Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ayshe napisał(a):
brak zmotoryzowania to :eviltong: a nie wymowka:diabloti: .ja tez na krzywy ryj zawsze sie pakuje z booorakami:cool1:

tia ale ty się pakujesz/jak cie nie bedzie to nie bedzie zajęć/ idziesz jak taran i kto bedzie miał tyle odwagi żeby cię zatrzymac???:crazyeye: nie znam takiego frajera ani ryzykanta ,a my jesteśmy nieśmiali:oops: i delikatni i nie mamy odwagi tak brutalnie siem komuś do samochodziku ładować.:eviltong:

Posted

niesmiala i delikatna gdzie ty bylas dzisiaj jak cie nie bylo na zajeciach?:mad: .przeca obiecywalas.:eviltong: .
moja zemsta we wtorek na polach bedzie slodka.:diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
niesmiala i delikatna gdzie ty bylas dzisiaj jak cie nie bylo na zajeciach?:mad: .przeca obiecywalas.:eviltong: .
moja zemsta we wtorek na polach bedzie slodka.:diabloti:

nie wiem niestety czy docenisz moją szczerość i zrozumiesz ,ale szlak mnie wczoraj trafiał na niezostawanie mojego tłuczka ,więc postanowiłam na spokojnie sama z nim troszku popracować. Nie twierdze że jest to łatwe ale niestety dziecię jest typem ,któremu trzeba utwardzać wiedze. Dzisiaj poćwiczyliśmy z miernym efektem . Jutro ćwiczymy dalej.Jak sie przyczepiłam do kierunkowego i marszowych i robiłam codziennie po 5 minut to efekt jest -moze po prostu tego w pracy z nim trzeba???? Sorki miałąm zadzwonić ale zamieniłam numery w swojej kom. i musze znowu wpisac stary numer twojego telefonu.

Posted

Ja dzisia żałowalam ,że jakiego relanium albo prozaca nie mam w zasięgu.Dzisia piesynka bardzo zdenerwowała mamunie:mad: .Był na maxa rozkojarzona i zinteresowana co robi pies obok.:mad: Paniusia niech se macha,gada,paniusie mam na codzien a pieski w weekendy.Pieski lepsze.:mad:

Są też postępy-zaczęła łapać o co chodzi w "zostań":multi: .na początku ładnie siedziala,ja łaziłam w te i we wte obchodziłam ją,"do mnie"-super.:loveu:
Za drugim razem poszłabym w las to by nie zauważyla:angryy: .Rozgłądala sie ,a "do mnie" zrobiła do sąsiada,którego pies zamiast przyjść połozył się "do mnie (plecami)".He,he.:evil_lol:
Wszystkie też ładnie zostały w kóleczku kiedy przewodnicy okrążali całe kółko .Aicha lazła za mną.:mad: Ale nie od razu Kraków zbudowano.
Fajne jest to,że szkoleniowcy są od 9 do 12.Niby 2 godziny trwają zajęcia.Wiec wszyscy przyjechali od 9 do 11.My zostalismy do 12.W ten sposób godzinka gratis i zostało 6 psów i 2 szkoleniowców i wtedy było najfajniej:cool1: .Wtedy pomagali nam indywidualnie.Chociaż nie powiem-starają się.Nam pomagają mało,bo jakoś dajemy rade,a są psy nieokiełznane na maxa.Ja nie wiem jak ci ludzie dawali rade życ z takimi psami tyle czasu bez szkolenia.:shake:

Jest też nowy pies-jakis miX ONka z Kaukazem albo czymś podobnym.:razz: W kagańcu,ale agresowr.:mad: Wszystkie psy ganiał i przewracał.:mad: Gdyby nie kaganiec(zabudowany jak dla bulli)pogryzłby albo i zagryzł.:angryy: Piesynkę też pogonił i tera go nienawidzi:cool1: .Na zajęciach się nie skupia,bo koniecznie chce do niego iść i go użreć. pies właściciela atakuje,właścicielke tez.Kiedy zaatakował psa ta głupia baba daje mu smakolyki wzmacniając takie zachowanie.:-o Na poniewieranie psów,ludzi nie reaguje.Śmieje się.A to naprawde porabane bydle.
po tych szkoleniach jestem padnieta cały dzień:razz: .Piesynka też.Ale twarde jesteśmy i popołudniu jeszcze chodzimy na przyjemności do lasu:cool3: .To jest rzucamy patyczki,bawimy się i beztrosko biegamy:p .
A wczora na wieczornym spacerniaku piesynka równała i robiła w tył zwrot do lewej nogi bez smyczy i bardzo super:multi: .A rano podchodzi szkoleniowiec i tłumaczy mi jak durniowi jak to a to wykonać:evil_lol: .Bo skąd on może wiedzieć,że my wcale zielone nie esteśmy.:diabloti:

