DorkaWD Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Ula, Ty mnie zabijesz... znowu zmiana planów ;-) Jednak mogę jutro jechać z Tobą do Oświęcimia (znalazłam zastępstwo :multi:) tak dla pewności jeszcze jutro koło 9 będę do Ciebie dzwonić. Quote
paoiii Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 A jest ktoś z panią umowiony czy pani sama sobie pojedzie wybrac? :) Quote
Ulaa Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 wojtuś napisał(a):Ulaa dzieki za powitanie:) Super że na ogłoszenia już jest Pani chętna na Psiaka, Tytuska proszę pomiziac jutro - i telefony o Niego to już powinny dzwonić;) Pozdrawiam pięknie:) Prorocze słowa Wojtuś! Dzisiaj było ok 5 telefonów! DorkaWD napisał(a):Ula, Ty mnie zabijesz... znowu zmiana planów ;-) Jednak mogę jutro jechać z Tobą do Oświęcimia (znalazłam zastępstwo :multi:) tak dla pewności jeszcze jutro koło 9 będę do Ciebie dzwonić. jak tak, to lubie Cie zabijac :):):) paoiii napisał(a):A jest ktoś z panią umowiony czy pani sama sobie pojedzie wybrac? :) Sama. Wszystkiego dowie się na miejscu. Tytusek także ma mieć wizytę panów. Ale on podobno boi się panów... No cóż, zobaczymy. Quote
danal1983 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Cioteczki Kochane, jak dobrze, że sie pojawiłyście:)))))) juz samo to ,ze w koncu ktos sie interesuje Tytkiem, jest pocieszające:) Quote
matahari81 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 tez bardzo sie ciesze ze jestescie:) faktycznie tytusek przy 1 kontakcie boi sie mezczyzn jednakze wiem ze gdy za 1 razem na widok mojego ojca schowal sie do budy po 2 gdy ten do niego mowil pieszczotliwie Tytek tyszedl poszli na spacer i potem bylo ok. potem chodzil na spacerki z Damianem- Danka w temacie a teraz hm jak sie ten pan starszy nazywa danus ktory wyprowadza go oskara i te wieksze? Quote
Ulaa Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Odwiedzilam dzisiaj Tytuska. Popracowalismy nad pewnym elementem panowania nad emocjami. Wlasciwie bardzo duzym, jak na pierwszy raz. Zachowal sie wspaniale, pokazujac ze chce i potrafi sie kontrolowac. Wzruszajace, jak ten psiak potrafi wykorzystac kazdy skrawek szansy na normalnosc... Osobiscie bardzo sie ciesze, ze nie pomylilam sie w ocenie jego zachowania - bo w nagrode ;) pokazal jeszcze wiecej. Ktos, kto adoptuje tego psiaka i doceni go, pracujac we wlasciwy sposob, bedac godnym zaufania panem, otrzyma w zamian psa bez ograniczen. Wierze, ze gdzies ktos taki na niego czeka. Quote
danal1983 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 matahari81 napisał(a):tez bardzo sie ciesze ze jestescie:) faktycznie tytusek przy 1 kontakcie boi sie mezczyzn jednakze wiem ze gdy za 1 razem na widok mojego ojca schowal sie do budy po 2 gdy ten do niego mowil pieszczotliwie Tytek tyszedl poszli na spacer i potem bylo ok. potem chodzil na spacerki z Damianem- Danka w temacie a teraz hm jak sie ten pan starszy nazywa danus ktory wyprowadza go oskara i te wieksze? jurek:) ale nie wiem, czy jeszcze przychodzi... Quote
danal1983 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Ulaa napisał(a):Odwiedzilam dzisiaj Tytuska. Popracowalismy nad pewnym elementem panowania nad emocjami. Wlasciwie bardzo duzym, jak na pierwszy raz. Zachowal sie wspaniale, pokazujac ze chce i potrafi sie kontrolowac. Wzruszajace, jak ten psiak potrafi wykorzystac kazdy skrawek szansy na normalnosc... Osobiscie bardzo sie ciesze, ze nie pomylilam sie w ocenie jego zachowania - bo w nagrode ;) pokazal jeszcze wiecej. Ktos, kto adoptuje tego psiaka i doceni go, pracujac we wlasciwy sposob, bedac godnym zaufania panem, otrzyma w zamian psa bez ograniczen. Wierze, ze gdzies ktos taki na niego czeka. ulaaa,jak ja sie ciesze, ze Ty z nim pracujesz...:) Quote
wojtuś Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Ulaa napisał(a):Odwiedzilam dzisiaj Tytuska. Popracowalismy nad pewnym elementem panowania nad emocjami. Wlasciwie bardzo duzym, jak na pierwszy raz. Zachowal sie wspaniale, pokazujac ze chce i potrafi sie kontrolowac. Wzruszajace, jak ten psiak potrafi wykorzystac kazdy skrawek szansy na normalnosc... Osobiscie bardzo sie ciesze, ze nie pomylilam sie w ocenie jego zachowania - bo w nagrode ;) pokazal jeszcze wiecej. Ktos, kto adoptuje tego psiaka i doceni go, pracujac we wlasciwy sposob, bedac godnym zaufania panem, otrzyma w zamian psa bez ograniczen. Wierze, ze gdzies ktos taki na niego czeka. Wróciłem jeszcze do opisu w 1 poście, razem z wczorajszymi odwiedzinami - ukazałaś wspaniałego Psa :):) Ula wielkie dzięki:loveu: Quote
DorkaWD Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Bazarek smyczkowy na Baliego --> http://www.dogomania.pl/threads/192902-Smyczkowo-smaczkowy-bazarek-dla-Baliego-%28chore-nerki-d%C5%82ug-w-lecznicy%29-17-27.09.10?p=15387958#post15387958 Quote
