Pinesk@ Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Filcak. Duży ok 7 letni pies o mocnej budowie. Wygląd ma nieciekawy, szarobury, nieprzyjazny ale to- na jego nieszczęście- tylko pozory. Jest bardzo duży, fajny, przyjazny i łagodny w stosunku do ludzi. Lubi ruch i z pewnością nie nadaje się do zamknięcia w małym kojcu. Idealnie by było gdyby trafił do domu z ogrodem gdzie miałby stały kontakt z ludźmi. Filcak lubi spacery- jest wtedy radosny i wesoły. Akceptuje suczki, psów- delikatnie powiedziawszy- nie toleruje. Ładnie chodzi na smyczy i pomimo swojej masy jest delikatnym psem. Filcak czeka na dom! Pies nie zostanie wydany na łańcuch. Filcaka można również adoptować tymczasowo! [SIZE=3]FILMIK: [SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=jCas-m1eJfc Zadzwoń do schroniska i zapytaj o adopcję: ( 58 ) 531 96 56 lub napisz: [email protected] strona schroniska: www.tczew.otoz.pl 83-110 Tczew ul. Malinowska Quote
Pinesk@ Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Filcak został uśpiony, żegnaj kochany :( Quote
Boni-Bobo Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Co się dzieje ? To już drugi uśpiony pies w ostatnim czasie :shake::shake::shake: Quote
Pinesk@ Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Nie wiem.. :( Filcak został uśpiony z powodu agresji do psów (tydzień temu byliśmy z nim na spacerze razem z inną suką- zachowywał się bez zarzutów), uciekał z kojca i stanowił zagrożenie dla innych. Pani wet powiedziała, ze lepiej poświęcic jednego niż kilka innych, które mógłby zagryźc. Biedny, kochany Filcak :( Quote
kagome19 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Następny piesek :-( Dlaczego tak się dzieje... Żaden pies nie jest agresywny z natury, to wina człowieka :angryy: Quote
plina Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Co do uciekania - zgadzam się. Uciekł mi drań kiedy chciałam go poczesać. Zaczął ganiać się z Kamykiem przez kraty, szybko go złapałam. Kochanie, tak mi przykro...:-( Kto będzie następny?... Quote
Redpit Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Chyba coś w OTOZ jest ostatnio nie tak :shake: jak napisano 2 uśpiony w krotkim czasie pies z niby agresją... IKS z Dąbrówki... :shake: - może czas zmienić weterynarzy ???? Chyba, że powoli organizacja woli tracić zaufanie :-( - usypianie psów..., dąbrówkowe zatargi :roll: Łatwo wydać taki wyrok - ale wszystko wraca :) :diabloti: Quote
Betbet Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 a ja mam stosunek ambiwalentny... lepiej usypiać czy lepiej jak latami gniją w schronach? Bo ja nie wiem... Quote
Pinesk@ Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 Betbet- więc moze lepiej wszystkie uśpic bo po co mają latami gnic w schronie? Chyba o to własnie chodzi, o pomoc psom, o walkę o lepsze życie dla nich a nie o usypianie bez powodu. Nie jestem za usypianiem psów, które mogą wyjśc na prostą. Filcak owszem, podobno rzucał sie na psy- ale mało to jest psów które nie lubia towarzystwa innych zwierząt? Filcak tydzień temu był ze mną, z jeszcze jedna wolontariuszką i suką na spacerze- ani razu nie kłapnął, nie zawarczał, nic! Był kompletnie opanowany, grzeczny, przytulał się i nadstawiał do miziania, bez problemu zgadzał się z suńką. Był jednym z moich ulubieńców. Wchodzę do schroniska i odrazu pedzę po jego obrożę, po smycz, szukam go a potem dowiaduję się, że został uspiony- cios ponizej pasa. Rozumiem, ze stanowił zagrozenie dla innych samców kiedy uciekał z kojca ale od czego jesteśmy my, wolontariusze? Gdyby nam tylko powiedziano, uprzedzono, może dałoby radę go umieścic w jakimś hotelu gdzie ktoś podjąłby sie pracy z nim. Taka sama sytuacja była z Hektorem, ja nie chcę sie w to mieszac. Po prostu nie podoba mi sie to i jest mi przykro, że tak to sie skończyło. Quote
Pinesk@ Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 Ehh to jest najgorsze kiedy ma sie stycznosc ze schroniskowcami- wiedzieć, ze odchodzą zapomniane i niechciane... Ode mnie tyle na ten temat, co chciałam powiedziałam wcześniej, żegnaj Filcowy... Święty Piotr u nieba wrót Stoi, trzymając listę cnót. A wszystkie dusze w milczeniu Przypatrują się jego skinieniu. " Ten wejdzie pierwszy , kto Był lekiem na całe zło; Kto do końca wierny był, Kochał i służył ze wszystkich sił, Brzydził się złością, Dzielił radością, Na dobre i na złe. Kto jednego tylko chce: Kochać wiecznie jak szalony". Piotrowa dłoń otwiera drzwi- Lśnią oczy,merdają ogony - Pierwsze do raju wchodzą psy. Millicent Bobleter Quote