Posted

Rudzielcu, super, że wam dobrze idzie! :klacz:
A ta baba od agresora... :shake: Ech, żeby to jeszcze był odosobniony przypadek, ale niestety. Ja ostatnio co i rusz natykam się na takie beztroskie osóbki, które swoje "urocze inaczej" pieski puszczają luzem :angryy: Kuźwa chyba zacznę w glanach chodzić, bo sandałkiem to niewiele zdziałam :roll:

Ewa-Jo, ja miałabym prośbę do ciebie. I do Alix... Bo strasznie mi nie po drodze po ten gryzak :oops: Czy Alix mogłaby ci przywieźć nasz gryzak na szkolenie, a ja potem odebrałabym go od ciebie? Bywasz ciągle rankami na Polach? Bo może wkręcilibyśmy się z burkami na jakiś spacerek? :razz: ;)

Posted

[quote name='asher']
Ewa-Jo, ja miałabym prośbę do ciebie. I do Alix... Bo strasznie mi nie po drodze po ten gryzak :oops: Czy Alix mogłaby ci przywieźć nasz gryzak na szkolenie, a ja potem odebrałabym go od ciebie? Bywasz ciągle rankami na Polach? Bo może wkręcilibyśmy się z burkami na jakiś spacerek? :razz: ;)
Marta we wtorki i czwartki jest z Baroszem na polach Mokotowskich rano,więc ewentualnie możesz ją poprosić aby ci przywiozła gryzak/Alix ją podwozi na pola/ i mozesz od razu zaliczyć spacerek na polach.A jak nie przyjdziesz to bede miala coraz więcej sprzętu :lol: bo juz wzielam od Marty wkręt Żmiji która się umówiła i nie przyszła odebrać.:mad:

Posted

no jutro to nie tylko martusia z baroniem pracuje na polach rano ale tez asiunia z joshunciem:mad: :mad: :mad: .treser przydrepcze ze swoimi gooopkami i dopilnuje zapalu asiuni:mad: :mad: :mad: :cool3:

Posted

A w jakich mniej więcej godzinach będziecie jutro na polach? Jesli nie w jakichś totalnie barbarzyńskich, to podskoczyłabym po ten gryzak. A jeśli w barbarzyńskich, to jeśli Asiu miałabys czas, podskoczyłabym po niego do ciebie później, ok? :)

Posted

ayshe napisał(a):
no jutro to nie tylko martusia z baroniem pracuje na polach rano ale tez asiunia z joshunciem:mad: :mad: :mad: .treser przydrepcze ze swoimi gooopkami i dopilnuje zapalu asiuni:mad: :mad: :mad: :cool3:

w jedno napewno asiunia ani joshuncio nie wątpią ze sadystyczny tresserek na pewno dotrzyma słowa:mad: :mad: i asiunia już trzęsie portkami a sercowiec też i to do kwadratu:placz: :placz: .Niestety nie stać nas na ochroniarza:shake: ,ale dzisiaj widziałam roxy na lince z pańcia na duzych polach:multi: :multi: snuła siem nookoło to może i jutro będzie -wtedy tresserek odwróci choć na chwile uwage od nas:multi: -myśle o nas wszystkich czyli i o biednej Martusi -bo Baroszek raczej na biednego nie wygląda jest nie do zdarcia i ma w nosie tresserka i jego pieski też!!!!:eviltong: :crazyeye:

Posted

asher napisał(a):
To ja bym tak koło 10 wpadła, oki? To dzwonię do Alix, żeby dostarczyła Barosza w pakiecie z gryzakiem ;)

Jak zaśpisz co u ciebie nie da siem ukryć jest hihihi dosyć częste to wezme gryzaczek do domu. Ewentualnie my s Joshem jesteśmy do 11 na pewno na polach.miło będzie was zobaczyć -najlepiej wpadnij około 9 pogoda najlepsza no i z tresserkiem bedziesz mogła sobie pogadać!!!

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
Jak zaśpisz co u ciebie nie da siem ukryć jest hihihi dosyć częste to wezme gryzaczek do domu. Ewentualnie my s Joshem jesteśmy do 11 na pewno na polach.miło będzie was zobaczyć -najlepiej wpadnij około 9 pogoda najlepsza no i z tresserkiem bedziesz mogła sobie pogadać!!!

