muu Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Witam, chciałam przedstawić Wam pewną sunię, która od maja zamieszkuje w kaliskim schronisku dla zwierząt. W kartotece zapisana jest jako Zuzia. Zuzia ma około trzech lat i jest suką w typie blue husky. Nikt nie może odmówić jej urody - oj, jest panna piękna. Kocha długie spacery - nawet po czterogodzinnej wędrówce dalej miała wiele siły. Została znaleziona, gdy błąkała się po mieście. Tak naprawdę nie wiadomo, co jej się stało ani do kogo należała. Gdyby nie jej długi, troszkę jamniczy grzbiet, można byłoby ją uznać za prawie identyczną z rasowym huskym. Zuzia jest psem dużym, silnym i z charakterem. Po każdym spacerze kładzie się kilka metrów od kojca i aż żal znowu ją tam zostawić. Na próby podniesienia reaguje niezbyt przyjemnie - zaczyna warczeć, toteż wprowadzenie jej z powrotem do kojca jest trudne. Nic dziwnego - czy któryś pies chciałby wracać w takie miejsce? Zuzia nie toleruje innych zwierząt, nawet psów. Przeważnie nie zaczepia ich sama, ale nie daje się nawet obwąchać - atakuje, na co trzeba uważać. Musi być jedynym zwierzęciem w domu. Wymaga bardzo odpowiedzialnego i silnego (zarówno fizycznie, jak i psychicznie) opiekuna. Jej przyszłość nie wygląda kolorowo - siedzi sama w kojcu i powoli obojętnieje na otoczenie, tylko na spacerach ożywa jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zuzia to niezła cholera - zdarzyło jej się zerwać obrożę i ani myślała wrócić, goniłam ją przez pola, na szczęście daleko od ulicy (: . Ostatnio zaczyna powarkiwać i rzuca się na inne psy, a także nienaturalnie przytyła. Okazało się, że jest w zaawansowanej ciąży - tak więc zostaje adopcja Zuzi ze szczeniakiem lub przeczekanie, aż odkarmi. Dysponuję jedynie zdjęciem ze strony internetowej schroniska. kontakt ze schroniskiem podany na stronie internetowej (kalisz-schronisko.pl) ze mną - [email protected]; gg 6374532 Zuzia ma jedno szczenię, reszta została uśpiona. Można zarezerwować je sobie, będzie gotowe do adopcji za około półtora miesiąca - dwa miesiące. Sunia nadal czeka na kochający domek. Zuzia już w nowym domku!! :) Quote
aganela Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 wrzuciłam ją tu;http://www.dogomania.pl/threads/1895-Szpice-w-potrzebie!!!/page261 Quote
evel Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Czy schronisko nie sterylizuje psów? Ona się kwalifikuje do natychmiastowej sterylizacji aborcyjnej. Albo niech chociaż uśpią szczenięta zaraz po porodzie... Masakra :( Quote
zeberka4 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Podrzucam Zuze, ale własnie zainteresowało mnie to ze w schronie nie sterylizuje sie psów??????? Co słyszę to w schronie to kastrowane i sterylizowane są, makabra kazdy mógłby ja sobie wziąśc na rozród, tym bardziej ze naprawde przypomina husky,trzeba zacząc ja ogłszać,ogloszenia najlepiej równiez w gazecie,allegro i inne strony,porozwieszac plakaty w okolicy moze ktos sie zainteresuje,niestety ludzi czesto przeraza schronisko, słowo schron kojarzy sie z brudem, smrodem i nie ułozonymi psami,niestety tak jest, ludzie nie wiedza nawet ze w schroniskach sa czasem piekne psy i wola kupic na bazar jakiegoś. przedewszystkim ogloszenia to pierwsza sprawa! Quote
aganela Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='zeberka4']Podrzucam Zuze, ale własnie zainteresowało mnie to ze w schronie nie sterylizuje sie psów??????? Co słyszę to w schronie to kastrowane i sterylizowane są, makabra kazdy mógłby ja sobie wziąśc na rozród, tym bardziej ze naprawde przypomina husky,trzeba zacząc ja ogłszać,ogloszenia najlepiej równiez w gazecie,allegro i inne strony,porozwieszac plakaty w okolicy moze ktos sie zainteresuje,niestety ludzi czesto przeraza schronisko, słowo schron kojarzy sie z brudem, smrodem i nie ułozonymi psami,niestety tak jest, ludzie nie wiedza nawet ze w schroniskach sa czasem piekne psy i wola kupic na bazar jakiegoś. przedewszystkim ogloszenia to pierwsza sprawa![/QUOTE] pierwsza sprawa to sterylizacja...:-(..masakra tyle jest teraz tych pseudo husky szczeniaków do sprzedaży na każdym kroku....a Zuzię każdy może sobie wziąść i rozmnożyć:placz::shake:...tylko gorzej bo mało osób chce adoptować dorosłe psy husky ,które już trafiły do schroniska przez swych włąscicieli:angryy:wolą sobie kupić takiego za 400zł,:oops:a nikt nie sprawdza potem warunków w jakich one przebywają....:shake:Zuzię pewnie spotkał taki los......lub się zgubiła....biedna... Quote
