Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj ok południa na Górczynie- Fabianowie, koło myjnii znaleźliśmy teriera walijskiego.
nr chip 967000009100677 nie można odczytać danych właściciela...
tatuaż w pachwinie- nieczytelny. Wydaje się, że jest tam litera R.
wg weta ze schroniska ma ok 4-6 lat.
Kopiowany ogon. Nie kopiowane uszy.
Świeżo wytrymowany, bardzo zadbany, czysty.
Czerwona, skórzana obróżka.
Nie jest wykastrowany. Ma wszystkie zęby. Miły, lgnie do ludzi.

KONTAKT Julia-509 934 142
501 610 500

Posted

Witam!
jesteśmy właścicielami tego pieska. Ma na imię Rocky i szukaliśmy go cały czas. Uciekł 3 dni temu i Pani, która go znalazła stwarza nam teraz problemy by go zwrócic!! Oskarża nas o brak zainteresowania przez te dni i nawet znalazła mu już nowy dom!!
Mamy maleńkie dziecko i nie szukałam ogłoszenia na dogomanii ani też nie umieszczałam nic w necie. Chodziliśmy szukac go po Fabianowie całymi dniami z małym dzieckiem na ręku. Sasiedzi wiedzieli, że zniknął choc Pani twierdzi, że pytała nawet w naszym sklepie - nas tam Panie znają i na pewno skierowałyby pod właściwy adres.
Ciekawe czy gdyby był śmierdzący i zarośnięty też by go Pani zabrała i wywiozła do innej dzielnicy P-nia. Wyję nad komputerem bo rzeczywiście ogłoszenie było zamieszczone, a ja go nie umiałam odszukac! Więcej tolerancji, nie zawsze każdy wie jak postepowac w takiej sytuacji, tym bardziej mając maleńkie dziecko, które równie mocno GO KOCHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Dziwne bardzo... Czy Imbira, która zakładała wątek to Pani Julia , której dwa telefony widnieją w pierwszym poście ?

Przecież sama napisała, że pies jest zadbany ( a nawet BARDZO ZADBANY) i czysty ,socjalizowany , więc o co chodzi ? Czyżby się Pani Julii bardzo spodobał ??? Ucieczka psa może każdemu się zdarzyć , a pies był zabezpieczony czipem , dodatkowo tatuażem - powrót do domu wskazany NATYCHMIAST.

Zapytam wprost : IMBIRO - CO JEST GRANE ?

Posted

rocky's mummy;15044684 napisał(a):
Pani Julio błagam oddajcie nam psa :placz:


taaa.., oczami wyobraźni widzę 12-latka, który nie wyjechał na wakacje, siedzi w domu przed komputerem i się nudzi... dorosły człowiek zachowałby się inaczej

  • 2 weeks later...
Posted

Hm. Cała sytuacja jest bardzo nie przyjemna. Złapałam psa bo biegał po ulicy, a nauczona własnym doświadczeniem jestem bardzo czuła na te sprawy. Powieśliśmy ogłoszenia. Szukaliśmy domu. Byliśmy w ZKwP gdzie z p. Brabletzem staraliśmy się odczytać tatuaż, metodą prób i błędów wymyślając nr szukałam właściciela psa. Nic. Chip nie pokazał danych.
Posądzenie mnie o to, że zabrałam psa bo był zadbany jest conajmniej obraźliwy. Czyt gdybym chciała go przygarnąć ogłoszenia wisiały by wszędzie, na stronach www, na forach, w ZKwP? Piesek jest cudowny, przez ten czas kiedy był pod naszą opieką staraliśmy się zapewnić mu jak najlepsze warunki, wiedząć, że ktoś bardzo za nim tęskni i go kocha, dba o niego. Nikt z nas nie robił tego dla poklasku. Ale zwykłe dziękuje za to, że psa nie przejechał samochód, że byliśmy z nim u weta, karmiliśmy i troszczyliśmy się, po to, żeby łatwiej zniósł rozłąkę zupełnie by wystarczyło. I nie wiem kto załatwai takie sprawy przez internet. Dlaczego nikt nie dzwonił? Napisać takie coś na forum? Oskarżać publicznie? Nawet na nie nie zaglądałam, zajęta szukaniem właściciela. Z tej całej sprawy wynieśliśmy wszyscy bardzo przykre doświadczenia. I jestem pewna, że następnym razem złapnię zapchlonego psa, któremu pomagając dam cudowny domek, a nie rzekomo kochanemu psiaczkowi, którego właściciele poświęcili więcew\j czasu i energi na oskarżenia niż szukanie psa.

Posted

A tak gwoli ścisłości. To schronisko skontaktowało się z właścicielami Rockiego. I kolejna kwestia do rozważenia? Jak można szukać psa na fabianpwie wypoczywając nad Bałtykiem?? Mamy nawet oficjalne, pisemne pismo z przeprosinami dla właścicileli za to, że uratowaliśmy ich psa przed śmiercią pod kołami samochodu. Widać jak strasznie państwo go kochają!! Jest artykuł w gazecie wyborczej o takich sprawach pisamy na naszą prośbę. A Rockiemu bardzo współczuję właścicieli, właścicicieli, którym jego szczęśliwy powrót do domu przysłonił kilku dniowy pobyt u nas. To nie jest nasz pierwszy uratowany, przygarnięty pies, ale pierwsza sprawa, gdzie nie usłyszeliśmy nawet małego " dziękuję" albo " dobrze, że Pani go znalazła". Jasne, przecież lepiej byłoby znaleźć chodząć z małym dzieckiem na rękach, przejechanego przez samochód. rocky to cudowny psiak mam nadzieję, że nie będą mieli Państo więcej psów bo marny ich los.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...