Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakładam ten wątek w nadziei, ze znajda sie osoby, które zechcą udzielic pomocy wielunskim psom, skazanym na nieznany, niepewny los. Władze Wielunia podjeły decyzje o likwidacji miejskiego schroniska, tym samym pozbywajac sie niewygodnego, od lat problemu.
Przetarg wygrała jedyna firma jaka do niego przystapiła, o niestety, bardzo niepewnej reputacji. Psy zostana wywiezione z miasta do odległej o kilkadziesiat kilometrow wsi.
Wywoz psów nastąpił dzisiaj - 28 lipca. Pojechaly do wsi pod Sieradzem, do Czartkowa.
Od poniedzialku staramy sie pomóc tylu psom, na ile to jest możliwe. Dzieki J_uli cztery male suczki znalazły tymczas na śląsku, dzieki kontaktom czarnej andy, cudna 9-miesieczna ONka tez juz jest bezpieczna.
Czarodziejka przez dwa dni z wielkim poswiecenie rozwoziła psy aby uratowac je przed wywiezieniem na niepewny los.
Wczoraj trafily do niej dwa ONki - mloda kilkuletnia sunia i półslepy, staruszek.
Oto wątek Kory - wielunskiej ONki
http://www.dogomania.pl/threads/189681-Bezimienna-m%C5%82oda-ONka-co-j%C4%85-czeka-Likwidacja-schroniska-w-Wieluiniu.
A to juz bezimienny dziadzio, który w kartotece figurował jako 3-lenia suka.


Oto, co pisze o Nim Czarodziejka:

...Staruszek po wyjściu z kojca chodził zwinięty w literę "C", bo nigdy nie wychodził, tylko leżał...Pazury ma na 2 cm, stawy sztywne, chodzi zakreślając koła, plącze się w swoją zfilcowaną sierść..:shake:

Prosze Was o pomoc, na pewno bedzie wymagał leczenia, opieki, byc moze specjalistycznej
karmy. . Nie ma zebów...:-(

Deklaracje jednorazowe:

malibo57 - 150 zł ( 300 zł podzieliłam sprawiedliwie miedzy Kore i Dziadzia)
tayga - 30 zł

Deklaracje stałe :

Emigrantka - 25 zł ( od sierpnia )

Bardzo serdecznie Wam dziekuję za wsparcie tego biednego Dziadunia:loveu:

Wpłaty jednorazowe :

29.07.- 150 zł - malibo57
30.07. - 30 zł - tayga wplata przesunieta na konto Kory zgodnie z decyzją Taygi

W dniu 2.08. przelałam na konto Czarodziejki 150 zł



W dniu 9.08. Czarodziejka zadecydowała, ze Dziadzio przechodzi na jej utrzymanie
Dziekujemy Ci bardzo za WIELKIE SERCE:loveu::loveu::loveu:

Pomózmy jednak szukac domu stałego dla Dziadunia, moze sie uda ?




  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Staruszek nie miałby żadnych szans na przeżycie w wielkim schronie w boksie z innymi psami. Jest bardzo słaby, krzywy, kuleje, ma zdeformowane stawy, chyba nie widzi zbyt dobrze, nie wiem, czy słyszy, bo nie reaguje na dźwięki, ale być może jeszcze jest skołowany zmianami. Jego pazury przypominają ptasie szpony - powykręcane i długie na 2 cm. Sierść plącze mu się między poduszkami łap. Cały jest sfilcowany, cuchnący i ma zaropiałe oczy. Bardzo chudy, gdyby nieten filc byłby szkieletem...Szczeka żałośnie na jednej starej strunie, cichutko i rozpaczliwie. Ząbki - koszmarek.
Ma ok. 10 lat na pewno, ale co tam...w kartotee figurował jako 3 letnia sunia. Siusiaka ma na pewno, bo go pracownik schroniska obmacała, żeby zweryfikować treść karty z rzeczywistością. I jest nie wykastrowany, ponieważ dzisiaj po spacerku nagle gwałtownie zapragnął posiąść Daszeńkę ;) Ona jest również nie wysterylizowna - aż ją obejrzałam, ale cieczki nie ma na pewno. Dziaduniowi odbiło na wolności. Przynajmniej zjadł jak należy.

