Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 months later...
Posted

Odpisałam ci na PW :) Ale ogólnie jest chyba fajnie, sunia wygląda na zadowoloną, jest trochę nieznośna, ale pani się z tego śmieje i jakoś specjalnie nie narzeka. W tej chwili ma koleżankę, małą kudłata sunię w typie teriera, podobno świetnie się we dwie bawią w domu :) Pani sporo z nimi spędza na spacerach, psiaki dużo biegają i wyglądają na naprawdę zadowolone :)

  • 1 year later...
Posted

Odświeżam wątek, niestety sunia szuka nowego domu. Pani choruje i okresowo trafia do szpitala, nie bardzo ma wtedy co z sunią zrobić. Szczegóły podałam Ati na PW. Ogólnie jest tak, że na spacerach sunia dogaduje się z innymi psami (oprócz mojej Shary, ale Shara to inna bajka), mieszka z małą suczką w typie yorka, tez bez problemów. Niestety jest mocno rozpuszczona, nieco zaniedbana wychowawczo, ale myślę, że to dałoby sie naprawić. Do ludzi nie jest agresywna, ale spuszczona podlatuje, żeby powąchać, bez agresji, ale niektórym się to nie podoba :) Jest w tej chwili nieco potężniejsza niż na powyższych zdjęciach, postaram się jak najszybciej o nowe. Sunia jest niestety niewysterylizowana, obecna właścicielka w ogóle nie chce o tym słyszeć... Nie będę komentować. Pani kocha sunię i chce dla niej jak najlepiej. Ona w tej chwili potrzebuje dużo ruchu i dyscypliny :)

Posted (edited)

suczka ma 3 lata
a tak wygladala jako szczeniak

to matka

a ojcem piekny wyzel brazowy deresz- jak znajde fote to wkleje

Edited by Ati
Posted

Postaram się o aktualne zdjęcia i namiary na obecną właścicielkę (nr. telefonu). Problem polega na tym, że p.Joasia chodzi na spacery w godzinach kiedy ja jestem w pracy, a wieczorem jakoś tez inaczej niż ja. Spotykamy się wyłącznie w weekendy, ale postaram się ją dopaść przed weekendem i jakieś fotki zrobić.

Posted

Udało mi się spotkać z p. Joasią na porannym spacerku. Zdjęcia, niestety, takie sobie, bo robione komórką.







Jak widać, suczka jest bezkonfliktowa jeśli chodzi o psy. Na drugim zdjęciu usiłuje wyciągnąć swojej pani ciasteczka z kieszeni. Mały szary piesek w typie teriera to druga suczka p. Joasi, z którą Katy żyje w wielkiej przyjaźni. Pani Joasia twierdzi, że Katy jest zaszczepiona i zachipowana.
Zostałam upoważniona przez p. Joasię do podania jej telefonów w celach kontaktowych: 517 952 610 albo 503 304 169.
Jeśli ktoś chciałby adoptować Katy, nich dzwoni do p. Joasi bezpośrednio.

  • 7 months later...
Posted

niestety suczka juz dosc dawno temu zostala oddana do schroniska podwarszawskiego- taki to dostala przezencik
o tym fakcie dowiedzialysmy sie wczoraj:(
juz zapewne od 2 lat mogla byc w nowym domku, a tak, to tylko mnie scicnelo w srodku
zaje.... zaje... szlak trafia i,, kalach by sie przydal"

Posted

Psiakrew! Szlag mnie trafił, ta "pańcia" ostatnio zniknęła, nikt nie wiedział co się z nią dzieje, podobno oprócz wyimaginowanych chorób miała nakaz eksmisji z mieszkania. Ciekawe co się stało z drugą psinką, czy też ją oddała... Nie pokazuje się w okolicy, pewnie unika psiarzy, którzy ją znają, wszyscy szukali dla suni domu, ale ona wybrzydzała, nic jej nie pasowało... Eh...

Posted

Wcale by mnie to nie zdziwiło... Jestem pewna, że będzie kłamać, że komuś oddała i ten ktoś ją do schronu oddał. Na razie jej nie spotykam, nikt jej nie widział od co najmniej dwóch miesięcy, ale nikogo to nie zaniepokoiło, bo ona z psami w zimie nie wychodziła, twierdząc, że one nie chcą na mróz wychodzić. Szkoda gadać...

  • 1 month later...
Posted

Mam wiadomości na temat piesków. Okazało się, że obie sunie zabrała moja koleżanka, pracownik przytuliska Pod Psim Aniołem. Owa pani przyszła do niej z prośbą o pomoc, twierdząc, że jest ciężko chora, wręcz umierająca (co jest ściemą, pani jest hipochondryczką). Koleżanka, znając sytuację psów, czym prędzej zabrała je do schroniska, podejrzewając, że tam będzie im lepiej niż u właścicielki. Mała sunia poszła od ręki do DT, dom chciałby ją sobie zostawić, ale niestety, właścicielka jeszcze się jej nie zrzekła... Katrina natomiast została pod opieką koleżanki w przytulisku. Zaczęła być normalnie karmiona (poprzednio dostawała to samo jedzenie co właścicielka - tak przynajmniej twierdziła ta ostatnia, zupki, chlebek ekologiczny i 30% śmietankę :-o) została odchudzona i, co najważniejsze, wysterylizowana (właścicielka nie chciała tego robić, oczywiście twierdząc, że to okaleczanie). Została już wyadoptowana, podobno nawet jej nowy dom jest tu w naszej okolicy. Wyszło na to, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, szkoda tylko, że sunia nie poszła do normalnego domu 3 lata temu. A panią dałabym na czarne kwiatki, ale nie sądzę, żeby jeszcze chciała jakiegoś psa brać, skoro małej nie odebrała i przestała się nią kompletnie interesować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...