Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sandra ... wiem , ze masz burzę mózgu ... ale trzeba to na zimno rozpatrzeć . Aby mieć pewność decyzji , porozmawiaj może jeszcze z Doddy , z Panem Tomkiem z hoteliku ... wtedy podejmiesz decyzję
Pamiętaj , jesteśmy za tobą murem

  • Replies 914
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj Bruno..

Rozumiem co czujesz, ale po głębszym zastanowieniu w jakiej sytuacji jest Bruno nie wiem czy jest sens dalej go prowadzić.
Nie wydaje mi się aby któraś z was wzięła jaką kolwiek odpowiedzialność za Bruno i jego adopcję.
Co w końcu jak zagryzie? Oczywiście wiadomo kto za to odpowie.
To bardzo trudna decyzja, jest mi niezmiernie przykro bo kibicowałam psu jak własnemu....
Ale moje zdanie jest takie ( o ile to prawda co mówił facet ) że nie ma sensu tego dalej ciągnąć.
Może sobie siedzieć w hotelu Marka do końca życia - jak np. Baron. Ale czy to jest wyjście z sytuacji ?
Niestety niektórym psom nie możemy już pomóc - człowiek dal du... za przeproszeniem i nie wszystkie błędów jesteśmy w stanie naprawić. Tutaj powinniśmy raczej skupiać się na psach adopcyjnych, a tym drugim psiakom dać nowe lepsze życie za TM.
Takie jest moje zdanie.
Jest mi cholernie przykro że nie udało nam się... Ehhhh :( :(

Posted

dzięki dziewczyny ... naprawdę wielkie dzięki za zrozumienie
myślałam, że jeśli któraś z nas napisze że nikt nie weźmie odpowiedzialności za kolejną adopcję Bruna i że najlepszym wyjściem będzie ..... :(
to nas tu zlinczujecie


serce boli że ta historia tak się potoczyła ...

Posted

Ciężka decyzja, jednak tak jak piszą dziewczyny, pies dostał już szansę. Nie wejdziemy do jego głowy i nie przetłumaczymy mu wszystkiego. Skrzywdził go człowiek i to bardzo, niestety jest tak dużo astów i innych psów, że trezba racjonalnie podejmować decyzje. Już raz na mnie naskoczono, ze myślę, jak księgowa, ale pieniądze jakie trzeba jemu płacić za hotel, można zainwestować w psy adopcyjne i wyrwać ich nawet kilka, znaleźć domy, w których pozostaną już do końca.

Posted

Jedynie możemy żałować że nie ma w Polsce takiego miejsca gdzie mogą dożyć spokojnej starości te z ciężkim charakterem ...

Upierając sie przy pozostawianiu przy życiu , w hotelach , psiaczków nieadopcyjnych , takich jak Bruno , Baron ...zabieramy szansę na normalne życie tym które akceptują świat ułożony wg zasad człowieka ....

wiem :( ...ONE KOCHAJĄ .... to boli ogromnie ... ale jeszcze gdzieś po drodze musimy myśleć ... przykre to , ale to jest zycie i nikt nie mówił że będzie łatwo :(

Posted

Alicja napisał(a):
Jedynie możemy żałować że nie ma w Polsce takiego miejsca gdzie mogą dożyć spokojnej starości te z ciężkim charakterem ...

Upierając sie przy pozostawianiu przy życiu , w hotelach , psiaczków nieadopcyjnych , takich jak Bruno , Baron ...zabieramy szansę na normalne życie tym które akceptują świat ułożony wg zasad człowieka ....

wiem :( ...ONE KOCHAJĄ .... to boli ogromnie ... ale jeszcze gdzieś po drodze musimy myśleć ... przykre to , ale to jest zycie i nikt nie mówił że będzie łatwo :(


Alu to samo zaprząta mi głowę,mam marzenie ale chyba nigdy się ono nie spełni.

Posted

WAR TO by poznać zdanie p. Marka ,w końcu to on szkolił , czy przyuczał do życia tego psa . ........ a może popytać innych , znających się na takich przypadkach .. dać mu ostatnią szansę :-(.............

