Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Spotykam na spacerach panią z młodą suczką w typie pointera, biało czarną. Pani otrzymała informację o suni, która stała przez długi czas przywiązana na klatce w bloku, zaplątana w smycz. Ulitowała się nad biedulką i zabrała do domu. Niestety, sunia to żywioł, a pani nie bardzo może pozwolić sobie na bardzo długie spacery ani nie może suni spuścić, bo nie słucha się i nie wraca. Poza tym boi się ulicy i nie można się z nią wybrać np. do parku, bo strasznie panikuje po drodze. Pani myśli o znalezieniu jej nowego domu, najlepiej u kogoś, kto wie jakie są potrzeby rasy. Obiecałam jej pomóc, dlatego zakładam ten wątek. Dziś córka postara się zrobić jej zdjęcia na spacerze. Może uciekła komuś, a ktoś inny przywiązał ja na schodach? Tak się łudzę, bo jesli to kolejna ofiara wakacji to... nóż się w kieszeni otwiera :mad: Kochani, pomóżcie - w razie czego poproszę panią o telefon kontaktowy i podam na PW.

Posted

Ciągle się mijamy, albo nie mamy aparatu, albo znów pada... W każdym razie sprawa jest wciąż aktualna. Najwyżej następnym razem pstryknę ją telefonem :)

Posted

Ta, czekam na panią, aż się pojawi, dziś już wzięłam telefon rano, ale jej nie było... No nic mam nadzieję, że będzie jutro, i albo szuka psu domu albo zostawia sobie. Przyznam się, że jestem trochę zła, bo zawracam ludziom głowę, a pani nie ma. No ale może to z powodu weekendu. Będę was informować, jak się sprawa rozwija.

Posted

Pani się nie pojawia :( Może znalazła suni dom, albo zdecydowała sie sama? Nie wiem, ale dajcie mi jeszcze czas do końca tygodnia, może się czegoś dowiem... Sunia jest śliczna, boję się, żeby nie trafiła do pseudo, nie mam pojęcia czy pani jest świadoma takiego niebezpieczeństwa...

Posted









Obiecane zdjęcia :D I teraz tak: pani się zaczyna wahać, bardzo się do suni przywiązała. Problemem jest to, że sunia robi małe demolki w domu i potrafi nasikać a pani jest sama i musi pracować, więc sunia musi trochę zostawać sama. Myślę, że to jest do wyeliminowania, tylko trzeba będzie poćwiczyć. Na razie pani prosiła, żeby zdjęcia zamieścić i poszukać jej ew. jakiegoś domu z ogródkiem. Jakby coś, to proszę o kontakt, przekażę pani i dalej już trzeba będzie z nią bezpośrednio rozmawiać. Ja tu robię tylko za pośrednika ;)

Posted

[quote name='Ati']jak sprawa suczki, zostaje?
Na dzień dzisiejszy tak, ale pani dalej twierdzi, że gdyby się trafił naprawdę dobry domek, najlepiej z ogródkiem i innym pieskiem, to pani jest gotowa sunię oddać. Ale domek musi być dobrze sprawdzony. Więc jakby ktoś z takimi warunkami chciał sunię, to można się dowiadywać :D
Tu trochę więcej zdjęć suni: http://picasaweb.google.pl/hecia13/Inne#

Posted

jedynie przez ta osobe, ktora miala szczeniaki, czyli pod zamieszczonym teefonem, ale nie sadze , by spisywala dane kupujacego- niestety

Posted

Ati napisał(a):
a jaki kontakt w razie czego?

Jakby co pisz do mnie na PW, a ja powiem tej pani co i jak :)
Co za ludzie, adoptowali a potem przywiązali na klatce na smyczy, ona mało się nie zadusiła, była podobno cała zaplątana... Czyli ona miałaby teraz ok 8 mies. I tak się zachowuje, poza tym boi się ludzi których nie zna, szczególnie mężczyzn i chłopców. Kiedyś podszedł do nas taki mniej więcej 12-13 latek i chciał ją pogłaskać, a ona wpadła w panikę... Strasznie mi jej żal, miała szczęście, że trafiła na tę właśnie panią, bo ona jej nie da krzywdy zrobić... Tylko trochę już nie daje rady z takim żywiołowym psem. Chociaż ostatnio opowiadała, że ona się już trochę w domu wyciszyła, ja myślę, że może poczuła, że tu zostanie i nikt jej nie będzie krzywdził.

Posted

Ati napisał(a):
mamy ja na wyzlach i na zaprzegowym , ale jak sie ja ogosi , to trzeba dac jakis kontakt do osoby co udzieli info

Zapytam panią jak ją spotkam, czy mogę podać jej telefon. W razie czego wyślę ci kontakt do niej na PW.

  • 1 month later...
Posted

Pani cały czas twierdzi, że gdyby trafił się aktywny domek, najlepiej z ogródkiem... itd. to byłaby skłonna jednak ja oddać. Po dokładnym sprawdzeniu, oczywiście. Jeśli jednak domek się nie znajdzie, sunia - pani nazwała ja Katrina (od huraganu :D) - może zostać u niej. Na pewno nie zostanie wyrzucona ani oddana do schroniska.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...