jostel5 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 I jeszcze dwie.Podziwiajcie!:) Wiem,że się powtarzam,wiem,że jestem nudna,ale Mailo miał wyjątkowe szczęście w życiu!!!:) Quote
Paja Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Druga fotka z postu 1375 jest rozbrajająca..oj ,synuś, dobrze trafiłeś ,dobrze.. Quote
cavani Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Uwielbiam takie roześmiane mordki :lol: Rosa, a mi nie daje jeszcze spokoju ten twój wyjazd w Tatry. Odkąd mam moje psiaki, ani razu tam nie byłam. Jak zobaczyłam twoje zdjęcia, to aż mnie zaczęło skręcać, żeby znowu tam połazić. Jest to niestety jeden z parków, gdzie jest zakaz wchodzenia z psami, ale z tego co widzę, to gdzie niegdzie wpuszczają? Jak to praktycznie wygląda? Quote
rosa11 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Tak, tak Zakopane to raczej nie przyjazne miejsce dla psiaków i praktycznie nigdzie nie można wejść, bo wszędzie Tatrzański Park, dlatego my zatrzymujemy się przeważnie w Poroninie i tam śmigamy do woli :) Właścicielka pensjonatu ostatnio nam też pokazała gdzie jeździ konno i gdzie śmiało możemy chodzić :) W Poroninie płynie rzeczka i tam się psiaki kąpią :) My do centrum Zakopanego raczej się nie pchamy bo za dużo ludzi tam, szczególnie w okresie letnim :/ Raz byliśmy na Krupówkach, ale to jakaś masakra, mnóstwo ludzi i hałas a pieski były strasznie przestraszone, nie chciały iść bo ciągle patrzyły czy my idziemy z nimi, Rosę musiałam cały czas trzymać za uszko, żeby czuła że jestem a Mailuś za Rosą :/ Jedyne miejsce, które znam i na które można wchodzić z pieskami w centrum Zakopanego to Gubałówka :) Quote
cavani Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Wielkie dzięki! A czy mogłabyś mi na PW podać namiary na pensjonat w Poroninie? Może i mnie pani przyjmie z moimi pieskami, tylko że pewnie dopiero za rok. Tęskni mi się za Tatrami. Kiedyś jeździłam w każde wakacje. W ubiegłe wakacje byłam w Karkonoszach i tam wszędzie można z psiakami wchodzić - zdobywałam z moimi cavalierkami najwyższe szczyty. Co chwilę spotykałam kogoś z pieskiem. Polecam! Quote
rosa11 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Mailunio został sam na tydzień tzn. z Rosą i mamą, ale było prawie tak jak się spodziewałam, początkowo nie odczuł mojej nieobecności, dopiero po paru dniach był troszkę zasmucony :oops: a jak wróciłam to psiaki dostały prezenty, foczki które wydają focze głosy i Mailek się z nią nie rozstaje :lol: ostatnio Rosa zapodziała swoją i chciała pożyczyć sobie od Mailego a ten nawarczał na Nią :lol: nawet nauczył się ją załączać i dziwi się skąd te odgłosy ;) a wczoraj Mailo został myśliwym, kotek upolował sobie myszkę i się z nią bawił a Mailo jak to zobaczył to podleciał, ukradł myszkę i jednym kłapnięciem ją załatwił, cwaniak jeden :oops: Quote
rosa11 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Mailo to prawdziwy łobuz :/ w weekend byli u nas znajomi z 3 miesięczną labradorką, wiem że Mailo startuje do wszystkich psów nawet owczarków, ale myślałam że psiego dziecka w dodatku dziewczynki nie zaatakuje, niestety myliłam się :/ Mailo za każdym razem kiedy maleństwo zbliżyło do Niego rzucał się i gryzł i tak chyba z 5 razy :/ Czuł chyba wielkie zagrożenie z jej strony bo Rosy to już nawet na cm nie odstępował :) Quote
