Kamila Proc Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 u nas na razie slonko, ale zapowiadaja burze Quote
phase Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 U mnie chmurnie ale PARNO!! Jeżeli burza będzie to porządna. ;o Lisiaczku zaglądam do Ciebie... Quote
fiorsteinbock Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 Wczoraj u Kasi i Lisia aura byla rownie burzowa jak u mnie... Lisek przezywal ogromny stres. Ufajac Kasi wpychal sie na kolanka, wiedzac, że zapewni mu bezpieczenstwo :) To musi wygladac cudnie! Nasza akitka wdrapujaca sie na Kasie :) Dziewczyny, z gorszych wiesci. Konsultacja Kas iu wetki w sprawie guzka wiele nie rozjasnila, poniewaz bez biopsji nie mozna nic konkretnego powiedziec. A jak biopsja to wiadomo, narkoza. Jesli podawac go narkozie to mysle, ze w celu usuniecia guza a i przy okazji jajeczek. Co o tym sadzicie? Druga opcja to obserwacja guzka. Kasia go zmierzyla, ma srednice 1,2cm i bedzie obserwowac czy sie powieksza. Jesli zacznie rosnac, wycinamy rownolegle z kastarcja. Wypowiedzcie sie dziewczyny, czy dobry wybralysmy kierunek - obserwacje guzka? Quote
ossa98 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Ja nie jestem za biopsją. Jeśli to zmiana nowotworowa - złośliwa, zrobią się nacieki i choroba rozniesie się po całym organizmie. Jeśli już usypiać, to od razu wyciąć guza i jajeczka. Można też pójść do innego weta na kontrolę i badanie guza. Mój psiak ma guza na szyi, dość sporawego, i wet stwierdził, że to tłuszczak, czyli zmiana łagodna. Na razie nie trzeba z tym nic robić. Trzeba tylko obserwować właśnie czy nie rośnie. Quote
margaret Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 nie ruszać, obserwować, co do narkozy - starsze psiaki mogą źle znosić, tzn narkoza zawsze jest ryzykiem, mi się podoba linia obrana - mierzyć obserwować i bez paniki, ruszanie może uruchomić przerzucanie guza, jeśli złośliwy Quote
kizimizi Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 ja bym poczekala, poobserwowala i wtedy ciela jajka ;) Quote
fiorsteinbock Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 Czyli po szybkiej naradzie decyzja zapada ostateczna: obserwujemy guzka i TRZYMAMY KCIUKI aby sie nie powiekszal. Bo...jesli dojdzie do koniecznosci wykonania zabiegu, to pojda jajeczka pod nozyk :) Zatem Lisio! bez wyglupow...zadnych rozrostow ;) dla dobra jajeczek ;) Quote
giselle4 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Lisiu podniose za offa przeprosze jeszcze potrzebuje kogos kto by zrobil wizyte w Lewinie Klodzkim....pomozcie piesek moze miec domek Quote
ossa98 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Witaj Lisku, jak tam jajeczka się mają:-):evil_lol:? Quote
andegawenka Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 ossa98 napisał(a):Witaj Lisku, jak tam jajeczka się mają:-):evil_lol:? Lisiu, Myszka już wraca z urlopu do nas:multi: jeszcze tylko dwa dni:multi: Quote
Asiaczek Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Jeżeli dobrze zrozumiałam, to na razie nie bedzie cięcia jajek? Bo czekamy na to, czy guzek będzie rósł.... Ale może mimo wszystko ciąć jednak te jajka... Pzdr. Quote
giselle4 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Lisiu podniose dzien zbyt krotki i czlowiek zapomina.....buzka Quote
fiorsteinbock Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Asiaczek napisał(a):Jeżeli dobrze zrozumiałam, to na razie nie bedzie cięcia jajek? Bo czekamy na to, czy guzek będzie rósł.... Ale może mimo wszystko ciąć jednak te jajka... Pzdr. Jesli wyjdzie koniecznosc operacji, czyli usuwanie guzka to wowczas zostanie poddany kastracji. Samej kastracji nie chcemy sie podejmowac z uwagi na duze ryzyko jakie niesie narkoza. Z jajkami moze życ, do pseudo raczej go nie wezma ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.