PIKA Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Plywający Bajanek :multi: Malgos kupuj ten palacyk :razz: Bedziemy mieli gdzie na urlopy jeździc :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 ooo jak fajne będzie meta w Chrzanowie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Sabina1 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Małgosiu fotki śliczne! Jak zobaczyłam Ciebie z Bajankiem w Chrzanowie, pomyślałam sobie, że pewnie Was zatrzymują , nieczęsto sie widzi takiego piękngo psa, a Ty jesteś b. zgrabna i nieobraź się, ale pasujecie do siebie wspaniale, tak elegancko razem wyglądacie. Popieram pomysł zakupu pałacyku. Przyszły karteczki od Ciebie. jedna zwłaszcza wzruszająca i dziękuję Ci . Trafiłaś w sedno, bo jedyne co mi teraz potrzeba to gorące intencje. Ale aż trzy karteczki? Byłam w środę w Krakowie. Miałysmy czas z Zosią, żeby trochą pochodzić po rynku i przuyegłych ulicach, zjeść małe "conieco" pod parasolami. Muszę Cię niestety rozgniewać . Ja nie lubię Krakowa. i niektórych, pełnych dumy z niezniszczonego miasta jego mieszkańców. Uwielbiam za to takie miasteczka jak Chrzanów, zwłaszcza te malownicze cudowne ryneczki. Tak, wiem, że Kraków to nasza historia, zabytki, ale , cholera, puszy się nawet taksówkarz, a w kiblu płaci się 2 zł. Quote
bea100 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Ulaa napisał(a): ... Pamiętam, że swego czasu był u nas ogarek, nawet na wystawy jeździł, ale wyprowadził się do Krakowa. Teraz czasem spotykam suczkę, której państwo nie do końca wierzą w to, że mają rasowego psa :roll: A jest śliczna, tylko trochę niższa, ale może suczki takie są, nie wiem. ... Witaj Ulaa ogórkowo i cieplutko :p Suki są sporo niższe-fakt. Kraków to ostoja ogara (stamtą są wszak,,Z Gończaków" i wogóle tam ludzie kultywują naszą tradycję i robią wiele dobrego dla naszej najstarszej a zagrożonej wyginięciem rasy). Co do tej ogarki=poproszę o wszelkie info jakie możesz zdobyć (?!?). Ogary-eltarna i rzadka rasa. Każdy ogar jest bardzo cenny. Wpisujemy zdobyte psy (suki) do KW (teraz np czeka na wpis suka Żorka wyjęta ze schronu w Mielcu). Wiemy o prawie wszystkich psach tej rasy. Dlatego taka zagadka bardzo nas interesuje. I fotki mile widziane...Czekamy...:razz: Quote
bea100 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Sabina1 napisał(a):...Ja nie lubię Krakowa. i niektórych, pełnych dumy z niezniszczonego miasta jego mieszkańców. ... Tak, wiem, że Kraków to nasza historia, zabytki, ale , cholera, puszy się nawet taksówkarz, a w kiblu płaci się 2 zł. A ja uwielbiam Kraków i Krakusów :loveu: Wszak żyją z turystów, więc te 2 zł mnie nie dziwi. A to, że się ,,puszą" to od dawna wiadomo, to taki swoisty śmieszny nieco snobizm, zresztą ,,dzięki temu" kochają (i mają) tam...ogary :lol: Wszak to ,,Pies Królów" nie? Ja po szczeniaki miałam gro telefonów/większość z Krakowa ( z Wwy prawie wcale). No i w rezultacie=Bohun tam jest i Bogdanka (rodzeństwo Bajanka) :p Quote
Sabina1 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 [quote name='bea100']A ja uwielbiam Kraków i Krakusów :loveu: Wszak żyją z turystów, więc te 2 zł mnie nie dziwi. A to, że się ,,puszą" to od dawna wiadomo, to taki swoisty śmieszny nieco snobizm, zresztą ,,dzięki temu" kochają (i mają) tam...ogary :lol: Wszak to ,,Pies Królów" nie? Ja po szczeniaki miałam gro telefonów/większość z Krakowa ( z Wwy prawie wcale). No i w rezultacie=Bohun tam jest i Bogdanka (rodzeństwo Bajanka) :p Wiem Bea, wiem to wszystko,ale tak mi strasznie żal, a jestem warszawianką od wielu pokoleń, że nasze miasto zostało prawie zrównane z ziemia, a kilkaset tysięcy warszawiaków zabitych, a bylo to przecież piekne miasto. Byłam w Paryżu, Londynie i innych miastach europejskich. Tam piękne budynki takie same jak niektóre ocalałe w starej części Warszawy, Krakowa. Tylko tam wszystko ocalało. A u nas gdyby "fala ze wschodu" nie zmiotła naszej szlachty i kresowego ziemiaństwa, to jestem pewna, że dzisiaj ustawiało by się w kolejce po ogary mazowieckie, lubelskie, dawne lwowskie....:loveu: Quote