Ja na chwilkę tylko wpadnę, bo roboty mam huk, a na dodatek Słonina znów chora, buuuuuuu :placz: :placz: :placz:

Posted

asher napisał(a):
Ja na chwilkę tylko wpadnę, bo roboty mam huk, a na dodatek Słonina znów chora, buuuuuuu :placz: :placz: :placz:

a co z Sabiną??? przeca było wszystko O.K.

Posted

Witam. Nieczesto tu do Was zagladam, tym razem zagladnelam i niestety moj post nie bedzie wcale mily :( Nie bedzie mily, ale byc musi, bo nie moge juz zniesc tych wszystkich klamstw:(

Zaczelo sie od tego, ze Ruda chciala psa, owczarka niemieckiego, do szkolenia, do dogoterapii... Wiedzac conieco o problemach tych psiakow postanowilam pomoc jej znalezc dobre stworzonko z porzadnej hodowli... Zaangazowalam w to osobe, ktora sie na tym zna, ktora sprawdzala charaktery wyszukiwanych psow i ktora w koncu polecila hodowle...

Tak u Rudej pojawila sie Aicha... Niby warunki cud, Ruda zajmowala sie psami w schronisku, byla w organizacji pomagajacej zwierzakom, mowila bardzo konkretnie i bardzo odpowiedzialnie o psie, ktorego planowala. Niestety slowa okazaly sie tylko slowami :(

Czuje sie odpowiedzialna za Aiche, bo to ja ja "oddalam" w rece Rudej...

Psa widzialam kilka razy. Raz na spacerze, jakies dwa miesiace temu i drugi raz na spacerze jakies tydzien temu... Ruda na pierwszym spacerze absolutnie nie miala kontaktu z psinka, Aicha zachowywala sie tak, jakby jej nie znala... Poradzilam jak nawiazac kontakt, pokazalam jak pracowac i czego wymagac... Ruda sluchala uwaznie i zaklinala sie, ze chce pracowac pozytywnie i zrobi wszystko, by psiak byl u niej szczesliwy...

Niestety wiem, ze to byly tylko slowa:( Przykre, ale prawdziwe, ze posiadanie wlasnego psa calkowicie przeroslo Ruda:( Pies nie jest/ byl wyprowadzany na spacery nawet po kilka dni z rzedu, na spacerach, jesli juz takowe byly nie byl puszczany ze smyczy ( "bo kto mi ja bedzie lapal"), za wszystko co psiak robil byl karcony... Przykre jest, ze Ruda bierze psa na spacer tylko wtedy gdy jest zainicjowany przez jej przyjaciol, ktorzy patrzec nie moga, co sie dzieje z psiakiem... Nie chce opisywac innych, uderzajacych rzeczy, ktore musiala znosic Aicha...

Nie wypowiadalam sie na ten temat, poki sama nie bylam swiadkiem jak pies jest traktowany... Sama na wlasne oczy widzialam, jak Ruda ciagala Aiche na smyczy podwieszona na obrozy- tak wyglada jej chodzenie przy nodze na szkoleniu, gdy Mala nie miala ochoty podazac byla karana mocnym szarpnieciem, gdy i to nie pomagalo Ruda szarpala ja za skore na karku... "Do mnie" - to ktore Ruda opisuje jako takie wspaniale bylo robione w stepie, a pies odwracal glowe, by pokazac, jak bardzo nie chce zdenerwowac wlasciciela... "Zostan"- pies za skore wleczony na miejsce w ktorym kazano mu siedziec, nie zwracajac uwagi na to, ze psiak to jeszcze dziecko i ze nie musi siedziec pol godziny w jednym miejscu, nie zwracajac uwagi na to, ze jej zostawanie, to nie zostawanie jako cwiczenie, ale zostawanie, bo lepiej zostac niz isc do Rudej... "Siad"- zamiast zachecic i naprowadzic psiaka- targanie za skore na karku, po nie 10 nieudanych probach Ruda nachylila sie nad psem i nawrzeszczala mu do ucha komende :( To sa pozytywne metody, ktore niby stosuje Ruda...

Ruda wypowiada sie na forum jako zwolennik uczenia pozytywnego i przeciwnik kolczatek... Dlaczego tak sie wypowiada, skoro sama szarpala Aiche na kolczatce?? Dlaczego krytykuje innych, ktorzy maja duzo lepsze podejscie do swoich psow, ktorzy staraja sie je zrozumiec i poznac, ktorzy staraja sie je sluchac (hasky, ktory podobno wcale nie slucha wlasciciela i hovek- jej zdaniem calkiem bez kontaktu)