plina Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Pinesk@, zgadam się z Tobą. Powinni informować wolontariuszy z którym psem trzeba popracować, którego planują uśpić. Mało jest ludzi, którzy wzięliby Filcaka na dt awaryjnie, dopóki nie wylądowałby w hoteliku? Biorę pierwszą z brzegu koleżankę. Wzięłaby? Oczywiście... Na krótki czas, ale owszem. Wiecie, co mnie dziwi? Że Hektor przed uśpieniem był w kojcu z około czterema psami przynajmniej. Problemów nie widziałam, żadnych sprzeczek w kojcu nie było... To tak samo zastanawiające jak spacer Pineski i innej wolontariuszki... Pinesk@, rozmawiałaś z pracownikami na ten temat? Ja osobiście nie wiem, co bym zrobiła gdyby uśpili mojego Diego.. Też nie lubi innych psów. Czy niedługo odbiorą to jako agresję?..:shake: Quote
Pinesk@ Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Hektor rzeczywiście pogryzł kilka razy psy, raz bardzo mocno- wpadł w szał. Jednak moim zdaniem był to wynik ogromnego stresu. Hektor trafił do schroniska jako ok roczny pies. Fajny, zabawowy, uwielbiał aportowac. Potem było coraz gorzej, uciekał z kojca a jak już poszedł na spacer to w połowie drogi do schroniska, jak wracaliśmy, nie chciał iśc, zapierał się, trzeba było go nieśc. Nie chciał tam wracac, nienawidził schroniska. Byl ogromnie zestresowany i rozkojarzony, był delikatny i miał za słabą psychikę jak na schronisko. Od razu chcę powiedziec, że psom w schronisku nie dzieje sie krzywda, są bardzo dobrze karmione (niektóre aż za dobrze :lol:), mają wspaniałą opiekę, której niektóre schroniska mogą tylko pozazdrościc. To bardzo fajny schron z super warunkami. Rozumiem, że czasem trzeba podjąc takie decyzje bo nie można narażac innych psów na niebezpieczeństwo, gdy już nie ma innego wyjscia, że inaczej się nie da. No ale.. własnie jest jedno ale. My też się do tych psów przywiązujemy, one się przywiązują do nas. Zależy nam na tych psach bo je po prostu kochamy. Wkładamy swoje całe zaangażowanie w pracę z tymi psami, wkladamy w to serce. Szukamy im nowych domów, chcemy aby trafiły do najwspanialszych ludzi. Angażujemy się, czasami nawet aż za bardzo. Na tym to własnie polega- na pomocy każdemu psu, na szukaniu jakichś rozwiązań., dobrych rozwiazań. Plina z nikim praktycznie na ten temat nie rozmawiałam. Chcę to zrobic jutro, jak najszybciej bo nie chce kiedyś wejśc znowu do schroniska i usłyszec, ze kolejny 'mój' pies został uspiony ... Quote
plina Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Będziesz jutro? To chyba się spotkamy... Poinformuj mnie Pinesko który pies tak mocno jak Hektor nie znosi schronu? Chcę wiedzieć... Aż dreszcz mnie przechodzi, gdy pomyślę, że mogliby uśpić np Diego - przecież też nie lubi innych psów... Może nie tak bardzo, ale jednak... Zgadzam się całkowicie z kwestią przywiązania. Niektóre z tych psiaków pokochałam od pierwszego dotyku, spacerku, od pieszego wejrzenia. I zastanawiam się co te cuda robią w schronie. Hektor pewnie ma raj za Tęczowym Mostem, miejmy nadzieję, że pamięta o tych, którzy chcieli dla niego dobrze i wybaczył temu, kto go porzucił.. A co do schronu - powinno być więcej wolontariuszy. Nie jakichś byle jakich. Moim zdaniem jest nas za mało.. Quote
Pinesk@ Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Jutro bedę na pewno od ok 11ej do 17ej. Diego też nie znosi zamknięcia. Bardzo tego nie lubi. Kilka razy gdy odprowadzałam go do boksu i kiedy ściągałam obrożę- warczał na mnie i się spinał. Ogolnie jest bardzo zazdrosny o inne psy. Nie wiem czy brałaś go na wybieg- wtedy odżywa jak nie wiem! Widziałaś filmik z zabawy z nim? proszę:http://www.youtube.com/watch?v=rL0nIxZWbGA Poza nim na myśl mi nie przychodzi żaden psiak tak zestresowany... Quote
Igiełka Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Piękny wiersz :-( Biegaj piesku szczęśliwy po zielonych łąkach. :-( Quote
Pinesk@ Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 Plina jeżeli jeszcze chodzi o zestresowane psy: czarna sunia z krawacikiem, mega przestraszona, siedzi z Ciapusiem, Pożarówną i Babikiem na piaskowych po lewej strony na zewnątrz od strony biura. Nie weźmie nawet smakola z ręki.. No i Kopcik (siedzi z Kamykiem i Zaczepą, obok kojca z tą czarną sunią)- proszę jak będziesz zawsze w schronie to rzuc mu chociaż kawałeczek smaczka, on musi się nauczyc że obcy są fajni. No i też Staszka, Kudłaty (meega stres, na spacer go zabrałam i wracac nie chciał :shake:) No i wolontariuszy, takich porządnych, jest stanowczo za mało. Z kierowniczką już rozmawiałam na temat usypiania psów. Ale nie bedę tego tutaj rozwijac. W razie czego- PW, ten temat uważam za zakonczony. Proszę o przerzucenie sie na wątek ogólny naszego schroniska [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173364[/URL] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.