Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lady, to co ???
Zastanów się.
Ze swojej strony mogę potwierdzić - Maniek to bezproblemowy, idealny piesek. Mądry. Żywy. Kontaktowy i z empatią, dostosowuje swoje zachowanie do każdego człowieka - np. z każdym się bawi inaczej, dostosowując swoje zachowanie i np. to, czy wolno się bawić w "podgryzaki" czy nie i błyskawicznie to obczaja, przynosi piłeczkę, żeby rzucać. Daje głos na komendę. Gada.
A jeszcze Mania:






  • Replies 643
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Chlapnęłaś, to miała być tajemnica, żeby nie zapeszyć ....
Skoro juz się jednak stało - Maniek jedzie dzisiaj na wizytę przedadopcyjną, trzymajcie kciuki.
No dobra, umawiam godzinę, Tobie obojętne? Na pewno nie w ciągu 2 najbliższych godzin bo jadą do mnie goście.
Ewa

Posted

ladySwallow napisał(a):
Mnie obojętne, oby nie samym wieczorem, bo jeszcze mam parę zajęć... 14-15?

Jesteśmy umówione na 18, bo dopiero wtedy będa w domu, mamy być na Księżycowej. Masz czym podjechać ? Bo ja będę wracać ze Stefczyka - o 17 Zuzanka i mój tymczasek Bugi mają wizytę u pani dr, więc gdybym miała Cię zabierać z Narutowicza - to już nie zdążę pojechać z Bugim na Stefczyka ani nie sprawdzę Zuzki - oczywiście nie odwołam wizyty, bo inaczej Bugi będzie musiał czekać kolejny tydzień, a przy nowotworach to zbyt długo.
Ewa

Posted

Jeszcze jedno, gdyby zaistniał analogiczny problem w poniedziałek - o 18. 30 odbieram Zuzankę ze Stefczyka i prosto stamtąd jadę do Zamościa. Maniek musiałby więc być u mnie na Ogrodowej o 18. Nie mam możliwości go odebrać ani po nikogo jeździć bo pracuję. Jeśli go nie będzie - trudno, jadę z tym, co mam. Proszę, aby z Mańkiem przynieść mi te 2 regulowane smycze do przypinania do pasów samochodowych, które kupiłam i które zostały.
Ewa

Posted

Ewa, ja chyba nie bardzo wiem, o co Ty masz pretensje - o to, że nie mam samochodu? O to, że nie pracuje, tylko studiuje i nie stać mnie na wożenie się taksówkami? O to, że Maniek rzuca się na ludzi obcych i boi się autobusów? Bo chyba nie wiem...

Podaj mi adres, na który mam pojechać, evl i jej TŻ mi pomogą dojechać. Wezmę umowę, dwie Twoje smycze, które całą noc się odkażały, książeczkę zdrowia - coś jeszcze mam zabrać?

Posted

ladySwallow napisał(a):

Podaj mi adres, na który mam pojechać, evl i jej TŻ mi pomogą dojechać. Wezmę umowę, dwie Twoje smycze, które całą noc się odkażały, książeczkę zdrowia - coś jeszcze mam zabrać?

Bardzo się cieszę, że udało Ci się przezwyciężyć trudności w transporcie Mańka z Narutowicza na boczną Racławickich i nie oczekujesz, że będę kosztem zdrowia innych psów Cię wozić. Decydując się na zabranie go do poniedziałku musiałaś mieć świadomość, że wiążą się z tym pewne obowiązki, w tym przetransportowywanie psa po Lublinie, więc fajnie, że to sama zorganizowałaś.
A propo Twoich spostrzeżeń - jeździłaś już z Mańkiem autobusami?
Umowy mam swoje.
Adres wyślę na PW.
Ewa

Posted

Nie widzę powodu Ewa, żeby rzucać tutaj ironią - czy ja Ci coś zrobiłam? Gdybyś po prostu napisała, że mam sobie załatwić transport, to bym to zrobiła i już. Maniek boi się podejść do autobusu, więc wątpię, żeby normalnie do niego wsiadł. Biorąc psa myślałam, że można normalnie z kimś porozmawiać tak, aby nie było konfliktów - widzę, że to jednak dla Ciebie problem. No to ja przepraszam.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Nie widzę powodu Ewa, żeby rzucać tutaj ironią - czy ja Ci coś zrobiłam? Gdybyś po prostu napisała, że mam sobie załatwić transport, to bym to zrobiła i już. Maniek boi się podejść do autobusu, więc wątpię, żeby normalnie do niego wsiadł. Biorąc psa myślałam, że można normalnie z kimś porozmawiać tak, aby nie było konfliktów - widzę, że to jednak dla Ciebie problem. No to ja przepraszam.


