RenW Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 lilk_a napisał(a):to niedobrze :-(....a może to jakieś bóle stawowe , noce już zimne .... lekarz nie brał tego pod uwagę ? Właśnie.. może jeszcze nie wszystko stracone..:shake: takiej babulce może przyplątać się wszystko, akurat nie musi być to co najgorsze.. :shake: Boruniu, trzymaj się Laleczko! Boże, to taka bidulka kochana.. Quote
gonia66 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Nieeeeeeeeeeeeeee.....tylko nie to....Moze to przejsciowe... Jak patrze na tą mordeczke....sliczna kochana niunie...to nie moze byc nic złego..... Borusiu...walcz Kochanie...proszę.... Quote
ULKA12 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 To nie stawy. Oczywiście z nimi też nie jest najlepiej ale cały czas dostaje leki na stawy. Problemem jest ta opuchlizna przedniej łapy, podobno świadczy to o tym, że zostały zaatakowane węzły chłonne, mam cały czas nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys ale mam coraz gorsze przeczucia. Jak na razie nie sprawia wrażenia, że ją coś boli chyba, że jej pomagam wstać to wtedy tak, zaskomli, apetyt ma jak na razie dobry, większość czasu śpi, wychodzi tylko jak ją do tego zmuszę, bo jakbym jej nie zmuszała to by pewnie cały czas leżała. Quote
gonia66 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Nie wiem co napisac..:( No nie wiem i juz...bo nie godze się na to, zeby nam Borunia słabła..:(....tak bardzo nie chce...i naparwde wierze znowu, ze to "chwilowe"...musi byc dobrze...musi i juz... Quote
ULKA12 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Napiszę tak, dopóki Borka je i nie sprawia wrażenia, że ją coś boli to czekamy, jest pod stałą opieką weta, dostaje leki na stawy i chroniące wątrobę zobaczymy jak długo tak wytrzyma, dzisiaj wyszła na dwór ja zajęłam sie innymi psami a ona w tym czasie sobie podreptała na ogród, po chwili znalazłam ją leżącą w krzakach bo chyba się potknęła i nie mogła już się podnieść:-( Quote
RenW Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Biedna kochana mordeczka.. zaniemogła bidunia..:shake: Chciała sobie podreptać i się przewróciła..:-( Przypomniały mi się słowa Zofii Nałkowskiej: 'Młodość nie jest stanem. Jest wartością dodaną do wszystkiego, jest nadaniem życiu rzeczywistości. A starość jest odjęciem wartości od każdej rzeczy, od najmniejszej...' Starość jest okropna... Quote
marzenkap Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 strasznie biedna jest Borunia ......oby tylko jej się poprawiło Quote
gonia66 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 ULKA12 napisał(a):Napiszę tak, dopóki Borka je i nie sprawia wrażenia, że ją coś boli to czekamy, jest pod stałą opieką weta, dostaje leki na stawy i chroniące wątrobę zobaczymy jak długo tak wytrzyma, dzisiaj wyszła na dwór ja zajęłam sie innymi psami a ona w tym czasie sobie podreptała na ogród, po chwili znalazłam ją leżącą w krzakach bo chyba się potknęła i nie mogła już się podnieść:-(.............................:(:(:(..............Boze..jak dobrze, ze jest u Ciebie Uluś....mimo wszystko, jestem duzo spokojniejsza, bo wiem, ze ma taka cudna opieke....ale smutno mi bardzo:( Quote
ULKA12 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Dzisiaj było lepiej, byłyśmy na spacerku, powolutku sobie chodziłyśmy, ten pies mnie zadziwia, w niej jest tyle chęci życia, ja czasami mam dość a ona nie, przewróci się to wstaje, jak nie może czeka na mnie aż ją podniosę i dalej idzie, jest niesamowita. Quote
gonia66 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 ULKA12 napisał(a):Dzisiaj było lepiej, byłyśmy na spacerku, powolutku sobie chodziłyśmy, ten pies mnie zadziwia, w niej jest tyle chęci życia, ja czasami mam dość a ona nie, przewróci się to wstaje, jak nie może czeka na mnie aż ją podniosę i dalej idzie, jest niesamowita. Jessssssoooo..jak mi serce wali....bałam sie otworzyć... Nie!!No nie moge tracic wiary..Borunia to najdzielniejsza sunia świata...i tylko tak chce myslec...da rade...bo chce zyc i my chcemy aby żyła:):) Quote
