Lucky Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Nie mogę. Jak wstawiam to po prawej stronie pojawia się wykrzyknik. Mogę Ci na maila wysłać. Quote
brazowa1 Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 brazo proszę:[email protected] Quote
Lucky Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 Pierwsza choinka Lucky'ego! ;) Po długim wąchaniu chciał ją oskubać z igieł, ale jak "fe" to przestał. I raz uciekł z kawałkiem gałązki - obraził się jak mu zabrałam. O ile dobrze mi się zdaje to pomyślał, że bombki to piłki :D i chciał wziąść jedną w zęby ;D On jest przyzwyczajony, że po jogurtach dostaje opakowanie do wylizania. Gdy skończy zostawia na ziemi, a ja wyrzucam. I dostał dzisiaj jajka i 4 opakowania po serku homogenizowanym. - sernik czarno-biały. Szczęśliwy poszedł spać :D Byłam chora i nie mogłam mu nic kupić, więc jutro jadę po coś dla niego. Wesołych Świąt życzę ! ;) Quote
Lucky Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 http://www.youtube.com/user/ThePauleeen?feature=mhum#p/u/0/D3QFKFkQ1z4 Quote
Lucky Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Lucky od początku miał koszmary senne.. ale rzadko. A teraz? Cały czas. Przyśpieszony oddech, piszczenie, lekkie "bieganie". Zawsze go wtedy budzę, ale tak delikatnie. Nie chcę, żeby biedak się męczył. Nikt nie lubi złych snów. Wiem, że psów nie można budzić.. no jak go obudzę to zazwyczaj idzie spać do mnie - pyszczek przy mojej twarzy :) Moje pytanie.. dlaczego? robimy wszystko, żeby mu tu było dobrze. Ostatnio coraz trudniej go obudzić. Myślicie, że on pamięta to jak został wrzucony do kartonu i tęskni za swoją rodziną? Proszę o odpowiedź. Quote
Lucky Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Co ze sterylizacją? Moja mama mówi, że on "zachowuje się normalnie" i że nic go "nie interesuje", ale myślę, że lepiej nie za późno? Quote
Lucky Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Moja sąsiadka kupiła sobie psa Goldena Retrievera z rodowodem, paszportem itp. Jak ona mówi "wydała na niego dużo pieniędzy" i chce mieć z tego zysk ;/ Suczka nie wychodzi na dwór, jedynie do ogródka na potrzeby. Nie jest uczona czystości, posłuszeństwa. Ucieka. Sąsiadka chcę szczeniaki, żeby zarobić. Pan pewnego psa pracuje w "ochronie" materiałów i działki potrzebnej do dalszej rozbudowy osiedla. Jego brama jest wiecznie otwarta. A jego pies? Błąka się po całej dzielnicy. Przechodzi przez ruchliwą ulicę.. Sam wychodzi na spacery. Lgnie do suczki mojej znajomej która ma cieczkę. Chciał ugryźć Luckyego, ale go przepędziłam. Pies praktycznie głodny, każdy mu coś daje. Denerwuje mnie wszech obecne rozsypane jedzenie. Bo Lucky nie wie, że nie można jedzenia z ziemi na dworze. A ludzie rzucają zazwyczaj kości. Weterynarz powiedział mi wady dawania kości psom. I nie dziękuje. W obydwu przypadkach nie mogę interweniować. Dlaczego? Bo jestem dzieckiem. Nikt mnie nie posłucha. Jedynie mogłabym zgłosić tego psa powyżej. Wiem, że jeżdżą i zabierają psy od takich "właścicieli". Quote
brazowa1 Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Lucky napisał(a):W obydwu przypadkach nie mogę interweniować. Dlaczego? Bo jestem dzieckiem. Nikt mnie nie posłucha. Jedynie mogłabym zgłosić tego psa powyżej. Wiem, że jeżdżą i zabierają psy od takich "właścicieli". zabierają...a powiedz,co się z nimi dzieje dalej? O goldena sie nie boję,dostanie dobrze jeść,bedzie leczona,bezdomnośc jej nie grozi. Siostra Luckiego,Emma,jest juz w schronisku :( Quote
Lucky Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Znaczy widziałam, że jechali (nie wiem jak się ten samochód nazywa).. no nie wiem. Zabierają chyba do schronisk, no ale to chyba lepiej niż, np pod samochód wpaść. Dlaczego oddali Emmę? Quote
brazowa1 Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Lucky,to nie tak...