Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

może my deklarowiecze zadecydujemy co robić dalej i przekażemy nasze decyzje Lenie lub Acie,
nie wiem jednak kto mógłby psa wyciągnąć od Leny, bo ja do transportu się dołoże, ale nie mam mozliwosci pojechac po Samsunga - nie jestem zmotoryzowana

Posted

myślę, ze musimy przejąć inicjatywę, bo zaczynam się czuć nie w porządku, że wysyłam deklarację ale nie interesuje się psem i nic o nim nie wiem

Posted

Na pojawienie się tu Leny w najbliższym czasie przestałam liczyć, Ata być może wyjechała na wakacje - poczekajmy może trochę (tydzień?), pewnie się pojawi.
A niezależnie od wszystkiego -czy ktoś ma telefon do którejś z nich i mógłby się skontaktować?

Posted

Może Asia_Kleo wypowie się w temacie, bo może i focha strzeliła ale nie wierzę, że nie podgląda postów!
Na innych wątkach potrafi powstawiać relację z pobytu w hotelu, Samsunga kolejna osoba ma gdzieś!

Kto pisał do jamora kiedyś? Czy możecie odświeżyć temat?

Posted

Dostałam telefon do Leny - zadzwoniłam.
Obiecała pojawić się na wątku w najbliższych dniach - ma remont i urwanie głowy.
Mówi że z Samsungiem jest dużo lepiej i żeby mu robić ogłoszenia. Tekst napisze sama.
Nadal jest lękliwy w stosunku do obcych, ale niektórych akceptuje.
Dobrze się czuje u siebie w kojcu i przez kraty chętnie "bawi się" z psami. Wypuszczony na zewnątrz zachowuje dystans.
Jak Lena podchodzi do siatki cieszy się i skacze, gdy wejdzie do kojca już nie jest taki "wylewny", ale nie chowa się i nie ucieka.
Nie znosi kotów.
Lena obiecała zamieścić filmiki.
A więc czekamy :-)...

Posted

Jola li, dziękuje za telefon.

Dziewczyny proszę nie oceniajcie mnie zbyt szybko.... ja również mam urwanie głowy, i problem z internetem. Dużo przebywam poza domem.
Dzisiaj od samego rana próbowałam się dodzwonić do Leny, niestety nie udało mi się ...... na wieczór napisałam wiadomość na komórkę i nadal cisza.........................
Co do mojego wypoczynku, owszem byłby , gdyby nie zwierzęta. Mieszkam w bloku na 4 tym pietrze mam obecnie swoje 2 psy i trzeciego ślepego staruszka na tymczasie, który waży ok 7, 8kg i którego "muszę" 3 razy dziennie znosić i wnosić. Oprócz tego mam na tymczasie królika i 2 koty. Uwierzcie mi, mam co robić.

Jeżeli ktoś ma możliwość, to zgadzam się na przewiezienie chłopaka np. do Jamora. Szkoda psa....

xxxx52, jeżeli nie masz ochoty pomóc Samsungowi to chociaż się nie wtrącaj, dosyć mam Twoich pouczań. Masz takie możliwości a nie chcesz pomóc Samsungowi.....
może dołożyłabyś trochę gotówki, np na jego kastrację, a ja z chęcią ją zaksięguję....

Posted

Czyli co? Szukamy PILNIE miejsca dla psa w innym hotelu a Lena? lena wg mnie za olewanie i nie wiadomo co robienie z psami powinna znaleźć się na wątku hoteli NIE POLECANYCH.

Posted

no to nareszcie jakieś ustalenia :)
czyli ruszamy ?
Ata napisz jak finanse Samiego , może trzeba je podreperować , jakiś bazarek czy coś ? :)
wszyscy co czytają wątek ... piszcie ....

