Jump to content
Dogomania

Stosunek Boston Terriera do innych psów


Oscar Patric
 Share

Recommended Posts

[B]unikatowy[/B] moja Lina i pewnie 98% bostonów na tym forum ma taki sam stosunek do innych psów - chętnie nawiązują kontakt i zaczynają się bawić. Jeśli chodzi o psy, które chciałyby Bostona zdominować... będzie ciężko ;) bo te małe terierki nie często sobie na to pozwalają. Jeśli chodzi o moja Linkę, kocha każdego psa i nigdy z żadnym nie weszła w konflikt. Ale np. podczas zajęć psiego przedszkola zdarzyło jej się dominować słabszego, strachliwego psa. Polegało to na tym, że nie odpuszczała, ganiała za takim maluchem, podgryzała i przytrzymywała przy ziemi. To była taka forma zabawy a jednocześnie chęć rządzenia.
Jeśli chodzi o Bostona w domu z innym pieskiem, to na pewno dogadają się nawet z chichuahuą ;) ale ze względu na żywiołowość Bostonów taka kruszynka mogłaby zostać nie raz, nieświadomie, poturbowana.
Ogólnie rzecz biorąc, Bostony kochają inne psy i inne zwierzęta ale lubią przewodzić i być na szczycie więc między dwoma osobnikami o tych samym priorytetach przywódczych mogłoby dochodzić do konfliktów. Taka jest moja opinia, wynikająca z moich obserwacji :D Oto kilka filmików przedstawiających Linkę w relacji z innymi psami:

Tu jeszcze szczeniaczek ale teraz zachowuje się tak samo: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=nxbYPe3FgtM&feature=related"]
Lina i Mops[/URL]
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=mnD5ejgqXuk&feature=related"]Lina i York[/URL]
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=M6fcRzgTbfA&feature=related"]Bostony[/URL]
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=Yd1JMyV2MRo"]Lina i Goldenka[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Hej, Afra jak była troszkę młodsza, bała się dużych psów (a akurat znamy prawie same duże ;)). No właśnie, jak była młodsza. Teraz jej już przeszło i zaczyna rozstawiać wszystkich po kątach. Wczoraj miałam przyjemność być z nią u kolegi, który jest dumnym posiadaczem suczki berneńczyka. Jest jakieś pięć razy większa od Afry, i jakby machnęła łapą, to pewnie z młodej niewiele by zostało... Mimo tego Afra rządziła niepodzielnie. Na początku zaczęła szczekać i zepchnęła gospodynię do kąta ;), później zachciało jej się bawić. Niestety sunie nie miały zbyt dużego pola do popisu w pokoju, chociaż Afra skakała po wszystkim, na co była w stanie wskoczyć.

Podsumowując, charakterna się robi ;). Jednak nie odrzucałabym tak od razu pomysłu kupna bostonka. Jeśli będzie młodszy i od małego wychowywany z Twoim psem, to pewnie się podporządkuje.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='unikatowydiament']Acha,ojsterek dziękuję za pomoc.Szkoda że muszę zrezygnować z tej rasy,widząc to co piszesz to Bostonik by nie dogadał się z moim Oscarkiem,ten to urodzony przewódca,i uwielbia wieść prym we wszystkim.[/QUOTE]

Nie można jednoznacznie powiedzieć, że bostonek X nie dogada się lub dogada z Twoim Oscarkiem. Psy bardzo szybko ustalają hierarchię między sobą, szczeniak będzie miał sporo czasu na nauczenie się zasad panujących w domu, nim wejdzie w trudny okres dorastania. Przed wyborem konkretnego szczeniaka najlepiej poprosić o pomoc osobę przeprowadzającą testy temperamentu dla szczeniąt, które co prawda nie powiedzą Ci jakim psem będzie dany szczeniak w przyszłości (bo geny tylko w ok 20% warunkują zachowanie, reszta to wychowanie), ale dadzą Ci pogląd na pewne predyspozycje szczeniaka. Dużym i krzywdzącym uproszczeniem jest mówienie, że np. wszystkie rottweilery to zabójcy. Nota bene, obecnie najwięcej właścicieli zwraca się o pomoc w związku z agresywnymi... labradorami ;) Czy komuś przyszłoby do głowy zapytać - czy labradorek dogada się z moim Pimpusiem?:) Nie bazujmy na stereotypach. Wydaje mi się natomiast, że o wiele ważniejszą sprawą jeśli chodzi o podjęcie decyzji dot. zakupu drugiego psiaka, jest porównanie zasobów energetycznych obu ras. Bostony są maksymalnie żywiołowe, potrzebują dużej dawki ruchu i jeśli ta potrzeba nie zostanie zaspokojona, mogą się pojawić problemy behawioralne. Dlatego nie warto kupować bostona, gdy ma się już w domu psa przymulonego, wolącego spędzać czas na odpoczynku, powolnego, gdyż wszędobylski bostonek po prostu go zamęczy (i nie będzie to miało nic wspólnego z "dominacją").