mmbbaj Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 Sabina1 napisał(a): Małgosiu fotki śliczne! Jak zobaczyłam Ciebie z Bajankiem w Chrzanowie, pomyślałam sobie, że pewnie Was zatrzymują , nieczęsto sie widzi takiego piękngo psa, A wiesz, że tak :lol: , często nas zatrzymują, ale nie tylko w Chrzanowie, w Warszawie również! A w Krakowie Bajanek robił prawdziwą furorę :lol: , bardzo często nas zatrzymywali, pytali i nawet ktoś zrobił mu zdjęcie.I wiesz co, najczęściej wiedzieli, że to ogar :p Bardzo często słyszę miłe komentarze na jego temat, nawet tak, bez zatrzymywania, między sobą. I bardzo często ludzie się do Bajanka uśmiechają! Sabina1 napisał(a):a Ty jesteś b. zgrabna i nieobraź się, ale pasujecie do siebie wspaniale, tak elegancko razem wyglądacie. Cieszę się, że ci się podobamy, a ja jestem utyta :evil_lol: Sabina1 napisał(a):Trafiłaś w sedno, bo jedyne co mi teraz potrzeba to gorące intencje. :loveu: :loveu: :loveu: Sabina1 napisał(a):Byłam w środę w Krakowie... Muszę Cię niestety rozgniewać . Ja nie lubię Krakowa. i niektórych, pełnych dumy z niezniszczonego miasta jego mieszkańców. Sabinko, nie rozgniewałaś mnie;) Nie wiem czy byłaś tam pierwszy raz, czy któryś z kolei...Nie wiem, czy miałaś tyle czasu żeby wczuć się spokojnie w atmosferę tego miasta. Nie wszyscy muszą go kochać! Moja miłość do Krakowa datuje się od czasu kiedy go jeszcze na oczy nie widziałam! Będąc w szkole podstawowej przeczytałam książkę Czesławy Niemyskiej Rączaszkowej "Jadwiga i Jagienka" i "Te same gwiazdy"...Powieść, której akcja dzieje się od pierwszych dni panowania królowej ( a właściwie króla) Jadwigi do jej śmierci. Oczywiście dużo fikcji literackiej, ale i mnóstwo wiadomości na temat tamtych czasów, Krakowa, Wawelu, zwyczajów...Pokochałam Jadwigę! Potem była wymarzona wycieczka szkolna do Krakowa. Wyobraź sobie zdumienie naszego przewodnika po Wawelu, cudownego staruszka, kiedy przy ołtarzu, zasłoniętym czarną siatką na znak żałoby po królowej, nie mogłam opanować łez! Tyle lat po śmierci Jadwigi, mała uczennica opłakiwała ją prawdziwie wzruszona. Później przeczytałam i inne książki o Jadwidze, Jagielle i czasach, w których żyli... Moja miłość przetrwała do dziś! I do Jadwigi i do Krakowa, a jej korzenie tkwią w dzieciństwie i tej książce, która tak pobudziła moją wyobraźnię :lol: I jest to miłość wielka i bezkrytyczna! I przekłada się na wszystko co związane z tym miastem. Na jego czasy dawne i obecne,jego atmosferę,na domy, ulice, na innych znanych ludzi, artystów i takich zwykłych ludzi na ulicy, no, może nie kocham ich wszystkich,;) ale wybaczam im tą dumę z miasta, mają do niej prawo. Sabina1 napisał(a):Uwielbiam za to takie miasteczka jak Chrzanów, zwłaszcza te malownicze cudowne ryneczki. A ja też je uwielbiam, a zwłaszcza na południu :lol: Sabina1 napisał(a): Tak, wiem, że Kraków to nasza historia, zabytki, ale , cholera, puszy się nawet taksówkarz, a w kiblu płaci się 2 zł. Właściwie nie wiem czy tak jest nadal, chyba nie..., ale ja pamiętam czasy i ty chyba również ;) , kiedy każdy przyjezdny do Warszawy, to był "ze wsi" :evil_lol: A warszawiacy obnosili się wszędzie, że są ze stolicy! A gdzieś ty była w tym kiblu? Chyba na Wawelu:evil_lol: Ja płaciłam 1zł! A do zeszłego roku w kiblu przy Sukiennicach (teraz w remoncie) , płaciło się 30gr!!! Quote
