Jump to content
Dogomania

Próby instynktu psów pasterskich PIP


Diana14
 Share

Recommended Posts

[quote name='myriad']Moja droga, o honorowym statusie specjalisty/tki to pogadamy jak wiesz, bede miec ze 3 psy z czempionatami pasienia. Na razie ja sie nie lapie nawet na kategorie przyzwoitej poczatkujacej.
Niemniej wiedze polykam z radoscia, psy rowniez.[/quote]
3 chętne psy już masz, teraz tylko zrobić im wtch:lol: A my bardzo chętnie będziemy Cię wykorzystywać w celu przyuczenia nawet bardzo nisko poziomowego poczwara mego:cool3:
Chyba jest szansa, że jak pojawisz się w tym roku w Polsce to będziesz już przyzwoicie początkująca? ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

t[quote name='aneta...i..bouvier']tez pasterskie i niestety tez nie moga sprawdzic sie przy pasieniu............ale hmmmmmm nam potrzebne by byly krowki.......:lol:[/quote]

W Jeleniej Górze na zawodach a właściwie po będą krówki, wiec każdy kto bedzie miał ochotę będzie mógł spróbować. Oczywiscie na własna odpowiedzialność.;)

"......- Jelenia Góra 21/22-07-2007 PIP, egzaminy PPP1, PPP2, PPP3, Krajowe Zawody Pasterskie w Stylu Angielskim. Impreza integracyjna z ACD (będą też krowy dla odważnych) całość organizowana na wspaniałym terenie [URL="http://www.gostar.pl/"][COLOR=#800000]www.gostar.pl[/COLOR][/URL] ..."

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Tomek Pecold kiedys mi opowiadal, jak jego kolega z Czech wycial numer na wystawie...Puscil dwie kaczki luzem, i dwa bordery zaganialy kaczki pomiedzy wystawianymi psami, przez ringi, co se zalowac...Potem jasne twierdzil, ze kaczki same zwialy, inne psy dostawaly kota, zero pozycji wystawowej:-)))
Nie wiem, czy prawda, ale opowiesc sliiiiiiczna:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Zofia

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Mrzewinska'].Puscil dwie kaczki luzem, i dwa bordery zaganialy kaczki pomiedzy wystawianymi psami, przez ringi, co se zalowac...Potem jasne twierdzil, ze kaczki same zwialy, inne psy dostawaly kota, zero pozycji wystawowej:-)))
[/quote]
łe hehehe mysle że nie zaganiał tych kaczek przez ringi psów mysliwskich bo zapewne już by było "po ptokach" :diabloti:

pozdrawiam :lol:

Link to comment
Share on other sites

no napewno kupa śmiechu ale swoja drogą to niezły ten typ jeśli tak dla zabawy potrafi narażać zwierzeta :shake: ( chodzi mi tu o kaczki ) co, dlatego że sa tanie i można sobie łatwo kupić? przecież wystarczyła chwila nieuwagi a jakis przygodny pies ( nawet na smyczy lub mógł pod wpływem emocji wyrwać sie właścicielowi...) mogł kłapnąć taka kaczke i ciekawe czy wtedy wszystkim też było by tak do śmiechu a zwłaszcza owemu pomysłodawcy :roll: jak dla mnie brak wyobraźni i tyle

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Po pierwsze - to nie bylo w Polsce, a w Czechach, a tam jest nieco inna dyscyplina na wystawach - po drugie - kaczki byly prowadzone caly czas przez dwa psy pasterskie. Jakby dwa psy pasterskie nie potrafily upilnowac dwoch kaczek, to po co szkolic takie psy?
A po trzecie - jesli nawet ta opowiesc nie byla zartem - to oba ptaki zostaly bezpiecznie przeprowadzone, czyli szkoleniowiec nie pomylil sie w ocenie sytuacji.
No ale na kazdym forum natychmiast musi sie krytykowac kazdego kogo tylko mozna - bo co bylo, gdyby stalo sie inaczej.
Nie stalo sie.
A wlasnie psy mysliwskie nie maja prawa polowac na drob domowy, to nie byly dzikie kaczki.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

A dodajmy do tego że psy pasterskie które dopiero się uczą też nie zaczynaja od matczynych opiekuńczych instynktów, aby opiekowac się owieczkami, ale od instynktu łowieckiego. Wiec każde podejscie psa pasterskiego uczącego sie jest niebezpieczne dla zwierzat gospodarskich i wcale nie jest do śmiechu owieczkom na PIP ie lub początkowym treningu psa pasterskiego.

