luka1 Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 Pokazała mi ją znajoma, która przygarnęła inną sukę wałęsającą się po tamtej okolicy. Pies siedział wśród zeschniętej trawy, pod krzakami. Dość duży, z ciekawym umaszczeniem, trochę owczarkowaty, trochę astowaty (?). Razem z nim jest tam jego kumpel - mały czarny, stary kundelek.Podobno przez całą zimę koczowali w tym miejscu. Właściwi przetrwali tylko dzięki okolicznym ludziom, którzy czasem wystawili coś do jedzenie. Większy z psów okazał się bardzo łagodnym i nawet nie bardzo się bał. Pdeszłam, pogłaskała, w śród sierści wypacałam kleszcze. Pogłaskałam brzuch - okazało się, że jest to suka i to w ciąży. Sunia jest młoda, może nawet bardzo młoda - nie udało mi się dokładnie to sprawdzić. Psina kuleje na przednią łapę. Być może została postrzelona, lub potrącona przez samochód. W okolicymieszkaja też tacy, którzy urządzają sobie polowania na zwierzaki. Itd.itp... Można gadać długo, ale suni najbardziej potrzeba teraz znależć dom. Czy ma ktoś pomysł, jak rozwiązać ten podwójny problem. Tam są dwa psy - mały też bardzo potrzebuje pomocy. Radźcie! suka mieszka w tych krzakach po prawo z drugiej strony drogi są domy i chyba z tamtąd dostaje jedzenie Quote
luka1 Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 i jeszcze takie fotki Suka nie jest tam bezpieczna Quote
luka1 Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 dziękuję asiamm - jak zwykle na posterunku Quote
Ajula Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 biedne te psiaki i biedne Wy dziewczyny, ciągle jakieś nowe bezdomniaki się u was pojawiają :( Quote
luka1 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 potrzebny dom tymczasowy. Sunia nie może zostać w krzakach. Jutro pojadę do kobiety, która wynosi jej i jej towarzyszowi jedzenie, ma podobno ok 15 przygarniętych psów. Może uda się by przygarnęła i te dwa. Quote
Ajula Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 widzę, że nikt tu nie zagląda :( a te psiaki tak samo potrzebują pomocy, jak wszystkie inne.... Quote
luka1 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 zrobiłam dla psiny ogłoszenie w cafeanimal i to chyba był straszny błąd. Jeden z panów dzwoniących tak się wkurzył że nie chcę mu dać suni nie wysterylizowanej, że zagroził wysłaniem Fundacji na Marsa. W związku z tym chyba się już nie spotkamy - lecę na Marsa. Quote
beka Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Skąd się bierze tyle oszołómów w naszym biednym kraju?? i jak jest na tym Marsie??? Quote
luka1 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 [quote name='beka'] i jak jest na tym Marsie???[/QUOTE] Jeszcze nie wiem - napiszę Quote
Ajula Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='luka1'] Jeden z panów dzwoniących tak się wkurzył że nie chcę mu dać suni nie wysterylizowanej, że zagroził wysłaniem Fundacji na Marsa. [/QUOTE] :-o powalony jakiś! Quote
luka1 Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 nie brakuje takich. I czekam na ten lot na Marsa Quote
luka1 Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Sunia nadal bez pomocy. Nie mam żadnych informacji od osoby, która tymczasowo miała sie nią zajmować i ją śledzić. Troche to daleko ale jakos muszę tam dotrzeć, tylko sie pozbieram zdrowotnie i dźgnę rowerkiem. Jest ktoś kto chciałby pomóc w sterylizacji suni? To sprawa dość pilna, suka jest na pewno w ciąży. Ostatnio gdy ja widziałam kilka dni temu nie wyglądała najlepiej. I te cholerne stado kleszczy psących się jej krwią. Proszę, może ktoś ma pomysł na dom tymczasowy? Quote
luka1 Posted April 13, 2010 Author Posted April 13, 2010 Trzeba tam jechać, sprawdzić co z sunią. Quote
luka1 Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 ucichły telefony, nie było ani jednego sensownego zapytania. Quote
Ajula Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 u ciebie biedulo pusto jakos nikt nie ma pomysłu na pomoc :( Quote
luka1 Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 Jakoś przywykłam że jak psina nie wzbudza jakiejś szczególnej sensacji - nie ma zdartej skóry, wyłupanych oczu, urwnych łap, nie może liczyć na zainteresowanie ludzi. A co tam, niech sobie rodzi, niech ją żrą kleszcze, niech mieszka sobie w krzakach. Przecież nie można o niej opowiadać znajomym - nie wzbudzi sensacji. Quote
Ajula Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 pies chory, obdarty ze skóry, pogryziony itp pewnie bardziej cierpi, bo go bardziej boli ale ta sunia też cierpi, tylko w inny sposób żałuję, że nie mam pieniędzy, żeby ją wesprzeć finansowo Quote
luka1 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 nie mam kontaktu z osobą, która miała się nią chwilowo zająć. Raz nawet pojechałam tam ale nikt mi nie otworzył. Nie wiem co z sunią się dzieje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.