sundayrose Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 Kajusza, no Chudej tez trzeba wątek założyć :) dziewczyn się trochę nazbierało, moze się uda też jej pomóc i znależć domek. Nie mialam przyjemności jeszcze jej poznać, może w sobote się uda :) Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 temat może być, od razu wiadomo o co chodzi!!! A o Chudej ciągle myśle, jest coraz zimniej a ona taka chuda :-( gdyby to ode mnie zależało to by już wygrzewała dupkę pod kołdrą, ale cóż, to nie tylko moja decyzja ... zreszta jak ten amstaff - też coraz chudszy. że też niektóre tak reaguja na stres :-( Nawet metabolizm jest przeciwko min :-( dzisiaj miałam zamiar podjechac do schronu, ale taka pogoda, niewiem czy jest sens jechać - ciągać te psy po mokrej łące. Może lepiej niech siedza w budzie?? sama niewiem :-( może podjade tylko je pokarmić??? Quote
anita_happy Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 na TOZ mozna zbierać na zewnatrz...tzn w lecznicach wet...w zoosklepach..wszedzie tam konto Toz na Dogo mozna na prywatne...potem rozliczeni ale powiem Wam,z eby uzbierac 400 trzeba sie natyrac :/ do ludzi zebracze listy wysyłac..a z kasa krucho jak zwykle Quote
sundayrose Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 Kajusza napisał(a):temat może być, od razu wiadomo o co chodzi!!! A o Chudej ciągle myśle, jest coraz zimniej a ona taka chuda :-( gdyby to ode mnie zależało to by już wygrzewała dupkę pod kołdrą, ale cóż, to nie tylko moja decyzja ... zreszta jak ten amstaff - też coraz chudszy. że też niektóre tak reaguja na stres :-( Nawet metabolizm jest przeciwko min :-( dzisiaj miałam zamiar podjechac do schronu, ale taka pogoda, niewiem czy jest sens jechać - ciągać te psy po mokrej łące. Może lepiej niech siedza w budzie?? sama niewiem :-( może podjade tylko je pokarmić??? Tak myslalam wlasnie o Tobie, czy dojedziesz jakos bez auta :( Quote
sundayrose Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 anita_happy napisał(a):na TOZ mozna zbierać na zewnatrz...tzn w lecznicach wet...w zoosklepach..wszedzie tam konto Toz na Dogo mozna na prywatne...potem rozliczeni ale powiem Wam,z eby uzbierac 400 trzeba sie natyrac :/ do ludzi zebracze listy wysyłac..a z kasa krucho jak zwykle Ja sobie zdaje sprawę, że uzbierać co miesiąc 400 zł to kurcze będzie bardzo ciężko :( i nie wiadomo jak długo... A jak Bruna nikt nie zaadoptuje? Nie damy rady zbierac caly czas, juz mowilysmy o tym z Kajuszą :( Ludzie, co tu zrobić...! Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 sundayrose napisał(a):Tak myslalam wlasnie o Tobie, czy dojedziesz jakos bez auta :( te uzależnienie, ehhhh, ale ..... wyciągnęłam rodzicielkę i idziemy razem :-) czyli za jakies pół godziny spaceru będziemy w schronie hihihihihi o ile po drodze deszcz nas nie zawróci! a odnośnie Bruna - dziewczyny, nie ma co się martwic na zapas, jutro p. Jacek orzeknie co z tym Brunkiem jest, czy to przejściowe zachowania agresywne, czy cos innego, da nam zalecienia jak z nim pracować, popracujemy i ewentualnie za jakis czas można myśleć o hoteliku. Ja tak sądze. Bo pies który nie jest "ładny" czytaj w typie rasy + przytulak = bardzo trudny do wyadoptowania. a utrzymywac go w hotelu przez kilka miesięcy a potem powrót do schronu, to chyba jeszcze gorzej (dać zabawkę na chwile a potem zabrać) :-( Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 i niestety nie doszłam nawet do mostu :-( jak zaczęła się ulewa!! trudno, mam nadzieje, że jutro będzie bez deszczu. Ale niema tego złego - chowając się przed deszczem kupiłam prawie 10kg kości wołowych i wieprzowych dla psów. To jutro będa miały zajęcie :-) Dziewczyny o której wy jutro jedziecie?? ja zabiore się z tą, która jedzie wcześniej :-) Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Sundayrose - może na początek zebrać tak ok.150zł na dwie konsultacje dla Bruna, bo jedna może to za mało?? a potem zaczniemy zbierać na hotel,i zrobi sie jakiś bazarek?? Ja mogę w chwili obecnej dać 20zł i nic więcej (wezmę jutro do schronu), z uwagi na stan mojego samochodu :-(, to jeszcze brakuje 130zł Quote
