Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 235
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mat zaczął bać się burzy. Mocno się zdziwiłam, bo do tej pory grzmoty ignorował, bywało, że z uporem maniaka mókł na deszczu.A kilka dni temu musieliśmy do zabierać do piwnicy, bo pisko było mocno wystraszone. Sam pędził jak rakieta do drzwi, omal sąsiada nie obalił, a po schodach do piwnicy to jak pocisk. Za to w piwnicy uwalił się na legowisko, wsunął nos pod łapy i zachrapał snem sprawiedliwego, tu już mu burza nie przeszkadzała. Nie wiem skąd ten nagły strach.

  • 1 year later...
Posted

Mati umarł. 21 sierpnia 2012 ok. 15.30 zasnął na zawsze najlepszy nasz przyjaciel i opiekun mojej 2leniej córki. Starość wygrała. Nie umiem pisać jak pożegnał się ze mną, kładąc głowę na rękach i patrząc mi w oczy, nie umiem pisać jak już bardzo słaby jeszcze próbował dreptać za małą i jak bardzo do końca mimo, że już nie dał rady wstać - chciał pilnować swego domku, kładąc się łebkiem w kierunku furtki. Mała ciągle pyta o niego, w ogrodzie pusto, tylko w naszych sercach i na kilkunastu zdjęciach Matiś

  • 2 weeks later...
Posted

Acha44, tak na prawdę chyba nikt z nas nie przypuszczał, że Mat jeszcze tak długo u Was będzie, przecież to już był taki starusio :-(

[*]


Mam nadzieję, że i z Gomerem jakoś się Wam ułoży :)

Posted

Mati był nasz -tak jakby właśnie dla nas stworzony. Żal mi tylko, że tak krótko. Madzia często woła go przez sen, potem budzi się, biegnie do okna i zagląda. Od kiedy jest Gomer, trochę rzadziej szuka Macika. To zresztą już nie Gomer tylko Gomiś, w wersji Madzi - Mumiś. Gomiś nie lubi dzieci poza naszymi, za obcymi nie przepada, jest dobrym strażnikiem, a jakby kto potrzebował schron wykopać to Gomiś jest idealnym kopaczem. Miałam opory, co do niego bo niesprawdzony jeśli chodzi o dzieci, ale z naszymi jest ok. Madzi ciągle by buziaki dawał, albo lizał, starszy syn to koleś od głaskania. Pojął jak chodzić przy wózku małej, jest bardzo posłuszny i karny. Uwielbia spacery - codziennie o 6 rano staje pod furtką i poszczekuje - nie ma żartów trzeba iść i spcerować. Tylko trochę zazdrosny o naszą Sabę. Jest dobrze. Jutro jedziemy na zdjęcie szwów. Nasza pani wet lekko się przeraziła jego gabarytów, ale śmiała się, że to przerośnięty yorczek po fryzjerze jak uwalił się na środku gabinetu i wystawił sadło do głaskania. Problemy są tylko z wchodzeniem do budy bo pies się boi, i nie bardzo chce korzystać. No i bardzo się bał zostawać pod sklepem sam. Do tego stopnia, że pod Lidlem przegryzł smycz i ustawił się pod drzwiami - żeby mieć na oku-żebyśmy mu nie zwiali.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...