Jump to content
Dogomania

Boston sam w domu


Wavix
 Share

Recommended Posts

Hej!

Zastanawia mnie jak wygląda u was zostawianie bostonów samych w domu. Większość z nas pracuje po 8 godzin, a bostonki są strasznie towarzyskimi stworzeniami. Jak wasze psy to znoszą? Jak zajmujecie im czas ;) ?

Czasami się zastanawiam, czy nie robię Afrze krzywdy zostawiając ją samą, ale innej rady przecież nie ma. Chociaż... we Wrocławiu otwarto świetlicę dla psów, więc idą lepsze czasy!

Link to comment
Share on other sites

Hej :-).

U nas na szczęście dużego problemu nie ma ponieważ Tola jest wielkim śpiochem i śpi zazwyczaj do godziny 13 z mała przerwą na siku o 7 rano :-). Poza tym jest w o tyle lepszej sytuacji, że nie zostaje sama - ma 2 koty do towarzystwa i zabawy. A oprócz tego stos zabawek z których połową i tak się nie bawi. Jak muszę wyjść gdzieś po południu na krótszy czas to daje jej wędzona kość ze żwacza ew. przed wychodzę z nią na około godzinny spacer podczas którego staram się ją wybiegać. Mała po tym wraca do domu zmęczona i zasypia jak aniołek :-).

Jeśli zaś jest taka możliwość to staram się ja zabierać ze sobą, tam gdzie oczywiście mogę :-).

Ps. Coś nam forum umiera, od jakiegoś już czasu mało kto tu zagląda i pisze :-(.

Link to comment
Share on other sites

No cóż... u nas to kolorowo nie wygląda. :placz:
Fredzioch odkąd skończył jakieś pół roku (nie pamiętam dokładnie) zamienił się w niszczyciela domowego. Jego zębom nie uciekły świeczki, adidasy, rogi ławy, ziemniaki nawet moje nowe kozaki (podczas mojej kilkuminutowej wizyty u sąsiadki-dlatego też nie zostały schowane). :shake: Jednak jak zabrał się za obgryzanie drewnianej listwy przypodłogowej, która jest jednocześnie osłoną od kabla żarty się skończyły. Od tego czasu zamykany jest w kuchni gdzie nic (z wyjątkiem swojej bądź mopsa poduszki) nie jest w stanie pogryźć. Nowe poduszki nabywam średnio co miesiąc, gdyż ciekawy świata boston sprawdza co jest w środku :evil_lol: Zakupiłam również klatkę, w której był zamykany chociażby podczas wyjazdu wakacyjnego a którą traktuje jak swoje łóżko. Dzięki temu drewniany domek zdawaliśmy w całości :razz:
Żadne próby zostawiania mu smakołyków, zabawek typu "kula-smakula" itp. nie powstrzymały jego niszczycielskiego zapędu. Niestety nie mam możliwości godzinnego wybiegania psa przed pracą - brak czasu :-(
Jest jeszcze jeden aspekt zamykania go w osobnym pomieszczeniu - mój 13-letni mops. Ferdek tak go męczył, że staruszek kilka godzin dochodził do siebie.

Link to comment
Share on other sites

Hej! Lina świetnie sobie radzi z zostawaniem w domu. Najczęściej śpi a zanim zaśnie tuż przed naszym wyjściem dostaje jakiegoś gryzaka, konga albo rozkładamy jej małe smakołyki po domu aby zajęła głowę czymś innym niż rozstaniem z nami. Do tego zawsze ma włączony TV i Animal Planete. Nagrywaliśmy ją aby sprawdzić czy oby na pewno się nie stresuje i nagranie było śmieszne ;) Najpierw zjadła kostkę, później usiadła przed telewizorem i kilka minut oglądała program "pies w akcji" a następnie poszła spać. Oznak stresu nie było, nic nigdy nie zniszczyła, no poza kilkoma pudełkami kartonowymi, które zapomnieliśmy sprzątnąć a ona lub je rozgryzać na takie mini mini kawałeczki :D

Link to comment
Share on other sites

Hej!

No właśnie, Afra też niczego nie niszczy, dlatego martwię się wyłącznie jej stanem psychicznym ;). Kiedyś, jak miała ok. 4 miesięcy zabrała na swoje posłanie mojego buta (na jakiegoś badziewnego...) i pogryzła. Po powrocie zrobiłam jej wykład na temat tego, jakim niedobrym jest psem i od tej pory niczego już nie zniszczyła.