koelka Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Temat już zmieniony - jasny i czytelny. 400 zł co miesiąc to duża kwota do uzbierania, może faktycznie narazie lepiej zebrać na konsultację, co do jego zachowania. Ja dokładam na to 30 zł, 20 Kajusza i już jest 50. Ancyk deklarowała 50 zł na hotel, wiec może przeznaczy na to. Bo nie wiemy, jaką on ma szanse na dom z jego zachowaniem, choć myślę, że jego agresja, to kwestia pobytu w schronisku. Podrapcie go ode mnie za uchem w sobotę. Quote
koelka Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Co do wątku i akcji "Zerwijmy łańcuchy", czekamy na potwierdzenie miejsca, w którym będzie to możliwe. To musi się też udać w Gorzowie. Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 :multi: czyli juz na pół pierwszej konsultacji mamy!!!! Koelka a może dzisiaj masz ochotę na godzinkę podjechac do schronu?? tam mnie nosi, ale autobusem to się chyba nie wybiore. Już raz dzisiaj zmokłam :-( Autem to chwila, rozdałybyśmy chociaż te kości jakby padało i nie można by było wyjść na krótki spacer :-) Quote
anett Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 [quote name='Kajusza']............. a odnośnie Bruna - dziewczyny, nie ma co się martwic na zapas, jutro p. Jacek orzeknie co z tym Brunkiem jest, czy to przejściowe zachowania agresywne, czy cos innego, da nam zalecienia jak z nim pracować, popracujemy i ewentualnie za jakis czas można myśleć o hoteliku. Ja tak sądze. Bo pies który nie jest "ładny" czytaj w typie rasy + przytulak = bardzo trudny do wyadoptowania. a utrzymywac go w hotelu przez kilka miesięcy a potem powrót do schronu, to chyba jeszcze gorzej (dać zabawkę na chwile a potem zabrać) :-( [quote name='koelka']Temat już zmieniony - jasny i czytelny. 400 zł co miesiąc to duża kwota do uzbierania, może faktycznie narazie lepiej zebrać na konsultację, co do jego zachowania. Ja dokładam na to 30 zł, 20 Kajusza i już jest 50. Ancyk deklarowała 50 zł na hotel, wiec może przeznaczy na to. Bo nie wiemy, jaką on ma szanse na dom z jego zachowaniem, choć myślę, że jego agresja, to kwestia pobytu w schronisku. Podrapcie go ode mnie za uchem w sobotę. Dziewczyny, psa nie znam, na oczy go nie widziałam i mogę wnioskować jedynie na podstawie Waszych obserwacji i opisów oraz własnego doświadczenia z rożnymi psiakami. Tytuł i problem Bruna jest jak dla nie zupełnie inny - to przede wszystkim wycofanie, rezygnacja i dopiero potem "agresja" lękowa. Agresja w cudzysłowie bo dotyczy z tego co doczytałam jedynie szczerzenia zębów czy powarkiwania jak ktoś próbuje go ruszyć z budy. Psiak przed trafieniem do schronu nie wykazywał żadnych agresywnych zachowań? nie wykazywał specjalnego lęku przed człowiekiem? jechał ładnie samochodem, sam do niego wskoczył. W takim przypadku jak dla mnie konsultacje behawiorystyczne są stratą pieniędzy a przede wszystkim czasu!! To nie Bruno ma problem - to warunki w jakich się znalazł stanowią problem dla niego!! Psiak nie potrafi się zupełnie odnaleźć w warunkach schroniskowych i jakakolwiek praca z psem w takim przypadku jest mało efektywna i sensowna; on potrzebuje zmiany warunków!! Bruno ma szanse pojechać do Gabi, która od lat pracuje z najróżniejszymi psiakami i miała nie takie agresywne czy wycofane przypadki. I kolejna kwestia: jak dla mnie nie ma takiej opcji, żeby pies po kilku miesiącach w hoteliku mógł trafić z powrotem do schronu!!! To staje się na głowie i czymkolwiek, żeby zebrać odpowiednie fundusze tak długo jak długo potrzeba!!! Część moich psów przebywa lub przebywała w hotelach ponad 1,5 