Posted

Malwi napisał(a):
już piszę do Jamora ;) niech zapisuje Samiego w kolejke ;)


a może niech odświeży tamtą wcześniejszą? :) i bez kolejki go wpycha :)

Posted

Nie tylko wątek Samiego zaniedbałam, wątek Griny i Moto również, tak samo jak wątki moich ukochanych bokserów, co nigdy wcześniej się nie zdarzało w ciągu tych kilku lat. Doba wciąż jest dla mnie za krótka, wstawałam o 4 rano by psiaki miały mnie na wyłączność, bo od 9 mieliśmy tu ekipę budowlaną, kładłam się spać późno by po ich wyjeździe o 22 móc co najmniej do 24 pobyć z nimi. Choć w dzień nie zakłócało nam to pracy, jednak niektórzy ludzie nie rozumieją, że każdego trzeba przytulić pogłaskać pooglądać. Jaki był bilans tego miesiąca pożegnaliśmy Borysa odszedł w swoim ukochanym samochodzie jadąc ode mnie do mieszkania rodziców, przeżyliśmy to strasznie , jedynie Ata może to zrozumieć bo jej ukochana sunia odeszła też nagle. Borysek był z nami miesiąc z kawałkiem, miał wszystko, moja mama wciąż powtarza, że takie psa już mieć nie będzie, nie spodziewałam się tego, nikt się nie spodziewał. Zawaliło mi się również życie prywatne, bywa to tylko życie i na koniec żeby było wesoło, choć kurier błagał mnie żebym tego nie robiła przez ogrodzenie podał mi 32 kg karmy dla psiaków no i sobie dźwignęłam i wystarczyło. Jak ktoś jest nadgorliwy to ma, łatwiej było pozamykać psy i wpuścić kuriera na posesję, ale po co ja ambitna dam radę, niby nic jednak dla kogoś kto nie może dźwigać ze względu na kręgosłup dość poważna sprawa. Nie o mnie chcecie czytać a o nim. Powinnam to wszystko nakręcić i Wam pokazać bo nie uwierzycie ja sama nie wierzę, bo nie spodziewałam się tego aczkolwiek miałam nadzieję. Samson Sami Samsung czy jak go zwali to fajny biszkoptowy chłopczyk. 3 30 jak w zegarku szczeka i mnie budzi wyglądam przez okno i mówię wiem już wstaję, a on nie ucieka tylko patrzy na mnie szczeka do mnie i mało ogon się nie złamie tak nim macha. Wychodzę na podwórko łapać koty(niestety mają dla siebie noc, w dzień muszą być zamknięte, by przeżyć) oj nie lubi kotów chce rozwalić kojec stając na dwóch łapach. Gdy idę do Griny i moto (Grina wycofana jak Sami przyjechała dzień wcześniej) on musi być przy mnie stoi dosłownie metr ode mnie bo zaraz będzie szczekanka i faktycznie jest wyskakuje ta dwójka i dawaj aby się porządnie obszczekać czasem mam wrażenie, że kojec poleci na mnie. Następnie są moje trzy dziewczyny wie, że wychodzą na spacer szczeka by dać znać że i on chce iść, więc wracam po niego Sami idziesz odwraca się ostentacyjnie nie pójdzie, wychodzi Abra bawią się przez kojec jak szczeniaki. Takie jest życie Samiego w małym skrócie i tylko częściowo opisane. Co zauważyłam poza kojcem skryty mało odważny w kojcu ułańska fantazja skory do zabawy. Adam jest w domu bardzo rzadko ale Sami go zaakceptował, bo był z nim od początku bo razem ze mną zajmował się nim gdy miał chorobowe te kilka miesięcy na początku, Sami swoich akceptuje tak samo na niego szczeka. Mnie to już uważa za swoją, w ciągu ostatnich kilku dni nie czai się siada przed swoją budą i nawet się nie chowa czasem jak mu się przypomni. Uważam, ze Sami potrzebuje ogłoszeń, napiszę tekst, ja bo najlepiej go znam najpóźniej w poniedziałek w nocy wkleję tutaj. Ekipa go stresowa u