Tu dziadunio w schronie jeszcze dzień przed wyjściem. Pierwszy raz sie podniósł i podszedł do furtki - tak stwierdziła pracownica.





Posted

Boże... :(
Wyć się chce, jak się takie bidy ogląda :( Przepiękny pies ze staruszka, pomimo tego filcu i braku zębów. No przepiękny jest...
Oferuję pomoc finansową - na razie chociaż tyle.
Ile ten jego hotelik będzie kosztował?

Posted

olivetshka napisał(a):
Boże... :(
Wyć się chce, jak się takie bidy ogląda :( Przepiękny pies ze staruszka, pomimo tego filcu i braku zębów. No przepiękny jest...
Oferuję pomoc finansową - na razie chociaż tyle.
Ile ten jego hotelik będzie kosztował?

Nie pytalam jeszcze Czarodziejki jaki bedzie koszt utrzymania dziadunia. Byc moze taki sam jak jego kolezanki Kory, czyli 300 zł.

Posted

[quote name='bela51']Nie pytalam jeszcze Czarodziejki jaki bedzie koszt utrzymania dziadunia. Byc moze taki sam jak jego kolezanki Kory, czyli 300 zł.

Będę wdzięczna za każde wsparcie. Wyciągnęłam go pod wpływem impulsu nie bacząc na deklaracje.

Dziadunio właśnie wyszarpał się z nowej obróżki - wykrzywił kółko i się wyplątał. Psy się darły jak oszalałe, a ja w tym czasie wiodłam słodko - gorzkie rozmowy z prezesem fundacji Help Animals, który mi oświadczył, że niestety Lion nie dostanie ani jednej z 200 obiecanych złotówek, więc jest bez wsparcia...:placz: Po tej wspaniałej wiadomności wyjrzałam na dwór i cóż tu mamy? Dziadu moje chodzi z kitą napuszoną. Właśnie znalazło po omacku legowisko Daszeńki - w garażu pod stołem na kocach. Ona biedna zapada w bardzo głęboki sen, więc nie usłyszała, że tu gość w drzwiach - głuchy jak pień podejrzewam. Dziadunio umierał z tęsknoty do Daszy - tylko ona!!!!Nie wiem, czemu. Delikatnie go wyprowadziłam, chociaż Dasz wydawała się być bardzo zadowolona :razz:
Teraz Dziaduszek ma wyścielane w pomieszczeniu gospodarczym i miska z woda na dobranoc. Suchej karmy nie zjadł do końca, więc mu nie wstawiłam do środka, a jego porcja ciepłego jedzonka - mięso z warzywami na ryżu - poczeka do jutra. Obawiam się o jego żołądek. Nie uśmiecha mi się dziadziowej qupy rzadkiej sprzątać nad ranem. Popłakuje cichutko na tej jednej zdartej strunce głosowej, ale cóż ja mogę...:roll: Daszy mu przecież dla dobra sprawy nie udostępnię. A tak się strasznie zakochał! To nic, że Kora za nim płacze i oczy wygląda. Daszka to miłość od pierwszego wejrzenia. może pierwsza i ostatnia.

Takie toto dzisiaj pomykało...Nic przy nim jeszcze nie robiłam, bo strasznie leje. Mamy chwilkę tylko czasem na spacer.



Posted

:)
Fajnie posłuchać takich "normalnych" wieści :)
A jeszcze jak są o miłości, to już w ogóle...
Czarodziejko, ile potrzeba pieniążków na staruszka? On zostanie u Ciebie, tak? Czy w hoteliku będzie?

Posted

Dobrze, ze dziadunio sie rozruszał i wyglada na to, ze ma jeszcze troche "pary" skoro zerwał obroże. I prosze, jakie ma wzięcie u panienek !
Na pewno pod Twoja opieka dojdzie do siebie.
Chciałam zapytac o Liona, czy on ma jakis watek? Kto go do tej pory sponsorował?