Posted

Dziś mam lepsze wieści... [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG]
Zadzwonił do mnie Marek i powiedział, że dzwonił do niego Pan Krzysztof i rozmawiali ponad godzinę.
Pan Krzysztof chce dać Brunowi jeszcze szansę, szkoda mu go. Marek uważa, że zachowanie Bruna to budowa hierarchi, Bruno sprawdza na ile sobie może pozwolić. Marek powiedział mu, że ciężko jest zbudować więź między Panem a psem w 4-5 dni. Marek dalej uważa, że Bruno jest świetnym psem, że swojego Pana uwielbia, jest mu wierny i oddany.
Marek powiedział również, że skoro pies nie atakuje swojego Pan, na spacerach zachowuje się poprawnie, to trzeba mu dać szansę, a jego terytorialność i "zapędy obrończe" trzeba odpowiednio nakierunkować szkoleniami, ale nie ma sensu iść na szkolenie kiedy nie ma między Psem a Panem więzi. Należy dać psu przynajmniej 2 tygodnie czasu. Później prawdopodobnie Pan pójdzie z nim na szkolenie do Pavla Markuska.
Ostatecznie stanęło na tym, że pies zostaje jeszcze u Pana. Kiedy u Pana pojawią się "nowe" osoby będzie miał zakładany kaganiec i będzie na lince, w momencie dziwnych zachowań bądź próby ataku Pan będzie go korygował, albo inne wyjście Bruno będzie w innym pokoju.
Marek bardzo się cieszy (ja oczywiście też), że Pan chce nad nim popracować i najważniejsze, że Pan zadzwonił sam [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG]

Posted

Też tak myślałam po cichu sobie . ze jak pies nie atakuje pana , tylko obcych - mój też tak robi czasem .. to chodzi o coś innego , niż zwykłą agresję a, jak p. Marek napisał , np o terytorium .. no , a te parę dni to za mało czasu na poznanie się:roll:. Nie chcę sie mądrzyć , ale też miałam na uwadze np. kenel , w czasie wizyty obcych . . Pan Krzysztof musiał pokochać tego psiaka już :p.. trzymam kciuki za wszystko .......

Posted

Właśnie rozmawiałam z Panem Krzysztofem, są na spacerze [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG]
Kilka razy usłyszałam: nie wolno, chodź tutaj do mnie [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG]
Dziewczyny czy spotkałyście się z kagańcem takim juk fizjologiczny ale żeby był z plastiku? Pan widział jakiś taki w sklepie ale nie umie znaleźć rozmiaru odpowiedniego. Chciałby zakładać mu go w domu.
Obecnie ma Chopo ale metalowy, nie powlekany.
Pan Krzysztof zamówił klatkę i przyjdzie w okolicach wtorku, środy.

Posted

Ba rdzo się cieszę , zwłaszcza ,ze mamy u siebie Amstaffa , i mixa asta i też jest dość trudny , ale udało mi się go na tyle obłaskawić , aby założyć mu spokojnie kaganiec i wyjść na spacer , drugi mix - to inna bajka już ....moze też przydałby się p Marek .....:roll:

Posted

znalazłam taki
[url]http://www.psiaki.pl/sklep/product_info.php/products_id/303[/url]
i taki
[url]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=716[/url]
tak się cieszę,że p.Krzysztof chce popracować z Brunciem.Może niech się zaloguje na dogo i mógłby nam zdawać relacje i zadawać pytania.

Posted

przed chwilą pisałam do P. Krzyśka ale chyba na spacerku są bo się nie odzywa

gdyby coś niepokojącego się działo dzwoniłby do Marka, Sandry lub do mnie ... nie dzwoni więc znaczy że jest git ;)

Posted

Ja pisałam z Panem może dwa dni temu, wszystko było oki, Pan ograniczył do minimum spotkania ze znajomymi. Co do zachowanie Bruna względem Pana Krzysztofa to wszystko jest dobrze, tzn. słucha się go i pilnuje, nie odstępuje na krok. Nie chcę też tak do Pana non stop pisać i dzwonić bo nie chcę się za bardzo narzucać. Jeśli nie będzie do poniedziałku żadnej informacji to ja napiszę do Pana.

Posted

najświeższe wieści od Bruna ... a właściwie od P. Krzysztofa o Bruno ;)

jest ogólnie ok
wczoraj Bruno kąpał się pod prysznicem a noc przespał w klatce :crazyeye::crazyeye:
i chyba uznał klatkę za swoje królestwo bo nie protestował :hmmmm:

niedługo przeprowadzają się do domu z ogrodem ... jednak Pan nie będzie puszczał Bruna "samopas" na ogród żeby nie wzbudzać jego terytorializmu

poleciłam Panu Krzyśkowi oponkę rowerową (póki co ;)) i linę do wspólnej zabawy z Brunem w ogrodzie

Bruno nie chce ciamkać gryzaków i nie chce się bawić zabawkami.

Łazi za Panem Krzyśkiem jak cień a kiedy Pan pracuje śpi u jego stóp ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...