Ewka75 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Witam, przepraszam ,że dopiero dzisiaj ale wczoraj miałam problemy by znów wejść na forum,zresztą dzisiaj również usiłuję kolejny raz wysłać wiadomość i mam nadzieję,że teraz się uda..... Na tym forum jestem nowym,raczkującym użytkownikiem i może stąd te problemy a może to mój net.... O piesku przeczytałam na innym forum,chyba na tym na którym poradzono ogłoszenie na dogomanii:) Nie dzwoniłam bo wierzę,że nikt pieska nie wyrzucił i ktoś go szuka.......jesli nie to jak pisałam zapewnię mu domek i kochających ludzi na długie lata:) Dawno miała dwa owczarki(no,jakby owczarki bo bez rodowodu:)-piesek i suka,Laki odszedł ze starości,Dora niestety na raka wkrótce po nim......Dopiero od roku myślę o kolejnym piesku...A ten chwyta za serce,spojrzenie,mina,no cudny jest:) i jak dla mnie to nie Zmorek,spojrzenie ma zbójnickie,więc niemal Janosik:))))))))) Na wszelakie pytania chętnie odpowiem-może uda mi się zalogować bezproblemowo kolejnym razem:) i zastanawiam się czy te wszystkie wiadomości,które wysłałam pojawią się w temacie.....jeśli tak to przepraszam za nawał wieści. Pozdrawiam Ewa Quote
tripti Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 o to fajnie, że jest zainteresowany domek:) to już tymczasowy właściciel musi zdecydować ile da czasu poprzedniemu właścicielowi na odnalezienie pieska (o ile taki właściciel wogóle istnieje). Dobrze by było znaleźć kogoś od hasiorków, kto przeprowadziłby wizytę przedadopcyjną, to jakbyś mogła podać lokalizację to można zacząć rozglądać się już za taką osobą:) Quote
Tattoi Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Czy to husky, czy malamut - jedno i drugie trudne i dla amatorów rasy. Nie szczeka, nie pilnuje, nie stróżuje- złodziejowi zrobi herbaty (choć znałam stróżującą malamutkę). Potrzebuje dużo zainteresowania ze strony właściciela, bo się zamknie w sobie i będzie żył jakby obok człowieka. Kopie dziury, doły i doliny w ogródku. Potrafi się podkopać pod ogrodzeniem, jeśli nie ma podmurówki. Znudzony i niezatrudniony zdewastuje dom włącznie ze zdjęciem kafelków ze ściany. Może być nieprzyjemny w stosunku do innych psów i innej zwierzyny- na spacerach trzeba bardzo uważać, bo potrafi "ogłuchnąć". Zaatakowanie konia to wg niego świetna zabawa. Błyskawicznie się uczy i jest bardzo inteligentny, ale na swój sposób- podpatruje to i uczy się tego, co jest dla niego i wg niego użyteczne. Reszta nauki nie jest mu potrzebna do życia. Coś pominęłam? Quote
Ewka75 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Mieszkam w łódzkim,od Bełchatowa jakieś 20km. i też myślę,że to tymczasowy właściciel musi zdecydować jak długo będzie szukać pierwszego właściciela,dlatego też nie dzwonię:) Quote
aga-marcin Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 Witam :) Ewa - dziękuję za informacje. Pomagałam kiedyś babci w adopcji szczeniaka - kundelka z Majorki, ale było to w Niemczech i procedury adopcyjne troszki skomplikowane i wydłużone mieli, ale babcia je przeszła pomyślnie. My nasze psy i koty zakupiliśmy, przygarneliśmy latem zbłąkaną sunię. Ot - przyszła i została. Nie wiem ile mam czekać na ewentualne zgłoszenie się właściciela. Pies jest u nas pełne cztery dni, właściwie zaczął się piąty. Może ktoś ma doświadczenia i się nimi podzieli. Szczeniak nie przejawia żadnych skłonności krajoznawczych. Interesuje się bardzo podjeżdżającymi samochodami, ale otwartą furtką i wolnością - zupełnie nie. Szczeniaczek bardzo garnie się do naszych dzieci, ale też do naszych dużych psów. Postaram się Wam wkleić jeszcze kilka fotek. Powoli tracę nadzieję, że ktoś się po niego zgłosi... Quote
aga-marcin Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 "Wyjątkowiec" w całej, niezwykłej krasie. Może te zdjęcia naprowadzą, czy to SH czy Malamut. Quote
Aleksa. Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 http://zaginionepsy.pl/obiekt,3674,Zaginiony,Brwinow,Karo.html wiem że to raczej nie on ale i tak wkleje;) Quote
aga-marcin Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 [quote name='Aleksandra95']http://zaginionepsy.pl/obiekt,3674,Zaginiony,Brwinow,Karo.html wiem że to raczej nie on ale i tak wkleje;) Aleksandra, przed godziną był u nas właściciel Karo. Karo ma 9 miesięcy, jest co prawda trochę podobny, ale większy i ma inną maskę - to nie ten piesek. Ogromnie mi żal było tego pana. Pozdrawiam Quote