Link to comment
Share on other sites

no nie jest do smiechu.to fakt.bo na poczatku to jest duzo terroryzmu a malo myslenia.ale to szybko przechodzi.pisze o onach[no jak zwykle:oops: ]bo z innymi nie pasalam.najlepsze sa konie.one se w kasze dmuchac nie dadza i milo patrzyc jak onek nadeptuje se jezor lapami:diabloti: zeby towarzystwo zgarnac i ruszyc w koopie tam gdzie maja isc:diabloti: :diabloti: .

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]no nie jest do smiechu.to fakt.bo na poczatku to jest duzo terroryzmu a malo myslenia.[/QUOTE]
No więc wychodzac z tego załozenia ze stresujace, nalezałoby wogóle zrezygnowac z pomocy psa pasterskiego ;)
JAk to mówią przy pasieniu stykamy sie z najbardziej pierwotnym instynktem drapieżcy. A linia do przekroczenia jest bardzo cieńka.

A wracajac do pasienia i ON. Ayshe, na filmikach widzialam ze ON , briardy ucza na linkach aby poruszały sie w linii prostej za stadem i w ten sposób ruszały stado. Było to bardzo mechaniczne.
Czy spotkałas sie z taka metoda?
Czy od ON wymaga sie naturalnego balansu czy wszystko to jest oparte o wyuczenie pewnych zachowań które pomagaja prowadzic stado.

Link to comment
Share on other sites

Pani Zofio- chodziło mi jedynie o to czemu służyć ma taka praktyka :shake:, prowadzac zdezorientowane kacze przez plac gdzie [quote]inne psy dostawaly kota[/quote] naprawde tylko pogratulować... :cool1: zakładając oczywiście , że działo sie to jak pani napisała, pomiedzy ringami pomiędzy wystawianymi psami. dla mnie takie akcje zakrawają o głupote

natomiast co do samego pasienia, to ja rozumiem ze jest tak jak pisze Laluna
[quote]Wiec każde podejscie psa pasterskiego uczącego sie jest niebezpieczne dla zwierzat gospodarskich i wcale nie jest do śmiechu owieczkom na PIP ie lub początkowym treningu psa pasterskiego.[/quote]tylko to sa jednak inne warunki, i jeśli jest to niezbędne aby nauczyc psa paść to sie mówi ( z żalem bo z żalem) trudno.takistan rzeczy. ale jeśli można tym zwierzakom czegoś zaoszczędzić to uważam ze powinno sie to robic a nie narażać bez sensu ptactwo na taki stres gdzie pomiedzy wystawianymi psami sa prowadzone a te wyrywające sie psy myślą tylko o jednym :cool1:

np jak na zajęciach z hodowli owiec mielismy robic korekcje racic to strasznie mi było żal tych owieczek bo sie strasznie bały, nop ale trzeba było i bardzo żałowałam ze uczelnia nie ma jakiegos dobrego psa paterskiego który by mogł nam oddzielic owce do tego celu, bo takie łapanie ich było po prostu masakrą ;(
[quote name='Mrzewinska'] No ale na kazdym forum natychmiast musi sie krytykowac kazdego kogo tylko mozna - bo co bylo, gdyby stalo sie inaczej.[/quote] przeciez po to jest forum aby wyrażać swoje zdanie? czy nie? oczywiście kulturalnie ;)