jostel5 Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 No,niezły wariat! Zazdrosny był chyba,bo jak wytłumaczyć takie irracjonalne zachowanie matołka? Quote
rosa11 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Dzisiaj u nas wielkie święto :P Dokładnie dziś mija rok odkąd Mailunio jest z nami, a skoro nie znam daty jego urodzin uznałam, że dzisiejsza będzie jak najbardziej odpowiednia :) Przez ten rok Mailunio bardzo się zmienił, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Już nie można o nim powiedzieć prosiaczek tylko prosiak, bo troszkę się Mu przytyło, kurtka którą kupiłam mu rok temu na zimne wieczory w tym roku jest na niego ciasna i jak ostatnio ją przymierzaliśmy to Mailo nie potrafił kroku zrobić, taka była obcisła :) Oprócz tego chyba wreszcie zrozumiał, że jego miejsce jest przy nas, tak już na zawsze. Coraz częściej zabieramy go do znajomych, rodziny i kiedyś Mailo w innym domu zachowywał się tak nieswojo, widać było, że boi się żeby go nie zostawić a od pewnego czasu jak się gdzieś wybieramy to Mały zachowuje się całkiem swobodnie, tylko cały czas ma mnie na oku :P Jak zaczęłam pisać ten post Mailo to chyba wyczuł, bo położył mi się na kolanach i chrapie :) My jesteśmy w nim po prostu zakochani, mimo że czasami zęby pokaże i tak będzie moim oczkiem w głowie. Prześlę jostel zdjęcia z wystrojonym na dzisiejszy dzień Mailuniem :) Quote
jostel5 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 W związku z tak ważną rocznicą :loveu: życzymy Wam jeszcze wielu pięknych lat razem!:):new-bday: Mailuś miał w życiu nieprawdopodobne szczęście! To już faktycznie nie ten sam pies,którym był niegdyś! Popatrzcie tylko!:) Elegancki Jubilat w towarzystwie Pańci oraz damy swojego serca-Rosy....:) Dama w roli poduszki....;) Dama w roli podnośnika lub ....kanapy....;) Portretowe Mailuś traci chyba wzrok....;( To jego jedyne oczko jest takie jakieś białe... Quote
rosa11 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Tak wiem badania są niezbędne, w tym tygodniu postaram się je zrobić :) Quote
rosa11 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Byłam z Mailuniem na badaniach :( Niestety Mały się strasznie bał, jak już wsadziłam go na stół u weta to zaczął się trząść jak galareta, mimo że wzięłam Mu Rosę do towarzystwa :( i wtedy dopiero zaczęły się schody, wet wkłuwał się 3 razy bo Mailo się wyrywał, wył, piszczał, warczał, prychał, ale jakoś dał radę :( Dzisiaj byłam odebrać wyniki i niestety nie wyszły, ponieważ prawdopodobnie z powodu stresu wytrąciła się surowica i wyniki są zakłamane np. cukier 200. Ach i badanie trzeba powtórzyć, nie wiem jak Mailunio to przyjmie :( Na razie jest weekend więc pomyśle o tym w poniedziałek, bo jutro psiaki w nagrodę za dzielność Mailusia jadą na wycieczkę :) Quote
jostel5 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Biedny mały....! :( Co to jednak potrafi zrobić stres! No ale ważne, że na pocieszenie będzie wycieczka!:) Aha-dobrze,ze Mailuś nie zeżarł weta!;) Quote
rosa11 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 No mi też o mało serce nie pękło jak Mailunio płakał, wet uszedł z życiem bo Mailo był w kagańcu, a poza tym tak go przytuliłam, że nie miał możliwości ruchu :) Quote
