Jump to content
Dogomania
ty_kwa

Żywienie i pielęgnacja

Recommended Posts

Moja 6 miesięczna Lina je od tygodnia 2 razy dziennie. Dzienną porcję dzielę na 2 posiłki, jeden dostaje rano, drugi wieczorem, około godz. 18:00 a w ciągu dnia różne przekąski :) Wcześniej jadła 3 x dziennie a jako 7 tygodniowy szczeniak 4 x dziennie.
Myślę, że zostaniemy już przy systemie 2 posiłków na dzień. Mój poprzedni psiak jadł tylko raz dziennie ale mam wrażenie, że dla psiego żołądka lepsze są dwa mniejsze posiłki niż jeden obfity, przy którym przy dużej aktywności naszych Bostonich Pchełek nie trudno o śmiertelnie niebezpieczny skręt żołądka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja mam takie pytanko - czy ktoś z was miał może do czynienia z karmą firmy [B]Orijen[/B]? Zastanawiam się czy nie przestawić na nią Tole, dość sporo się o niej naczytałam i każdy chwali. A przyznam, że skład ma dość imponujący - 70% mięsa i 0 wypełniaczy typu ryż czy zboża w przeciwieństwie do Royala gdzie jest tylko 40% mięsa. Przy tym wszystkim cena podobna jak za RC. Co o tym myślicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fredek je właśnie Orijena 6 ryb.
Po zakończeniu juniora musiałam mu wybrać jakiegoś adulta. Chciałam kontynuować Purinę ProPlan ale wersja dla dorosłych mu nie służyła. Wybrałam Acanę rybną i nawet nie było tak źle ale natrafiłam pewnego dnia na chwilowy brak towaru w Kakadu i zamiast Acany pani poleciła mi Orijena.
Powiem tak, nie żałuję tego braku towaru. Po Orijenie kupy się w miarę unormowały, bąki trochę zmniejszyły :oops:. Karma jest dosyć wydajna choć do najtańszych nie należy :shake:
Co zaobserwowałam u Fredka a wcześniej wyczytałam na forach pies chudnie nieznacznie na niej.
Zresztą każdy pies inaczej toleruje karmę. Fredek nie mógł jeść karm z jagnięciną a podobno ona jest delikatna i dla alergików... :-(
W Twoim przypadku szczerze mówiąc to nie zmieniałabym karmy w okresie wzrostu Toli jeżeli dobrze tolerują obecną. Organizm psa musi się przestroić na nową "paszę", co zajmuje średnio 3-6 tygodni a to może mieć złe skutki dla młodego organizmu (w przypadku złej tolerancji).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z RC nie mamy jakiś większych problemów oprócz tego, że po nim Tola strasznie często zanieczyszcza powietrze i to o dość intensywnej woni :-). O Orijencie dowiedziałam się podczas wizyty w sklepie zoologicznym i tak się zastanawiam czy nie zmienić karmy jeżeli jest coś lepszego. Co prawda do najtańszych nie należy, ale boston nie je znowu aż tak dużo więc czemu by nie zainwestować.
Na początek chciałam jej kupić jakiś mały worek i zobaczyć czy w ogóle podejdzie jej smakowo :-). A potem mieszać stopniowo z RC (mam w domu jeszcze jakieś 4kg).
Co do samego chudnięcie to tym się nie przejmuje ponieważ boston ma wyglądać jak boston anie jak buldog francuski a przy zdolnościach żywieniowych mojej mamy to nie trudno było by zafundować Toli taką metamorfozę :-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Polcia[/B] tyle dobrego nasłuchałam się od Ciebie o tym Orijenie, że dziś zakupiłam Linie 1kg Adulta mięsnego. Wolałam nie ryzykować rybami, ponieważ Acana z rybką w ogóle Lince nie smakowała i chyba 6 kg karmy musiałam oddać w "dobre ręce" ;) Poczytałam w sklepie etykiety karm, składy, zawartość białka no i Orijen wykazuje 40% białka a w RC jest 27%.