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]tylko to sa jednak inne warunki, i jeśli jest to niezbędne aby nauczyc psa paść to sie mówi ( z żalem bo z żalem) trudno.takistan rzeczy. ale jeśli można tym zwierzakom czegoś zaoszczędzić to uważam ze powinno sie to robic a nie narażać bez sensu ptactwo na taki stres gdzie pomiedzy wystawianymi psami sa prowadzone a te wyrywające sie psy myślą tylko o jednym :cool1:[/QUOTE]
Shangri to nie tak.
Te kaczki sa przyzwyczajone do psów, nawet stado owiec które obcuje z psami sa tez w miare oswojone, a nawet niektóre bardzo szybko potrafią skumac na ile mogą sobie pozwolić do psa. Mamy takie barany, co gonia kazdego psa. Na egzaminy czesto bieże sie zupełnie dzikie owce, takie które na widok psa wpadaja w panikę.
Te zwierzaki które jezdza na pokazy, sa swietnie obeznane z róznymi psami i nie stresuja sie az tak bardzo, bo na codzień z nimi pracują i sa osowjone. Inaczej juz na sam widok psa w koło ringu wystawowego dostałyby zawału.
A z kolei psy miastowe, sa rózne od takich co to kaczki ich nie ruszają, po takie co chca je pogonic. Jednak też nie bieze sie to z nikąd. Ile razy te psy w parkach straszyły i stresowały kaczki, gołębie. To sie same z niczego tez tak nie bieze.
Trudno tez oceniac opowiesć przekazaną przez kogos, bo opowiesci sa czesto przejaskrawione, a po drugie tez nie wiadomo gdzie i czy faktycznie to było dla kaczek niebezpieczne. Widocznie nie było skoro były całe, a zaden pies nie wyrwał sie nikomu.

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Moge sie tylko domyslac, ze chodzilo o rozpropagowanie w srodowiskach kynologicznych idei szkolenia psow pasterskich przez demonstracje ich pracy w trudnych warunkach.
Niestety nie znam nawet nazwiska tego Czecha, wiec nie mam mozliwosci zaprosic go na forum, by wyjasnil, czy gra byla warta swieczki.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

wiecie co własnie sie zorientowałam, że gdyby faktycznie te kaczki były na maxa przerażone to by chyba odleciały :evil_lol:
co nie zmienia faktu, że nadal nie popieram takich błazeństw równie ze względu na pasione zwirze jak i na psy które badź co bądź sa wystawiane i po takim odpale trudno by było je doprowadzić do porządku , nie mówiąc już o właścicielach którzy za wystawe płacą niezłą kase a tu masz. chociaż nam to nie grozi bo suk ptactwo ma wnosie, ale kto wie jakby ktoś przyszedł na wystawe z kotem... :diabloti: :evil_lol:
a propagować pasienie można tez w inny sposób, niekoniecznie psując wielu wystawcom dzień :eviltong: i pakować sie z drobiem tam gdzie być nie powinien.


[B]LALUNA[/B]- właśnie ze względu na te instynkty mamy zamiar sie wybrać z TZem do was na łąki poobserwować pasienie na żywo, bo poki co to jedynie widziałam na konkursach.

acha a co do kaczek w parku straszonych przez psy to nie podoba mi sie to porownanie bo na tej wystawie by to przypominało parforce a nie ze jeden piesek sobie pogonił kaczke ktora odleciała :eviltong:
pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]wiecie co własnie sie zorientowałam, że gdyby faktycznie te kaczki były na maxa przerażone to by chyba odleciały :evil_lol:[/QUOTE]
To były pewnie biegusy, wiec nie fruwają ;)

[QUOTE]a propagować pasienie można tez w inny sposób, niekoniecznie psując wielu wystawcom dzień :eviltong: [/QUOTE]

Nie trzeba puszczac kaczek przed nos, wystarczy ze puscić ich na wykladzine na ringu głównym. A z drugiej strony czy trzeba kaczek, jak tak patrzę ze własciciele psów, nie pamiętają aby psa co jakis czas wykupkać, wysikac i na tej wykladzinie trzeba slalomem.
Mnie to najbardziej wkurza na wystawach.
Nie zadki to widok ze włąsciciel gada, a pies przy nodze Pana zaczyna się załatwiac.