Ojsterek, z tym nagrywaniem to świetny pomysł. Muszę sama wypróbować, tak z czystej ciekawości. Na razie też przed każdym dłuższym wyjściem zostawiam Afrze kość czy kong ze smakołykami. Tylko że ona tak strasznie wariuje jak wracam, że zdaje mi się że jak jest sama to siedzi smutna :(.

A z kotem i Afrą to u nas same problemy. Ona chce się bawić, a on nie. Jak za bardzo mu się narzuca, to na nią syczy i się jeży, więc muszą być zamykani w innych pomieszczeniach.

Link to comment
Share on other sites

Hehehe jaki mądry kicuś. Jak ja bym chciała, żeby moja kotka w szczególności ta brytyjska od czasu do czasu pokazała małej kto tu rządzi :-). Niestety ta jej się całkowicie poddała a Tola może zrobić z nią co chce - taki duży pluszowy misiek, który na wszystko pozwala. A mała niestety to wykorzystuje.

Link to comment
Share on other sites

[B]Wavix[/B] Lina bardzo lubi nasze buty i musimy ich pilnować. Nie niszczy ich ale lubi się nimi bawić jak pluszakami :cool1: Skrada się, zabiera buta i wynosi go tarmosić do ogródka :mad: Czasem znajdujemy 4 klapki rozrzucone po trawie :razz:

A gdy Afra szaleje po Twoim powrocie do domu witasz się z nią od razu czy czekasz aż się całkiem uspokoi? My od początku przyzwyczajaliśmy Linę do tego, że nasze wychodzenie z domu to nie jest nic nadzwyczajnego więc się z nią nie żegnamy, nie głaszczemy a po powrocie nie witamy, chociaż mój mężyk czasem do olewa czym mnie wkurza nieprzeciętnie :angryy:

Link to comment
Share on other sites

[B]Ojsterek[/B] moja mała uwielbia roznosić buty po domu:) Dlatego przed wyjściem musimy zawsze pamiętać o zamknięciu szafy z butami.
Ogólnie bardzo dobrze znosi czas kiedy zostaje sama. Zazwyczaj przez większość czasu śpi lub zajmuję się wędzonym uchem (które uwielbia).
Nie wolno nam tylko nigdy zostawić ręcznika kuchennego ( papierowego) na zbyt małej wysokości.
Lina uwielbia go rozszarpywać na małe kawałki, więc kiedy wracam to zastaje dom w białym puchu.
Nie zostawiam jej całego domu. Ma do dyspozycji pokój, przedpokój i kuchnię(W kuchni ma matę higieniczną chociaż mała wytrzymuje, ale i tak zostawiam jej na noc i kiedy wychodzę.)
Co do przywitania, ja nigdy nie jestem w stanie jej olać. Linka się uwielbia witać.
Więc stanęło na tym, że kiedy ktoś przychodzi mała siada i czeka na komendę "przywitaj się".
Co prawda narazie nie zawsze to działa:) Ale dopiero sie uczymy.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam. Za dwa tygodnie dołączam do właścicielek Bostonów. Teraz jestem na etapie przygotowywanie mieszkanie na przyjazd pieska. Pierwszy tydzień załatwiliśmy sobie wolny więc będziemy cały czas z pieskiem, niestety później bostonek będzie musiał być ok 4h dziennie sam. Rozmawialiśmy z hodowczynią o kennel - jeśli pieskowi nie będzie się klatka źle kojarzyć, będzie miał tam zabawki i będzie to jego miejsce itp to nie widzi problemu żeby pieska tam zostawić. Mam pytanko, jaką wielkość kennel polecacie dla Bostona?

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio czytałam gdzieś w mądrej książce, że odpowiedni kennel dla psa powinien być taki aby mógł się on w nim spokojnie obrócić, wygodnie położyć i wyprostować łapy. Lecz za duży też nie może być bo nie będzie spełniał swojej funkcji. Najlepiej zalecali kupienie 3 - małego dla szczeniaka, średniego na okres przejściowy i dużego dla dorosłego psa. Wszystkie dobrane odpowiednio do wielkości danej rasy. No chyba, że są takie, których można regulować wielkość to wystarczy jeden (ale czy są takie to nie wiem). Jeżeli chodzi dokładnie o wymiary dla bostona to nie mam zielonego pojęcia

Sprawienie klatki kennelowej dla psa myślę, że fajna sprawa. Przede wszystkim jeżeli nauczy się go, że klatka jest czymś fajnym, jego miejscem w którym będzie czuć się bezpieczni (imituje ona psią norę, dlatego min. nie może być za duża). A poza tym chroni malucha przez niebezpieczeństwami podczas nieobecności właścicieli w domu i szkodami w mieszkaniu.