Czy pisanie na forum o swoich wymyslonych sukcesach podbudowuje Twoje ego Ruda??? Co z psem!!!! On cierpi!!!! Aicha jest wspanialym psiakiem, ktory PRAGNIE kontaktu z czlowiekiem, po kilku minutach cwiczen ze mna psiak chodzil wgapiony we mnie jak w bostwo- nie, nie mowcie, ze sie znam i ze umiem... chodzilaby wgapiona i w Ruda, gdyby ta dala jej szanse... Gdy pies biegnie do obcej mu osoby, a lukiem omija wlascicela to najbardziej przykry widok jaki mozna zaobserwowac :(

Probowalismy roznych sposobow by zachecic Ruda do zajecia sie psem, ale nic nie dzialalo, dlatego tez zdecydowalam sie na tego posta... Moze Wy pomozecie ja przekonac, ze posiadanie psa to odpowiedzialnosc i ze wypisywanie bzdur na forach wcale nie wplywa na szczescie psa!!!

Pomozcie nam cos z tym zrobic, bo my, ludzie z Zielonej Gory, a szczegolnie ja, ktora zalatwilam Rudej psa nie mozemy na to patrzec :(

Bardzo mi przykro, ze musialam to napisac, ale musialam...Bardzo mi przykro, ze obraz Rudej sie zburzyl, ale mam nadzieje, ze byc moze bedziecie mieli jakis wplyw na nia, na to, by pomoc Aichy....

Z pozdrowieniami belgijskimi. Beata

Posted

no to ja nie wiem co napisac.:crazyeye: .
zaczne delikatnie.od samokrytyki.nie jestem zwolennikiem prowadzenia onkow wylacznie pozytywnie.awersja w przypadku tej rasy zdecydowanie dziala przyspieszajac psa.jednak awersja to delikatny temat i musi byc prowadzona tak zeby pies nie gasl a wrecz przeciwnie.to bardzo trudne.jest jeszcze awersja psychiczna i ta onki znosza bardzo zle.w przypadku belgow na przyklad jestem absolutnym wrogiem awersji ale onki to co innego.szkolenie awersyjne prowadzi sie z juz nakreconym psem i to takim ktorego bodziec awersyjny[szarpniecie kolczatka]nie jest w stanie gasic wiec odpada w przypadku psow dorastajacych.wiem ze to kontrowersyjny temat i nie bede sie tutaj wiecej na tym polu wypowiadac.bardzo niechetnie [bo widze ze przewodnicy "nie dorosli']odnosze sie do awersji na normalnym szkoleniu.wlasciwie pracujemy wylacznie na pozytywach[pilka,gryzak,nagroda wypluta z ust]o czym wszyscy bedacy u mnie na szkoleniu doskonale wiedza .do czego zmierzam.....takie szkolenie balansujace na pilce i awersji jest podkreslam to jeszcze raz,bardzo trudne.nie bede wypowiadala sie ,komentowala twojego postu Kiaro bo ....troszke mnie ta sytuacja przeraza.ja ze swojej strony moge zapewnic pelna pomoc rudej jesli tylko bedzie chciala.moze byc na pw.nie chce tutaj sporow i przerzucania "pileczki'bo ja sie do prowadzenia sporow nie nadaje.:shake: .zaskoczyla mnie ta sytuacja i rece mi opadly.:-? .przyjmuje bowiem jako pewnik ze wypowiadanie sie w necie opisuje prawdziwe fakty.jaki bowiem jest sens pisania nieprawdy jesli wlasciwie wiekszosc z nas jest anonimowa.:icon_roc: .14ruda-czekam w takim razie na twoja rzetelna odpowiedz.i dodam tylko ze ja sie do internetowego"palenia czarownic"nie nadaje.i wtykac nosa w spory nie bede bo nigdy tego nie robie.
Kiaro twoj post mnie zaniepokoil.powtarzam ze jesli moge pomoc ci ruda jakos to na ta pomoc mozesz liczyc.:cool1:

Posted

Ja też nie wiem, co napisać... Tylko dziwię się bardzo, bo osoba, która wyłania się z postu Kiary przecież nie paliłaby się do chodzenia z psem na szkolenie, szkoda by jej było czasu, kasy, zachodu... :niewiem:
No i biorę poprawkę na to, że dla osoby szkolącej "pozytywnie" każde szarpnięcie psa, czy podniesienie głosu wydaje się barbarzyństwem...
I tak sobie myślę, że ktoś patrzący z boku na przykład na mnie i Sabinę też mógłby napisac, że ja nie mam z psem kontaktu... Że się znęcam, bo czasem szarpnę, czasem ryknę, czasem nerwy mi puszczą... A biorac poprawkę na to, że Ruda jest w szkoleniu nowicjuszką...