[QUOTE][B]LALUNA[/B]- właśnie ze względu na te instynkty mamy zamiar sie wybrać z TZem do was na łąki poobserwować pasienie na żywo, bo poki co to jedynie widziałam na konkursach.[/QUOTE]
Zawsze mozna przyjść popatrzeć, a niedługo szykują sie zawody Farmerskie, na Niskich Łakach koniec maja.
A baranki sa niezłe. Szatam i odlotowy A-Tomek.


[QUOTE]acha a co do kaczek w parku straszonych przez psy to nie podoba mi sie to porownanie bo na tej wystawie by to przypominało parforce a nie ze jeden piesek sobie pogonił kaczke ktora odleciała :eviltong:[/QUOTE]
Ja mówiłam tylko jak to się instynkt łowczy wzmacnia u psów, nieswiadomie.
Ale moge opowiedziec zasłyszana historie. Jak to buvier pobiegl za kaczką do stawu, która wcale nie odleciala, tylko uciekała po tym stawie podfruwając. I tak się ganiali przez pół godziny. Bouvier za kaczką, włascicielka za psem , a woda do uda.
Cała trójka przeżyła. ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='LALUNA']No więc wychodzac z tego załozenia ze stresujace, nalezałoby wogóle zrezygnowac z pomocy psa pasterskiego ;)
JAk to mówią przy pasieniu stykamy sie z najbardziej pierwotnym instynktem drapieżcy. A linia do przekroczenia jest bardzo cieńka.

A wracajac do pasienia i ON. Ayshe, na filmikach widzialam ze ON , briardy ucza na linkach aby poruszały sie w linii prostej za stadem i w ten sposób ruszały stado. Było to bardzo mechaniczne.
Czy spotkałas sie z taka metoda?
Czy od ON wymaga sie naturalnego balansu czy wszystko to jest oparte o wyuczenie pewnych zachowań które pomagaja prowadzic stado.[/quote]troszke zaokragliilam swoja wypowiedz zeby byla zabawniejsza;) .linia jest cienka ale jest.na szczescie dla wypasanych zwierzatek:evil_lol: .tak wiem ze uczy sie mechanicznego wykonania komend.ja linek nie uzywam.moze mam po prostu szczescie do psow a moze pomagam temu szczesciu prowadzac zenskie linie hgh...nie wiem...chociaz ...no nie wiem....kazdy posiadany przeze mnie onek mial wrodzona sklonnosc do zaganiania i ruszania.okrazanie,prowadzenie...natomiast do mostkow,prowadzenia poboczem,takich bardziej technicznych rzeczy potrzebne jest wysylanie na kierunek,apel psa,i balans psa miedzy karnoscia wobec pasterza a instynktem.nieoceniona jest tu oe.:diabloti: .po prostu jesli pies sie zagoni nie trzyma apelu[sorry za takie mysliwskie okreslenie ale pasuje mi tu]to taka korekta mi bardziej "lezy"niz linka.robie hgh wlasnie dlatego zeby nie zatracic tego "balansu" i naturalnego dla ona pasienia tak czesto widywanego przeze mnie w warunkach np.miasta kiedy on "pasie"rodzine.i rowniez instynktu ktory z dodatkiem obrony stada tworzy mieszanke wybuchowa u znudzonego,zeschizowanego,niepracujacego ona.moje psy prowadza linie zenska DORI Wanderschaferei pracujacej przy stadzie suki od ktorej rowniez linie ciagnie kirschental.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

[quote name='LALUNA']To kto się pisze na byli w Jeleniej Górze? :razz:
Ja narazie zobaczyłam to i jakos nie mam do byków przekonania

[URL]http://www.smog.pl/wideo/9468/pies_uratowal_matadora/[/URL]

Ale o ile ktoś chciałby to w Jeleniej Górze czekają[/quote]


Durni ludzie i biedne zwierzęta. Szkoda że tego debila nie stratował byk. Mógł się tam nie pchać.

