Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kajusza, no Chudej tez trzeba wątek założyć :) dziewczyn się trochę nazbierało, moze się uda też jej pomóc i znależć domek.
Nie mialam przyjemności jeszcze jej poznać, może w sobote się uda :)

  • Replies 731
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

temat może być, od razu wiadomo o co chodzi!!!

A o Chudej ciągle myśle, jest coraz zimniej a ona taka chuda :-( gdyby to ode mnie zależało to by już wygrzewała dupkę pod kołdrą, ale cóż, to nie tylko moja decyzja ... zreszta jak ten amstaff - też coraz chudszy. że też niektóre tak reaguja na stres :-( Nawet metabolizm jest przeciwko min :-(

dzisiaj miałam zamiar podjechac do schronu, ale taka pogoda, niewiem czy jest sens jechać - ciągać te psy po mokrej łące. Może lepiej niech siedza w budzie?? sama niewiem :-( może podjade tylko je pokarmić???

Posted

na TOZ mozna zbierać na zewnatrz...tzn w lecznicach wet...w zoosklepach..wszedzie tam konto Toz

na Dogo mozna na prywatne...potem rozliczeni

ale powiem Wam,z eby uzbierac 400 trzeba sie natyrac :/
do ludzi zebracze listy wysyłac..a z kasa krucho jak zwykle

Posted

Kajusza napisał(a):
temat może być, od razu wiadomo o co chodzi!!!

A o Chudej ciągle myśle, jest coraz zimniej a ona taka chuda :-( gdyby to ode mnie zależało to by już wygrzewała dupkę pod kołdrą, ale cóż, to nie tylko moja decyzja ... zreszta jak ten amstaff - też coraz chudszy. że też niektóre tak reaguja na stres :-( Nawet metabolizm jest przeciwko min :-(

dzisiaj miałam zamiar podjechac do schronu, ale taka pogoda, niewiem czy jest sens jechać - ciągać te psy po mokrej łące. Może lepiej niech siedza w budzie?? sama niewiem :-( może podjade tylko je pokarmić???


Tak myslalam wlasnie o Tobie, czy dojedziesz jakos bez auta :(

Posted

anita_happy napisał(a):
na TOZ mozna zbierać na zewnatrz...tzn w lecznicach wet...w zoosklepach..wszedzie tam konto Toz

na Dogo mozna na prywatne...potem rozliczeni

ale powiem Wam,z eby uzbierac 400 trzeba sie natyrac :/
do ludzi zebracze listy wysyłac..a z kasa krucho jak zwykle


Ja sobie zdaje sprawę, że uzbierać co miesiąc 400 zł to kurcze będzie bardzo ciężko :( i nie wiadomo jak długo...
A jak Bruna nikt nie zaadoptuje? Nie damy rady zbierac caly czas, juz mowilysmy o tym z Kajuszą :(
Ludzie, co tu zrobić...!

Posted

sundayrose napisał(a):
Tak myslalam wlasnie o Tobie, czy dojedziesz jakos bez auta :(


te uzależnienie, ehhhh, ale ..... wyciągnęłam rodzicielkę i idziemy razem :-) czyli za jakies pół godziny spaceru będziemy w schronie hihihihihi o ile po drodze deszcz nas nie zawróci!


a odnośnie Bruna - dziewczyny, nie ma co się martwic na zapas, jutro p. Jacek orzeknie co z tym Brunkiem jest, czy to przejściowe zachowania agresywne, czy cos innego, da nam zalecienia jak z nim pracować, popracujemy i ewentualnie za jakis czas można myśleć o hoteliku. Ja tak sądze.
Bo pies który nie jest "ładny" czytaj w typie rasy + przytulak = bardzo trudny do wyadoptowania. a utrzymywac go w hotelu przez kilka miesięcy a potem powrót do schronu, to chyba jeszcze gorzej (dać zabawkę na chwile a potem zabrać) :-(

Posted

i niestety nie doszłam nawet do mostu :-( jak zaczęła się ulewa!! trudno, mam nadzieje, że jutro będzie bez deszczu.
Ale niema tego złego - chowając się przed deszczem kupiłam prawie 10kg kości wołowych i wieprzowych dla psów. To jutro będa miały zajęcie :-)

Dziewczyny o której wy jutro jedziecie?? ja zabiore się z tą, która jedzie wcześniej :-)

Posted

Sundayrose - może na początek zebrać tak ok.150zł na dwie konsultacje dla Bruna, bo jedna może to za mało?? a potem zaczniemy zbierać na hotel,i zrobi sie jakiś bazarek??