Sama zresztą zaczynam trochę żałować, że takiej nie sprawiłam swojemu szkrabowi. Coś ostatnio zaczęła nam podgryzać meble podczas naszej nieobecności. Tym bardziej, że mała w hodowli mieszkała w takim cudzie ze swoim rodzeństwem więc nie musiała bym jej do niej przyzwyczajać :-).

No cóż teraz musimy popracować nad tym problemem a jak nie damy rady to kupimy klatkę i będziemy na nowo przyzwyczajać do niej naszego szkodnika :-).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

No i u nas problem niestety jak na razie nie znikł. Tola uwielbia podgryzać wszystko co drewniane podczas naszej nieobecności. Do tej pory mamy do wymiany komplet wypoczynkowy i niektóre listwy z boazerii na korytarzu. Coraz poważniej myślę o metalowej klatce, tylko jaki mniej więcej wymiar (znalazłam 62/76/54) ? Ile czasu zostawiacie wasze psy w niej zamknięte?

Link to comment
Share on other sites

Mam ten sam problem.
Mój "młody" uwielbia drewniane ale nie tylko rzeczy (moimi nowymi kozakami tez nie pogardził) ale jak zaczął obgryzać obudowę kabli od ogrzewania to zdecydowałam się na klatkę. Fredek ma taką [url]https://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/klatki_transportowe/transportowe/32926[/url] w rozmiarze M.
Spokojnie mieszczą się tam z mopsem razem :razz: Cały czas jest otwarta i służy mu jako posłanie (jak w międzyczasie mops jej nie zajmie i wtedy jest dym :angryy: ze strony mopsa oczywiście). Świetnie sprawdziła się na wakacjach, gdzie zamykaliśmy go jak nie mógł z nami wędrować np. podczas zwiedzania. A i właściciele kwatery jakoś tak lepiej spojrzeli na psa w domku :shake: Normalnie jak wychodzimy do pracy to jest zamykany w kuchni, szkoda mi na tyle godzin zamykać go w klatce ale na jakieś max. 2 godziny to spokojnie tam zostaje. W środku montuję mu miskę na zaczepach w której ma wodę. I zostawiam ulubiony sznurek do gryzienia.

Link to comment
Share on other sites

Z butami nie próbowałam (wszystkie w razie W są pochowane). Dziwne w tym wszystkim jest to, że nie niszczy niczego prócz drewna. Żadne gąbko, szmaty czy dywany nie są ruszone, drzwi też całe - bez ani jednej rysy. Fotele tłumaczyłam sobie jeszcze tym, że często na nich siedzą koty - jak się nie chcą bawić z Tolą, to ona na złość podgryza oparcia, żeby je ściągnąć. Ale ostatnio oderwała listwę wykończeniową na korytarzu i posiepała jej róg, więc tego na obecność kotów zgonić nie mogę.

Link to comment
Share on other sites

U mnie Lina ma do dyspozycji przedpokój, łazienkę i kuchnie, jest sama ok 6/7 godzin.
Jak wychodzę to zostawiam jej jakąś zabawkę... zresztą i tak wydaje mi się, że większość czasu przesypia. Problem jest tylko jak dorwie coś co można podrzeć na małe kawałeczki, jeśli wszystkie ręczniki papierowe, tektury i gazety usunę z jej zasięgu to gdy wracam nie ma żadnych zniszczeń:D

Link to comment
Share on other sites

U nas w gruncie rzeczy też bez zmian, chyba po prostu trafiły mi się jakieś wyluzowane bostony ;). Afra jak zostaje sama to rzeczywiście czasami potrafi ze złości pogryźć gazetę na drobniusieńkie kawałeczki, ale poza tym niczego nie rusza. No i musi zostać naprawdę na bardzo długo. Rula nie gryzie nic, za to ma ciekawe upodobania - jak zostaje sama idzie do przedpokoju, wybiera sobie jakiegoś kapcia i przynosi go na posłanie, po czym idzie z nim spać :razz: .

Link to comment
Share on other sites

Moja Tola to istny diabeł wcielony :diabloti:. Jeszcze jej w domu nie miałam a już po spojrzeniu na zdjęciach jakie dostawałam z hodowli było widać, że ,,coś w niej siedzi" i spokojna nie będzie :-).

