kora78 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 my sunie teżmusimy wieźć za około 2 tyg, to możemy połączyć transport :) a ja mam wieści.. średnie powiem bo szłąm, szłam już do kazanka,ale nie doszłąm :( wybrałam się o 16stej, wiem, że za późno. ale liczy się, że chciałąm :0 no i po drodze spotkałąm psa, cienia.. chudego, z wystającą miednicą, żebrami, tragicznie chudy już z daleka, grzebiący pod śmietnikiem w bocznej, spokojnej, willowej uliczce.onkowaty, czarny, młody. chciał podejść, ale bał się pewnego stwora wiszącego na drugim końcu mojej smyczy. potem uciekł przed nadjeżdżającym autem. leciał za jakąś małolatą, ta go przegoniłą z daleka, jakby wiedząć, że on za nią leci. czyli już go znała. pies gdzieś poleciał. ja szybko na dół, do sklepu po kiełbachę. minęłam po drodze małolatę- pytałąm, czy zna tego psa i ską, ona nie zna, nic nie wie... jak wróciłam z kiełbachami, psa już nie było nigdzie.. krążyłam i szukałam. poniżej, bliżej głównej ulicy są takie menelskie bloki, powyżej sa wille. nigdzie go nie było. poszłąm więc do kazana z kiełbachą na wkupienie się w łaski. było już ciemno. minęło mnie 2 panów złomiarzy, już się wystraszyłąm, sama, w lesie, na pustkowiu. jednak podleciałąm do nich, pytając o ten hotel. mówili,że jeszcze 200m nadal pod stromą górę, lasem, tam gdzie oni szli. no i wymiękłam. po ciemku. nie chciałąm,żeby mnie tam zamordowali. wróciłam na dół, szukałąm nadal psa. zaczepiłąm kolesia długo kręcącego się też na spacerku z astem. mówił, że zna tego psa z widzenia już jakiś czas, że się tam kręci zawsze. szuka jedzenia, chudy. nie wie, czy gdzieś tam mieszka u jakiegoś pijaka, czy co... muszę go regularnie dokarmiać. i co dalej? śledzić, gdzie pójdzie spać? ja nie mam tyle czasu, hm czas mam,ale nie mam możliwości pół dnia za psem latać codziennie :( co robić?? o kazanku nie zapomnę, na pewno zawędruję tam za widoku, ale to kawał drogi na pieszo! a tak ślisko, tyle śniegu, auta mają problem, żeby tam wjechać. Quote
czerda Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 o to przykre, może piesek będzie jeszcze gdzieś wtedy się nim zajmiesz , w mieście trudniej chyba tak oswoić bezpańskiego psa a teraz coraz dłużej jest jasno u nas śnieg prawie stopił sie ale wiem w Wałbrzychu zawsze jest zimniej Quote
kora78 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 u nas jeszcze lekko sypało wczoraj i dziś. choć jest ciut na plusie chyba. tylko on do ręki chcia podejść, wąchał mnie. mam nadzieję, że jest oswojony. a jak nie to i tak mam plany dokarmiać, na ile dam radę. jutro znó tam skoczę to w pół drogi do kazana ode mnie. napisałąm do zuzi, kiedy dokłądnie kazan ma miejsce i kiedy nasza sunia Quote
czerda Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 a skąd sunia i gdzie jest? tak myślę że może jednak KAzanowi lepiej będzie u Zuzi i w towarzystwie ? poradżcie!!! Quote
kizimizi Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 moim zdaniem trzeba tu finansowo patrzeć bo nie wiadomo iel Kazan jeszcze będzie zcekał. A Zuzia ma dobre warunki Quote
kizimizi Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 kora78 napisał(a): no i po drodze spotkałąm psa, cienia.. chudego, z wystającą miednicą, żebrami, tragicznie chudy już z daleka, grzebiący pod śmietnikiem w bocznej, spokojnej, willowej uliczce. .... Kora jakby sie go dało złapać to do schroniska trzeba wieść albo z SDZ załatwiać o ile wezmą. Bo on bidny zamarznie jeszcze Quote
kora78 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 schronisko.... wiesz... wlasnie sie dziwie,że dał rade te grudniowe mrozy. moze jednak ma dom, tylko makabrycznie byle jaki? moze spi w jakich altankach na dzialkach? nie dowiem sie,dopoki go nie odnajde regularnie tak, u zuzi dobre warunki, a towarzycho w kojcach obok i spacerki lub nawet latanie po ogrodzie,jak bedzie zgodny. my wieziemy 25stego jakos. czerda,jak masz kase i mozwliwosc,by placic jeszcze pare miesiecy na niego- tak z zalozenia, to go trzymaj tam,gdzie jest, skoro sie zaaklimatyzowal. ale jesli nie dasz za dlugo rady, to przenos z nami do zuzi. nasza jest z naszego schronu. tu link http://www.dogomania.pl/threads/175966-Stara-Babinka-ma-szanse-na-hotel-i-dom Quote