Aleksa. Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 eh....szkoda...:( taki piękny i nikt go nie szuka? Na pewno nie ma mikroczipa ani tatuażu?:( Quote
jolek68 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='Tattoi']Czy to husky, czy malamut - jedno i drugie trudne i dla amatorów rasy. Nie szczeka, nie pilnuje, nie stróżuje- złodziejowi zrobi herbaty (choć znałam stróżującą malamutkę). Potrzebuje dużo zainteresowania ze strony właściciela, bo się zamknie w sobie i będzie żył jakby obok człowieka. Kopie dziury, doły i doliny w ogródku. Potrafi się podkopać pod ogrodzeniem, jeśli nie ma podmurówki. Znudzony i niezatrudniony zdewastuje dom włącznie ze zdjęciem kafelków ze ściany. Może być nieprzyjemny w stosunku do innych psów i innej zwierzyny- na spacerach trzeba bardzo uważać, bo potrafi "ogłuchnąć". Zaatakowanie konia to wg niego świetna zabawa. Błyskawicznie się uczy i jest bardzo inteligentny, ale na swój sposób- podpatruje to i uczy się tego, co jest dla niego i wg niego użyteczne. Reszta nauki nie jest mu potrzebna do życia. Coś pominęłam?[/QUOTE] lepiej nie mogłabym tego ująć :evil_lol: dodałabym że bardzo łagodny do dzieci jako zaletę ;) [quote name='aga-marcin'] Może ktoś ma doświadczenia i się nimi podzieli. [/QUOTE] ze schroniska idą psy do adopcji po 2 tygodniowej kwarantannie ;) a właściciel może zgłosić się po psa do 2 lat jak zaginął a chyba do 3 jak został ukradziony :p także nowy potencjalny domek musi o tym wiedzieć, że ktoś kto go będzie szukał może do nich zgłosić się po psa o ile udokumentuje jego własność ;) Quote
Tattoi Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Teraz tak patrzę na fotki, to maść ma bardziej haskacza a budowę mocną i grubą kość malamuta. Nie wiem. Chyba, że to mix. Tak- z dziećmi to prawda. Opisałam same wady :-) Quote
aga-marcin Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Wczoraj późnym wieczorem znalazłam go na Allegro. "Właściciel" próbował wypchnąć go od miesiąca za 300 zł.. Quote
aga-marcin Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Udało nam się dodzwonić do "właścicielki", twierdzi, że pies zaginął lub został skradziony. Nie potrafi jednak wytłumaczyć, dlaczego go nie szukała... Quote
tripti Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 szczyt bezczelności, jeszcze na dodatek dowody zostawili... nie podawaj tylko żadnych namiarów na siebie, bo jeszcze oskarżą Cię o kradzież psa. Quote
aga-marcin Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Nie oddamy :) Zostanie tutaj, chyba, że znajdzie się osoba naprawdę, naprawdę właściwa. Wolimy już nawet zapłacić tym ludziom ( minus oczywiście koszt utrzymania, znaleźne i takie tam), niż go im zwrócić na poniewierkę. Zaraz też pojedziemy go zbadać i zaszczepić. Wyszło mi, że "ludzie" nie zapewnili mu żadnej opieki medycznej odkąd kupili go, czyli przez 2 miesiące. Miesiąc temu dali pierwsze ogłoszenie o sprzedaży, a piszą w nim, że pies jest u nich od miesiąca. Quote
jolek68 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 skasuj ten link :p czyli oni nie wiedzą że mały jest u Ciebie :shake: Quote
aga-marcin Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 [quote name='jolek68']skasuj ten link :p czyli oni nie wiedzą że mały jest u Ciebie :shake:[/QUOTE] Wiedzą, ale widocznie są na tyle dziwni, albo wygodni, albo wystraszeni, że od rana w sprawie psa nie oddzwonili. Raz tylko puścili dzwonek, a ja oddzwoniłam. Nie potrafili wytłumaczyć, czemu nie szukali, nie szczepili... Gówniarstwo i tyle. Link kasuję. Dzięki. Quote
jolek68 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 ważne że kontaktowałaś się z nimi :) i lepiej by do nich nie wrócił, szkoda malucha... Quote
aga-marcin Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Dziewczyny - była włascicielka zadzwoniła do mnie, wytłumaczyła się, że wcześniej była zajęta. Przekonała, że psiak im rzeczywiście zwiał a oni nie mieli możliwości i czasu go szukać. Przekazała nam psa, gdyż sama nie daje sobie z nim rady, bo pies nie jest tolerowany przez jej inne psy. Oddała go nam. Poprosiła mnie o sprostowanie, co niniejszym czynię. Dzięki Wam za pomoc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.