No nie wiem, jakoś trudno mi w to wszystko uwierzyć :shake:

Posted

Metody awersyjne stosuje sie takze u belgow i nie jestem maniaczka pozytywow. Aby jednak zastosowac szarpniecie pies musi byc odpowiednio zmotywowany, by je przyjac jako bodziec poprawiajacy jakies cwiczenie, a nie dolujacy psa... Poza tym nie sadze, by te metody mozna bylo polecac osobam, ktore zaczynaja prace z psem, poniewaz nie zdaja sobie one sprawy z tego, ze najpierw musza miec psa zaufanie i chec pracy, by potem moc go mocniej korygowac. Moj post nie ma na celu wywolanie dyskusji o Rudej.

Nie bede wiecej opisywac sytuacji Aichy, mysle, ze tyle co napisalam wystarczy. Moge natomiast rozmawiac o metodach szkoleniowych.

Asher- nie jestem zagorzalym zwolennikiem metod pozytywnych, owszem, ucze pozytywnie, ale poprawiam naprowadzajac psa np. poprzez korekte obroza. I wierz mi, potrafie rozroznic, czy korekta przynosi efekty, czy tez nie... Poza tym, tak jak pisalam, Aicha jest wyjatkowo latwym psem, nakreconym na wszystko i nie potrzebuje takich metod, przynajniej na razie... Przy mnie i z Ruda chodzila pieknie, gdy ta motywowala pozytywnie... Na Aiche zle wplywa to, co probuje z nia robic Ruda...

Posted

Kiaro a ja i tak nie lubie awersji przy belgach:roll: .
no to mamy podobne zdanie na temat wprowadzania awersji.:cool3: .dyskusje zapewne spowodujesz ale dopoki nie ma rudej to to jest troche "obok'.trzeba poczekac na jej odpowiedz.ocywiscie podwieszanie psa tudziez lapanie go za kark itd to nie jest awersja tylko....hmmm.....no wlasnie co to jest?napewno nie metoda szkoleniowa.onek wpadnie w takie csowanie podporzadkowania ze glowa mala.onek to taki pies ze po psychicznej dominacji[bo w przypadku mlodego psa i to suni takie dzialania sa silnie dolujace psychicznie]jest mu bardzo ciezko zaiskrzyc pozniej.odpracowywanie tego wymaga cierpliwoci[i nie tylko u onka].tyle ze onek zamienia sie w wypranego z emocji robocika szorujacego brzuchem po ziemi na samo spojrzenie przewodnika.niestety komendy bedzie wykonywal nadal-to przeklenstwo dla tej rasy.onki sie bardzo uzalezniaja.to co jest ich przeklenstwem jest tez ich zaleta.Kiaro ja wierze ze Ruda przemysli sprawe i zapanuje nad swoimi emocjami w trakcie szkolenia.

Posted

Kiaro, nie chciałam, żeby mój post zabrzmiał, jak oskarżanie ciebie o kłamstwo, czy o jakiś fanatyzm szkoleniowy (do którego nota bene moim zdaniem zagorzali "pozytywiści" mają skłonności, stąd te moje dywagacje ;) ), tyle, że... No sama rozumiesz, trudno mi w to wszystko uwierzyć, trudno to pojąć. A już niejednokrotnie się przekonałam, że ilu ludzi, tyle prawd i to wcale nie ozancza, że ktoś się z prawdą mija...
Ruda chodzi z sunia na profesjonalne szkolenie, sama, co wielokrotnie przyznawała, nie ma o nim dużego pojęcia, nie raz tez pisała, jak pomocne sa dla niej twoje rady... Bardzo możliwe, że nie radzi sobie z Aichą najlepiej, ale naprawdę trudno mi uwierzyć w to, że z premedytacją się nad nią znęca :niewiem:
Ech, zresztą nasza dyskusja jest bezcelowa, a póki nie uczestniczy w niej sama Ruda jest na dodatek trochę niegrzeczna...
Ja się z niej wypisuję ;)

Posted

Byłam wraz z Kiarą na wspólnych spacerach z Rudą i sama widziałam z jaką ochotą Aicha pracowała z Kiarą, wpatrzona tylko w nią, OBCĄ OSOBĘ, a z Ruda szła niemal za karę!
Nie wiem Asher, dlaczego trudno Ci w to uwierzyć, skoro nawet Rudej nie znasz. Internet przyjmie każde słowo bezkrytycznie, ale człowiek chyba powinien czuć jakis dystans? Ona postawiła sobie za cel, że wyszkoli Aichę na psa do dogoterapii - w przypadku Rudej, to nie jest sporadyczne podniesienie głosu, czy szarpanie, to jest norma!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...