roku i różnie bywało z finansami (zwykle nieciekawie;)) ale powrót psa do schronu NIE WCHODZI W OGÓLE W RACHUBĘ!!! Jasne, że comiesięczna kwota 400zł jest dużym obciążeniem ale trzeba poszukać wsparcia i pozbierać właśnie deklaracje po 10, 20zł. Jeżeli podtrzymałybyście swoje deklaracje jako comiesięczne wpłaty to Bruno ma już 100zł/m-c; pozostaje do dozbierania 300zł miesięcznie... damy radę!!! tylko żeby Bruno dostał swoją szansę!! Jeżeli psiak nie potrafi się odnaleźć w warunkach schroniskowych takie zachowania będą się jedynie nasilać - miałam psiaka, który przez 1,5 roku nie wychodził praktycznie z budy i powarkiwał przy próbie każdego kontaktu; zabierając go do hoteliku psa trzeba było wynieść w budzie z boksu!!! W hoteliku okazał się spokojnym, łagodnym, uwielbiającym dzieci miśkiem tylko dotarcie do niego trochę trwało... Bruno ma ogromną szansę - jest młody, w schronie przebywa krótko i nie są to żadne utrwalone zachowania, dlatego jak dla mnie powinien jak najszybciej jechać do Gabi... A kwestia znalezienia domu - na to nie ma żadnych reguł, jak dla mnie Bruno ma właśnie duże szanse... Quote
anett Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 [quote name='sundayrose']............. Chadza sobie spokojnie po ulicach, nie atakuje, nie ugania sie za kotami, karmilam go z reki, glaskalam, podchodzi do ludzi, wiec wydaje sie byc przyjazny (mimo tego, ze podobno ludzie pod sklepem go odganiaja, nawet go kopali :angryy:. Jest bardzo ladny, taki misiowaty i wyglada na mlodego. .................... I to jest prawdziwy Bruno:lol: Zachowania psów w schronach nie są w ogóle miarodajne - część psiaków potrafi się przystosować, część absolutnie nie i pojawiają się problemy apatii, depresji, agresji... Powtórzę jeszcze raz, jak dla mnie Bruno nie wymaga żadnej diagnozy i konsultacji tylko normalnych warunków. Im dłużej przebywa w schronie, tym gorzej dla niego... Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 czyli poprostu trzeba zacząć zbierać kasę!!! ja jednak wylądowałam dziesiaj w schronie, nogi mi odpadają, ale psiaki wybiegane w ilości 5 sztuk :-), kości też rozdane, Bruno nawet wyszedł z budy żeby dostać jedną :-) a jeden z moich ulubieńców okazał się chętny do zabawy z suczkami, tak więc koniec z samotnymi spacerami :multi: Quote
Kajusza Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 ancyk1 napisał(a):Ja magę również zabrać Cię do schronisko, tylko jeszcze nie wiem czy na 100% pojadę.:roll: Ancyk jak możesz to daj mi znać czy jedziesz, nr podałam ci na pw, ja dziś do ok. 1 w nocy będe pod tel. to śmiało możesz pisać. Sundeyrose jedzie ok. 13, to jeżeli ty byś chciał wcześniej np. 12 to z tobą bym sie zabrała, tylko musze wiedzieć wczesniej (żeby budzik nastawić odpowiednio :-) ) Quote
ancyk1 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 hey ja tu tylko na chwilkę, ponieważ zawsze w wekend problem z netem bo musze brata o pozwolenie prosić a z tym różnie. Ja jutro mogę podjechać tylko co do godz odezwę się na smsa. Ja również uważam że praca z Brunem w warunkach schronowych to nie ma sensu, raczej również jestem za umieszczeniem go w hoteliku, zwł że ludzie wiedzą iż Bruno może być problematyczny więc zamiast wydawać na spec. od psów to mamy już dwa tyg w hotelu dla niego. Quote
Kajusza Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 chodz Bruno na wieczorny spacerek.... Quote
Kajusza Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 wczoraj nic nie ustaliłyśmy - p. Jacek (behawiorysta) złozył jedną propozycję, ale trzeba to dobrze przemysleć. Jednak więcej szczegółów napisze Sundeyrose - ona rozmawiała z nim i więcej będzie w stanie napisać! Quote