muu Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Aganela, dzięki wielkie :). Sunia nie może zostać wysterylizowana - od zawsze była dość masywnie zbudowana i dopiero niedawno, w bardzo zaawansowanej ciąży, ktoś się zorientował, że jest nie w porządku. Za późno na aborcję, weterynarz nie zgodził się na przeprowadzenie zabiegu. Przypuszczam, że szczenięta nie zostaną uśpione, ale o dalszych jej losach poinformuję. Wcześniej o sterylce nie było mowy, bo po kwarantannie (zaraz po) przyjechała po nią ta para, podpisali umowę sterylizacyjną. Później, gdy ją oddali... było za późno. Psów jest pełno i schroniska nie stać na sterylizację każdego po kolei, toteż tylko te, które mają bezpośredni kontakt z innymi, to czeka. Ona miała przez krótki czas - personel stwierdził, że agresywna i przecież nic się nie stanie, miała być sterylizowana zaraz po powrocie z adopcji - a tu niespodzianka. W tej chwili brzuch ma wielki, obawiam się, że młodych będzie sporo - na pewno nie jedno, byłaby chudsza. Ciekawi mnie tylko, jak da sobie radę - musi zostać w kojcu, gdzie indziej będzie atakowała inne psy, poza tym nie pozwala podejść zaraz obok, na kratach kojca została przymocowana tabliczka z ostrzeżeniem. Jest naprawdę agresywna. No nic, mogę mieć nadzieję, że będzie w porządku. Quote
muu Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Wybaczcie za kolejnego posta - edycja coś się chrzani. Generalnie myślałam nad tym, czy nie chcą jej usunąć - jest agresywna i zajmuje kojec, w którym zmieszczą się dwa mniejsze psy. Na razie jednak, póki jest szczenna, nic jej nie grozi - a i później małe pewnie zostaną na odchowanie. Na szczęście kierowniczka dobrze wie, że jest to mój ulubiony pies, i tak naprawdę dzięki mnie jest w tym kojcu - siedziała w zabudowanym boksie na kwarantannie, w lodowatym budynku i za zamkniętymi drzwiami. Póki Zuza jest jako tako znośna i przede wszystkim szczenna, będzie ok - później zaczną się schody. Ten pies nie może mieszkać w schronie do końca życia - potrzebuje ruchu, ruchu i jeszcze raz RUCHU! :( Quote
evel Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Dlaczego nie uśpią szczeniąt? A jak urodzi 8? Albo 12? To też zostaną? Przecież to się nigdy nie skończy... :shake: Quote
muu Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 U nas w schronisku raczej w ogóle nie usypiają psów - zdarzają się takie, które żyją po 8 lat. Ponoć chcą dać im szansę - a tak naprawdę psy skazane są na dożywocie. Szczeniaków będzie żal, bo małe i słodkie, założę się. Pewnie zostaną i znajdą szybko właścicieli, a potem, gdy urosną na duże, aktywne psy - będzie kłopot, bo przecież miało być inaczej. Za dużo ruchu i miejsca - i oddane będą do schroniska. Nie wiem, może będzie inaczej - ale to najczęstsza wersja. tel. do schroniska 62 757 24 02; mój mail - [email protected], gg 6374532, telefon 517 469 460 (tyle że zwykle nie odbieram, lepiej kontaktować się przez internet) Nie chce mi się edytować pierwszy post, żeby dodać te informacje, jeszcze spróbuję. Personel nie wie o ogłoszeniu, ale jednocześnie wyraża zgodę na pomoc w poszukiwaniu domów dla zwierząt ze schroniska. Quote
