisaliście.

  • 4 weeks later...
Posted

Hej mamcia, jak Brylancik? Nadal robi za terapeute? Sliczny na zdjatkach. A ja tez mam dziecinke juz trzecia:multi: corenke z Gdyni mam:eviltong: Zabunia Tosia do nas zawitala. Czyz nie pieknie byc mamcia dla takiego stadka?:lol: Pozdrawiamy:loveu:

Posted

To gratuluję trzeciej pociechy! :lol: Wstaw jakąś fotkę -nie obrazimy się.

A Brylantowy Dimuś -wersja domowa Chicken (chyba tak to się pisze :evil_lol: ) bo jak dzieci stwierdziły ma :crazyeye: dziób (w końcu przez całe życie przyzwyczajone do bardziej płaskich mordeczek) oczywiście nadal robi za terapeutę, lekarza, pielęgniarkę itd, itp. Właśnie w poniedziałek Krzyś (starszy) miał straszną gorączkę -40 stopni i choć już kiedyś miał tak wysoką, to nigdy w życiu nie było z nim tak źle. On już mi się przelewał przez ręce i przez moment miałam wrażenie, że mi dziecko umiera... Pies nie odchodził od niego nawet na sekundę. Nawet miski z wodą i jedzeniem musiałam mu przynieść, bo w przeciwnym wypadku by chyba nie pił. A jeść zaczął dopiero wtedy gdy minął kryzys. Cały czas lizał mu nosek, rączki, nóżki i cały czas leżał koło niego na łóżku mimo, że normalnie to raczej na łóżko się nie pcha bo mu za gorąco. Słuchajcie on nawet na dwór nie chciał wychodzić, bo musiałby Krzysia zostawić. Przez dwa dni mój kurczaczek nie chciał wychodzić w dzień -był tylko sprint rano i wieczorem. Całe szczęście, że we wtorek wieczorem pozwolił córce się wyprowadzić na dłuższy spacer -wtedy się domyśliłam, że u synka kryzys minął -ale i tak jeszcze przez 2 dni pilnował mi Krzysia choć już nie na ale koło łóżka. Z czego oczywiście dzieci były baaaaaaardzo niezadowolone. :evil_lol:
To naprawdę jest cudo, prawdziwy klejnot nie pies. Po prostu BRYLANT! Cały czas mnie czymś zaskakuje. Czasem mam wrażenie, że on czyta w myślach. A jego niektóre przeczucia są wprost niesamowite. Wystarczy tylko uważnie go obserwować. Naprawdę, nie ma słów, które mogłyby go opisać. On jest cenniejszy od wszystkich brylantów świata.

Dzisiaj -a właściwie to już wczoraj- B.D.Chicken (jak to dystyngowanie brzmi, a przynajmniej wygląda :lol: ) był na organizacyjnym spotkaniu na kursie PT. Były 2 onki, 1 rottek i 1 labek. Same chłopaki. I niespodzianka -najgrzeczniejszy był mój kurczaczek. Pani, która to prowadzi jest cudowną osobą, widać, że zna się na tym co robi i uwielbia psy! Dostałam od Niej kilka cennych rad. Okazało się też, że jednak miałam nosa jeśli chodzi o niektóre moje pomysły. Jedna rada była b.dobra ale nierealna -powiedziała, żeby on był w jednej klatce, a Wena i Piruli w drugiej postawionych obok siebie. Niestety drugiej klatki brak. I tak cud, że mi dziewczyny tą pożyczyły.

A jutro czyli już dzisiaj idzie na pierwsze zajęcia. Stwierdziłyśmy, że nie ma sensu, żeby przechodził całe szkolenie, ale na kilka pierwszych najważniejszych zajęć pójdzie. Poza tym Pani Dagmara stwierdziła, że w tej chwili jego agresja do psów jest ewidentnie podyktowana tym, że on chce mnie bronić. A ponieważ od początku uznał moje przywództwo, to należy go jeszcze tylko nauczyć, że ma mnie bronić tylko i wyłącznie na moje polecenie. Mam nadzieję tylko, że nie będzie tak zimno jak dzisiaj bo nie dosyć, że się od dzieci zaraziłam to jeszcze tam tak zmarzłam, że po powrocie do domu tylko chrypiałam. Kto się zajmie mamą_Dorotą jak się na amen rozłoży? Chyba na PwP trzeba będzie założyć wątek "Pilne mama_Dorota w potrzebie!" :evil_lol:

