Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

my sunie teżmusimy wieźć za około 2 tyg, to możemy połączyć transport :)

a ja mam wieści.. średnie powiem
bo szłąm, szłam już do kazanka,ale nie doszłąm :(

wybrałam się o 16stej, wiem, że za późno. ale liczy się, że chciałąm :0

no i po drodze spotkałąm psa, cienia.. chudego, z wystającą miednicą, żebrami, tragicznie chudy już z daleka, grzebiący pod śmietnikiem w bocznej, spokojnej, willowej uliczce.onkowaty, czarny, młody. chciał podejść, ale bał się pewnego stwora wiszącego na drugim końcu mojej smyczy. potem uciekł przed nadjeżdżającym autem. leciał za jakąś małolatą, ta go przegoniłą z daleka, jakby wiedząć, że on za nią leci. czyli już go znała. pies gdzieś poleciał. ja szybko na dół, do sklepu po kiełbachę. minęłam po drodze małolatę- pytałąm, czy zna tego psa i ską, ona nie zna, nic nie wie... jak wróciłam z kiełbachami, psa już nie było nigdzie.. krążyłam i szukałam. poniżej, bliżej głównej ulicy są takie menelskie bloki, powyżej sa wille. nigdzie go nie było.
poszłąm więc do kazana z kiełbachą na wkupienie się w łaski. było już ciemno. minęło mnie 2 panów złomiarzy, już się wystraszyłąm, sama, w lesie, na pustkowiu. jednak podleciałąm do nich, pytając o ten hotel. mówili,że jeszcze 200m nadal pod stromą górę, lasem, tam gdzie oni szli. no i wymiękłam. po ciemku. nie chciałąm,żeby mnie tam zamordowali.

wróciłam na dół, szukałąm nadal psa. zaczepiłąm kolesia długo kręcącego się też na spacerku z astem. mówił, że zna tego psa z widzenia już jakiś czas, że się tam kręci zawsze. szuka jedzenia, chudy. nie wie, czy gdzieś tam mieszka u jakiegoś pijaka, czy co...

muszę go regularnie dokarmiać. i co dalej? śledzić, gdzie pójdzie spać? ja nie mam tyle czasu, hm czas mam,ale nie mam możliwości pół dnia za psem latać codziennie :( co robić??


o kazanku nie zapomnę, na pewno zawędruję tam za widoku, ale to kawał drogi na pieszo! a tak ślisko, tyle śniegu, auta mają problem, żeby tam wjechać.

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o to przykre, może piesek będzie jeszcze gdzieś wtedy się nim zajmiesz , w mieście trudniej chyba tak oswoić bezpańskiego psa
a teraz coraz dłużej jest jasno
u nas śnieg prawie stopił sie ale wiem w Wałbrzychu zawsze jest zimniej

Posted

u nas jeszcze lekko sypało wczoraj i dziś. choć jest ciut na plusie chyba.

tylko on do ręki chcia podejść, wąchał mnie. mam nadzieję, że jest oswojony. a jak nie to i tak mam plany dokarmiać, na ile dam radę. jutro znó tam skoczę
to w pół drogi do kazana ode mnie.
napisałąm do zuzi, kiedy dokłądnie kazan ma miejsce i kiedy nasza sunia

Posted

kora78 napisał(a):


no i po drodze spotkałąm psa, cienia.. chudego, z wystającą miednicą, żebrami, tragicznie chudy już z daleka, grzebiący pod śmietnikiem w bocznej, spokojnej, willowej uliczce. ....


Kora jakby sie go dało złapać to do schroniska trzeba wieść albo z SDZ załatwiać o ile wezmą. Bo on bidny zamarznie jeszcze

Posted

schronisko.... wiesz...
wlasnie sie dziwie,że dał rade te grudniowe mrozy. moze jednak ma dom, tylko makabrycznie byle jaki? moze spi w jakich altankach na dzialkach? nie dowiem sie,dopoki go nie odnajde regularnie

tak, u zuzi dobre warunki, a towarzycho w kojcach obok i spacerki lub nawet latanie po ogrodzie,jak bedzie zgodny. my wieziemy 25stego jakos.

czerda,jak masz kase i mozwliwosc,by placic jeszcze pare miesiecy na niego- tak z zalozenia, to go trzymaj tam,gdzie jest, skoro sie zaaklimatyzowal. ale jesli nie dasz za dlugo rady, to przenos z nami do zuzi. nasza jest z naszego schronu. tu link
http://www.dogomania.pl/threads/175966-Stara-Babinka-ma-szanse-na-hotel-i-dom

