Edi100 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Przyszła wczoraj, chyba za kotami. Nie podeszła ale nie dało się jej nie zobaczyć:( Zostawiłyśmy jej jedzenie nieco dalej by zjadła. Dziś się też pojawiła i znów nie podeszła. Koty jadły a Ona chciała, ale strach był silniejszy. Koty zjadły a Ona wciąż tkwiła taka przycupnięta, zrezygnowana:( Nie dałyśmy za wygraną. Podeszłam, delikatnie wyciągnęłam pudełko z jedzeniem ( to tylko ryż, ciut wątroby wieprzowej i chlebek w wywarze z wątroby:(). Podeszła, chwyciła kęs i uciekła zjeść. Znów ją pokusiłam, wzięła ale nie odeszła. Zjadła. Znów pokusiłam podeszła i jadła tak strasznie szybko:(:( Kotka źle wygląda, znacznie gorzej niż te co karmimy od dawna. Poruszyła mnie na amen:( Oto Szprotka... Quote
Edi100 Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Kotka ma brzydkie oczy i ten brzusio:( Nie wiem czy rodziła, czy będzie...:( Będę i ją karmiła codziennie. Muszę ją oswoić, inaczej nijak do weta:( Gdyby Cita znalazła DS, to bym ją na Dt wzięła. Jest najbiedniejsza ze wszystkich które tu karmię:( Quote
stonka1125 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 wygląda na ciąże, brzucho wielkie, albo bardzo chora...też mam pod blokiem ciężarówke, nie do złapania, zrobiłam im domek w piwnicy i karmię, ona z towarzyszem, zawsze razem, ale "moje" lepiej wygladaja dokarmia je pół osiedla, biedna kocia....... Quote
Edi100 Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Nie wiem gdzie mieszka Szprotka:( Wogle nic o niej nie wiem. Brzuch taki wiszący, nie jak ciężarny raczej jak worek:( Głowa drobna a reszta większa:( Ogon strasznie cieniutki:( Oswoję, złapię do weta zaniosę. Muszę choć wiem że to potrwa. Na razie codziennie dostanie jeść. Quote
stonka1125 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 oj Edi ty to też masz co robić, ale jak sie zabrałaś za kociczke to już bedzie lepiej, mam nadzieję.... Quote
Edi100 Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 stonka1125 napisał(a):oj Edi ty to też masz co robić, ale jak sie zabrałaś za kociczke to już bedzie lepiej, mam nadzieję.... Nie odpuszczę. Sporo kiciów przez moje łapki przeszło i raczej się udawało:) " Moje" dokarmiane bezdomniaki nie wyglądają jak bezdomniaki. Kicie są 2 ciachniete, reszta to chłopaki. Ona przy nich wygląda jak ostatnia bieda. Boję się tylko że ją przegonią inne koty:( Quote
BasiaD Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Ale biedactwo..Jak to dobrze ,że ją wypatrzyłaś..Trzymam kciuki za oswojenie.. Tak mi jej strasznie żal.. Quote
Edi100 Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 BasiaD napisał(a):Ale biedactwo..Jak to dobrze ,że ją wypatrzyłaś..Trzymam kciuki za oswojenie.. Tak mi jej strasznie żal.. Tak jak pisałam, oswoję. Mam nadzieję że uda mi się ją do weta zanieść. Boję się jej podać antybiotyk, bo może jest ciężarna:( Dziś kupiłam nerki, ugotuję i z ryżem stadu zaniosę. Jej osobno. Oswoję i będę szukała DT. Bez pomocy zginie:( Quote
stonka1125 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Przydałby sie domek dla małej, mam nadzieje że coś się znajdzie Quote
Edi100 Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 [quote name='stonka1125']Przydałby sie domek dla małej, mam nadzieje że coś się znajdzie Ja tez mam taka nadzieję. Pojadła dzisiaj. Kopiuje foty z miau, bo Kropka pada a ja nie umiem fot wkleić:( http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=112105&start=15 Ma cos pod ogonkiem:(:( Nawet nie wiem, może to chłopiec, tylko ten brzusio:(:( Quote