kizimizi Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 a jak ogłoszenia KAzana wyglądają? ktoś się zgłosił? poza tym pkp jakeiś propozycje były wogóle? Quote
czerda Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 na pkp mamy teraz starszego gryzącego co błąkał się z łańcuchem i jest mu tam nieżle no..myślę że te 600zł plus drugi staruszek który jest u Aliny i deklaracje trochę mnie przerastają ogłoszenia są w różnych miejscach i tylko na alegro jest jeden obserwator wiem że u zuzi jest dobrze , zapytam czy Kazan też lada moment ma mieć miejsce piesek z Wcha jeśli się błąka możemy go wziąć na fundację ---jak go znajdziesz zaprowadż go od razu do tego hotelu gdzie jest Kazan i powiedz ,ze jest na For Animals Quote
Bjuta Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Ja się wcale nie dziwię! 600 zł... A ile Kazan waży? Allegro kończy się w sobotę. Ktoś pytał. http://www.allegro.pl/item880672675_kazan_pies_w_typie_ogara.html Quote
kizimizi Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 no 600 to na prawdę dużo. Szkoda tylko, zeby psiak miał stresy z powodów nowego miejsca, nowych ludzi i byc może transportu. ALe warunki u Zuzi i opieka bardzo dobra, cena konkurencyjna. A w Walbrzychu? Czerda ty mówisz o tym chudym psie co go kora chciała złapać? Quote
kora78 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 no chyba o tym moim :) !!!!!!!!! wooow!!!! naprawdę? możecie go hotelować? Ty jesteś w tej fundacji? matko, z nieba mi spadłaś!!!! huraaaa byłam tam dziś o tej samej porze, krążyłam 1,5 godz i nie było go nigdzie. wczrajsza kiełbaska spod śmietnika zniknęła, ale tam też koty chodzą. dziś zostawiłam znów pod tym samym śmietnikiem. zawsze ktoś zje, nie zmarnuje się, a może akurat on trafi :) ja nie wiedziałam, co z nim robić, chciałąm go chociaż spotkać, nakarmić, regularnie dokarmiać, jak najczęściej. ale co dalej to nie wiedziałam... jeśli go na hotel weźmiecie to ja mogę dożywiać go, zanosić tam jakąś karmę czasem, tylo czy facet taniej policzy wtedy? wątpię :( czym on psy karmi? chociaż smakołyki będę mu zanosić co parę dni, jak się uda go tam zasiedlić. dziś temp na plusie była i wczoraj. chociaż może nie zamarznie :( choć taka chudzina, nic tłuszczu do ogrzewania :( tam na dole jest główna ulica i meliny, ciut wyżej też meliny, a jeszcze wyżej same domki jednorodzinne. on od aut uciekał, więc do głównej ulicy pewnie nie dochodzi. kręcił się raczej przy domkach,ale pewnie z tych melin pochodzi. lub na działkach dziko mieszka. patrzyłąm dziś i w pobliskich uliczce działkach nie ma udeptanych w śniegu częśtych śladów łap. obok jest też cmentarz, kapliczka, wyżej las. ja nie wiem,gdzie on mieszka :( Quote
czerda Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 tak myślę o tamtym psie a w Wchu jest kilka boksów , ludzie są mili i Kazan biega bez smyczy , pan lubi go bardzo , jest treserem , uważa ,ze jest bardzo mądrym psem i lubi , mimo że jest wykastrowany suczki-jest zakochany w oooooogromneeeej psicy tego pana -kaukazce kurcze , tak mi żel tego Kazana , chyba go jednak lepiej tu zostawić skoro jest mu dobrze Quote
kizimizi Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 u Zuzi też mu będzie dobrze. Jeśli warunki psa są zbliżone a jedynie jego finanse się zmienią to wart o tym pomyśleć. Poza tym przez Zuzie jest regularny kontakt i zdjecia i opisy do ogłoszeń a tu nie wiem. Jeszcze nie słyszałam nic od tego Pana i zdjęć z hotelowania też nie widziałam. To też jest ważne zeby pies poza tym, zę gdzieś jest byl jeszcze widoczny Quote
czerda Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 tym mnie przekonujesz żeby go wziąć a co do chudzika , na pewno go spotkasz , może faktycznie jest z melin , jak tylko go znajdziesz postaraj sie dać go do hotelu , nie musisz wtedy nawet mnie pytać , formalności potem się załatwi , najważniejszy jest pies Quote
kora78 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 super! dziękuję! :) to dziś znó lecę, może wcześniej, jak dzieci będą tam w szkole, bo on koło szkoły też latał. to robię akcję poszukiwawczą na cito :) dziś mróz -7 :( Quote