Lady, a uważałaś, że nie masz sobie załatwić transportu ??? Sądziłaś, że to ja będę jeździć i wozić wszystkich w te i we wte ? Obiecywałam komukolwiek świadczenie usług taksówkarskich przepraszam bardzo ?
Nie będę cytować wcześniejszych wypowiedzi ani moich, w których pytam Ciebie czy masz jak podjechać z Mańkiem, ani Twoich, w których radzisz innym, żeby "wzięły tyłki w troki" i sobie samodzielnie coś tam organizowały, bo to nie ten wątek, ale nie mogłaś, bo nie dałam po temu żadnych podstaw, ani nie możesz liczyć na to, abym Cię woziła, bo ani mnie o to nawet nie prosiłaś, ani ja nie mówiłam, że przyjadę i zawiozę, prawda? Miałyśmy się umawiać i organizować na wątku dzisiaj bo nie było wiadomo co i jak i o której. I wiadomo że jak przeczytałam to:
Nie mam czym podjechać i nie zdecyduję się pojechać autobusem patrząc na to, jak Maniek się zachowuje...

to ręce mi opadły. Natomiast ironiczna byłam, jestem i będę i przepraszać z tego tytułu nikogo nie będę.
Ewa

Posted

Owszem, nie zdecyduję się, bo to ja za niego odpowiadam. W razie kontroli nie mam nawet zaświadczenia o szczepieniu.

Ewa - myślałam, że będziesz po prostu na mieście. Gdybyś powiedziała wczoraj, że umówimy się na miejscu, nie byłoby żadnego problemu. Po prostu. I nie wiem, o co awantura. Księżycowa skojarzyła mi się z Czubami, ale skoro spojrzałam na mapę, to po prostu wiedziałam, gdzie jest - i nie ma problemu z tego tytułu. Żadnego.

Posted

Dziewczyny, LadyS i E-S, obie jesteście WIELKIE:multi:, naprawdę, a słowo pisane ma to do siebie, że nie widać osoby piszącej i łatwo o nadinterpretację, na pewno się dogadacie, ba jak nie ...:mad::mad:

Oczywiście żartuję :eviltong:, i przy okazji, LadyS, przelałam na Manię 4 swoje deklaracje, czyli 200, to by było do końca czerwca, może do tego czasu ktoś się do niej przekona....

Posted

Kroook napisał(a):
Dziewczyny, LadyS i E-S, obie jesteście WIELKIE:multi:, naprawdę, a słowo pisane ma to do siebie, że nie widać osoby piszącej i łatwo o nadinterpretację, na pewno się dogadacie, ba jak nie ...:mad::mad:

Oczywiście żartuję :eviltong:, i przy okazji, LadyS, przelałam na Manię 4 swoje deklaracje, czyli 200, to by było do końca czerwca, może do tego czasu ktoś się do niej przekona....


Ok, jak tylko dojdzie, dam znać na wątku.

Posted

Pakuję Bugiego i jadę już do zuzanki, bo od siebie na Stefczyka to mam prawie 20 km przez calusienkie miasto, Kundelkowa Skarbonka wpłaci 100 zł na leczenie zuzanki prosto na konto Kliniki Małych Zwierząt na Stefczyka. Lady Swallow, o 18 na Księzycowej. Weź piłeczkę piszczącą, ja też jedną wezmę. Lecę, nie mam czasu.
Ewa

Posted

Ewa, nie denerwuj się. Ja rozumiem, że przez hmmm łupież Zuzanki wszyscy są delikatnie mówiąc wk..., ja i lady wczoraj do godziny 22 sprzątałyśmy mieszkanie, żeby nie zaczęło pełzać i też jesteśmy wykończone, ale nikt nie przewidział, że Maniek będzie bronił ladySwallow i to tak zajadle, że dzisiaj nie chciał wpuścić do mieszkania jej współlokatorki. Jest małym, cholernym, krnąbrnym jamnikiem, który potrzebuje rozsądnych właścicieli, kastracji i kilku spotkań z behawiorystą. Owszem, jest nauczony podstawowych komend, pięknie zachowuje czystość ale widać, że kogoś przerosło ogólne wychowanie małego potworka. Nie wyobrażam sobie z nim jazdy autobusem, bo on skacze z zębami do ludzi przechodzących zbyt blisko - a w autobusach, z tego, co się zdążyłam zorientować nie ma zbyt wielkiej przestrzeni do chodzenia. Zawieziemy go dzisiaj i jeżeli Państwo się zdecydują na kastrację i przynajmniej dwa spotkania z behawiorystą, który im wytłumaczy JAK pracować z psem, to Maniek zostanie. Oczywiście, jeśli się spodoba i nie wytnie jakiegoś numeru...

Co do Mani - dawno nie widziałam TAK PRZERAŻONEGO psa :-( Ona wszystkich obsikuje ze strachu, nie mówiąc o tym, że gdy ją zabrałyśmy ślina jej się lała z paszczy strumieniami. Nie wiem jak by ona skończyła, gdybyśmy jej nie wyjęły... Nie wiem jak znajdziemy dla niej odpowiedni dom... Nie mam pojęcia...