Jutro będzie kilka fotek choć powiem Wam, że wbrew pozorom dosyć ciężko jest mu pstryknąć fajną fotkę -on jest zbyt żywy. Poza tym znowu kilka razy usłyszałam gdy mnie niespodziewanie pociągnął, żebym się nie martwiła jeszcze MŁODY to ciągnie. Jak będzie starszy to się trochę uspokoi. :cool3:

A córka jak z nim przedwczoraj poszła się przejść natknęła się na 2 podpitych kolesi, po powrocie stwierdziła, że jest to pies obronny -całkiem groźnie ich oszczekał :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Gdy jeden z nich usiłował przytrzymać ziemię co by się tak nie bujała, wtedy drugi wybełkotał: Chodź, bo nas ten AMSTAFF zje! :evil_lol:
Dobra na dziś kończę bo rano trzeba wstać, choć szczerze mówiąc nie wiem czy jest już sens się kłaść. I mam prośbę szukajcie domku dla 8-letniej wyżliczki. Jakiś czas temu zakładałam jej wątek, ale ponieważ nie otrzymałam więcej danych ani fotek więc myślałam, że to nieaktualne. Niestety okazało się jak najbardziej aktualne, tylko muszę pierwszy post zedytować bo prawie wszystko co mi przekazano okazało się bzdurą wyssaną z palca. Jej fotki też mam. A sunia jest kochana i b. przytulaśna, i najlepiej jakby poszła do domku w bloku bo tak całe życie mieszkała, ew. do domku z dużym terenem bo jest w tej chwili niewybiegana ale spanie tylko w domku! To jest typowy kanapowiec. Teraz już naprawdę kończę, bo się tu zaraz zacznę rozpisywać na temat Tiny. Dawno nie gadałam to teraz muszę nadrobić :evil_lol:
Buziaki dla wszystkich od nas wszystkich! A teraz lulu :sleep2:

Posted

No cóż, niestety albo stety zdrowy rozsądek zwyciężył :shake:
Mamuśka dziś już staciła głos, ma prawie 39 stopni a w M-rku pada, wieje i jest zimno (chyba, że to tylko moja "febra"). No i kurczaczek pójdzie dopiero na następne spotkanie. Foteczki będą później, jak tabletki zaczną działać, bo na razie umieram. D.

Posted

Mama Dorota no co mam napisać ..czytam to co piszesz i aż oczy mi sie poca ....ale Wam sie brylant trafił a jemu najlepsza rodzina jaka mógł sobie wymarzyć :loveu:

Posted

Kochani ja tylko na chwilkę, bo na razie ledwie żyję i w dodatku chwilowo jestem niemową :angryy: Trzymajcie mocno kciuki to może do wieczora trochę mi przejdzie.

Ewatr kochanie -co masz napisać? Sama nie wiem. Jak już mówiłam -żadne słowa nie oddadzą w pełni tego czym jest i jakie ma wnętrze B(rylantowy)D(imuś)-Chicken. Wszystko co się o nim powie jest prawdą ale żadne słowa nie oddadzą całej prawdy! Tak, trafił się nam najcenniejszy BRYLANT świata! Tyle tylko, że wolałabym się o tym przekonywać nie na własnej skórze. :cool1: Choć z drugiej strony, gdyby nie na własnej skórze, to pewnie wielu rzeczy bym nie zauważyła. Ma niesamowitą intuicję. Pewne rzeczy -i to nie atak choroby- wie, czuje już kilka godzin wcześniej. Może ktoś znajdzie na opisanie BD-Chickena jakieś odpowiednie słowa -ja doszłam do wniosku, że mam chyba zbyt ubogie słownictwo. Nie jestem w stanie go tak naprawdę opisać. :oops:

A poza tym cieszymy się, że jesteście z nami, że o nas pamiętacie, że trzymacie kciuki.
Z ostatniej chwili -przed chwilą odzyskałam trochę głos, ciekawe tylko na jak długo :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...