Ulaa Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 P.Jurek już nie przychodzi. Tytuska nikt nie odwiedził, jednak wciąż są o niego telefony. Dzisiaj np dzwonił pan z Krzeszowic. Nie ma w domu innych zwierząt. Chce go do bloku, miał wcześniej nowofundlanda przez 9 lat. Panu się przykrzy, bo stracił nogę i chciałby takiego żywiołowego przyjaciela. Ale moim zdaniem z Tytuskiem mógłby mieć problem, z wyprowadzaniem go - szczególnie jak zobaczy psa, których na osiedlu jest przecież zawsze pełno. Pan prosił, żeby go odwiedzić z psiakiem. Można to zrobić - ale ja nie sądzę, żebym zostawiła tam Tytka, już prędzej mniejsze i spokojniejsze stworzonko. Macie kogoś ma oku - jakby co? Najwyżej powiem, że Tytek ma dom lub chwilowo nie jest do adopcji. Quote
Ulaa Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Kilka fotek: Wodopój :) Nie mogę się zabrać za ten profil psychologiczno-wychowawczy;) Tytuska, żeby z luźnych hasłowych notatek sklecić w miarę czytelną całość. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. W końcu to zrobię! :cool3: Zapraszam też na wątek szczeniaczków, które przyjechały do schroniska, akurat wtedy gdy Tytusek przełamywał swoje lęki i złe nawyki: http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaki-czy-ocala%C5%82y-z-miotu-jako-jedyne Quote
NightQueen Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Nie wiedziałam że Oświęcimskie psy mają wątki na dogo :roll: Tytus jest cudowny :loveu: sama miałam okazje go poznać, było to już jakiś czas temu. Faktycznie jest bardzo duży i żywiołowy, ale bosi psiak Quote
matahari81 Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 NightQueen napisał(a):Nie wiedziałam że Oświęcimskie psy mają wątki na dogo :roll: Tytus jest cudowny :loveu: sama miałam okazje go poznać, było to już jakiś czas temu. Faktycznie jest bardzo duży i żywiołowy, ale bosi psiak oczywiscie ze oswiecimskie psieksi sa na dogo juz si eo to staralmy:) a teraz z pomoca uli i dorki:) Quote
NightQueen Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 matahari81 napisał(a):oczywiscie ze oswiecimskie psieksi sa na dogo juz si eo to staralmy:) a teraz z pomoca uli i dorki:) widzę właśnie, dodałam wątki do subskrypcji. Cieszy mnie to niezmiernie, że ktoś się tym zajmuje, bo sama mam ostatnio bardzo mało czasu i nie jestem w stanie jeździć do schroniska :roll: Quote
matahari81 Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 no ja ostatnio tez troszke zaniedbalam wizyty w schronisku ale mysle ze od nastepego weekendu juz bedzie u mnie ok Quote
DorkaWD Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 NightQueen napisał(a):widzę właśnie, dodałam wątki do subskrypcji. Cieszy mnie to niezmiernie, że ktoś się tym zajmuje, bo sama mam ostatnio bardzo mało czasu i nie jestem w stanie jeździć do schroniska :roll: Nie wszystkie wątki, oj nie wszystkie :-( Dwie urocze Kluski potrzebują ciotek a nikt do nich nie zagląda :shake: Kluski - Maja i Gucio (za imiona winić moją córkę :eviltong: ) ZAPRASZAJĄ do siebie --> http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaki-czy-ocala%C5%82y-z-miotu-jako-jedyne Quote
wojtuś Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Ulaa napisał(a):P.Jurek już nie przychodzi. Tytuska nikt nie odwiedził, jednak wciąż są o niego telefony. Dzisiaj np dzwonił pan z Krzeszowic. Nie ma w domu innych zwierząt. Chce go do bloku, miał wcześniej nowofundlanda przez 9 lat. Panu się przykrzy, bo stracił nogę i chciałby takiego żywiołowego przyjaciela. Ale moim zdaniem z Tytuskiem mógłby mieć problem, z wyprowadzaniem go - szczególnie jak zobaczy psa, których na osiedlu jest przecież zawsze pełno. Pan prosił, żeby go odwiedzić z psiakiem. Można to zrobić - ale ja nie sądzę, żebym zostawiła tam Tytka, już prędzej mniejsze i spokojniejsze stworzonko. Macie kogoś ma oku - jakby co? Najwyżej powiem, że Tytek ma dom lub chwilowo nie jest do adopcji. Ula masz rację, Pan pewnie chodzi o kulach i Psiak powinien być mniejszy gabarytowo, by Pan poradził sobie z utrzymaniem Go na smyczy. Quote
wojtuś Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 I ja odwiedze Tytuska:) Pozdrowienia;) Quote
Ulaa Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 Ile cioteczek na Tytusiowym wątku :loveu: Mam nadzieję, że jutro uda mi się odwiedzić księcia pięknego. Quote
wojtuś Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Ulaa napisał(a):Ile cioteczek na Tytusiowym wątku :loveu: Mam nadzieję, że jutro uda mi się odwiedzić księcia pięknego. Oj byłoby pięknie :) a moze i zdjęcia Ula porobisz ;) Quote
Ulaa Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 Ok Wojtuś, masz jak w banku :) ...o ile dojadę, bo przez najbliższy czas nie mam dostępu do auta, chyba znowu zostaje więc jedynie rower. To tylko 30 km :) Quote
wojtuś Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Dzięki ale te 30 km to wcale nie jest mało ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.