Ja mogę w chwili obecnej dać 20zł i nic więcej (wezmę jutro do schronu), z uwagi na stan mojego samochodu :-(, to jeszcze brakuje 130zł

Posted

Temat już zmieniony - jasny i czytelny. 400 zł co miesiąc to duża kwota do uzbierania, może faktycznie narazie lepiej zebrać na konsultację, co do jego zachowania. Ja dokładam na to 30 zł, 20 Kajusza i już jest 50. Ancyk deklarowała 50 zł na hotel, wiec może przeznaczy na to. Bo nie wiemy, jaką on ma szanse na dom z jego zachowaniem, choć myślę, że jego agresja, to kwestia pobytu w schronisku. Podrapcie go ode mnie za uchem w sobotę.

Posted

:multi: czyli juz na pół pierwszej konsultacji mamy!!!!

Koelka a może dzisiaj masz ochotę na godzinkę podjechac do schronu?? tam mnie nosi, ale autobusem to się chyba nie wybiore. Już raz dzisiaj zmokłam :-(
Autem to chwila, rozdałybyśmy chociaż te kości jakby padało i nie można by było wyjść na krótki spacer :-)

Posted

[quote name='Kajusza'].............

a odnośnie Bruna - dziewczyny, nie ma co się martwic na zapas, jutro p. Jacek orzeknie co z tym Brunkiem jest, czy to przejściowe zachowania agresywne, czy cos innego, da nam zalecienia jak z nim pracować, popracujemy i ewentualnie za jakis czas można myśleć o hoteliku. Ja tak sądze.
Bo pies który nie jest "ładny" czytaj w typie rasy + przytulak = bardzo trudny do wyadoptowania. a utrzymywac go w hotelu przez kilka miesięcy a potem powrót do schronu, to chyba jeszcze gorzej (dać zabawkę na chwile a potem zabrać) :-(


[quote name='koelka']Temat już zmieniony - jasny i czytelny. 400 zł co miesiąc to duża kwota do uzbierania, może faktycznie narazie lepiej zebrać na konsultację, co do jego zachowania. Ja dokładam na to 30 zł, 20 Kajusza i już jest 50. Ancyk deklarowała 50 zł na hotel, wiec może przeznaczy na to. Bo nie wiemy, jaką on ma szanse na dom z jego zachowaniem, choć myślę, że jego agresja, to kwestia pobytu w schronisku. Podrapcie go ode mnie za uchem w sobotę.


Dziewczyny, psa nie znam, na oczy go nie widziałam i mogę wnioskować jedynie na podstawie Waszych obserwacji i opisów oraz własnego doświadczenia z rożnymi psiakami.

Tytuł i problem Bruna jest jak dla nie zupełnie inny - to przede wszystkim wycofanie, rezygnacja i dopiero potem "agresja" lękowa. Agresja w cudzysłowie bo dotyczy z tego co doczytałam jedynie szczerzenia zębów czy powarkiwania jak ktoś próbuje go ruszyć z budy.
Psiak przed trafieniem do schronu nie wykazywał żadnych agresywnych zachowań? nie wykazywał specjalnego lęku przed człowiekiem? jechał ładnie samochodem, sam do niego wskoczył.
W takim przypadku jak dla mnie konsultacje behawiorystyczne są stratą pieniędzy a przede wszystkim czasu!! To nie Bruno ma problem - to warunki w jakich się znalazł stanowią problem dla niego!!
Psiak nie potrafi się zupełnie odnaleźć w warunkach schroniskowych i jakakolwiek praca z psem w takim przypadku jest mało efektywna i sensowna; on potrzebuje zmiany warunków!!
Bruno ma szanse pojechać do Gabi, która od lat pracuje z najróżniejszymi psiakami i miała nie takie agresywne czy wycofane przypadki.

I kolejna kwestia: jak dla mnie nie ma takiej opcji, żeby pies po kilku miesiącach w hoteliku mógł trafić z powrotem do schronu!!! To staje się na głowie i czymkolwiek, żeby zebrać odpowiednie fundusze tak długo jak długo potrzeba!!! Część moich psów przebywa lub przebywała w hotelach ponad 1,5 roku i różnie bywało z finansami (zwykle nieciekawie;)) ale powrót psa do schronu NIE WCHODZI W OGÓLE W RACHUBĘ!!!

