Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nani ni już pytałam, więc wiem, że Dżingielek uśmiecha się raczej ogonkiem.

Ale u ponów często zdarza się ludzki uśmiech! (Taki jak na zdjęciu na stronie Dziechcinka "Wiki uśmiechnięta")

Moja Czata szczerzy zębiska, prycha, parska, kłapie szczękami jak krokodylek...

Czy Wasze pony też "tak mają"???

Jak myślicie, jaki procent ponów się tak śmieje???

Z iloma się spotkaliście?

Czy jest to dziedziczne?

Posted

Mam wyżłowatego, który właśnie tak się cieszy :P . Co do PONa, przez 2 miesiące miałam taką sunię na przechowaniu, gdy wój był w szpitalu, ale ona tak się nie śmiała (może z tęsknoty?), rzadko widywałam ją u wujostwa i nie pamiętam, aby tak reagowała. Może to cecha charakterystyczna Twojej suni?

Posted

My sie na razie uczymy usmiechac... Potrafimy sie do tej pory usmiechnac z przekasem, polowa pyska ( o tak: :cool1: )

Ale tak jak Wiki ( czyli tak: :biggrina: ) nie umiemy, a szkoda...

Pozostaje rzeczywiscie tylko ogonek!

Pozdrowienia!

Posted

nani ni,

Twoja sunia ma chociaż w miarę pożądny ogonek :wink:

Widać go zza sierści!

Napisałam maile do kilku hodowli i na razie dostałam odpowiedź od Mościc i Dziechcinek - tam wszystkie pony się śmieją!

Uśmiech raczej jest dziedziczny, ale Twoja suńka z tego, co pamietam ma w rodowodzie AMALA z Banciarni, a on się podobno uśmiecha, więc może Dzingel też kiedyś uśmiechnie się szerzej. :D :D :D

Posted

Ale one smieja sie, jak sie wstydza, czy tak naprawde, zamiast machania ogonkiem? Bo jak Dzingiel sie wstydzi, to wlasnie mlaska i szczerzy zeby :cool1:

Nie ma wyboru- ma w genech i ma zaczac sie smiac! ( Moscice jestesmy od strony mamusi).

A moze nie smieje sie z powodu restrykcji technicznych: nie da sie, jak ma sie caly czas pilke w paszczy. :wink:

Pozdrowienia dla Ciebie i dla Czaty!

Posted

Uśmiechają się spontanicznie, nie zamiast merdania ogonkiem, ale jednocześnie z merdaniem.

Czata usmiecha się najbardziej rano, kiedym mnie budzi albo kiedy wracam z uczelni i ona mnie wita, robi tak, kiedy się wita z moją kundelką, która mieszka z moimi rodzicami.

A kiedy jest zawstydzona lub chce się podlizać to uśmiecha się "półgębkiem" i nie wydaje z siebie tego odgłosu parskania.

A z piłeczką w pysiu to jest zupełnie inaczej - wtedy nie widać uśmiechu, tylko słychać to parskanie i chrumkanie! :wink:

Buźka dla Was obu (Ciebie i Dzingla)!

Wracam do domciu, na forum pojawiam się za kilka dni!

Pa!

Posted

Mój Poni jak wita domowników to usmiech od ucha do ucha :D

No i ostatnio przy uśmiechu zaczyna przełąmywać się w połowie :wink:

kuferek chodzi mu z boku na bok

Posted

Bzik uśmiecha się, kłapie, parska i prycha jak coś zbroi i chce nas obłaskawić. Czasem też na przywitanie. Uśmiechają się jego siostra i brat, prababcia (uśmiechała się), a brat babci - Szpak kłapie na przywitanie

pozdrawiam Kamila

Posted

Moja Tarka jak sie cieszy to szczerzy zeby przeokropnie! Pewnie to ten usmiech ale jakby ktos jej nie znal to chyba by sie wystraszy tego szczerzenia. A szczyt radosci wyrazany jest przez szczerzenie plus kichanie. I rycie ryjkiem w brzuch panci zeby przytulila. Albo w pierzynke- a moze uda sie wlesc do lozka. I czesto sie udaje....

Przy okazji musze sie pochwalic! Tarka juz zdobyla drugi tytul w swoim zyciu. Teraz w Poznaniu ukonczyla Championa Polski. :D I to w rekordowym tempie! Pierwsze CWC w maju na miedzynarodowej w Łodzi a ostatnie teraz na niedzynarodowej w Poznaniu. I wszedzie miala konkurentki! Ale sie ciesze! :P

Posted

Oj powygryzaly jej male to futerko. Byla dobra mama. Karmila 2 miesiace az rozgonilam to towarzystwo smoczkow mlecznych. A co nie powygryzaly to hormony dobily. I futerko bylo marniutkie, oj marniutkie. Bez podszerstka. Ale teraz rosnie takie wspaniale twarde jak zylka. I ma takie smieszne odrosty stojace na kilka cenrymetrow. Ale wiosna jak to dorosnie do swojej dlugosci----bedzie pieeekne i dllluuuugie!

Czy moze ktos ze slaska wybiera sie na wystawe do Glogowa? Boje sie jechac sama tak daleko. Moze ktos mnie przygarnie. Oczywiscie place przypadajace na mnie koszty podrozy.

  • 1 year later...
Posted


To są uśmiechy PON-ów (wnuczki i dziadka) z ciętymi ogonami, ale pra,pra,pra...wnuki CZEKANA też śmieją się całą gębą, a do tego machają ogonami!


Posted

Toż to nie tylko uśmiech, ale śmiech szczery!!!!!!
Nasz Kędzior oprócz wspomnianych wyżej czynności dodatkowo w chwili największej euforii chrumka jak świnka :-)

Posted

AZyja napisał(a):
dodatkowo w chwili największej euforii chrumka jak świnka :-)


Bzik też chrumka kiedy się uśmiecha :D zupełnie jak prosiaczek, do tego kicha i pluje - uroczy ;)

Posted

Niesamowite zdjecie Perly!
A ja dopiero niedawno odkrylam, ze Dzingli jednak tez sie smieje-
okazalo sie, ze przy tych wszystkich prychaniach i mruczeniach na powitanie szczerzy zeby - na co wczesnej po prostu nie zwrocilam uwagi. Ale Dzingli smieje sie tylko, kiedy mnie wita- czyli rzadko, bo na ogol wszedzie ze mna chodzi.
Moze uda mi sie niedlugo tez pochwalic zdjeciem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...