Posted

Lion ma watek (i pare groszy stalej ode mnie) - tutaj:

http://www.dogomania.pl/threads/184907-Lion-z-Dobrocina-jest-w-DT-u-Czarodziejki.Szukamy-DS.

Ja juz sie gubie ile z "moich" psich sierot jest u Czarodziejki?

I teraz nie ma Gapy a jest Kora to juz zupelnie mi sie pierniczy ale....

25 stalej ode mnie na tego dziadka od sierpnia
, sierpniowe moje wplaty beda po 10-tym zaraz - prosze o konto dla tego dziadka na PM (pelne dane, imie nazwisko adres, bank, konto itd)

Dzieki.....

Trzymaj sie starowinko bidna... Dajcie mu jakies imie bo jak zaznaczyc ze wplata bedzie na niego?

Posted

Śliczny ten zakochany amant!
Zobaczył piękną dziewuchę i się odezwało "w starym ciele młode.... cielę".
Robiąc przelew na Korę dorzucę też coś dla tego psiaka.
Mam przerwę techniczną w banku teraz, wrrrr...

Posted

Dziadzio Wieluński, któego wołam "Dziadu" :roll: - głuchy jest niestety jak pień...Niedowidzi chyba, albo jet to reakcja na światło po latach siedzenia w ciemnym boksie...
Niestety, zakochał sie w reszcie suczyn i wszystki po kolei na sapcerze zapragnął chędorzyć. Żadna jednak nie mała ochoty na amory, może Kora na początku, ale jej przeszło. Spacerek go umęczył bardzo, przewracał się w drodze powrotnej, platał się w pazury i sierść między poduszkami łap, no i słabiutki, bo z miłości nie jadł od wczoraj. Po dłuższym spacerze i wyczesaniu jednego boku Dziadunio wrócił na swoje legowisko, zjadł nietkniętą kolację i położył się grzecznie. Teraz niestety znowu na strunce diadziej podszczekuje, bo mu panny pachną.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Dziadzio Wieluński, któego wołam "Dziadu" :roll: - głuchy jest niestety jak pień...Niedowidzi chyba, albo jet to reakcja na światło po latach siedzenia w ciemnym boksie...
Niestety, zakochał sie w reszcie suczyn i wszystki po kolei na sapcerze zapragnął chędorzyć. Żadna jednak nie mała ochoty na amory, może Kora na początku, ale jej przeszło. Spacerek go umęczył bardzo, przewracał się w drodze powrotnej, platał się w pazury i sierść między poduszkami łap, no i słabiutki, bo z miłości nie jadł od wczoraj. Po dłuższym spacerze i wyczesaniu jednego boku Dziadunio wrócił na swoje legowisko, zjadł nietkniętą kolację i położył się grzecznie. Teraz niestety znowu na strunce diadziej podszczekuje, bo mu panny pachną.

:)
Jedno tylko słowo ciśnie mi się na usta - wspaniale! :)

Posted

Lo matko - to co? Bedziem Dziadkowi jajka wyrywac chyba nie?

Ile on ma lat?

Pomoze to w jego wieku? Bezpieczne dla niego?

Jezeli tak to jakie koszty? Bo chyba trzeba bedzie jakas zrzutke zrobic?

Zanim nam chlopak z milosci (i z glodu) padnie... hehehe

Posted

tayga napisał(a):
Przelałam dzisiaj 30 zł na Dziadunia kochliwego
:)

Bardzo dziekuje Taygo !
Ciekawa jestem okrutnie jak sie zachowuje ten niesforny Dziadunio, ale Czarodziejka chwilowo nieobecna, wiec musimy uzbroic sie w cierpliwość.

Posted

olivetshka napisał(a):
Belu, czy coś już wiadomo o suczynce ONkowatej, 9-cio mcznej z Wieluńskiego schronu?

Mam dzisiaj obiecane zdjecia slicznotki, jak tylko je dostane, to opublikuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...