Posted

na pkp mamy teraz starszego gryzącego co błąkał się z łańcuchem i jest mu tam nieżle
no..myślę że te 600zł plus drugi staruszek który jest u Aliny i deklaracje trochę mnie przerastają
ogłoszenia są w różnych miejscach i tylko na alegro jest jeden obserwator
wiem że u zuzi jest dobrze , zapytam czy Kazan też lada moment ma mieć miejsce
piesek z Wcha jeśli się błąka możemy go wziąć na fundację ---jak go znajdziesz zaprowadż go od razu do tego hotelu gdzie jest Kazan i powiedz ,ze jest na For Animals

Posted

no 600 to na prawdę dużo. Szkoda tylko, zeby psiak miał stresy z powodów nowego miejsca, nowych ludzi i byc może transportu. ALe warunki u Zuzi i opieka bardzo dobra, cena konkurencyjna. A w Walbrzychu?

Czerda ty mówisz o tym chudym psie co go kora chciała złapać?

Posted

no chyba o tym moim :) !!!!!!!!!
wooow!!!!

naprawdę? możecie go hotelować? Ty jesteś w tej fundacji?
matko, z nieba mi spadłaś!!!! huraaaa

byłam tam dziś o tej samej porze, krążyłam 1,5 godz i nie było go nigdzie. wczrajsza kiełbaska spod śmietnika zniknęła, ale tam też koty chodzą. dziś zostawiłam znów pod tym samym śmietnikiem. zawsze ktoś zje, nie zmarnuje się, a może akurat on trafi :)

ja nie wiedziałam, co z nim robić, chciałąm go chociaż spotkać, nakarmić, regularnie dokarmiać, jak najczęściej. ale co dalej to nie wiedziałam... jeśli go na hotel weźmiecie to ja mogę dożywiać go, zanosić tam jakąś karmę czasem, tylo czy facet taniej policzy wtedy? wątpię :( czym on psy karmi? chociaż smakołyki będę mu zanosić co parę dni, jak się uda go tam zasiedlić. dziś temp na plusie była i wczoraj. chociaż może nie zamarznie :( choć taka chudzina, nic tłuszczu do ogrzewania :(
tam na dole jest główna ulica i meliny, ciut wyżej też meliny, a jeszcze wyżej same domki jednorodzinne. on od aut uciekał, więc do głównej ulicy pewnie nie dochodzi. kręcił się raczej przy domkach,ale pewnie z tych melin pochodzi. lub na działkach dziko mieszka. patrzyłąm dziś i w pobliskich uliczce działkach nie ma udeptanych w śniegu częśtych śladów łap. obok jest też cmentarz, kapliczka, wyżej las. ja nie wiem,gdzie on mieszka :(

Posted

tak myślę o tamtym psie
a w Wchu jest kilka boksów , ludzie są mili i Kazan biega bez smyczy , pan lubi go bardzo , jest treserem , uważa ,ze jest bardzo mądrym psem i lubi , mimo że jest wykastrowany suczki-jest zakochany w oooooogromneeeej psicy tego pana -kaukazce
kurcze , tak mi żel tego Kazana , chyba go jednak lepiej tu zostawić skoro jest mu dobrze

Posted

u Zuzi też mu będzie dobrze.

Jeśli warunki psa są zbliżone a jedynie jego finanse się zmienią to wart o tym pomyśleć.
Poza tym przez Zuzie jest regularny kontakt i zdjecia i opisy do ogłoszeń a tu nie wiem. Jeszcze nie słyszałam nic od tego Pana i zdjęć z hotelowania też nie widziałam.

To też jest ważne zeby pies poza tym, zę gdzieś jest byl jeszcze widoczny

Posted

tym mnie przekonujesz żeby go wziąć
a co do chudzika , na pewno go spotkasz , może faktycznie jest z melin , jak tylko go znajdziesz postaraj sie dać go do hotelu , nie musisz wtedy nawet mnie pytać , formalności potem się załatwi , najważniejszy jest pies

Posted

super! dziękuję! :) to dziś znó lecę, może wcześniej, jak dzieci będą tam w szkole, bo on koło szkoły też latał. to robię akcję poszukiwawczą na cito :)
dziś mróz -7 :(

Posted

byłąm i nic :(
za to innego znalazłąm, też chudziaka,ale chyba nie aż tak bardzo, może tylko tak nie wyglądał, bo bardziej kudłąty jest. Taki średniak,czarny z krawatem, wymiziałąm go, dokarmiłam i poleciała na dół.
Mojego cienia nie widziałam...
Jutro znó pójdę.