Już dziś na obiad i kolację mała dostała miksa Royal Adult z Orijenem. No i ... strzał w dziesiątkę :multi: Wcześniej z takich miksów z innymi rodzajami RC, Acany , Eucanuby zawsze wypluwała nowe granulki i absolutnie nie chciała ich jeść a przy Orijenie zwrot o 180 stopni, wcinała aż jej się uszy trzęsły. Co więcej, po kolacji wskoczyła do mnie na kanapę i z czułością lizała mi dłoń. Hehe, to chyba dobry znak ;)

Będę kontrolować wagę Linki i zobaczymy czy u nas coś się będzie zmieniać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Ojsterek[/B] widzę,że się zgrałyśmy bo ja Tolce też dzisiaj sprawiłam Orijena juniora :-). Pierwsza reakcja bardzo dobra, zjadła wszystko co dostała i prosiła o więcej :-). Nawet kot jak poczuł zapach próbował wepchać się małej do miski (kiciusie zresztą też dostały kociego Orijena). Na razie wrażenia pozytywne, zobaczymy jak dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cieszę się, że mogłam pomóc :)
Ja a właściwie Fredosław ;) jesteśmy zadowoleni z tej karmy. Właśnie dzisiaj przyszedł 3 worek tej karmy.
Co do wagi to, [B]ojsterek [/B]widziałaś Fredka, po lekkim spadku wagi utrzymuje się ona teraz na jednym poziomie. Ma wcięcie w talii :cool3: ale wygląda w sam raz.
Problemy żołądkowo-jelitowe :cool3: też w miarę się ustatkowały chociaż ze względu na ostatnie zamiłowanie Fredka do piasku i ziemi :shake: podaję mu Rumen Tabs i jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Ojsterek[/B] jak tam u Was z Orijenem? Ilość zanieczyszczanego powietrza przez Linuszke się zmniejszyła :-? My jak Tolencja zje tą mieszankę którą ma teraz kupimy chyba największy worek 13,5kg - niech dziewczyna ma zapasa jedzenia :-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ajda a co do karmy, to jednak się na nią nie przerzucimy mimo że Lince bardzo smakowała a ja byłam zachwycona składem. Niestety pogorszyły się jej kupki. Nie wiem czy to przez samą karmę, czy przez zmianę karmy ( dostawiał mieszankę starego Royala z Orijenem w proporcji 50%-50% ). Mogłabym spróbować jeszcze raz z 1 kg opakowaniem ale Lina w sumie nie ma co zrzucać i boję się, że brak wypełniaczy w jej przypadku spowodowałby nadmierną utratę wagi.

A co do upałów i zabezpieczania łap, myślę że nie jest to konieczne. Psie poduszki są dosyć twarde i chyba odporne na wysokie temperatury. No może bieganie po gorącym piasku nie jest najprzyjemniejsze ale nie sądzę aby był potrzebny jakiś chłodzący preparat.

Upały jednak są nie bez znaczenia dla Bostonów. Lina potrafi sapać w samochodzie nawet przy włączonej klimatyzacji gdy mi marzną nogi. Ogólnie rzecz biorąc to ona uwielbia słoneczko i przez to czasem śmiesznie się zachowuje. Wychodzi na taras, nagrzewa się tak, że jej sierść aż parzy, po czym zaczyna sapać i chowa się do domu, rozciąga jak żaba na chłodnych płytkach i gdy trochę przestygnie znów wraca w pełne słońce. Powtarza ten proceder przez cały dzień :cool1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='"Ojsterek"']. Ogólnie rzecz biorąc to ona uwielbia słoneczko i przez to czasem śmiesznie się zachowuje. [/QUOTE]
Skąd ja to znam?:D
Zawsze śmiać mi się chce kiedy widzę radość Liny z tego, że już przestało padać i wyszło słoneczko:)
Zaczyna wtedy wariować, i potrafi wygrzewać się cały dzień (z przerwami na ochłodzenie:)).


