Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj u Kasi i Lisia aura byla rownie burzowa jak u mnie... Lisek przezywal ogromny stres. Ufajac Kasi wpychal sie na kolanka, wiedzac, że zapewni mu bezpieczenstwo :) To musi wygladac cudnie! Nasza akitka wdrapujaca sie na Kasie :)

Dziewczyny, z gorszych wiesci.
Konsultacja Kas iu wetki w sprawie guzka wiele nie rozjasnila, poniewaz bez biopsji nie mozna nic konkretnego powiedziec. A jak biopsja to wiadomo, narkoza. Jesli podawac go narkozie to mysle, ze w celu usuniecia guza a i przy okazji jajeczek. Co o tym sadzicie?
Druga opcja to obserwacja guzka. Kasia go zmierzyla, ma srednice 1,2cm i bedzie obserwowac czy sie powieksza. Jesli zacznie rosnac, wycinamy rownolegle z kastarcja.

Wypowiedzcie sie dziewczyny, czy dobry wybralysmy kierunek - obserwacje guzka?

Posted

Ja nie jestem za biopsją. Jeśli to zmiana nowotworowa - złośliwa, zrobią się nacieki i choroba rozniesie się po całym organizmie. Jeśli już usypiać, to od razu wyciąć guza i jajeczka. Można też pójść do innego weta na kontrolę i badanie guza. Mój psiak ma guza na szyi, dość sporawego, i wet stwierdził, że to tłuszczak, czyli zmiana łagodna. Na razie nie trzeba z tym nic robić. Trzeba tylko obserwować właśnie czy nie rośnie.

Posted

nie ruszać, obserwować,
co do narkozy - starsze psiaki mogą źle znosić, tzn narkoza zawsze jest ryzykiem,
mi się podoba linia obrana - mierzyć obserwować i bez paniki,
ruszanie może uruchomić przerzucanie guza, jeśli złośliwy

Posted

Czyli po szybkiej naradzie decyzja zapada ostateczna: obserwujemy guzka i TRZYMAMY KCIUKI aby sie nie powiekszal.
Bo...jesli dojdzie do koniecznosci wykonania zabiegu, to pojda jajeczka pod nozyk :) Zatem Lisio! bez wyglupow...zadnych rozrostow ;) dla dobra jajeczek ;)

Posted

Asiaczek napisał(a):
Jeżeli dobrze zrozumiałam, to na razie nie bedzie cięcia jajek? Bo czekamy na to, czy guzek będzie rósł....
Ale może mimo wszystko ciąć jednak te jajka...

Pzdr.

Jesli wyjdzie koniecznosc operacji, czyli usuwanie guzka to wowczas zostanie poddany kastracji. Samej kastracji nie chcemy sie podejmowac z uwagi na duze ryzyko jakie niesie narkoza. Z jajkami moze życ, do pseudo raczej go nie wezma ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...