li1 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 [quote name='anett']I to jest prawdziwy Bruno:lol: Zachowania psów w schronach nie są w ogóle miarodajne - część psiaków potrafi się przystosować, część absolutnie nie i pojawiają się problemy apatii, depresji, agresji... Powtórzę jeszcze raz, jak dla mnie Bruno nie wymaga żadnej diagnozy i konsultacji tylko normalnych warunków. Im dłużej przebywa w schronie, tym gorzej dla niego... Moja propozycja hoteliku dla Bruno http://www.dogomania.pl/threads/191412-Otwieramy-nowy-hotelik-dla-quot-dogomanackich-psow-quot-mamy-wolne-miejsca?p=15310610#post15310610 Quote
Kajusza Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 poczekajmy na Sundayrose - niech opisze propozycję p. Jacka, wtedy podejmiemy decyzję co do dalszych losów Bruna. Quote
sundayrose Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Hej, a więc... co do Bruna... pisalam wczesniej, ze nie jestem w stanie powiedziec, czy to agresja... Na mnie teraz nie warczał, nawet wyszedl zwabiony zapaszkiem paróweczki :) Ale do bosku podeszla moja kolezanka (ot tak przechodzila) i on normalnie sie zerwal i z zebami do niej - to samo do opiekuna. Takie zachowanie moze byc wynikiem pobytu w schronie, ale wydaje mi się, ze on moze taki byc na swoim terenie. Pisalam, ze jeszcze na wolnosci widzialam, ze tak samo zareagowal na mezczyzne, ktory ze mna rozmawial i ktory chcial do niego podejsc. Tak samo gdy opiekun schroniska podszedl do auta, jak go przywiozlam - wiec to nie jest tylko wina pobytu w schronie :( Generalnie nie ma zaufania do ludzi w ogole, być moze byl trzymany na lancuchu, bez zabawy, bez kontaktu z czlowiekiem, moze byl bity - nie wiem. Nie jestem już pewna czy on jest taki mlody - mysle, ze moze miec nawet do 4 lat. Jasne, ze mozemy sprobowac z hotelikiem - moze uda sie zebrac po te 20, 30zł stalych deklaracji. Pan Jacek - behawiorysta - powiedzial, ze moze jedynie pomoc z taki sposb, ze wezmie go do siebie (ma 2 kojce) na jakis czas (za darmo) i bedzie pracowal codziennie z nim i z jego przyszlym wlascicielem. Jedyny warunek - musi sie znalezc jakis zainteresowany domek, ktos, kto bedzie chcial temu psu dac szanse i czas codziennie!!!, zeby z nim byc i pracowac. Wiem, ze Koelka ma znajomych, ktorzy beda chcieli psa, ale nie wiadomo, czy sie zdecyduja na takiego psiaka z problemami :( Dziewczyny trzeba decydowac, co robimy. O ile deklaracja Kajuszy i Koelki jest stala a Ancyk1 aktualna, ja sie doloze 30zl lub 50 zł moze i juz mamy 130- 150zł... Powiem Wam, ze sie dzis obudzialm o 3.20 w nocy i spac nie moglam... Wiem, ze jak my nic nie zrobimy, to ten pies spedzi cale zycie w schroniskowym boksie :placz: Quote
ancyk1 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 wiesz co moja deklaracja nadal aktualna, chociaż nie powiem - pies ostry, ale i widziałam gorsze psy (rasy agresywne), które przy odpowiedniej pracy szkoleniowca i właściciela stawały się najwierniejszymi i najbardziej oddanymi obrońcami swoich ludziów. Ja jestem jak najbardziej za daniem szansy dla niego. I nowi właściciele dostaną psa superaśnie wyszkolonego i za Freee Quote
Kajusza Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 moja deklaracja jest stała (20-30zł miesięcznie, może raczej 20zł a ew. więcej w zależności od miesiąca), może poczekamy jeszcze tydzień - wtedy znajomi Koelki wracają z wakacji, niech się określą czy chcą Bruna (podejmą się pracy z nim pod kierunkiem p. Jacka, ewentualnie my dołożymy się do jego karmy). Jezli tak-to dobrze, bo nasz udział to "tylko" pomoc w utrzymaniu. jeżeli nie - zaczynamy intensywnie zbierać fundusze na jego hotelik. Jak piszesz - już mamy jakieś 130zł, jak sie postaramy to może wygramy ten bazarek fotograficzny (to będzie ok.200zł jednorazowo) to podaje link dla przypomnienia http://www.dogomania.pl/threads/192150-Bazarek-fotograficzny-na-pomoc-psiakom-)-II-Edycja-do-20.09 :-) potem jakis bazarki zrobimy, i na kilka miesięcy będzie :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.