Edi100 Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Idziemy po leki bo jest żle:( Napisała email do mojej doktor i wysłałam foty oto co otrzymałam: Witam Kot prawdopodobnie od dłuższego czasu ma lub miał biegunkę,stąd zabarwienie sierści wokół odbytu,a to co wystaje z samego dobytu może być błoną śluzową prostnicy (po długotrwającej biegunce)ale nie widzę tego na zdjęciu Prawdopodobnie ma powikłany katar koci ,ogólne osłabienie organizmu,kacheksja do tego wszystkiego mogła się dołączyć ROBACZYCA stąd brzuch- chyba że jest w ciąży.. Niestety nie mam możliwości na stacjonarne leczenie kota z powodu podtopionego gabinetu. Mogę dać pani leki do samodzielnego podawania pozdrawiam Jesli ją złapię dziś, to ją przenocuje w łazience:( Jutro zatargam do weta ale nie wiem co dalej:(:( Nie mogę zostawić jej samej sobie bo umrze:( Quote
Edi100 Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 [quote name='agusiazet']Edi, a jakiego kota masz do wydania? Kochana Citę mam na DT http://www.dogomania.pl/threads/181131-Ma%C5%82a-Cita-po-przej%C5%9Bciach-szuka-nowego-domku!-Prosimy-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach.. Szprotka ma zapewniony DT. Jest chora i wymaga pilnej pomocy:( Quote
Edi100 Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 sylwija napisał(a):okropnie to wygląda :( Strasznie źle. Dostałam dla Niej leki Unidox i Diadog in cat, ale bezwzglednie musi do weta. Dzis ją łapiemy z Kropką! Kciuki!!!! Quote
Edi100 Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 stonka1125 napisał(a):Udało się? Mam nadzieję że tak. Tak,tak!!! Mamy ją! Quote
Isabel Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Podczytuję wątek na miau, strasznie się cieszę, że Szprotka już bezpieczna :)i trzymam kciuki, żeby doszła do zdrowia:thumbs: Quote
Edi100 Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Isabel napisał(a):Podczytuję wątek na miau, strasznie się cieszę, że Szprotka już bezpieczna :)i trzymam kciuki, żeby doszła do zdrowia:thumbs: Czym więcej kciuków tym lepiej:) Jadę razem ze Szprotką do DT. Jak zdązymy to od razu do weta! Quote
sylwija Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Super, że DT zapewniony, oby zdrówko się poprawiło. Trzymam kciuki mocno za biedactwo. Quote
Edi100 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 sylwija napisał(a):Super, że DT zapewniony, oby zdrówko się poprawiło. Trzymam kciuki mocno za biedactwo. Kopiuję z miau z DT z wczoraj, po badaniu u weta:( esteśmy już w domu.Szprotka okazała sie Szprotem i to kilkunastoletnim.Dokładnie określi "nasz" wet w poniedziałek. Kocurek pełnojajeczny,to co "wystaje mu z tyłu" to bardzo okazałe jądra,wyniszczony,zapalenie ropne uszu,oczek i na razie leczymy to. Według wetki rokowania ostrożne. Ja osobiscie myslę,ze trzeba zadbać o leczenie,o dobre jedzonko i dać mu dużo spokoju.I koniecznie trzeba mu mówić ze jest piękny,wspaniały,mądry i kochany.Tak zeby miał dla kogo i po co żyć. Dostał dzisiaj dwa zastrzyki i dwie strzykawy wzmacniacza(sorry ale ja nigdy nazw nie pamiętam),Cami na pewno przypomni. Wzięłam dla niego małe opakowanie RC Intensinal suche i dwie saszetki RC intensinal i conva. Chciałam mu podać pełną miskę suchej,ale ciocia Cami zwróciła mi uwagę ze on je łapczywie.No i całe szczescie,bo je bez połykania,tak sie spieszy.Trzeba mu dozowac małe porce ale czesto. W sobote kolejna wizyta w gabinecie i kolejna dawka leków. Od poniedziałku opiekę na kocurkiem przejmie nasz wet. Chłopak zamieszkał w małym pokoju,na razie w klatce.Dzisiaj nikt tam nie będzie spał,bo strasznie smierdzi.Tak sie troszkę czaję coby go moze wykąpać? Quote
Edi100 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=112105&start=90 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.