gonia66 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ulenko..jaka Ty jestes kochana...nawet nie wiesz, jak miło i ciepło się robi na serduszku, kiedy widac taka kochaną mordeczke, ktora chodzi sobie w najlpesze:)Teraz juz widze wyraźnie, ze po jej wylewie nie ma chyba wizualnie sladu:)Nic nie ma głowki skreconej... jessssssooo..jaka to dzielna dziewczyna....:):) Dzieki Uluś za zdjecia raz jeszcze:) Quote
malawaszka Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 biedna kochana babulinka - trzymam :kciuki: żeby dała radę bez bólu jak najdłużej!!!! Quote
ULKA12 Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 Borka dzisiaj, całkiem nieźle sobie radziła, znowu jakby było lepiej. Quote
gonia66 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 ULuś...czy mi się wydaje, czy opuchlizna troszkę z tej łapinki kochanej zeszła..??:) Ale się cieszę z tej dobrej nowiny:) Quote
RenW Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Ta ostatnia foteczka najfajniejsza..:lol: taka kochana mordeczka roześmiana..:loveu: Quote
gonia66 Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 ULKA12 napisał(a):Mnie tez się tak wydaje :-) Lalllallallallllaaaaaaa..ale cccccccccccciiiiiiiiiiiiii:):):) Quote
Mysza2 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Przelałam 196 zł z podziału pieniążków po Tofiku, który ma już DS. Proszę o potwierdzenie na wątku jak dojdą :) I dużo zdrówka i jak najmniej bólu dla Bory:) Quote
gonia66 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Mysza2 napisał(a):Przelałam 196 zł z podziału pieniążków po Tofiku, który ma już DS. Proszę o potwierdzenie na wątku jak dojdą :) I dużo zdrówka i jak najmniej bólu dla Bory:) Cuuuudnie:):) Wielkie dzieki Myszo:):) Podziękuj cioteczkom Tofikowym:) Jeszcze chyba Borunia dostanie kaske z bazarku Lilus, wiec moze juz dlugu nie bedzie:) NApisz proszę Uluś jak finanse Boruni:):) Quote
ULKA12 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Borusia jest teraz nawet na plusie:multi::multi::multi: Ostatnio mamy szczęście do ludzi, Florentynka z wątku Pucka, która dla niego kupiła bardzo drogi lek na stawy powiedziała abym Borze też dosypywała Lilka zorganizowała bazarek a do tego taka niespodzianka na wątku Tofkia, nie spodziewałam się:lol: Jeszcze raz Wszystkim serdecznie dziękuję. Quote
ULKA12 Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Wczoraj było tak dobrze, a dziś:-(... Rano zastałam Borkę jak leżała w kącie we własnych odchodach i nie mogła się podnieść, przednie łapy odmówiły jej posłuszeństwa, w ogóle była jakby nieobecna. Podniosłam ją wymyłam, wyniosłam na dwór, ona się załatwiła. Rozmawiałam też z wetem, kazał podać zastrzyk z witaminy B oraz nivalin, podałam bo mam te leki w domu i kazał czekać, ale to raczej nie jest udar, nie wiem co będzie dalej. Jeszcze wczoraj zamówiłam dla niej podkłady, oraz łapki wapniowe bo ona je uwielbia a dzisiaj? Nie wiem, jak dałam jej rano smakołyk to go zjadła, pić nie chciała. Teraz tylko zostało czekanie, nie wiem może to kolejny gorszy dzień Borki, ta pogoda jest dobijająca i jeszcze się podniesie, mam nadzieję, że to kolejny fałszywy alarm.:shake: Quote
Mysza2 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Smutne to bardzo, trzymaj się psiaczku Quote
lilk_a Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 eh...... :(:( kaskę wysłałam z bazarku . nad ranem , kwiatuszki wczoraj ....... Quote
RenW Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Niedobrze..:shake: Starowinka biedna..:-( kolejny kryzys..trzymaj się Malutka...Boruniu kochanie.. Zimno, deszczowo, nieprzyjemnie...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.