magda z. Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 oni nie pojadą przez katowice, z częstochowy na opole i na A4 od razu. Super, że się uda, to tarzanka jutro wraca ze śląska? Ja cały czas szukałam, bo nasz transport opłaciła furciaczek i nawet zwrot za ten kawałek to dużo, bo w sumie około 300zł poszło na naszą cc, aby dojechała do Bytomia. Bo za odcinek bytom-w-w wyjdzie tylko 80zł, to dużo mniej niż poprzednia wersja, a jamniola obejrze jak do dłużyny bym jechała do schronu, bo przez wykroty wówczas musze, to Wam foty podeslę;) Quote
magda z. Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 __Lara napisał(a):Magdo, to byście we Wrocławiu przetrzymali jamniora, a potem byś go zawiozła? ale ja jestem w bolesławcu Laro, pociąg mojej mamy nie dojechał... ja we w-wiu będę w poniedziałek dopiero, a toffina kiedy jedzie do zgorzelca, bo ona studiuje we w-wiu? Quote
magda z. Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 a właściciele nie moga pociągiem podjechać po psa do w-wia, te pospieszne z drezna są tak ustawione, ze we ww-iu czeka się tylko około pół godziny na podróż w drugą stronę, koszt biletu dla jednej osoby to 28 zł w jedną stronę. To wygodny szynobus i z b-ca do w-wia to tylko 1,5 godziny jazdy. Nie mam nawet nikogo kto by jutro jechał, niestety mgr już 4 lata temy skończyłam i kontakty się posypały, zawsze wiedziałam kto jedzie, bo ludzi mnóstwo kursuje ta trasą. Może Toffina ma kogoś znajomego, kto by niuńka zabrał. Ja cały czas kombinuję, ale nie mam jak. Quote
__Lara Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Toffina może jechać z nim w niedzielę do Bolesławca, więc potrzebny ktoś kto by jamniora przetrzymał z soboty na niedzielę. Napisałam do Toffiny czy może, do yuki i Hitoshi. Magdo, zadzwonię i spytam się Państwa czy mogą jutro podjechać do Wrocławia. NO tak, zapomniałam, że Pan ma nogę skręconą, siedzi na L4 w domu.... :/ kurcze, przetrzymać go tą jedną noc i będzie ok. A może tarzanka by mogła go zabrać na jedną noc? Magdo z., super, to byś przy okazji sprawdziła jak tam mu się żyje w tych Wykrotach jakbyś jechała po drodze :) Quote
magda z. Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 dzisiaj sa problemy z torami, bo tir wjechał w wiadukt z naszej strony, ale do neidzieli na pewno to rozwiążą. Jeśli będzie potrzebna pomoc w b-cu w niedzielę to dajcie znać. Tarzanka przetrzymała nam cc dzisiaj w nocy, ponegocjujcie, moze uda sie z parówkiem:) Ja dopeiro w poniedziałek jadę, teraz mam zakręcony okres i we w-wiu rzadziej jestem. Trzymam kciuku, nawet jeśli tarzance się odpali za tę noc grosza to i tak taniej wyjdzie. Quote
__Lara Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Już załatwione wszystko :) Magdo z., bardzo Ci dziękuję, wiele informacji od Ciebie ułatwiło wszystko :) Więc jutro z samego rana JOMA jedzie po jamnika do dt, przywozi go do mnie. Potem przyjeżdża do mnie Tz i jak tylko będę wiedzieć o której tarzanka wraca do Wrocławia to przekazuję tą informację Toffinie, po czym TZ zawozi jamniora na dworzec (ja jestem chora), tzn. wtedy kiedy będzie jechać tarzanka :) pojedzie w takiej torbie co mój jamnik jeździł, dam tam termofor podgrzany i kocyk żeby mu ciepło było. We Wrocławiu odbiera go Toffina i przenocowuje. W niedzielę jedzie do Bolesławca, tam odbierają go Państwo :) Toffina podpisuje z nimi umowę. Państwo przekażą 50zł na transport. Jutro dowiem się od tarzanki ile musimy zapłacić za transport dla niej, no i dla Toffiny też muszę wiedzieć. Dzisiaj doszła jedna wpłata na transport od cioteczki figanadrzewna :D :D :D bardzo bardzo dziękuję :D 15zł ;) Cioteczka natalijo wysłała dzisiaj 200zł, ale nie dojdzie teraz, więc narazie inaczej to rozwiąże i wezmę inne pieniądze żeby potem z tych wpłaconych na transport oddać. Resztę oczywiście zwrócę cioteczce natalijo ;) Dziękuję Wam wszystkim za zaangażowanie :D Trzymajcie kciuki :) Tofik się ponoć szczekliwy po kastracji zrobił, ciekawe jak to będzie. Quote
magda z. Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Super, cieszę się, że mogłam pomóc i jamniol zagrzeje tyłek w domu na święta. Ja na razie nie wiem kiedy dokładnie, ale będę chyba jechać tamtędy jeszce przed świętami, mamy wysyp rasowców do uśpienia-na rocznego spaniela już mam chętną, ale jeszcze mamy 5 letniego basseta-dziecko się urodziło i wczoraj wet odmówił uśpienia, a w dłużynie 190 psów na 160 miejsc... Quote
