Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trzeba by zobaczyc.... zdjecia orobic i wtedy pomyslec ale mnei ludzie "wielbiajacy porzadek w domu" to..... nie "moi" ludzie.

Z mojej psicy futro fruwa po calym mieszkaniu, kto przyjdzie do mnie to wie ze kanapka bez ani jednego wlosa Zary czy Tigera to.. to nie kanapka.

Nie wiem Gosiu....z jednej strony fajnie zeby maila dom a z drugiej z jednej klatki do innej... pojecia nie mam.

Ktos moze tam jechac i to zobaczyc? I "wyczuc" tych ludzi?

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no jeszcze to bieganie po ogrodku ok itd itd , mnie wlasnie spanie na zew zimą przeraza - napialam do Pani jeszcze maila z moimi obawami, mi jakoś miłość do psow i zamiłowanie do czystość w parze nie idzie. Moja onka teraz tak się leni - ze cale mieszkanie w jej kudlach, samochu i wszytskie ciuchy - juz się na czarno staram nie ubierac - bo się doczyści nie mogę. A jeszcze chlapa na zew . Choć Sabinka tez wcześniejsza owczarka -poszła mieszkać do ogrodu i kojca- ale dostałam fotki i szcześliwa biega , a w schronie z budy nie wychodziła.
No nic zobaczymy.

Posted

:angryy:no i juz po problemie wyszlo szydło z worka z tej kobiety - miala nie odpisywac jej, ale nie mogla sobie darowac.
Pani okazała się wielce urażona , ze nie popadam w zachwyt nie klękam na kolana
i dostala maila od niej :
to już nieaktualne z mojej strony mąż jednak woli kupić pięknego rasowego szczeniaczka bez żadnych wywiadów z waszej strony chcieliśmy zrobić dobry uczynek i pomóc najwidoczniej sie nie da prosze szukać dalej powodzenia.... i nie odpisywać już dziwne macie metody w schronisku na skarbowców np.nie ma takich metod żegnam Panią już sie nie kontaktujemy.

ale nie wytrzymałam i odpisalam i tak bardzo delikatnie :angryy:
wie Pani cale szczęscie , ze sunia do Pani nie pojechała , najpierw pisze
Pani o tym, ze zaprasza na wizytę a pozniej zachowuje się jak urazona
hrabina. Jakos nie widzę, zeby chciala Pani pomoc psu faktycznie tylko
podnieść swoje ego myśląc , ze robi Pani dobry uczynek. brry a piszą o
zakupie pięknego szczeniaczka dali Panstwo sami o sobie swiadectwo -
gratuluje. A jak tak kocha Pani czystość - proponuję zakup pluszaka - nie
leni się , nie brudzi , nie biega po błocie a przy okazji nie marznie na
zew przy minusowej temperaturze, bo jego Pani woli czystą podłogę , niż
dobro członka rodziny.
Oj miałam o Pani inne zdanie, proszę się zastanowić czy faktycznie chcą
Państwo psa.

Posted

bardzo kultularnie odpisalas, podziwiam Cie.... Ja bym odpisala inaczej... kretynka jedna.

Biedny "rasowiac" jktory u niej w kojcu wyladuje kiedys jak juz "maz kupi".

Masz adres tej.. ermm pani?

Mozna by warunki psa za troche sprawdzic i jej kogos na leb zeslac....

Posted

nie mam jej adresu - ale adres mailowy -nie wiem czy jej na czarne kwiatki nie dac - ale pewnie i tak jak nie chce wizyty to na dogo psa nie dostanie ,no i kupują rasowego szczeniaka- normalnie szlag mnie trafia na tych ludzi. ALe dobrze, przyjamniej człowiek nawet na odległość umie zweryfikowac dom. No pewnie i ona wielce zdziwiona, ze te super warunki nie powaliły na kolana i myśli co za kretynka o mnie hehehe

Posted

Ja to sie ciesze, ze kolejna pani, ktora chce sobie poprawic mniemanie o sobie, jako zbawczyni biednej psinki, nie dostanie Nuki. Na jesieni i zimie, kiedy pies potrzebuje najbardziej ciepla, ona nie wpusci, bo .... piesek brudzi. Ciekawe czy miala dzieci. Bo moj pies przy dzieciach to aniol, dzieci to dopiero brudza. Zaden pies tez mi tak nie niszczyl jak zrobily to dzieciaki w kilka lat. Takze niech sobie siedzi w swoim sterylnym domu i sie cieszy z malej ilosci kurzu.