Lina niedawno zaczęła niechętnie jeść Eukanube..:(Myślałam, że to przez upały, ale coś innego zje normalnie. Dostaliśmy próbki Royala i od 3. dni dodaje jej trochę do karmy - kończy się na tym, że wyjada RC, a Eukanubę zjada jak jest naprawdę głodna.
Zastanawiałam się nad zmianą karmy, chociaż o Royalu słyszałam trochę niepochlebnych opinii.
Myślałam też o mieszaniu Eukanuby ( mam jeszcze jakieś 10kg.) i RC.
Próbowałam też z Acaną, ale taka sama reakcja jak na Eukanubę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]linek [/B]ja polecam RC, moja Lina się na nim wychowała, nie było żadnych kłopotów z kupą ( no chyba, że wsunęła coś więcej niż tylko swoją karmę ;) ) sierścią ( ale podaję jej dodatkowe preparaty na sierść) no i nigdy nie wybrzydzała. Acany nie chciała ruszyć ( kupiłam chyba 7 kg ), Eucanuba też jej nie smakowała. Jedyna karma, która smakuje jej równie dobrze jak RC lub nawet bardziej to Orijen. I zaczynamy się na tą karmę powoli przestawiać. Kupiłam w tym tygodniu dwa chyba 7 kg'owe worki RC i Orijen i będę jej mieszać granulki z obu paczek.
Możesz jej próbować mieszać ale skoro wyjada to co jej smakuje to nie ma sensu. Moja Lina też tak robiła. Kupiłam jej kiedyś 1kg karmy RC dla psów z krótkim pyskiem, taka z Bostonem na opakowaniu. To jest taka karma, która ma dobry wpływ na uzębienie no i też RC więc mieszałam jej tą na zęby ze starą karmą czyli RC mini adult. I też wybierała granulki RC mini a nowe wypluwała gdy przypadkiem któryś wpadł jej do pyska :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak:)Sprytne te nasze małe psiaki:)

Wczoraj wieczorem Lina wymiotowała karmą, zdziwiłam się, że karma jest niestrawiona bo ostatni raz jadła jakieś 6/7 godzin temu. Później zjadła troszkę Eukanuby i poszła spać.
Dzisiaj za nic nie chce zjeść karmy. Ryż owszem, ale E. wypluwa.
Sama już nie wiem.
Dzisiaj chyba podam jej tabletkę na odrobaczenie, ostatni raz była odrobaczana pod koniec czerwca, może złapała jakieś robale.

Zastanawia mnie też, że mała ma wysypkę na brzuchu. Pojedyncze czerwone krosty, na klatce piersiowej pod sierścią, w okolicach pach i ostatnio duża plama na około pępka.
Miała tak od kiedy ją mam.
Weterynarz stwierdziła, że jest to spowodowane delikatną skórą szczenięcia, która jest podrażniana np. przez trawy. ( Lina spędza zazwyczaj dużo czasu na działce)
Ale pomyślałam, że skoro od początku otrzymywała Eukanube to może to jest reakcja na karmę?
Z tym, że gdyby to byłą reakcja uczuleniowa to powinno ją to chyba swędzieć?
Wybiore się z Linką dzisiaj albo jutro do veta. Zobaczymy co powie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
My od około tygodnia jesteśmy na Orijenie, na razie jeszcze mieszanym z RC ale stopniowo zmniejszamy jego ilość. Tola na szczęście je wszystko i nie wybiera kulek (bardziej skory jest kot, który wyjada jej kulki RC z miski choć swojej karmy mam pod dostatkiem :-) ). Na samego RC nie narzekam,Tola też się na nim wychowała. Jedyną jego wadą jest to, że mała ,,sadziła" po nim straszne bąki :-). A przeszlismy na Orijena ponieważ szukałam karmy która ma w składzie % większą ilość mięsa.