__Lara Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Tofik pojechał.... zawiózł go dalej mój TZ, jednak nie na Dworzec w Katowicach tylko do Mikołowa pod Auchan, stamtąd zabierze go tarzanka, umówili się na 17.00. To taki kochany grzeczny psiak.... moja mama już by go chętnie zostawiła... oczywiście nie zrobiłabym tego Państwu, którzy niecierpliwie go wyczekują, ale chętnie zaadoptowała innego... ale to już na swoim mieszkaniu chyba wolę... To naprawdę kochany psiak, łagodny, spokojny, do tego lubi piwo :P naprawdę, dałam mu trochę, strasznie chciał! jak mój tata pił, a wszystko wychłeptał. Puszkę też sam zaczął wylizywać i potem ją wziął do zębów :P Jak odjeżdżał to patrzał się na mnie przez szybę... a mi przypomniał się Bursztynek, gdy ostatni raz na mnie spojrzał, a ja siedziałam w aucie... :( i łzy w oczach.... poszłam stamtąd szybko, bo bym się do reszty rozkleiła, pamięć o moim nieżyjącym Bursztynku wciąż jest silna. Chciałabym żeby był już w nowym domu, żal mi, że jeszcze do jutra do ok. godz. 15.00 będzie musiał się tułać. Ale trudno, w koncu dojedzie i wreszcie pozna swój nowy domek :) Co do kosztów to wyszło super, nic nie musimy płacić :D więc oddam pieniążki fidzenadrzewnej, a ciotka natalija powiedziała, że te 200zł mogę przeznaczyć na "swoje" psiaki, więc zawsze przydadzą się żeby choćby dołożyć do hotelu Kornelii :) Państwo jedynie Toffinie ze swoich dadzą 50zł, więc myślę, że na podróż Wrocław-Bolesławiec starczy, i za przewóz Tofika i bilety Toffiny tam i z powrotem. Mój TZ powiedział, że nie chce kasy za trasę do mnie i Mikołowa ;) Quote
magda z. Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 mój Cenzor jamnik ['] tez pił piwo;) fajnie, ze parówek juz w drodze:) Quote
__Lara Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Tak, już przekazany dalej tarzance ;) jest już umówiona z Toffiną :) A Toffina jedzie jutro do Bolesławca autem z jakimś kierowcą, którzy też wiezie innego psiaka ;) wyjeżdżają ok. 15.00. Quote
magda z. Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 no to cala brygada będzie:) ja w poniedziałek będę miała sharpei na kilkanaście godzin;) ruch przedświąteczny po całości mamy Quote
__Lara Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 ;) no to rzeczywiście niezły ruch ;) Quote
Szarotka Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Bardzo przepraszam za offa, ale widze, ze Lara jest ze Slaska a tu jest taka tragedia: http://www.dogomania.pl/threads/175887-Masakra-dom-spalony-1-kobieta-i-8-psA-w-pomocy Quote
Szarotka Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 __Lara napisał(a):A to idę już na wątek.... Dzieki :):) Quote
__Lara Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Ok, jak się nie da to trudno. Magda z. pisała, że może do nich wpadnie po drodze na dniach. Tylko nie zapomnij podpisać z nimi umowy, i oczywiście wziąć jeden egzemplarz dla mnie :) jakbym mogła prosić o przesłanie pocztą ;) oczywiście niech Państwo wpiszą najpierw swoje dane :) Dzięki Toffino :D :D Quote
maciaszek Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 I jak tam? Jamnior już "u siebie"?! Quote
__Lara Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Taaaaaaaaaaaaak :D :D :D :D :D Państwo przeszczęśliwi :D :D dzwonili i bardzo mi dziękowali, a ja chce podziękować tym wszystkim dobrym duszyczkom, które zaangażowały się w adopcję i przetransportowanie Tofika :D :D Magdzie z. za te wszystkie informacje o transporcie i chęć pomocy :D :D :D tarzance za przewiezienie Tofika z Mikołowa do Wrocławia :D :D i Toffinie za transport z Wrocławia do Bolesławca, przenocowanie Tofika w akademiku :D :D sprawdzenie domku na miejscu :D :D i jeszcze teraz biedna jedzie w pociągu, który ponoć się zepsuł... Byliście wspaniali!!!! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
maciaszek Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 I pani Ani ze schroniska, która wzięła go na dt !!!!!!!!! :) Quote
magda z. Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 super, kolejny pies spędzi święta w swoim domu:) ale ruch w "interesie";) oby więcej takich akcji. Jak będe jechać do dłużyny to dam znać tutaj, na razie chyba termin po swietach jakiś Quote
__Lara Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 maciaszek napisał(a):I pani Ani ze schroniska, która wzięła go na dt !!!!!!!!! :) Oczywiście!!!! :D :D :D ale przyjęłam to za constans = ogromne serce Pani Ani do psów i pomoc ;) Quote
leni356 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 A jak się czuje Tofik w nowym domku? Laro, napisz coś jeśli wiesz Quote
__Lara Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 Może skopiuję to co napisała Toffina po pobycie z Tofikiem u Państwa :) "wszystko jest jak najbardziej w porządku. Ludzie naprawdę bardzo mili i ciepli. Maja w domu 3 koty bardzo zadbane, Tofik od razu postanowił sie z nimi zaprzyjaźnić ale one pozostały raczej niewzruszone... Najlepsze jest to ze Tofki nie przywitał ich zbyt miło, przestraszył się i wyskoczył z zębolami jak podeszły do niego 3 osoby na raz... uspokoiłam ich bo już sie zlękli, ale juz w sachochodzie zaprzyjaźnił się z ich córką, z która nota bene będzie sypiał w nocy Domek fajny duży, ogródek, spokojna wioska no i nie wiem co jeszcze... na pewno jest juz tam szczęśliwy, chyba wie ze to są jego ludzie ogólnie szybko się oswoił z nowa sytuacją Co do kosztów to wyszło koło 30 zł, więc 20 zł moge wpłacić na jakąs fundacje napisz tylko gdzie... Aha no i umowe moze wyślę juz po świętach bo teraz za dużo spraw na głowie" Podałam konto naszych katowickich schroniskowych bid, zawsze się przyda te 20zł ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.