nas obcy i wiertarki jakiś szum bał się tego teraz odżył, odzyskał spokój ja też, choć remont nie skończony zarówno ja jak i on potrzebujemy chwili na oddech marzy mi się dom z ogrodem i kojcem jako oazą spokoju dla Samiego u jakiejś dogomaniaczki dla niego, bo woli kobiety, nadzieja podobno umiera ostatnia kto wie. Tekst ogłoszeń wkleję najpóźniej w poniedziałek późno w nocy. Dziewczyny gdybyście miały konkretne pytania by nie robić kosztów podaje gg 629999 lub sms oddzwonię. Sami nie jest mi obojętny śni mi się w nocy, jak śpi w łóżku jak cieszy się domem gdyby tylko chciał miałby to wszystko. Napisze tutaj bo bardzo rzadko jestem na kompie Asiu potrzebuję Cie tu niestety muszę na chwile wyjechać, odetchnąć, potrzebuje zostawić tutaj kogoś kto wiem, że zajmie się moim dziećmi mam tylko Ciebie, wiem, że się nie boisz a dzieci moje znasz. Sami, to cwaniak spędzam u niego bardzo wiele czasu on traktuje swój kojec jak taki balast bezpieczeństwa, gdy nie chce bym właziła do niego potrafi mi miskę postawić na budzie lub przy wejściu, mam dać jeść i spadać gdy ma dzień mogę sobie w nim posiedzieć nie ma nic przeciwko a ja mu na złość i tak jestem z nim. Asia pisała mi, że nazwałyście to miejsce płatnym schroniskiem, nie mam sił być nawet zła więc przedstawię listę obecności
Pola bokserka z hipoglikemią każdy dzień to walka o jej życie,
Abra dziewczyna z Agresją z charakterem to zrobił człowiek, nie jej wina teraz oaza spokoju czeka na dom przeszło rok,
Antonio dołączył do nas niedawno, jego pani umarła, syn jej go katował, pierwszy pies, który mnie ugryzł.
Ola młoda niunia czeka na dom i go już prawie ma przed nami sterylka,
Inez osobiście odebrałam ją ze schroniska cudem przeżyła operację we wtorek ma kolejną,
Cliford oboje z Inez przebywają u rodziców,
reszta to moje a mianowicie
Tela adoptowana (umierająca bokserka), dziś wyjątkowa przylepa, Aga aktualnie bardzo chora walczymy o nią, Pamela i lena, Naomi ulubienica Asi i Mega goldenka mamy, która wybrała miejsce tutaj niż mieszkanie mamy. Kiedyś napisały dziewczyny od posokowców o nas tak tu gdzie kończy się świat a zaczynają marzenia dziś piszecie płatne schronisko wiem bo Asia mi pisała na gg, nie czytam mam i tak dość adrenaliny po co mam się wnerwiać. Do tych psiaków można doliczyć Grinę i Motto i Samiego więcej nie mam. Zrobłam casting na towarzyszkę dla Samiego nie mam opcji takiej bo nie mam tu właściwych psiaków, niestety same matołki wyszłam z propozycja niestety nie została zaakceptowana. Sami kocha wszystkie psiaki poza duetem Grina Moto one do adopcji razem, nic mądrego go nie nauczą. Mega jest leczona ma badania histopatologiczne szykowana jest do operacji też odpada. Co mogę Wam obiecać filmiki Samiego zdjęcia najpóźniej w poniedziałek, dość długo jednak mam powody moja babcia jest w szpitalu na ja muszę jutro do niej jechać muszę znaleźć czas bo ona go nie ma już, muszę też zawalczyć o swój związek bo się rozpada, w poniedziałek znajdę czas by zarówno zgrać filmy które mam, które nakręcę jak również napiszę treść ogłoszeń. We wtorek mam operacje Inez w środę kastrację Clifiego potem sterylkę Oli, międzyczasie na pewno tu zaglądnę. Po pierwszy odesłałam stąd psa poprosiłam by go zabrano, kilka chwil przed tym zanim po niego przyjechano