Wracając do pasienia to ja jadę do Wrocka na PIP z moja druga suńką;) Mam nadzieję, że pójdzie w slady młodej i tez zaliczy. Poza tym namówiłam jeszcze 2 kolakowców do zgłoszenia swoich psiaczków :)

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

witajcie :) moze wy sie orientujecie ..... (wyslalam maila z zapytaniem w tej sprawie bezposrednio do osob zajmujacych sie ta kwestia - nie moge obecnie znalezc adresu tej stronki ale jest zwiazana z zk - niestety nikt nie raczyl mi odpowiedziec)

tak wiec mam psa pasterskiego (entlebuchera) - ale okazalo sie ze jest to juz chyba pies pasterski tylko z nazwy, gdyz na wyzej wymienionej stronce, znajduje sie wykaz ras pasterskich i on tam nie figuruje. nie podlega takze probom pracy.

generalnie rasa ta uzywana byla do zaganiania i strozowania, nadal uznaje sie ja za pasterska i tak o niej mowi, wiec nie rozumiem czemu w tym wykazie jej nie ma... a skoro jej tam nie ma czy jest to rownoznaczne z tym ze nie ma prawa brac udzialu w probach instynktu, zawodach, egzaminach??

Link to comment
Share on other sites

Powinnas sie skontaktowac z Tomkiem Pecoldem.
Jednak jezeli juz nie podlega pracy to raczej ciezko bedzie. Chociaz zawsze można spóbowac. Nie znam historii tej rasy, ale zgaduje ze była do bydła.
W tym roku były zawody farmerskie w Gostarze i było takze bydło do dysopzycji i można było podejsc do nich, ale i tak trzeba miec zdany PIP.
Czy Twój pies miał juz kontakt ze zwierzetami gospodarskimi? Interesuje sie nimi? No i wazna rzecz czy masz gdzie cwiczyc?

Link to comment
Share on other sites

dziekuje za szybki odzew, myslalam ze watek juz umarl ;)

Nie moge sobie darowac tego adresu strony, to bylo juz tak dawno ale nie wiem czemu zniknela mi z ulubionych. pamietam tylko ze Tomasz Pecold byl tam wymieniony jako jeden z dzialaczy (czy cos w tym rodzaju) :oops: napisalam maila do informacji, ale widac lepiej kontaktowac sie bezposrednio z nim.

Własnie martwi mnie to ze nie podlegaja probom pracy, z jakiego powodu niestety nie wiem, nigdzie nie odnalazlam takiej informacji, natomiast co do gatunku zwierzat zaganianych to głownie bydlo aczkolwiek owce rowniez byly wymieniane.

Sunia nie miala bezposredniego kontaktu ze zwierzetami gospodarskimi, ze 3-4 razy widziala z odleglosci kilku metrow konia, byla bardzo zainteresowana (zreszta tak jak wszystkim) i zaczela go obszczekiwac.

A co do cwiczen, to przyznam szczerze ze o tym nawet jeszcze nie pomyslalam ... :oops: zastanawialam sie czy w ogole jest mozliwosc aby zostala dopuszczona do proby. co prawda niestety mieszkam w duzym miescie, ale gdyby byla taka mozliwosc to zaczelabym szukac sposobu :)

Link to comment
Share on other sites

TomekP jest przewodniczacym podkomisji d/s pasienia

[URL]http://www.zkwp.pl/zg/index.php?n=szk_skl[/URL]

Tamta stronka była prywatna, ale obecnie znikneła.