Posted

Najgorsze jest to , ze kolejni ludzie kupią z pseudo ;/ kurcze może wysłąć tej kobiecie jakieś info, linki, co to pseudo, w jakich warunkach są psy, do czego pseudohodowla doprowadza itd. , może ruszy ją sumienie, zrozumie po co są wizyty przed i poadopcyjne. Chyba warto próbować.

Posted

skad to znam :) moja tez taka kudłata tylko, ze bardziej w blond wydaniu i zaraz po spacerze na łożko się pcha , ale my to rozumiemy. Dlatego ja nie jest fanką domów z ogrodem , bo czasami w małej kawalerce pies ma niebo lepiej niż willi z ogrodem. Oj nic , ale trzeba zapomnieć o Pani hrabiance i trzymac kciuki, aby normalni ludzie chcieli niunię, zeby już jak nie kanapy to chociaż w domku miała swoje wygodne posłanie i przed wszystkim ludzi co by ją kochali

Posted

Emigrantka napisał(a):
Ale futrzata neizle jest wiec po kazdym spacerze bloto/kurz az zawal - wszedzie.....na lozku tez ;)

...jak się tak nauczyło, tak się ma.... :D


Cioteczki, nie powinnam się w ogóle odzywać w tym wątku, bo i nic dla biednej suczynki póki co nie zrobiłam, ale nad jednym warto się zastanowić.
Otóż faktem jest, że jak ktoś ma obsesję na punkcie porządku to pies mu jest potrzebny do niczego. Od pilnowania willi są alarmy, które ewidentnie mniej kosztują niż utrzymanie jakiegoś kundla ;) Ale jeśli ktoś już nie chce wpuszczać do domu psa, bo jakieś tam swoje powody ma, a ma dla niego miejsce- tzn. kojec, ma pieniążki, aby zapewnić mu dobre jedzenie, opiekę weta i na koniec da mu sporą dawkę miłości, a nie zostawi na ogrodzie, aby "sam się sobą zajął" to nie widzę powodu, aby psa odpornego na warunki atmosferyczne (wiem, jak to zabrzmiało! :D) takiej osobie polecić do adopcji. Akurat ośmio/dziesięcioletnia suczka z niewiadomych warunków do przebywania w budzie podczas -10 st. na dworze średnio się nadaje, ale np. młody bernardyn, kaukaz, czy inny kudłacz, czemu nie?

Także zamiast czasem histeryzować i denerwować się na podstawie jednego zdania, które ludzie bardzo często nieświadomie przekazują NAM (a jako wolontariusze jesteśmy na nie uczuleni mocno ;)) można podyskutować mailowo- to nic nie kosztuje- o innym psie, a nóż widelec okaże się, że to bardzo fajny dom, ale o mocno postawionych zasadach i twardych granicach oraz z sercem dla psa, mimo kojca ;)

Powyższe do przemyślenia, pozdrawiam Gosię szczególnie :)