że zabiora i zyje w pięknym miejscu,jakim jest schronisko. bo do konca życia,kraty,bieganie w kółko po kilku metrach kwadratowych,nadtłok innych psów,taki pies w 90% juz nigdy nie zobaczy trawy,nie przejdzie po niej,nie pójdzie na spacer,a był psem nauczonym wolnosci. Uwierz,teraz mu lepiej.I uwierz mi,czasem lepiej zakonczyc zycie pod samochodem niz do konca zycia w klatce z której nie ma wyjścia.Wiem,że ten pies irytuje ,bo sie go boisz,gdy atakuje,ale jeżeli chodzi o niego samego-sytuacja w jakiej jest,jest lepsza,zwłaszcza,ze zagłodzony chyba nie jest. Pozbyli sie jej,bo cos im zniszczyła,gdy wyszli z domu,no i spowszedniała,stała sie juz nieatrakcyjna,nudna,urosła. Tak konczy 50% szczeniaków adoptowanych ze schronisk. Psy nie spełniaja oczekiwań,ludzie sie szybko nudza. Opowiadanie "Dobra Pani" Orzeszkowej czytali wszyscy,ale mało kto wyciaga wnioski. To jedna z tych bezowych szczeniat na fotkach. Wyrosła na cos a la charcik. a propos snów. Piesek dojrzewa,to może wiązac się z dorastaniem,zmieniaja mu sie hormony,zaczyna rozumiec więcej rzeczy. Mozna obudzic psa,gdy widzisz,ze nie jest mu fajnie snić,tylko delikatnie,żeby nie przestraszyć,np głosniej przestawic jakis przedmiot,zawolac lub...otworzyc lodówkę :) Tego,co psy pamietaja ze wczesnego dzieciństwa-nie wiemy,na pewno to,co przezył,wplynie na całe jego zycie,jakies lęki-one moga mieć podłoże w schroniskowym dzieciństwie. Co do sterylki-tak lepiej wczesniej,wiek 8-9-rok ,zanim "zacznie sie interesować" tak,ze stanie to się kłopotliwe,bo pewnych nawyków,które wytworza mu sie w główce kastracja może nie zmienić.Poczytaj,w jakim wieku najlepsza jest kastracja,to tez zalezy wszystko od psa,od tego jak dojrzewa,od tego,czy cos wskazuje na problemy. Na pewno pies kastrowany jest łatwiej tolerowany przez inne samce (wazne na spacerach) i on sam łatwiej je toleruje. Emma.... :( http://www.youtube.com/watch?v=UKLxjRntZdc Quote
Betbet Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Śliczna jest! Brązowa zrób jej wątek co, no zrób! Quote
Lucky Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Jaka ona prześliczna! Smutno mi się zrobiło, wygląda jak mój Lucky. Szkoda, że nie mamy warunków na kolejnego psa. Lucky kiedyś pogryzł ładowarkę, kapcie, ale już nie gryzie, bo wie, że nie wolno i ma dużo zabawek do gryzienia. Już 3 zabawkę pogryzł, no ale cóż, w końcu to jego (tylko muszę pilnować, żeby nie połykał, bo pies koleżanki Arash pogryzł zabawkę wymiotował i nosek mu wysechł i do weterynarza musieli jechać, bo zachorował). Lucky jutro swoje łóżeczko dostaję, bo uznaliśmy, że na wiosnę za dużo sierści będzie gubił, a on z nami na łóżku śpi. Dziękuje za odpowiedź. Nam się Lucky nigdy nie znudzi :) a właśnie już tak nas nie gryzie ;] Quote
Lucky Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 A właśnie Lucky i Emma urodzili się 6 czerwca, więc mają 7 miesięcy ..prawie 8. Quote
brazowa1 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Emma juz jest miesiąc,ma starą tabliczkę,tego sie nie poprawia z kazdym miesiacem,tylko z mijającym rokiem w schronie :( Chciałabym,aby każdy piesek trafił tak jak Wasz pupil. Noooo,nie wiem,czy piesek bedzie zadowolony z zamiany łozka na samodzielne legowisko,bo nie ma to,jak spac przytulonym do swojego stada :) Quote
Lucky Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Śpi w swoim łóżeczku :) Szybko poszło. Nawet pyszczkiem na poduszeczce :) Quote
Lucky Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Pamiętasz co mówiłam o tym psie z mojego osiedla? Moja sąsiadka chciała mieć drugiego psa do towarzystwa suczce... i przygarnęła go! Nazwała go Czaruś (bo jak powiedziała ma czarujące oczy).. już jest po sterylce itd i mieszka nad nami. Co z Emmą? Mój przyjaciel (mieszka około 1km ode mnie) zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Rozmawiał z mamą, ale ona ma kłopoty ze zdrowiem i póki co nie może jej wziąść, ale mam nadzieję, że za jakiś czas wszystko będzie ok i Emma będzie miała dobrą opiekę i blisko braciszka. Niestety to może potrwać. W tym czasie ktoś może ją przygarnąć prawda? Quote
brazowa1 Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 tak,może.I równiez może potem zwrócić :( jak to zwykle robia ludzie. Ale pamietajmy,że każdy tydzien dla tak młodego psa,spedzony w klatce,w ciagłej frustracji,odbija sie na psiej psychice.Ten pies jest własnie w okresie kształtowania-fizycznego i psychicznego. To nie hotel. Pies dorasta,niech ludzie pomyslą,ze najwazniejszy okres swojego zycia suczka spędza w schronisku,potem juz na wiele rzeczy bedzie za pózno,a pies bedzie wypaczony,czego mozna było uniknąć. Najlepsze,co dla niej mozna zrobić,to adoptować teraz. To mniej wiecej tak,jakby rodzina miala adoptowac kilkumiesieczne dziecko z domu dziecka,ale stwierdzają,ze jeszcze nie,jeszcze wykończa mieszkanie,to potrwa rok,ale przeciez dziecko dozyje. I fakt,dożyje,ale każdy zdaje sobie sprawe jakie spustoszenie robi w dziecku pobyt w placówce. Identyczna sytuacja jest z psami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.