aganela Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 tzn.psy które już żyją w schronisku te 8 lat w sumie nie ich wina i im też się należy w koncu dom jak trafiły do schroniska.. ale te szczeniaki..to tak jak piszesz urosną na duże aktywne i młode,niewiadomo czy piękne psy..z drugiej strony żal..ale dla nich by było lepiej gdyby wcale sie nie narodziły....ale nie we wszystkich schroniskach usypiają ślepe mioty i robią sterylki aborcyjne...tylko że tylko w taki sposób można zmniejszyć ilość niechcianych... najgorsze jest to że sunia nie miała sterylki i zaszła w ciąze,może zajść w kolejne...przecież wiadomo,że jak jest razem w kojcu w schronisku pies z suką/niesterylizowane/to prawie niemozliwe wręcz ich upilnować... Quote
muu Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 To znaczy obecnie jest już sama w kojcu, po tym, jak odkryto niechęć do innych przedstawicieli gatunku. Teraz tylko problem ze szczeniętami - na pewno nie będą uśpione. Byłam w schronisku i widziałam kilka szczennych suk, bodajże jeszcze trzy. Mają specjalne pomieszczenie dla nich z małymi - te psy wychowują się i są adoptowane. Po rozmowie z kierowniczką domyślam się, że nie uśpi młodych. Miejmy nadzieję, że znajdą chociaż jakieś dobre domy. Gdy tylko dowiem się, ile ich jest - i jakie - o ile będę miała jak zrobić zdjęcia, wkleję je na dogo. Suka nie ma już możliwości zajścia w ciążę i po odchowaniu potomstwa pewnie zostanie wysterylizowana - ale to i tak za późno. Quote
aganela Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 może spróbuj zmienić tytuł na bardziej dramatyczny,coś o husky w ciązy,bo ja uważam ,że sytuacja jest dramatyczna :( za chwilę znowu urodzą się kolejne niechciane mieszańce..:( spróbuj zaprosić ludzi na wątek.... wybawieniem byłby dla niej dt/hotelik ze sterylką aborcyjną...ale to kosztuje pare stówek pln miesięcznie... Quote
muu Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 szczerze mówiąc, nie znam się na tyle, by robić bazarki czy cokolwiek w tym rodzaju, więc wolę się nie mieszać. mogę zmienić tytuł, tylko edycja mi szwankuje ;x. zaraz może postaram się jakiś bannerek zrobić. chodzi raczej o znalezienie jej domu, a ja nie chciałabym zajmować się wpłatami, żeby nie zrobić nic źle - wolę więc tylko poszukać Zuzi nowego opiekuna. swoją drogą, nie podoba mi się to imię, więc nazwałam ją Pandora, w skrócie Panda. po mojemu. (: edit. kontakt podany, udało się z edycją. no i tytuł inny. jeżeli ktoś ma czas, by zrobić bannerek, byłoby świetnie (; Quote
muu Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 Dzięki za pamięć :) Zuzia ma się dobrze, za niezbyt długi czas powinna urodzić. Jest trochę niepewna w kontaktach z człowiekiem, do tej pory była grzeczna. Teraz trzeba być z nią ostrożnym. Na spacery wychodzi tylko z jedną osobą, która jest w stanie najlepiej nad nią zapanować, osoby postronne mają zakaz zbliżania się do jej kojca - informuje o tym tabliczka. Co z młodymi, dam znać. Znając życie, też będą czekać na domki. Quote
muu Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Zuza się oszczeniła! Dziś rano odwiedziłam ją w boksie kwarantanny, w którym umieszczona została z drugą ciężarną suką (niestety nie może być w budynku dla suczek karmiących ze względu na agresję, jaką wykazuje w stosunku do pobratymców). Karmiła trzy młode. Przyszła się ze mną przywitać, odeszła kawałek, ukucnęła... i tak byłam świadkiem narodzin czwartego szczeniaka. Pieski są maleńkie, na razie całe czarne z białymi końcówkami łapek, tuż przy pazurkach. Nie znam płci, nie chciałam jej przeszkadzać w opiece nad potomstwem. Zdjęć jeszcze nie posiadam, w ogóle zapomniałam telefonu - może będą jakieś przy okazji. Quote
aganela Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 żeby było ich jak najmniej...:( gdzie one znajdą dobre domki ?..:( Quote
