Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pokazała mi ją znajoma, która przygarnęła inną sukę wałęsającą się po tamtej okolicy.
Pies siedział wśród zeschniętej trawy, pod krzakami. Dość duży, z ciekawym umaszczeniem, trochę owczarkowaty, trochę astowaty (?). Razem z nim jest tam jego kumpel - mały czarny, stary kundelek.Podobno przez całą zimę koczowali w tym miejscu. Właściwi przetrwali tylko dzięki okolicznym ludziom, którzy czasem wystawili coś do jedzenie.
Większy z psów okazał się bardzo łagodnym i nawet nie bardzo się bał. Pdeszłam, pogłaskała, w śród sierści wypacałam kleszcze. Pogłaskałam brzuch - okazało się, że jest to suka i to w ciąży. Sunia jest młoda, może nawet bardzo młoda - nie udało mi się dokładnie to sprawdzić.
Psina kuleje na przednią łapę. Być może została postrzelona, lub potrącona przez samochód. W okolicymieszkaja też tacy, którzy urządzają sobie polowania na zwierzaki.
Itd.itp... Można gadać długo, ale suni najbardziej potrzeba teraz znależć dom. Czy ma ktoś pomysł, jak rozwiązać ten podwójny problem. Tam są dwa psy - mały też bardzo potrzebuje pomocy. Radźcie!





suka mieszka w tych krzakach po prawo


z drugiej strony drogi są domy i chyba z tamtąd dostaje jedzenie

Posted

potrzebny dom tymczasowy. Sunia nie może zostać w krzakach. Jutro pojadę do kobiety, która wynosi jej i jej towarzyszowi jedzenie, ma podobno ok 15 przygarniętych psów. Może uda się by przygarnęła i te dwa.

Posted

zrobiłam dla psiny ogłoszenie w cafeanimal i to chyba był straszny błąd. Jeden z panów dzwoniących tak się wkurzył że nie chcę mu dać suni nie wysterylizowanej, że zagroził wysłaniem Fundacji na Marsa. W związku z tym chyba się już nie spotkamy - lecę na Marsa.

Posted

[quote name='luka1'] Jeden z panów dzwoniących tak się wkurzył że nie chcę mu dać suni nie wysterylizowanej, że zagroził wysłaniem Fundacji na Marsa. [/QUOTE]
:-o powalony jakiś!

Posted

Sunia nadal bez pomocy. Nie mam żadnych informacji od osoby, która tymczasowo miała sie nią zajmować i ją śledzić. Troche to daleko ale jakos muszę tam dotrzeć, tylko sie pozbieram zdrowotnie i dźgnę rowerkiem.
Jest ktoś kto chciałby pomóc w sterylizacji suni?
To sprawa dość pilna, suka jest na pewno w ciąży. Ostatnio gdy ja widziałam kilka dni temu nie wyglądała najlepiej. I te cholerne stado kleszczy psących się jej krwią.
Proszę, może ktoś ma pomysł na dom tymczasowy?

Posted

Jakoś przywykłam że jak psina nie wzbudza jakiejś szczególnej sensacji - nie ma zdartej skóry, wyłupanych oczu, urwnych łap, nie może liczyć na zainteresowanie ludzi. A co tam, niech sobie rodzi, niech ją żrą kleszcze, niech mieszka sobie w krzakach. Przecież nie można o niej opowiadać znajomym - nie wzbudzi sensacji.

Posted

pies chory, obdarty ze skóry, pogryziony itp pewnie bardziej cierpi, bo go bardziej boli
ale ta sunia też cierpi, tylko w inny sposób
żałuję, że nie mam pieniędzy, żeby ją wesprzeć finansowo

  • 1 month later...
Posted

nie mam kontaktu z osobą, która miała się nią chwilowo zająć. Raz nawet pojechałam tam ale nikt mi nie otworzył. Nie wiem co z sunią się dzieje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...