rosa11 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Mailo w zeszłym tygodniu był u fryzjera, jak zwykle po godzinie zaczął stroić fochy i się awanturować :/ Pani nie chciała go męczyć i nie skończyła Mu podcinać głowy, stwierdziła żebym podeszła za kilka dni, może będzie lepiej :) Postanowiłam wybrać się wczoraj, jakież było moje zdziwienie jak Pani obcinała Maila bez kagańca, co prawda nie ugryzł jej, ale zęby pokazywał. I chyba jest na niego sposób: będzie chodził do fryzjera po kilka razy na krótko i zobaczymy :) Quote
jostel5 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Wytrzymał aż godzinę??? :crazyeye: Dzielny piesio,ja zawsze już po 20 minutach mam szczerze dość fryzjera i wszystkiego,co z nim związane!:evil_lol: Quote
rosa11 Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Mailunio w piątek był na powtórnym badaniu krwi - jutro jadę po wyniki, mam nadzieję że teraz wyjdą, bo kolejnej ingerencji we własne łapki może nie przeżyć. Mailo pojechał w asyście Rosy i naszej, jak doktor go tylko dotknął to zaczął wyć i płakać, dopiero po trzecim podejściu udało się pobrać próbkę :/ A poza tym Mailo staje się coraz bardziej domowym, kanapowym psiakiem - coraz częściej sypia w łóżku, przytulony do Rosy lub leży na kanapie przytulony do mnie :) Teraz jest niedobra pora dla Niego i na dwór wychodzi tylko jak ma potrzebę :) Quote
jostel5 Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Rosa,dlaczego tak długo się nie odzywasz? Jak tam wyniki krwi Mailusia? Trochę się martwię.... Quote
rosa11 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Tak, Jostel masz rację zaniedbałam trochę wątek Mailusia :( Ale na szczęście nie ma powodów do obaw, wyniki badań dobre, tzn. nic nie zaniepokoiło lekarza :) Za to mój Mailo jest cudownym chłopakiem i nie mogę uwierzyć jak on przez ten czas się zmienia :) Quote
jostel5 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 [quote name='rosa11']Tak, Jostel masz rację zaniedbałam trochę wątek Mailusia :( Ale na szczęście nie ma powodów do obaw, wyniki badań dobre, tzn. nic nie zaniepokoiło lekarza :) Za to mój Mailo jest cudownym chłopakiem i nie mogę uwierzyć jak on przez ten czas się zmienia :) Kamień z serca mi spadł!:) Cieszę się bardzo,że wszystko Wam się układa,a Niunio jest zdrowy!Okropnie się martwiłam... Quote
rosa11 Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Mailuś był u fryzjera, odświeżyć wygląd na wiosnę :) Był taki niegrzeczny, że przeszedł chyba samego siebie, nie ustał nawet 5 minut bez atakowania Pani uffff :/ Ale za to wygląda rewelacyjnie :) Szukamy z Panią fryzjerką sposobu na łobuza i następnym razem chyba zostawię Go samego, może będzie posłuszny? A oprócz złych wieści są także dobre, mianowicie Mailo się rozkokocił i zadomowił na całego :) uwielbia spać w łóżku i podkradać jedzenie ze stołu :) Quote
rosa11 Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Mailo ma swój kolejny sukces :) był u fryzjera i został sam z Panią, podobno był grzeczniejszy niż jak ja z nim czekałam :) a od tego czasu jak go "zostawiłam" to ciągle przychodzi się przytulać i bawić :) On chyba nie przestanie mnie zaskakiwać :P Quote
rosa11 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 Mailo uwielbia spacery a teraz doszły jeszcze wycieczki rowerowe :), tylko kondycja nie taka, dlatego kupiłam mu przyczepkę i jak tylko się zmęczy to go wozimy. Myślałam, że będzie się bał a tu niespodzianka Mailo od razu ją polubił w przeciwieństwie do Rosy :) Fotorelację z wycieczki i nowe zdjęcia posyłam Jostel, więc pewnie za niedługo będzie można zobaczyć mojego dzielnego chłopaka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.