[B]Linek.ns [/B]- niechęć małej do Eukanuby najprawdopodobniej wynika z tego, że jej się przejadła. Nową karmę wybiera, bo jest to coś nowego w smaku:-). Radziła bym jednak nie zmieniać często karmy, bo zrobi się z małej niejadek :-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='linek.ns']

Zastanawia mnie też, że mała ma wysypkę na brzuchu. Pojedyncze czerwone krosty, na klatce piersiowej pod sierścią, w okolicach pach i ostatnio duża plama na około pępka.
Miała tak od kiedy ją mam.
Weterynarz stwierdziła, że jest to spowodowane delikatną skórą szczenięcia, która jest podrażniana np. przez trawy. ( Lina spędza zazwyczaj dużo czasu na działce)
Ale pomyślałam, że skoro od początku otrzymywała Eukanube to może to jest reakcja na karmę?
Z tym, że gdyby to byłą reakcja uczuleniowa to powinno ją to chyba swędzieć?
Wybiore się z Linką dzisiaj albo jutro do veta. Zobaczymy co powie.[/QUOTE]


podobny problem z plamkami mielismy pewien czas temu..weterynarz powiedzial nam ze jest to spowodowane slabej jakosci karma albo domowym jedzeniem,poniewaz zatyka mu zatoki w.."pupie" :) faktem jest ze faktycznie jadl wtedy tylko domowe smakolyki a suchego nawet nie jadl. zabieg polegal na tym ze pan doktor wsadzil mu palec i wycisnal, my przstawilismy sie na boscha sensitive i plamki zniknely po tygodniu:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Używa ktoś z was może jakieś środki do usuwania zażółceń przy oczach? Ja u Toli stosuje Soin des Yeux firmy Hery, ale powiem szczerze, że daje to średnie efekty. Co prawda mała nie ma dużych przebarwień a po przepłukaniu kanalików nosowo łzowych jest już całkowicie sucho pomiędzy faflami a okiem, ale o ile jest to możliwe chciała bym je całkiem odbarwić :-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja zamówiłam preparat [url]http://www.motoallegro.pl/ring-5-erase-tear-stain-remover-118-ml-i1175656915.html[/url] . Jeszcze do nas nie dotarł, więc nie wiem jak się będzie sprawiał ;). Zdam relację. U nas po udrożnieniu kanalików też jest sucho, ale miejsca pod oczami aż straszą brązem :/. Będziemy walczyć, zwłaszcza że cały czas się zastanawiam czy nie wybrać się z młodą na wystawę do Wrocławia bodajże 26 września.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W tym preparacie z Hery, którego mu używamy zalecane jest aby stosować go przez 14 dni - po nich ma być widać efekty. I tak też zrobiłam, co prawda intensywność zabarwienia zmalała, ale nie odbarwiło się całkowicie.
Przeglądałam sporo zdjęć bostonów z wystaw i w hodowlach - nawet psiny takie jak Afra z całym białym okiem nie mają śladu zażółcenia.
Jak odbierałam Tole z hodowli to hodowca pokazała mi środek jakiego używają przez wystawami - nawet nazwę sobie na kartce spisaliśmy, ale za cholerę znaleźć jej nie mogę (gdzieś ją zadziałam) :-/.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam:)
Okazało się, że moja mała ma alergie( nie stwierdziliśmy jeszcze czy pokarmową czy kontaktową. Z dwojga złego wolałabym to pierwsze..;/)
W każdym razie Lina je teraz Acane Pacifica i jest zadowolona:D Karmę uwielbia i chętnie wcina.
Zastanawiałam się nad Orjenem - dosyć podobny skład- ale staneło na Acanie.
Zdecydowałam się wyeliminować kurczaka i zboża. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bidny szkrab, ale niestety bostony z tego mi wiadomo są predysponowane do rożnego rodzaju problemów ze skórą. Alergie kontaktowe objawiają się zazwyczaj świądem i zaczerwienieniem w okolicach brzucha - tam gdzie pies ma np kontakt z podłożem, natomiast pokarmówki to już zmiany na sierści - łysienia itp oraz też świąd.