Byłam za to u Kazana :) nieprzygotowana byłąm, poszłąm bez aparatu. Mam kilka fot komórkowych,ale chyba kabla nie mam, no i jakośc słąba, bo ON WCIĄZ W RUCHU. Lata, szaleja, jak opętany :)
Pan go wypuścił, Kazanek przykeciał mnie wycałować, poleciał do bramy do mojej uczepionej tam małej tymczasowiczki, wkłądał jej łąpkę przez kraty :D Potem przeszliśmy się z panem po terenie, Kazan latał ,szalał, siusiu robił.

A jego ukochana to nie bernardynka, a kaukazka :)

Komend nie wiemy, czy zna, pan go nie uczy żadnych. A to taki wulkan energi! może od siedzenia w kojcu też.
Poczęstowałąm go kiełbaską, pożarł ją w budzie na kocyku. W budzie ma trochę słomy i kocyk.

Pan mówił,że nie mogę mu tak z ulicy psa przyprowadzić, bo musi być zaszczepiony i odrobaczony 2 razy :( i co?

Posted

to zapytaj pana czy on ma weta który by to zrobił a jak nie to załatwimy weta żeby tam pojechał
tak się ciesze , mówiłam że KAzan jest tam szczęśliwy , i co z nim dalej robić , ? jest mu tam dobrze

Posted

ja mam tu weta miejscowego, spokojnie mogę z nim wszystko załątwić, tylko pan z hotelu chce przyjąc psa dopiero po zaszczepieniu i odrobaczeniu. czyli pierwszych kilka dni trzeba by go gdzieś przechować. ja od biedy mam altankę w ogródku.. ale idą nmrozy straszne :(

wyśle czerda pm

Posted

on właśnie mówił, żeby przyprowadzić już po odrobaczaniu i szczepieniach. no,ale teraz ma tylko swiją suke i kazana. to co mu szkodzi, nie ma tam masy kanapkowych piesków wychuchanych.

może zadzwoń jutro i pogadaj z nim i napisz mi tutaj,albo na pm, co się dało ustalić,. ja i tak jutro idę szukać, jakby co to tylko nakarmię :(

Posted

CZerda my nie mozemy podejmować za Ciebie decyzji a bynajmniej ja nie uważam, ze powinnam bo nic Kazankowi nie pomagam (w sensie finansowym).
Moim zdaniem; jeśli chodzi o hotelik to bardzo ważne ejst zeby pies sie w nim dobrze czuł ale równie ważny jest kontakt, spostrzeżenia czy foty. Bez tego ciężko wystartować z sensownymi ogłoszeniami i wyadoptować psiaka.
No i niestey finanse też.
Gdyby Wałbrzyski hotel spóścił cenę do 400-45- zł może warto by Kazana zostawić?

Kiedy sie Kazanowi allegro kończy? Moze poczekać z tymi przenosinami dopóki nie wyjaśnią sie zamiary obserwatora?

Posted

i jak decyzja? bo my wieziemy niebawem naszą sunie, łąpie się z nią kazan więc?

mojego psa cienia nie ma :( wczoraj patrzyłąm na tę ulicę z daleka, nic psopodobnego się tam nie przemieszczało. dziś rano też. z daleka, z takiej górki między drzewami widzę idealnie całą tę niby główniejsza uliczkę, na któej psa widziałam, ale nie widać tych pobocznych. przedwczoraj wieczorem, wczoreaj 2 razy i dziś raz patrzyłam z tej góy, o różnych porach dnia i nie widziałąm nic na 4 łąpach czarnego :( może on jednak tylko przelotny tam? to gorzej dla niego, bo już go nigdy nie odnajdę.
może temu facetowi,co mówił, że czarny pies się tam kręci od dawna, to może chodziło o tego drugiego średniaka, mniejszego, któego widziałąm te 2-3 dni temu.
oba psy widziałąm tylko raz

jak szłąm ostatnio do kazana to lazłąm po głębokim śniegu, w polu, obok jakiegoś domu straszącego pouszczonego na odludziu, psa tam nie było.
dziś u nas -15 stopni w dzień :(

jak uda mi się fotki z komórki na kompa zrzucić to czerda podesłać Ci? chcesz podopiecznego na świeżo zobaczyć?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...