A tak na serio, to oprócz tego, że niszczy nie można się do niej doczepić. Wiadomo ADHD ma jak prawie każdy boston, ale za to jest pojętna, słuchać się słucha, odpukać nie choruje.

No cóż łudzę się tym, że może jeszcze zmądrzeje :evil_lol:. Przyjdzie wiosna, to będzie więcej możliwości - dłuższe spacery, bieganie itp. Teraz są takie zaspy, że choć ona ma nieraz ochotę na szaleństwo, to nie ma gdzie.

Link to comment
Share on other sites

A tak sobie pomyślałam teraz, że jeśli na to jej zamiłowanie do drewna już nic nie pomaga, to może spróbować z jakimś odstraszaczem? Np. coś takiego od Trixie znalazłam: [url]http://www.futrzakowo.pl/produkt-5147.html[/url] . Sama nigdy nie używałam takich specyfików, no ale raczej szkodliwe nie będzie. Więc zaszkodzić nie zaszkodzi, a może się uda coś zdziałać ;).

Link to comment
Share on other sites

Używam czegoś takiego [url]http://www.e-pazur.com/index.php?p844,dr-seidla-bitter-100ml[/url] głownie w tych miejscach do których się dobiera. Cholerstwo jest tak gorzkie, że nam jego posmak w ustach jak coś pryskam. Tylko mam wrażenie, że za słabo się rozpyla.

W przyszłym tygodniu jedziemy na otwarcie centrum weterynaryjnego, to sobie zamówię spray który się używa u psów gryzących opatrunki lub wyskubujących sierść. Powinien być lepszy.

Nerwy oczywiście człowieka biorą jak po powrocie do domu zastaje coś zbrojone. Ale bardziej boję się tego, żeby jej się drzazgi w przewód pokarmowy nie powbijały.

Link to comment
Share on other sites

Nasz łotr ma teraz jazdę na buty. Na szczęście jest od małego do kenneli przyzwyczajony więc po powrocie niespodzianek nie ma. Płyny przeciwgryzieniu u nas sprawdzają się przez 5 min, później rozsmakowuje się w nich :/ Najlepsza zabawa to jednak mata do sikania, ręczniki papierowe itp. W kenneli zostaje 3 - 6 godz na ogół i czas ten przesypia. Planowaliśmy pozbyć się kenneli po ząbkowaniu, ale z tego co piszecie chyba była to zbyt optymistyczna wersja...
[B][URL="http://www.dogomania.pl/members/106705-AjdaTola"][B]AjdaTola[/B][/URL] - [/B]Hammer był najspokojniejszym pieskiem z miotu a się rozbrykał ;)
[B][URL="http://www.dogomania.pl/members/106705-AjdaTola"][/URL][/B]

Link to comment
Share on other sites

[B]AjdaTola[/B] skoro mała lubi drewko to daj jej np. drewniany aport tylko na czas gdy zostaje sama w domu, może pociąga ją zapach drewna albo to, że jest stosunkowo miękkie i można trochę ząbki na drewnie odcisnąć.

Nie wiem czy już pisałam o tym, bo daaawno mnie nie było, my Linę od początku przyzwyczajaliśmy do zostawania w domu tak, że organizowaliśmy jej na czas wyjścia najlepsze zabawy. Wychodziliśmy na krótko, tak że nie zdążyła jeszcze wszystkiego zjeść a my byliśmy z powrotem. Teraz wychodzimy czasem na dłużej, zostaje kilka godzin sama i tak już nam zostało, że zawsze organizujemy jej zabawy i jak tylko się ubieramy a Lince nie założymy obroży, czyli wie, że ona zostaje, to czeka pod szafką ze smakołykami i ma minę mówiącą "No idźcie już, bo chcę się pobawić" :eviltong:

Po pierwsze usuwamy z jej zasięgu kartony, gazety i podobne bo bardzo je lubi i na pewno by je podarła na najdrobniejsze kawałeczki. Dostaje wypełnionego konga: [URL]http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSWE7CFeSDDXr8mgLYeehtzpcb7IdvlsEbKUuUgBG7SXJjMwqT5JQ[/URL] wypełnioną małymi kosteczkami kulę smakulę, wypełnioną karmą piramidkę: [URL]http://www.sklep.mampsa.pl/books/nina_ottosson/cover_psia_piramidka_dog_pyramid_s.jpg[/URL] do tego małego żwacza a po salonie, na oparciach krzeseł rozkładam jej czekoladowe dropsy. To jest taki full zestaw na dłuższe wyjście. Gdy wychodzimy na krócej dostaje albo konga + porozkładane dropsy albo suszone królicze ucho i kulę smakuję, zawsze coś zmieniamy.