mmbbaj Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Gosiu a wiesz jakby tak ten pałacyk odnowić to by wam bardzo pasował:p [quote name='Maga100']Gosia, kup go, kup! :klacz: I odremontuj! :multi: [quote name='HankaRupczewska']Ja Ci podeślę ekipę :cool3: - a Pysia podrzuci troche pomysłów dekoratorskich :p W końcu nauczyła się czegoś . :evil_lol: [quote name='PIKA'] Malgos kupuj ten palacyk :razz: Bedziemy mieli gdzie na urlopy jeździc :evil_lol: [quote name='malawaszka']ooo jak fajne będzie meta w Chrzanowie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [quote name='Sabina1']Popieram pomysł zakupu pałacyku. Noooo, prawie żeście mnie przekonały :evil_lol: Waszeczko, w Krzeszowicach :p Quote
Hanna R. Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Sabina1 napisał(a): Ja nie lubię Krakowa. i niektórych, pełnych dumy z niezniszczonego miasta jego mieszkańców. Uwielbiam za to takie miasteczka jak Chrzanów, zwłaszcza te malownicze cudowne ryneczki. Tak, wiem, że Kraków to nasza historia, zabytki, ale , cholera, puszy się nawet taksówkarz, a w kiblu płaci się 2 zł. Ulalalala :cool3: :cool3: :cool3: Sabinka ? Dlaczego nas nie lubisz ??? Następnym razem zrefundujemy Ci ten kibel. A i taksówkarza niemowę podeślemy ... :cool3: Weź, polub trochę Kraków :modla: bo nam smutno jest ... :placz: Można nie lubieć środowiska medycznego - bo ono .... No zresztą nie wiem, jakie masz spostrzeżenia z tej krótkiej wizyty na Kopernika 40 . Polub nas trochę ... :loveu: Quote
Sabina1 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 [quote name='HankaRupczewska']Ulalalala :cool3: :cool3: :cool3: Sabinka ? Dlaczego nas nie lubisz ??? Następnym razem zrefundujemy Ci ten kibel. A i taksówkarza niemowę podeślemy ... :cool3: Weź, polub trochę Kraków :modla: bo nam smutno jest ... :placz: Można nie lubieć środowiska medycznego - bo ono .... No zresztą nie wiem, jakie masz spostrzeżenia z tej krótkiej wizyty na Kopernika 40 . Polub nas trochę ... :loveu: Haniu Kochana , byłam pewna, że się odezwiesz. To ja jeszcze poproszę o zrefundowanie biletu za zwiedzanie kościóła Mariackiego (4 zł), kiedyś wchodziło się za darmo. :evil_lol: Ja sie Tobie wytłumaczę z niechęci. Ma ona swoje początki z dzieciństwa, kiedy babcia opowiadała mi jak ich przyjęła własna rodzina w Krakowie po wyjściu z W-wy , po upadku powstania. Kuzynka wpuściła ich co prawda do mieszkania, ale komentarzom , jak to sie warszawiakom zachciało powstania nie było końca. Zostało we mnie takie troche "boczenie się", ale w żadnym wypadku to nie jest to, że Was nie lubię. No ale dosyć. Argumenty Gosi i Bei są słuszne, a w końcu jest to i moje miasto. :loveu: Ja nie byłam na Kopernika. Ty myślisz o klinice prawda? Ja byłam na prywatnej konsultacji u prof. Popieli, nie zapamiętałam ulicy, na takim osiedlu domków jednorodzinnych. Napewno wiesz. Pan profesor przeczytał to wszystko co wydał mi szpital w Międzylesiu, powiedział jak on przeprowadza chemię w takich przypadkach, dał lekko do zrozumienia, że warszawscy lekarze są............:lol: :lol: :lol: , no i po 20stu min wyszłyśmy. I to tyle. Bardzo miły był. :diabloti: Gosiu, podzielam Twoją miłość do królowej Jadwigi. Tylko , że ja czytałam w dziciństwie książkę o niej(nie pamiętam autora) , jako o niszczęsnym prawie dziecku, któremu zrobiono potworną krzywdę, wydając za starego niecywilizowanego satyra. Jej późniejsza działalność i to co zrobiła dla Polski, jej krótkie, smutne osobiste życie wzruszały mnie do łez. Dla mnie była nie tylko królową, ale i wielką bohaterką. NIE JESTEŚ UTYTA ! Quote
mmbbaj Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 Na Kazimierzu my pijemy mrożoną kawę, a Bajan, tradycyjnie krakowski obwarzanek z bitą śmietaną, z tej kawy:lol: pańcia zrobiła zakupy :evil_lol: i robi je tam podczas każdej wizyty w Krakowie, taki już zwyczaj! zawsze też oglądamy obrazy na Bramie Floriańskiej... koniki... Quote