Jasne, że comiesięczna kwota 400zł jest dużym obciążeniem ale trzeba poszukać wsparcia i pozbierać właśnie deklaracje po 10, 20zł. Jeżeli podtrzymałybyście swoje deklaracje jako comiesięczne wpłaty to Bruno ma już 100zł/m-c; pozostaje do dozbierania 300zł miesięcznie... damy radę!!! tylko żeby Bruno dostał swoją szansę!!
Jeżeli psiak nie potrafi się odnaleźć w warunkach schroniskowych takie zachowania będą się jedynie nasilać - miałam psiaka, który przez 1,5 roku nie wychodził praktycznie z budy i powarkiwał przy próbie każdego kontaktu; zabierając go do hoteliku psa trzeba było wynieść w budzie z boksu!!! W hoteliku okazał się spokojnym, łagodnym, uwielbiającym dzieci miśkiem tylko dotarcie do niego trochę trwało...
Bruno ma ogromną szansę - jest młody, w schronie przebywa krótko i nie są to żadne utrwalone zachowania, dlatego jak dla mnie powinien jak najszybciej jechać do Gabi...
A kwestia znalezienia domu - na to nie ma żadnych reguł, jak dla mnie Bruno ma właśnie duże szanse...

Posted

[quote name='sundayrose'].............

Chadza sobie spokojnie po ulicach, nie atakuje, nie ugania sie za kotami, karmilam go z reki, glaskalam, podchodzi do ludzi, wiec wydaje sie byc przyjazny (mimo tego, ze podobno ludzie pod sklepem go odganiaja, nawet go kopali :angryy:. Jest bardzo ladny, taki misiowaty i wyglada na mlodego.
....................

I to jest prawdziwy Bruno:lol:
Zachowania psów w schronach nie są w ogóle miarodajne - część psiaków potrafi się przystosować, część absolutnie nie i pojawiają się problemy apatii, depresji, agresji...
Powtórzę jeszcze raz, jak dla mnie Bruno nie wymaga żadnej diagnozy i konsultacji tylko normalnych warunków.
Im dłużej przebywa w schronie, tym gorzej dla niego...

Posted

czyli poprostu trzeba zacząć zbierać kasę!!!

ja jednak wylądowałam dziesiaj w schronie, nogi mi odpadają, ale psiaki wybiegane w ilości 5 sztuk :-), kości też rozdane, Bruno nawet wyszedł z budy żeby dostać jedną :-) a jeden z moich ulubieńców okazał się chętny do zabawy z suczkami, tak więc koniec z samotnymi spacerami :multi:

Posted

ancyk1 napisał(a):
Ja magę również zabrać Cię do schronisko, tylko jeszcze nie wiem czy na 100% pojadę.:roll:
Ancyk jak możesz to daj mi znać czy jedziesz, nr podałam ci na pw, ja dziś do ok. 1 w nocy będe pod tel. to śmiało możesz pisać.
Sundeyrose jedzie ok. 13, to jeżeli ty byś chciał wcześniej np. 12 to z tobą bym sie zabrała, tylko musze wiedzieć wczesniej (żeby budzik nastawić odpowiednio :-) )

Posted

hey ja tu tylko na chwilkę, ponieważ zawsze w wekend problem z netem bo musze brata o pozwolenie prosić a z tym różnie. Ja jutro mogę podjechać tylko co do godz odezwę się na smsa. Ja również uważam że praca z Brunem w warunkach schronowych to nie ma sensu, raczej również jestem za umieszczeniem go w hoteliku, zwł że ludzie wiedzą iż Bruno może być problematyczny więc zamiast wydawać na spec. od psów to mamy już dwa tyg w hotelu dla niego.

Posted

wczoraj nic nie ustaliłyśmy - p. Jacek (behawiorysta) złozył jedną propozycję, ale trzeba to dobrze przemysleć. Jednak więcej szczegółów napisze Sundeyrose - ona rozmawiała z nim i więcej będzie w stanie napisać!