Problem pewnie bedzie taki ze nie ma wytycznych jak pracuje ta rasa.
Jezeli chciałabys aktywnie uczestniczyc w zmianie, mysle ze powinnas nawiazac kontakt do hodowców z jej kraju i popytac sie czy te psy są uzytkowane jako pasterskie.
Osobiscie nie wyobrazam sobie za bardzo pracy tej rasy z owcami, bo sa one zbyt delikatne i bardzo szybkie. Pies który nie ma naturalnego okrazania stada nie da rade w utrzymaniu tych zwierzat. Niektóre rasy uczy sie mechanicznie ale to bardzo długotrwała praca.
Ale z bydłem, czemu nie.
Tylko ze musiałabys zdobyc informacje ze te psy dalej sa pracujace i w swoim kraju podlegaja próbom pracy.
JEdnak musisz sie od razu zastanowic co dalej.
Praca w pasterstwie wymaga duzo czasu i poswiecenia. Czesto trzeba samemu zorganizowac miejsce pracy, czyli zwierzeta i miejsce gdzie mozna trenowac. A jezeli zwierzeta to i opieke nad nimi. Wiec na to wszystko składa sie wiele wysiłku, kasy i pracy.
Mozesz tez sie zastanowic czy jednak nie prosciej byloby sie zainteresowac innym sportem. Wszak wiekoszosc ras straciła swoja pierwotna uzytkowosc i w to miejsce wprowadzane sa inne sporty, gdzie psy doskonale sie odnajduja i spełniaja.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='LALUNA']TomekP jest przewodniczacym podkomisji d/s pasienia

[URL]http://www.zkwp.pl/zg/index.php?n=szk_skl[/URL]

Tamta stronka była prywatna, ale obecnie znikneła.[/quote]

dzieki, strasznie mnie to męczyło...

[quote]Problem pewnie bedzie taki ze nie ma wytycznych jak pracuje ta rasa.
Jezeli chciałabys aktywnie uczestniczyc w zmianie, mysle ze powinnas nawiazac kontakt do hodowców z jej kraju i popytac sie czy te psy są uzytkowane jako pasterskie.[/quote]

niestety tylko na jednej zagranicznej stronie spotkalam sie z informacja ze wlasciciele szkolą swoje psy w pasterstwie. ale bede szukac dalej

[quote]Tylko ze musiałabys zdobyc informacje ze te psy dalej sa pracujace i w swoim kraju podlegaja próbom pracy.[/quote]

a jest w ogole szansa ze podlegaja probom w szwajcarii gdy wedlug wzrorca FCI nie ?

[quote]JEdnak musisz sie od razu zastanowic co dalej.
Praca w pasterstwie wymaga duzo czasu i poswiecenia. Czesto trzeba samemu zorganizowac miejsce pracy, czyli zwierzeta i miejsce gdzie mozna trenowac. A jezeli zwierzeta to i opieke nad nimi. Wiec na to wszystko składa sie wiele wysiłku, kasy i pracy.
Mozesz tez sie zastanowic czy jednak nie prosciej byloby sie zainteresowac innym sportem. Wszak wiekoszosc ras straciła swoja pierwotna uzytkowosc i w to miejsce wprowadzane sa inne sporty, gdzie psy doskonale sie odnajduja i spełniaja.[/quote]

masz racje, widze ze to nie taka latwa sprawa, a szkoda. na razie powoli bede zbierac kompletne informacje o tym czy pracuja, czy jest na to szansa, w jakim stylu i w ogole o pasterstwie bo dopiero zaczynam wchodzic w ten temat. nie powiem ze rezygnuje, ale powiedzmy ze przekladam to w czasie. byc moze kiedys sie uda, moze (gdy beda oficjalne mozliwosci) to i entlebuchery beda mialy okazje sie wykazac w pasterstwie. moze moja sunia bedzie pierwsza ;)

myslalam jeszcze o takich sportach jak agility czy obedience, w tym by sie chyba najlepiej sprawdzila. na razie jestesmy w trakcie PT, ale jak skonczymy to na pewno zaczniemy jakas dyscypline trenowac.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...