kora78 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 byłąm i nic :( za to innego znalazłąm, też chudziaka,ale chyba nie aż tak bardzo, może tylko tak nie wyglądał, bo bardziej kudłąty jest. Taki średniak,czarny z krawatem, wymiziałąm go, dokarmiłam i poleciała na dół. Mojego cienia nie widziałam... Jutro znó pójdę. Byłam za to u Kazana :) nieprzygotowana byłąm, poszłąm bez aparatu. Mam kilka fot komórkowych,ale chyba kabla nie mam, no i jakośc słąba, bo ON WCIĄZ W RUCHU. Lata, szaleja, jak opętany :) Pan go wypuścił, Kazanek przykeciał mnie wycałować, poleciał do bramy do mojej uczepionej tam małej tymczasowiczki, wkłądał jej łąpkę przez kraty :D Potem przeszliśmy się z panem po terenie, Kazan latał ,szalał, siusiu robił. A jego ukochana to nie bernardynka, a kaukazka :) Komend nie wiemy, czy zna, pan go nie uczy żadnych. A to taki wulkan energi! może od siedzenia w kojcu też. Poczęstowałąm go kiełbaską, pożarł ją w budzie na kocyku. W budzie ma trochę słomy i kocyk. Pan mówił,że nie mogę mu tak z ulicy psa przyprowadzić, bo musi być zaszczepiony i odrobaczony 2 razy :( i co? Quote
czerda Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 to zapytaj pana czy on ma weta który by to zrobił a jak nie to załatwimy weta żeby tam pojechał tak się ciesze , mówiłam że KAzan jest tam szczęśliwy , i co z nim dalej robić , ? jest mu tam dobrze Quote
kora78 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 ja mam tu weta miejscowego, spokojnie mogę z nim wszystko załątwić, tylko pan z hotelu chce przyjąc psa dopiero po zaszczepieniu i odrobaczeniu. czyli pierwszych kilka dni trzeba by go gdzieś przechować. ja od biedy mam altankę w ogródku.. ale idą nmrozy straszne :( wyśle czerda pm Quote
czerda Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 może dasz radę z facetem z hotelu to można zrobic u niego , może zadzwonimy żeby go poprosić jak go złapiesz Quote
kora78 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 on właśnie mówił, żeby przyprowadzić już po odrobaczaniu i szczepieniach. no,ale teraz ma tylko swiją suke i kazana. to co mu szkodzi, nie ma tam masy kanapkowych piesków wychuchanych. może zadzwoń jutro i pogadaj z nim i napisz mi tutaj,albo na pm, co się dało ustalić,. ja i tak jutro idę szukać, jakby co to tylko nakarmię :( Quote
kizimizi Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 CZerda my nie mozemy podejmować za Ciebie decyzji a bynajmniej ja nie uważam, ze powinnam bo nic Kazankowi nie pomagam (w sensie finansowym). Moim zdaniem; jeśli chodzi o hotelik to bardzo ważne ejst zeby pies sie w nim dobrze czuł ale równie ważny jest kontakt, spostrzeżenia czy foty. Bez tego ciężko wystartować z sensownymi ogłoszeniami i wyadoptować psiaka. No i niestey finanse też. Gdyby Wałbrzyski hotel spóścił cenę do 400-45- zł może warto by Kazana zostawić? Kiedy sie Kazanowi allegro kończy? Moze poczekać z tymi przenosinami dopóki nie wyjaśnią sie zamiary obserwatora? Quote
czerda Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 tak myślę że trzeba poczekać , a alegro się kończy już w sobotę Quote
kora78 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 i jak decyzja? bo my wieziemy niebawem naszą sunie, łąpie się z nią kazan więc? mojego psa cienia nie ma :( wczoraj patrzyłąm na tę ulicę z daleka, nic psopodobnego się tam nie przemieszczało. dziś rano też. z daleka, z takiej górki między drzewami widzę idealnie całą tę niby główniejsza uliczkę, na któej psa widziałam, ale nie widać tych pobocznych. przedwczoraj wieczorem, wczoreaj 2 razy i dziś raz patrzyłam z tej góy, o różnych porach dnia i nie widziałąm nic na 4 łąpach czarnego :( może on jednak tylko przelotny tam? to gorzej dla niego, bo już go nigdy nie odnajdę. może temu facetowi,co mówił, że czarny pies się tam kręci od dawna, to może chodziło o tego drugiego średniaka, mniejszego, któego widziałąm te 2-3 dni temu. oba psy widziałąm tylko raz jak szłąm ostatnio do kazana to lazłąm po głębokim śniegu, w polu, obok jakiegoś domu straszącego pouszczonego na odludziu, psa tam nie było. dziś u nas -15 stopni w dzień :( jak uda mi się fotki z komórki na kompa zrzucić to czerda podesłać Ci? chcesz podopiecznego na świeżo zobaczyć? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.