Mam w galerii Liny nagranie jak zostaje sama w domu i ma do dyspozycje kulę smakulę i konga, przez ponad 35 minut się nimi zajmowała, w międzyczasie pogryzała też papierową torebkę, którą zapomniałam wyżej położyć i poszła grzecznie spać i spała i spała.
Acha, Lina ogląda też Animal Planete więc zawsze ma włączony tv :cool2:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

[B]Ojsterek[/B] aport drewniany sobie sprawimy, ale jakoś boje się zostawić Tole z nim samą w domu (ma dość silny zgryz i potrafi odgryźć spory kawałek).

Dzisiaj pojawiła się u nas klatka dla małej. Na razie jesteśmy na etapie oswajania, dość fajnie na nią zareagowała. Sama wchodzi i wychodzi, nawet się nie stresuje, gdy na chwile przymykam drzwiczki. W środku urządza sobie zabawę - kopanie łapami w podłogę :-). Mam nadzieje, że jej nie rozniesie :-). Zobaczymy co będzie dalej, jak przyjdzie czas do zamykania podczas naszej nieobecności.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Witam wszystkich,

Rozważam zakup psa tej rasy, i chciałem się dowiedzieć jak Wasze Bostony znoszą samotność (chodzi głównie o aspekt psychiczny). Jak większość osób pracuję 8h i chciałbym "dobrać" rasę, która najlepiej znosi samotność. Niestety niewiele jest literatury na temat tej rasy, dlatego zwracam się z pomocą do Was. Znalazłem 2 strony, na których jest napisane, że psy tej rasy dobrze znoszą samotność (linki poniżej) ale są i takie, gdzie można znaleźć informacje skrajnie inne. Proszę o pomoc. A chciałem dodać, że rozważam wynajęcie petsittera, szczególnie w wieku szczenięcym.
[url]http://dogtime.com/dog-breeds/boston-terrier[/url] (Adaptability - see details)
[url]http://www.dogopedia.pl/rasy-psow/rasa/42,boston-terrier.html[/url]

Z góry dziękuję za pomoc
Łukasz

Link to comment
Share on other sites

[quote name='proveider']Witam wszystkich,

Rozważam zakup psa tej rasy, i chciałem się dowiedzieć jak Wasze Bostony znoszą samotność (chodzi głównie o aspekt psychiczny). Jak większość osób pracuję 8h i chciałbym "dobrać" rasę, która najlepiej znosi samotność. Niestety niewiele jest literatury na temat tej rasy, dlatego zwracam się z pomocą do Was. Znalazłem 2 strony, na których jest napisane, że psy tej rasy dobrze znoszą samotność (linki poniżej) ale są i takie, gdzie można znaleźć informacje skrajnie inne. Proszę o pomoc. A chciałem dodać, że rozważam wynajęcie petsittera, szczególnie w wieku szczenięcym.
[URL]http://dogtime.com/dog-breeds/boston-terrier[/URL] (Adaptability - see details)
[URL]http://www.dogopedia.pl/rasy-psow/rasa/42,boston-terrier.html[/URL]

Z góry dziękuję za pomoc
Łukasz[/QUOTE]

Ja Ci poradzę : kup sobie maskotkę bostona i postaw sobie na półce i od czasu do czasu odkurzysz go jak sobie przypomnisz . Pies to żywe stworzenie potrzebuje naszego towarzystwa a nie pustych ścian lub klaty przez większość dnia . A gdzie spacery ?? Żaden pies nie zasługuje na takiego właściciela , trzeba mieć trochę wyobrażni !!!

Link to comment
Share on other sites

Wydaję mi się, że trochę przesadzasz, i dajesz osąd na wyrost. 3/4 osób posiadających psy pracuje po 8h. Jeżeli tylko tyle jesteś w stanie mi odpisać, to bardzo proszę zachowaj to dla siebie bo nie osądy mi potrzebne a rzeczowe opinie. Czy 4-5 spacerów dziennie dla psa to mało? W czasie mojej nieobecności rozważałem wynajęcie petsittera, by po około 4h z psem wyszedł. Bardzo proszę o rzeczowe odpowiedzi a nie bezsensowne, niczemu nie służące oceny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...