Link to comment
Share on other sites

Aha,mój Oscar uwielbia chodzić na długie spacerki,jemu nigdy nie jest dość.Myślałam o suczce,ale za mim wprowadzę sunię do domu,jest jeszcze długa droga przed Nami.Muszę skończyć edukację pod okiem doświadczonego trenera,uczymy Oscarka(a właściwie wyciszamy)tolerancji do szczeniąt.Oscar toleruje nie agresywne suczki,i nawet się bawi z nimi.
Chętnie skorzystam z Waszych rad,będę musiała wybrać się do hodowców Bostoników i z Nimi także porozmawiać

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Tola uwielbia psy, chętnie się z nimi bawi na spacerach, sama często zaczepia jej do zabawy. Choć w kasze też nie da sobie dmuchać :-). Ostatnio miałam tego dowód, gdy byłyśmy na spacerze rzuciła się na nią spanielo podobny pies, mała bez chwili zawahania wystartowała do niego. Szczęście, że miałam ją na szelkach więc mogłam dość szybko zareagować (złapałam ja w ,,locie" do góry). Skończyło się na krzyku i pokazaniu kłów, ale mogło nie być tak pięknie.

Nowy pies w domu powinien się podporządkować starszemu o ile on nie pozwoli sobie wejść na głowę. Wszystko zależy od charakteru. Co do wprowadzania drugiego psa do domu nie mogę się za dużo wypowiedzieć ponieważ jak na razie Tola jest jedynym psem w domu. Ale mam za to 2 koty, z jednym może zrobić co chce - taki pluszowy misiek do duszenie :-) a z drugim z którym chętniej się bawi na tyle sobie nie pozwoli. Kiedy się bawią to się bawią, ale jak kot ma dość to potrafi pacnąć łapa i mała wie, że trzeba się ewakuować :-). Tak więc szystko zależy od indywidualnych cech osobniczych.

Link to comment
Share on other sites

Tak wszystko rozumiem,i dzięki bardzo za odpowiedź.Doszliśmy do wniosku po głębokim zastanowieniu,że Oscar musi pozostać sam,jest za bardzo agresywny i zazdrosny.A My boimy się zaryzykować,na razie próbuję go wyciszyć,ale jest ciężko,potrzebujemy parę miesięcy na wyniki mojej pracy z Oscarkiem,i dopiero będę w tedy mogła zobaczyć co i jak.
A niestety Oscar na agresję suczek także odpowiada agresją :(

Link to comment
Share on other sites

Niby tak,ale wiele bullowatych po kastracji jest bardziej agresywna niż przed,było parę przypadków opisanych na niebieskim forum,więc na razie nie wiem co mam robić.Monika pisała mi że widocznie Oscar należy do tych psów,które w domu muszą być same.Dzisiaj podczas spaceru po lesie dostał szału do szczeniaczka suczki :(
Oscar na spacerze jest agresywny a w domu na dodatek jeszcze bardzo zazdrosny.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Teraz to u nas pojawił się poważny problem. Sama nie wiem nawet kiedy się to zaczęło, ale nagle okazuje się, że Afra jest straszną zazdrośnicą. Kiedy tylko głaszczę jakiegoś psa, zaraz rzuca się na niego z potwornym szczekaniem :-o . Nie patrzy przy tym, czy pies jest o 40 kilo cięższy, czy jeszcze mniejszy od niej. Jakaś masakra. Robiłam dzisiaj nawet "testy" ze znajomą labradorką, bo wydawało mi się to absurdalne. Ilekroć do niej podchodziłam i zaczynałam ją głaskać, Afra wpadała w istny amok.

No i teraz nie za bardzo wiem co mam zrobić. Wszystkie "niedobry pies" i podobne nie skutkują. Oczywiście kiedy odchodzę od psa wszystko jest już w porządku. Wbrew pozorom to spory problem, bo lubię wygłaskać każdego napotkanego zwierzaka ;).

Link to comment
Share on other sites

U nas jest podobny problem zazdrości, ale z kotami. Jak tylko zacznę głaskać któregoś ze swoich kotów to Tola od razu leci i staje po środku aby zwrócić na siebie uwagę - przyszła do domu ostatnia a jest najbardziej zazdrosna :-). Co prawda od samego początku mieliśmy ustalone reguły, że np. koty pierwsze dostają jedzenie czy smakołyki a mała czeka na swoja kolej. Nad samym zachowaniem na razie jeszcze pracuje.

[B]Wavix[/B] specjalista nie jestem, ale może spróbować nagradzać Afrę w obecności innego psa jak się dobrze zachowuje - na początek podawać jej smaczki jak staniesz przy obcym psie a ona nie zareaguje potem podchodzić coraz bliżej aż dojdziesz do tego, że obcy pies będzie Cię wąchał a ona pozostanie bez reakcji, później pogłaskać raz i dochodzic do momentu kiedy będziesz mogła głaskac innego psa w jej obecności bez jakiej kolwiek reakcji z jej strony. Wszytko oczywiści trzeba dość często ćwiczyć i iść do przodu bardzo małymi kroczkami. Chodzi o to aby nauczyć ją, że zwracasz na nią uwagę i nagradzasz tylko wtedy kiedy zachowuje się odpowiednio a zazdrość w niczym jej nie pomoże, bo to Ty masz ,, tu rządzić" a nie ona.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

W sobotę Hammer przeżył konfrontację s suką husky, na jej terenie. Husky nie dała się Młodemu dokładnie obwąchać (on pozwolił) więc o zabawie nie było mowy. (Mamy to już przerobione z osiedlowymi psami - jeśli pozwolą Hammerowi obwąchać się jest zabawa) Hasky szczeknęła na Hammerka i machnęła łapą... no to już Młodzieniec nie wytrzymał (po ok 30 min podchodów) tak ją oszczekał, że suczka zaczęła się wycofywać :D
Dzisiaj już bez problemu obwąchiwał się osiedlowymi większymi od siebie psami :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...