Sabina1 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Oglądałm obrazy na Bramie Floriańskiej. Dużo ładniejsze niż na naszym Starym Rynku. Z otwartych restauracyjek wydobywały się tak cudowne zapachy, że jedząc gotowane warzywka wyobrażałam sobie , że jem którąś z tych pysznych potraw. Spacerowałyśmy Ul. Floriańską wśród tłumu samych chyba turystów, mieszały się najrozmaitsze języki. To prawdziwie europejskie miasto. Niektórzy zwiedzali Kraków w powozach i dorożkach. Pamiętam z Krynicy Górskiej, że taka forma zwiedzania jest ogromnie przyjemna. No i te stada "łaskawych"gołębi. I nikomu one nie przeszkadzają. W Warszawie sprowadzili drapieżne pustułki, żeby wytępiły gołębie. Quote
Hanna R. Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Ooooo, Gosiu, dzięki ! :loveu: Przypomniałaś mi Kraków !!! Mój ostatni spacer miał miejsce na początku lipca ... :cool1: Quote
Hanna R. Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Aha - jednak Ci posłodzę : WYGLĄDASZ ŚWIETNIE !!! Quote
mmbbaj Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 [quote name='Sabina1'] Oglądałm obrazy na Bramie Floriańskiej. Dużo ładniejsze niż na naszym Starym Rynku. Z otwartych restauracyjek wydobywały się tak cudowne zapachy, że jedząc gotowane warzywka wyobrażałam sobie , że jem którąś z tych pysznych potraw. Spacerowałyśmy Ul. Floriańską wśród tłumu samych chyba turystów, mieszały się najrozmaitsze języki. To prawdziwie europejskie miasto. No widzisz :bigok: !, ja już czuję, że ty zaczynasz lubić Kraków:lol: [quote name='Sabina1'] No i te stada "łaskawych"gołębi. I nikomu one nie przeszkadzają Quote
Hanna R. Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Sabinko, wiem, jak to wyglądało po powstaniu. Ten okres historii zawsze był moim koniem... Ale myślę, że to zupełnie inny temat... Natomiast mam dla Ciebie coś fantastycznego. Coś, co robi młody człowiek. I robi to perfekcyjnie. I - jak sie zorientujesz, takich ludzi i takich pasji teraz się nie spotyka. Bo ... bo takie COŚ jest w całkowitym zaniku. Przegladnij to. Tylko OD POCZĄTKU ! Tam jest wiele o Warszawie. Tej z okresu Powstania. I kończe juz ględzenie. Całuję ! http://radek-kirschbaum.blog.pl/ A wiesz pewnie, że dziadek Popiela był autorytarnym szefem I Katedry Chirurgii - tej przy Kopernika 40... Popiela ... To historia. Nie koniecznie świetlana :cool1: Quote
Sabina1 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 [quote name='mmbbaj']No widzisz :bigok: !, ja już czuję, że ty zaczynasz lubić Kraków:lol: Ooooooooooo Bajaneczko, Ty to umiesz ująć człowieka. Ja byłam w Krakowie raz i zwiedzałm dokładnie, (kilka dni), a w ciągu życia parę razy po parę godzin przejazdem. Pierwszy raz , jako mała dziewczynka, z rodzicami i tylko zapamiętałam te gołębie, przykucnęłam i zanurzałam sie w nich, moglam dotknąć, byłam zachwycona. Quote
mmbbaj Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 HankaRupczewska napisał(a):Aha - jednak Ci posłodzę : WYGLĄDASZ ŚWIETNIE !!! UTYTA :p HankaRupczewska napisał(a):Ooooo, Gosiu, dzięki ! :loveu: Przypomniałaś mi Kraków !!! Nie ma sprawy! Później więcej ci przypomnę :p Quote
Sabina1 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 [quote name='mmbbaj']Kraków, Rynek :lol: Piękne zdjęcia Gosiu . A te konie maja takie czerwone nakładkiżeby im uszy stały? :lol: Quote
Alicja Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 :pGosiu cieszę sie,że kupujesz pałacyk:evil_lol: Wcale nie jesteś UTYTA ....moja babcia zawsze mówiła ż , baba bez brzucha jest jak garnek bez ucha'':p A ja kocham Kraków :loveu:i przez kilka lat pod rzad nie było wakacji abyśmy z Cezarym nie pojechali pociągiem na 1 dzionek powłóczyć się uliczkami:razz:.......A teraz wiele wiele lat już tam nie byłam , ale dojadę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.