Ostatnio jedna z firm (nie mogę sobie teraz przypomnieć nazwy) wypuściła fajne testy alergiczne na około 100 alergenów (można sprawdzić tak jak u ludzi na co dokładnie pies jest uczulony). Ale spokojnie może to jakieś przejściowe problemy np. pchły. Wiem, że to tak trochę dziwnie brzmi bo pies zadbany, ale czasami nawet właściciel nie jest świadomy od czego pies się drapie tym bardziej, że stosował środek przeciwpchelny (niestety teraz sporo preparatów nawet tych znanych firm nie działa). [B]Linek.ns [/B]Linka coś dostawała na te darmozjady?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.
Właśnie mała ma wysypkę tylko w okolicach brzucha, co stawiało by na alergię kontaktową.
Ale zdecydowałam się zmienić karmę na wszelki wypadek. Wydaje mi się, że kiedy jadła RC dla wrażliwców nowe zmiany się nie pojawiły.(Chociaż to może być przypadek, ograniczałam także wyjścia na pole)
Dostawała leki, działały 24h, wszystko znikało a potem jeszcze gorzej.
Dlatego teraz na zastrzyki jej już nie wożę, narazie ją obserwuje.
Nowe zmiany od tygodnia się nie pojawiają ale stare krosty ( teraz ma na szyi, koło pępka i w pachwinach) strasznie rozdrapuje, przez co ma małe ranki.
Mój wet. mówił o testach alegricznych, u nas nawet nie takie bardzo drogie -200zł ( myślalam, że dużo droższe), pobierają krew i wysyłają do Warszawy. Z tym, że mówił, że te testy to standardowe alergeny i może nic nie wyjść.
Sama nie wiem.. Pomyślałam, że może sprawdzę to po zimie(może na ten czas wysypka zejdzie?). Zresztą boję się że samo odczulanie wyjdzie tak strasznie drogo a narazie nie do końca mnie na to stać.
Linę co miesiąc "smaruje" preparatem przeciw kleszowym i przeciw pchelnym.
Wogóle, samą wysypkę mała miała od początku( na samej klatce piersiowej i wtedy jej to nie swędziało). Dopiero w połowie sierpnia wysypka zaczęła podchodzić i ropą i rozprzestrzeniać się.
Zauważyłam na przykład, że kiedy wyjdę z nią na skoszoną trawę jest potem gorzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to faktycznie wygląda na kontaktową, niestety w takich wypadkach najlepiej jest czekać i obserwować. Ja bym radziła jeszcze, żeby ją sprawdzić domowym sposobem - wziąć biały ręcznik jednorazowy lub chusteczkę (musi być koniecznie biała) namoczyć w wodzie i przyłożyć do psa sczesując na nią sierść jakimś grzebieniem (najlepiej sczesać w okolicach uszu i ogona ale po całym ciele też) potem złożyć ręcznika na pól dobrze docisnąć obie strony i rozłożyć. Na koniec sprawdzić czy na białym oprócz sierści nie widać czerwonego koloru -kropek, plamek itp. :-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej mam pytanko odnośnie bostonowych uszu a właściwie problem. Tola ma już 8 miesięcy a uszy raz jej stoją raz nie. Daje jej codziennie Caniviton Fotre Plus i VITA-PET. Ponadto jakiś czas temu dawałam jej przez dobry tydzień do jedzenia galaretkę z kurzych łapek. Większego efektu nie widać. Chciałam się zabrać nawet za ich podklejenie, ale nastraszono mnie, że jak nigdy tego nie robiłam to lepiej się nie brać bo mogę źle podkleić i ucho będzie jej do tyłu za mocno uciekać czy coś w tym stylu :-). Co robić i jak żeby nie zaszkodzić? Zaczynam się już dość poważnie martwić, że zostaną jej takie ,,wiertoloty" :-(.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...