bez powodu rzucił się na moja mamę, nie odciągałam go bo by ja zagryzł, po prostu krzyknęłam wtedy chyba pojęłam jak bardzo ryzykuję. Mam tylko nadzieje, że Sami tego nie widział, on chłonie zachowania psów jak gąbka. Ten tekst pisałam w nocy nie wkleiłam go bo padłam, to chyba jest błąd te nocne pisanki, po prostu krzywda się psiakom nie stanie jak znajdę godzinę w dzień by wejść tu i napisać i nie tylko tu. Nocom to sobie można. Druga sprawa to pękło coś we mnie pamiętasz, Żaneta jak wciągałam Cie w psy jak pisałam, że od tego nie ma odwrotu że to jest jak narkotyk. Ja ten nauk chciałam rzucić jeszcze rano chciałam napisać że mam dość że żałuje że mam ten hotel że to mnie wykańcza i zabija że niszczę siebie. Szukałam tego tekstu otworzyłam dokumenty a tam zdjęcia psiaków kopa jakiegoś takieg dostalam i chyba dół mi przeszedł, na zdjęciu Aron pies, który dodawał mi sił, który walczył ponad własne siły. Wybaczcie tą spowiedź musiałam się wygadać mam nadzieję, że daliście radę doczytać do końca. Po prostu żyłam zawsze dla kogoś problemy innych wbiły mnie w glebę, każdy dzień walki o psiaki dobijały mnie jednocześnie dodając sil. Kiedyś to musiało pęknąć postanowiłam tym razem zawalczyć o siebie po raz pierwszy chyba w życiu. Nie ma co czekać do poniedziałku muszę jeszcze dziś napisać ogłoszenie dla Samiego, najwyżej ktoś to poprawi, napisze też w punktach o nim jaki był jak się zmieniał jaki jest, konkretnie żeby przekaz był jasny i wyraźny, żebyście mogły odczytać i zrozumieć. Dokumentacje fotograficzną i filmiki zajmą więcej czasu ale i z tym sobie poradzimy. Mam też prośbę czy znajdziecie czas by założyć watek suni i zrobić jej ogłoszenia puszczę na meila, psice wywalają z domu szkoda jej do schronu. Co jeszcze chciałabym Was przestrzec na moim skromnym przykładzie przede wszystkim nie dajcie się wbić w Ziemie i walczcie o siebie ja dopiero teraz to zrozumiałam i jeszcze jedno po raz pierwszy widziałam atak psa na człowieka bez przyczyny bez powodu miałam tu psy agresywne, nic wcześniej takiego się nie zdarzyło nigdy też nie uważałam od tego momentu zaczęłam. To chyba już wsio aż zanadto i mało konkretów dla tego trzeba w punktach by było o Samim i tylko o nim.
Nie myście, też że mi odbiło po prostu w moim środowisku uważana jestem za bardzo silną osobę, ludzie zwracali się do mnie z problemami moich nie widzieli bo jak to tak silna osoba może mieć gorsze dni. I okazuje się, że jak ta silna osoba ma dni gorsze nie ma nikogo jest sama. Do wieczora, a raczej chyba nocy kawy się napiję i będę.

Posted

Jeszcze jedno chyba najważniejsze dziewczyny jeżeli zechcecie przenosić Samiego błagam niech to zrobią profesjonaliści Sami, nie damy rady jeszcze kiedyś może myślałabym, że to realne jednak po tym ataku jaki widziałam zaczynam widzieć wiele spraw inaczej.

Posted

Dziewczyny czy ten pies jestagresywny ??? Jeśli nie to moja siostra moze go przewieźc do warki ...mnie nie ma na dogo p[rzez wekend wieć jakby co pozostaje telefon . 0-513-144-802 jęsli potrzebujecie transportu -dzwońcie !!

Posted

Dziękujemy za propozycje transportu. Moze jednak lena sama zdecyduje sie przewieżć chłopaka.....

Lena, sama zobacz ciągle na ciebie czekamy......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...