Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mnie dzisiaj powiedziano jak wspomniałam ON-ka z rozwaloną głową, że mam przestać mówić takie okropności, bo moje dwie koleżanki to boli....to si9ę wq.... i powiedziałam, że potem wszyscy tak mówią, że nie chcą na okropności patrzeć i nie ma kto psom pomagać.... najlepiej niech wszyscy zamkną oczy i zgaszą słońce.....

Posted

Najgorsi sa tacy, co przeżywają na odległość, bo to takie straszne i wolą wzrok odwrócić. Ja też jestem inna, bo wzięłam psa starszego, dużego i właściwie to nie wiadomo było do końca jakiego - lękliwy na maksa. Ja juz nawet czasami ise nie odzywam, tylko robię swoje - nawet mój niesformalizowany partner nie wie, co ja robiłam w ciągu dnia, a czasami popitalałam z psem kilometrów trochę, albo gdzieś byłam w podobnej sprawie, bo to nie ma sensu, on i tak nie zrozumie. Ponieważ w innej waznej dla mnie sprawie jestem całkowicie zdana na siebie, tutaj jest fajnie jak chcoaiz jedna czy dwie osoby pomogą i odciążą na jakimś etapie działań. A jak z psicą, to sharpei?

Posted

Zajrzalam na strone schroniska, jaszcze zadnej informacji o suni nie ma, ale wyglada mi to schronisko na porzadne.
Czekam na jakiekolwiek informacje, bedzie mozna otworzyc temat dla suni na shar pei forum.

Posted

Mam straszne wieści!Zarówno shar-pei i szczeniaczek nie żyją!!!!!Schronisko w Miedarach tylko wygląda na czyste i zadbane,a rzeczywistość jest zupełnie inna.Bardzo proszę osoby,które znały historię tych psiaków o kontakt!!!!!
Psy w momencie oddania ich do schroniska były zupełnie zdrowe,szar-peika miała tylko problemy dermatologiczne,a po kilku dniach nadchodzi informacjia,że obydwa NIE ŻYJĄ!!!!!

Posted

Skontaktowałam się już z wet. w Zbrosławicach,dostaliśmy zaświadczenie,że psiaki były zdrowe.Będziemy teraz dochodzić co było prawdziwą przyczyną,że psiaki nie żyją.Mieliśmy już przygotowany dom dla stworzonek,a tutaj taka informacja:(Dziękuję za pomoc!

Posted

[quote name='nigeria']Weterynarz przeprowadził już sekcję zwłok,także fakty mówią same za siebie!!![/QUOTE]

to może zamarzły :(

Ja w sobotę dzwoniłam na policję w sprawie bezdomnego psa, policja powiadomiła schron w Bytomiu. W sobotę wieczotem godzinę go szukałam, żeby mu dać coś ciepłego. Nie było go. W poniedziałek się pojawił, kazałam dzwonić koleżance. Mieli ze schronu przyjechać we wtorek rano. Nie przyjechali. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej, Straż mi oddzwoniła, że niby w schronie auto się popsuło i będą między 10-11. Przyjechali pomiędzy 12-13. Pokierowałam ich, bo pod zły obiekt podjechali. A potem przeżyłam szok. Facet miał pretensje, ze psa nie ma, nie obchodziło go, ze pies się za chwilę pojawi. Miał pretensje, ze ludzie go karmia, potem stwierdził, że nie zamarzłby. Pojechali. Pięć minut później pojawił się pies.Dzisiaj rano nie przyszedł na swoje stałe miejsce i nie wiemy co się stało. W schronie go podobno nie ma, bo dzwoniłam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...