Posted

[quote name='anett']I to jest prawdziwy Bruno:lol:
Zachowania psów w schronach nie są w ogóle miarodajne - część psiaków potrafi się przystosować, część absolutnie nie i pojawiają się problemy apatii, depresji, agresji...
Powtórzę jeszcze raz, jak dla mnie Bruno nie wymaga żadnej diagnozy i konsultacji tylko normalnych warunków.
Im dłużej przebywa w schronie, tym gorzej dla niego...

Moja propozycja hoteliku dla Bruno

http://www.dogomania.pl/threads/191412-Otwieramy-nowy-hotelik-dla-quot-dogomanackich-psow-quot-mamy-wolne-miejsca?p=15310610#post15310610

Posted

Hej,
a więc... co do Bruna... pisalam wczesniej, ze nie jestem w stanie powiedziec, czy to agresja... Na mnie teraz nie warczał, nawet wyszedl zwabiony zapaszkiem paróweczki :) Ale do bosku podeszla moja kolezanka (ot tak przechodzila) i on normalnie sie zerwal i z zebami do niej - to samo do opiekuna. Takie zachowanie moze byc wynikiem pobytu w schronie, ale wydaje mi się, ze on moze taki byc na swoim terenie. Pisalam, ze jeszcze na wolnosci widzialam, ze tak samo zareagowal na mezczyzne, ktory ze mna rozmawial i ktory chcial do niego podejsc. Tak samo gdy opiekun schroniska podszedl do auta, jak go przywiozlam - wiec to nie jest tylko wina pobytu w schronie :(
Generalnie nie ma zaufania do ludzi w ogole, być moze byl trzymany na lancuchu, bez zabawy, bez kontaktu z czlowiekiem, moze byl bity - nie wiem.
Nie jestem już pewna czy on jest taki mlody - mysle, ze moze miec nawet do 4 lat.

Jasne, ze mozemy sprobowac z hotelikiem - moze uda sie zebrac po te 20, 30zł stalych deklaracji.

Pan Jacek - behawiorysta - powiedzial, ze moze jedynie pomoc z taki sposb, ze wezmie go do siebie (ma 2 kojce) na jakis czas (za darmo) i bedzie pracowal codziennie z nim i z jego przyszlym wlascicielem. Jedyny warunek - musi sie znalezc jakis zainteresowany domek, ktos, kto bedzie chcial temu psu dac szanse i czas codziennie!!!, zeby z nim byc i pracowac.
Wiem, ze Koelka ma znajomych, ktorzy beda chcieli psa, ale nie wiadomo, czy sie zdecyduja na takiego psiaka z problemami :(

Dziewczyny trzeba decydowac, co robimy.
O ile deklaracja Kajuszy i Koelki jest stala a Ancyk1 aktualna, ja sie doloze 30zl lub 50 zł moze i juz mamy 130- 150zł...

Powiem Wam, ze sie dzis obudzialm o 3.20 w nocy i spac nie moglam...
Wiem, ze jak my nic nie zrobimy, to ten pies spedzi cale zycie w schroniskowym boksie :placz:

Posted

wiesz co moja deklaracja nadal aktualna, chociaż nie powiem - pies ostry, ale i widziałam gorsze psy (rasy agresywne), które przy odpowiedniej pracy szkoleniowca i właściciela stawały się najwierniejszymi i najbardziej oddanymi obrońcami swoich ludziów. Ja jestem jak najbardziej za daniem szansy dla niego. I nowi właściciele dostaną psa superaśnie wyszkolonego i za Freee

Posted

moja deklaracja jest stała (20-30zł miesięcznie, może raczej 20zł a ew. więcej w zależności od miesiąca),

może poczekamy jeszcze tydzień - wtedy znajomi Koelki wracają z wakacji, niech się określą czy chcą Bruna (podejmą się pracy z nim pod kierunkiem p. Jacka, ewentualnie my dołożymy się do jego karmy). Jezli tak-to dobrze, bo nasz udział to "tylko" pomoc w utrzymaniu.

jeżeli nie - zaczynamy intensywnie zbierać fundusze na jego hotelik.
Jak piszesz - już mamy jakieś 130zł, jak sie postaramy to może wygramy ten bazarek fotograficzny (to będzie ok.200zł jednorazowo) to podaje link dla przypomnienia http://www.dogomania.pl/threads/192150-Bazarek-fotograficzny-na-pomoc-psiakom-)-II-Edycja-do-20.09 :-) potem jakis bazarki zrobimy, i na kilka miesięcy będzie :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...