Posted

Najpierw Maniek - no niestety tak bronił Lady Swallow, że zaatakował Państwa ... ugryzł Panią i rzucił się na Pana, ale został przez Lady Swallow spacyfikowany. Warczał i kłapał. Cały czas leżał na stopach Lady Swallow i bronił ją przed całym światem. Nie wziął nawet ode mnie surowej wołowinki ...
eksperyment - Lady wyszła - reszta została w pokoju, było lepiej, choć wąchał pod drzwiami, gdzie jego Anioł, który go zabrał ze schroniska się podział. Nadal z dystansem do Państwa, obcych próbuje zdominować przez krycie. Państwo ponad 20 lat żyli z jamnikiem - terrorystą, byli nawet zszywani po pogryzieniach no i przeżyli dzisiaj deja vu.
Lady Swallow to dla Mania Bóg i Car, najważniejsza osoba na świecie, jego anioł, który go uratował i ... nie wiem co robić. On się jej słucha, patrzy na nią ciągle i chodzi przy niej jak szwajcarski zegarek - innych ma gdzieś, albo ich atakuje. Także adopcja Mania nie wyszła, chłopak był zdecydowanie przeciw, a Państwa skutecznie wystraszył.

Mania - nadal przerażona ... najgorsze są spacery w nocy - boi się wszystkiego, w ogóle się nie załatwiła, tzn. zrobiła siku w przedpokoju, ale teraz na spacerze NIC. Wpada w panikę jak jakaś reklamówka na krzaku furkocze na wietrze, jakiś cień się zakołysze na chodniku, z daleka widac światła samochodu, nie przejdzie obok ulicy - histeria i płacz, potwornie boi się samochodów ... no lipa, nie zna dziewczyna miasta. Ciągnie do domu, próbuje się wyrwać i uciec pod blok. W domu - nie ma psa, grzeczniuteńka, cichutka, merdająca, nienachalna, merda ogonkiem, nawet o głaski tak ślicznie i delikatnie prosi, próbuje już na mnie skakać jak widzi bawiącego się i skaczacego na mnie Bugiego ze Zdrapką, nasladuje ich, szkoda, że na spacerach jest zbyt przerażona, żeby tak jak one siku chociażby zrobić. Z jedzeniem nie ma problemu, idzie royal canin z łososiem ten veterinary diet i acana z jagnięcina i suszonymi jabłkami oraz twarożek i jajeczko. O surowej wołowince nie wspomnę, bo wiadomo, że wszystkim najlepiej idzie :) Nie mam nic innego, żeby ją "jedzeniowo" sprawdzić, ale chyba nie będzie w jedzeniu wybredna.
Ewa

Posted

Maniek potrzebuje bardzo mądrego, doświadczonego opiekuna, który nie da się owinąć wokół małego pazurka jamniola. Będzie ciężko... Zarówno z Marianem jak i przerażoną Manią... Marian potrzebuje utemperowania, trzeba pokazać mu, że nie trzeba bronić kochanych ludzi przed resztą świata. Moim zdaniem, gdybyśmy go nie wyjęły to w końcu skończyłby jak Tobiaszek ([']) albo ktoś uśpiłby go jako psychopatycznego jamnika mordercę. Absolutnie nie może iść do domu, w którym ktokolwiek będzie się go bał i w pewnym sensie lepiej dla obu zainteresowanych stron, że dzisiejsza adopcja nie doszła do skutku.

Jak on kogoś pokocha, to go będzie bronił do ostatniej kropli krwi jamniczej. Z ciekawostek: wczoraj na spacerze obronił lady przed... owczarkiem, który cały zjeżony podkradał się w zapewne niezbyt przyjaznych zamiarach. On ma wielkie serce zamknięte w małym ciałku, przy tym jest szalenie inteligentny. Prawdziwa gratka dla kogoś "zaprawionego w bojach" ;) z jamnikami.

Co do Mani - mam pewien pomysł, ale na razie cicho sza...

Posted

Evl ma 100 % racji. Maniek to cudowny pies, nie wiemy co przeżył, jaki bagaż niesie na sobie ten mały, mądry, pogodny i piękny piesek, że tak zajadle broni tego, kogo kocha przed całym światem.
Mania w domu jest przekochana i słodziutka (mimo sikania, dywany prałam, wiszą na balkonie), choć właśnie zafundowałam jej straszną traumę w postaci wyczyszczenia uszu. A teraz idę uprać ze 2 kg kudłów Zdrapki, bo ten pies już urąga ... wszystkiemu urąga po dzisiejszym spacerku i wytaplaniu się w błocie ... kąpanie Zdrapki pod prysznicem to dopiero wyzwanie dla bohatera ! Idę się porozbierać, ech ...
Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...