Posted

Koperku tylko ja do tej Pani nic takie nie napisałam , a ona odpisala wielce oburzona - dokładnie napisalam jej wczesniej, ze jesli się zgadza na wizytę - którą wczoraj sama zaproponowala, to ja znajdę kogoś i proszę o info w jakiej części Wrocławia mieszka i nr telefonu
a jak juz tak cytuję to zacytuję co pisałam do niej a ona odpisała, ze to nieaktualne
witam ponownie
Chyba faktycznie tak by było najlepiej jeśli ktoś mógłby przyjść do Pani z
wizytą.
Ja wiem, ze psy mają w życiu różnie - i u Pani pewnie sunia miała by tysiąc
razy lepiej, tylko, że martwię się trochę o spanie na zew zimą, gdy na zew
jest jest minusowa temperatura, bo jednak psy też im starsze, mają
dolegliwości reumatyczne.
I niektore starsze psy, które spędzają kolejną zimę w schronisku , w budzie
zaczynają siadać łapki. A znając zamiłowanie psiaków do leżenia na
kanapach, to uwielbiają ciepło i miękkie posłanie
Pani Iwono proszę mnie źle nie zrozumieć, bo nie twierdzę , że Pani
propozycja nie jest atrakcyjna, tylko jeśli my wolontariuszki poświęcamy
wolny czas na szukaniu domu dla psa, a większość z nas to jednak już dorosłe
kobiety , które pracują, mają swoje rodziny itd , to
chcemy mieć pewność, ze psiak będzie kochany i będzie wreszcie miał swoje
miejsce na ziemi. Dlatego jeśli dalej wyraża Pani zgodę na wizytę , to
poszukam jakieś koleżanki, która by mogła Panią odwiedzić. Proszę napisać w
jakiej części Wrocławia Pani mieszka i czy mogłabym prosić o nr telefonu do
Pani.
I jeszcze chciałabym się zapytać, czy np była by Pani też zainteresowana
może innym pieskiem...

Posted

no chyba, ze ja juz naprawdę jestem mało delikatna i nie umiem przekazać w nie drażniący sposob o co chodzi- ale mi się wydaje , ze tej Pani bardzo się nie spodobało, ze mi coś nie odpowiada i ze zamiast napisać- jak wspaniele, ze są tacy ludzie jak Pani , to piszę jej, nie dosłownie , ze to nie raj dla psów i nie bardzo jej chcę oddać sunie, a dla niej to kubeł zimnej wody na glowę, bo spodziewała się innej reakcji

Posted

GoskaGoska napisał(a):
no chyba, ze ja juz naprawdę jestem mało delikatna i nie umiem przekazać w nie drażniący sposob o co chodzi- ale mi się wydaje , ze tej Pani bardzo się nie spodobało, ze mi coś nie odpowiada i ze zamiast napisać- jak wspaniele, ze są tacy ludzie jak Pani , to piszę jej, nie dosłownie , ze to nie raj dla psów i nie bardzo jej chcę oddać sunie, a dla niej to kubeł zimnej wody na glowę, bo spodziewała się innej reakcji

Tak, tak- ja sądzę podobnie do Ciebie Gosiu, a nie znając Waszej wymiany mailowej, napisałam swoje zdanie, w który absolutnie nie chciałam Cię pouczać, albo negować w czymkolwiek. Po prostu do pomyślenia, że nie wszyscy są tak zakręceni na punkcie psów co my i nie muszą znać pewnych rzeczy, a wręcz trzeba im tłumaczyć po sto razy te "niby" najprostsze ;)

Też wydaje mi się, że ów Pani spodziewała się pokłonów i hołdów, a przeżyła zdziwnie, że aż tak martwisz się o los suczki podczas mroźnych, zimowych nocy :)

Posted

W ZWIĄZKU Z PROGNOZAMI METEO ZAPOWIADAJĄCYMI NA KONIEC TYGODNIE WIELKIE MROZY OK -30 stopni CELSJUSZA
ZWRACAMY SIĘ DO WSZYSTKICH O PISANIE MAILI DO KIEROWNICTW SCHRONISK O NALEŻYTE ZABEZPIECZENIE PSÓW PRZEZ ŚMIERCIĄ Z ZAMARZNIĘCIA!!
Słoma. wysoko energetyczna karma w zwiększonych racjach i ciepła woda do picia ( najlepiej z dodatkiem oleju)
PROSIMY TEŻ WŁAŚCICIELI, ABY ZABDALI O SWOEJ E PSY W NADCHODZĄCE, TRUDNE DO PRZETRZYMANIA DLA ZWIERZĄT , DNI!!

Każde zwierzę, które przez ludzkie niedbalstwo zginie od mrozu - to hańba !!!


To apel EMIR, ja też się podpisuję czterema łapami, kto jeszcze ???
Podaj dalej !!!!! tyle możesz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...