muu Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Tego też nie wiem :< nie potrafię przewidzieć, a wczoraj były 4 i wyglądała, jakby miała jeszcze się szczenić. Za dużo ich. Do tego w schronisku jest jedna suka z trzema młodymi, kotka z trzema, jeszcze cztery szczenne suki (jedną przywieźli wczoraj, właścicielka oddała, bo nie chce szczeniąt). I niezłe przepełnienie, chociaż dwa wybiegi są w budowie i w lipcu będą nowe kojce dla psów, które nie tolerują innych - jest ich w tej chwili około 15-20, więc nie ma gdzie pomieścić. Byliśmy rodzinnie, jakiś czas przed adopcją - i chociaż nie wzięłam komórki, okazało się, że rodzina z aparatem stała na straży i dysponuję zdjęciem Zuźki z młodymi. Jakość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ogólnie takie sobie - ale obrazowo przedstawia sytuację. Młoda mama ma się dobrze, chociaż tęskni za dotykiem. Co do ludzi, ostatnio weterynarz chciał ocenić, kiedy powinno nastąpić rozwiązanie. Obrócił się i pochylił nad nią, a suka go ugryzła - tak broniła nienarodzonego jeszcze potomstwa. To było chyba trzy dni temu, podobno zresztą rana była dość duża i ból odczuwalny. To zmniejsza szanse na adopcję, gdy nowy właściciel zacznie wypytywać... Quote
Martens Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy w Polsce mamy schroniska, czy może raczej rozmnażalnie :angryy: Quote
muu Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Jest to sprawa bardzo dyskusyjna - a dowiedziałam się, że w kaliskim nie zamierzają usypiać zwierząt. Są tam psy, które po siedem lat siedzą za kratami, takie, do których nawet pracownicy wchodzą ze szpadlem, bojąc się, czy nie zostaną pogryzieni - i te zwierzęta są skazane na dożywocie. Zero szans na adopcję. Z kolei każdy miot jest trzymany i wydawany, w tej chwili do wzięcia jest łącznie siedem małych psów i trzy kotki, plus kilka suk, które niedługo będą się szczenić. Trochę za dużo, ale niestety aborcji nikt nie chce wykonać z powodów bliżej mi nieznanych. Żal szczeniąt? - mają jeszcze gorzej w schronisku. Biedne suki? - przynajmniej byłoby ze sterylizacją, byłyby już bezpieczne od potomstwa. Może po prostu nikt nie chce ponosić takich kosztów? Tego zwyczajnie nie wiem. Quote
Ruudaa Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Szczeniąt bylo 5 wczoraj o 13 zostaly uspione zostały 1-2 Zuzia przez te dwa dni byla u mnie... Do psow wykazywala bardzo duza agresje. Do mnie byla super psem przychodzila na zawolanie (nie kazde jak to przedstawiciele tej rasy) nie gonila za zajacami kurami itd. , musialam ja oddac poniewaz mocno ugryzla ojca i rzucila sie na mojego chlopaka, i tak zostawilabym ja ale przyjezdzaja do mnie male dzieci siostry mam koty i psy wiec niestety nie bylo szans. najlepsze z tego wszystkiego bylo to ze nie chcieli jej przyjac z powrotem do schroniska. Ale rozmawiałam z Karolina Kostera i wszystko sie dobrze skonczylo. Schronisko wydalo mi ja bez zadnych szczepien ani odrobaczenia, a jesli mialaby wscieklizne? Ojca ugryzla do krwi dosc mocno.... Quote
aganela Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 z jednej strony była dobra do Ciebie Rudaa,z drugiej strony ugryzła ojca....nieciekawie to wygląda...może ona bierze sobie za 'przewodnika' 1 osobę i tylko ją toleruje ?? Quote
Ruudaa Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 tez tak sadze, nikogo procz mnie nie tolerowala. Nie moglam sobie na takiego psa pozwolic. bardzo zal bylo mi jej oddawac ale nic nie moglam zrobic taka byla jej natura. mam jej pare zdjec tylko ze nie umiem ich wstawic moge komus na e-meila wyslac zeby wstawil Quote
muu Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Ruudaa, chyba widziałam nawet, jak przyjechałaś po Zuzię (: Zostało jedno, najsilniejsze szczenię - czyli nie jest źle, nie będzie dziesięciu psów dodatkowo. Schronisko całe przepełnione, Zuzia zajmuje miejsce na kwarantannie - gdyby tolerowała inne psy, przynajmniej przed porodem dorzuciliby jej jakieś inne. Psy w tej chwili są właściwie wszędzie - w kuchni, kotłowni, na korytarzach pomieszczeń, w boksach, kojcach, na wybiegach, przywiązane na smyczach do drzew, w klatkach na zewnątrz - wakacje pełną parą. Odwiedziłam Zuzię wczoraj wieczorem - leżała przy szczeniaku, podeszła, żeby ją pogłaskać, i po chwili znowu do małego :). Miałam obawy, jak potraktuje potomstwo, bo to w końcu też inne psy - ale czuje, że jej. Mądra mama nie skrzywdzi dziecka. (; Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.