Hebulka Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 _beatka_ napisał(a):koty zawsze walcza na wizytach, ale psy raczej sa z reguły grzeczne U mnie jest całkiem na odrót :wink: Quote
Draczyn Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Hebulka napisał(a):_beatka_ napisał(a):koty zawsze walcza na wizytach, ale psy raczej sa z reguły grzeczne U mnie jest całkiem na odrót :wink:U mnie też. Jak wchodzi do domu jaiś weterynarz to moje garnące się do ggości psiaki, obszczekują go okropnie i są bardzo niezadowolone z takiej wizyty Quote
_beatka_ Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 cóż doksio też zadowolony nie był z wizyt u weta ale scen dramatycznych nie robił i nie udawał że umiera w trakcie zastrzyku :wink: Quote
Draczyn Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 _beatka_ napisał(a):cóż doksio też zadowolony nie był z wizyt u weta ale scen dramatycznych nie robił i nie udawał że umiera w trakcie zastrzyku :wink:To masz bardzo dzielnego chłopaka Quote
Viris Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 No to troszke zdjec do szczeniaczkow : Quote
Draczyn Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Tu jest chyba to samo zdjęcie z wystawionym języczkiem, które tak mi się podobało Quote
Viris Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Nie chcialam zeby ktos ominol przez przypadek, wiec zamiast jednego wkleilam i powtorzone to. Nie dodalam w osobnej notce wiec nie powinno byc problemu. Quote
Draczyn Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Viris napisał(a):Nie chcialam zeby ktos ominol przez przypadek, wiec zamiast jednego wkleilam i powtorzone to. Nie dodalam w osobnej notce wiec nie powinno byc problemu.A dlaczgo miałby być problem. Problemy to moja specjalność Quote
Viris Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 :evil_lol: No w regulaminie stoi ze nie wolno dublowac zdjec itp chyba ze ma to konkretna przyczyne. Ale mysle ze to akurat dobra przyczyna bo zdjecie wydaje mi sie i Tobie jak widze tez bardzo udane :) Quote
Draczyn Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Viris napisał(a)::evil_lol: No w regulaminie stoi ze nie wolno dublowac zdjec itp chyba ze ma to konkretna przyczyne. Ale mysle ze to akurat dobra przyczyna bo zdjecie wydaje mi sie i Tobie jak widze tez bardzo udane :)O ile nikomu to nie przeszkadza i nikt nie podkabluje, to jest ok Quote
Hebulka Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Zdjęcie z jęzorkiem świetne. :D A szeleczki urocze, w sam raz dla modelki :wink: Quote
Draczyn Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Hebulka napisał(a):Zdjęcie z jęzorkiem świetne. :D A szeleczki urocze, w sam raz dla modelki :wink:Dobrywieczór Hebulka. Jak Twoje pociechy, czy już śpią Quote
Viris Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Hebulka :) No Klara ma taki gust. Woolalam inne ale w sumie szczeniaczkowi pasuja takie bardziej wesole :) Quote
Hebulka Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Draczyn napisał(a):Hebulka napisał(a):Zdjęcie z jęzorkiem świetne. :D A szeleczki urocze, w sam raz dla modelki :wink:Dobrywieczór Hebulka. Jak Twoje pociechy, czy już śpią Nie spały,Hebunia sie zle czuła :( Pewnie przez ta pogodę :( Dlatego juz nic nie pisałam,dałam jej rimadyl i masowałam,masowałam i jeszcze raz masowałam...przynosi jej to ulgę,zaczyna nawet mruczeć. Wiesz Draczyn niby jest ta diagnoza ze to reumatyzm,ale za każdym razem jak sie to dzieje,czyli podnosi głowke do góry,siedzi tak sztywno i drga jej ten mięsień przychodzą wątpliwości czy napewno wiemy co to jest.. Wczoraj sie już zryczałam od tych mysli. :cry: Tak sie o nią boję. Dziś jest już dobrze,od wtorku zaczęlismy znowu serie zastrzyków homeopatycznym,po takiej serii jest na dłuzej spokoj,i wogóle czuje sie inaczej. Mysle juz na wszystkie strony o tym,kregoslup - to bez sensu - drganie miesnia nad łopatka ? Na zmiany pogody i przechodzi po homeopatii na reumatyzm ? Zreszta po ostatnich rtg dr wykluczył kręgosłup jako przyczyne tych dolegliwosci.Oprocz tych polkregow w piersiowym jest ok.Nawet zwapnien nie ma. Jestem juz normalnie glupia,chcialabym zeby to przeslo na mnie i bylby spokoj. Sorry za moje wynuzenia ,na ogól nie ,lubie o tym ani pisac ani mowic,ale jakos czulam potrzebe wyrzucenia tego z siebie,zreszta wiem ze Ty Draczyn mnie zrozumiesz. Pewnie zaraz zgarne ochrzan ze pisze nie na temat..ale mniejsza z tym. Quote
Viris Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Hebulka : Pewnie zaraz zgarne ochrzan ze pisze nie na temat..ale mniejsza z tym. Nie stresuj sie tak. To nie jest az takie duze odbieganie od tematu :) Quote
Hebulka Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Viris napisał(a):Hebulka : Pewnie zaraz zgarne ochrzan ze pisze nie na temat..ale mniejsza z tym. Nie stresuj sie tak. To nie jest az takie duze odbieganie od tematu :) Dzieki. Stresuje to sie Hebulka a nie forum :wink: ale miło,ze tak mówisz. Quote
Viris Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Trzymam kciuki za hebulke zeby jej sie troszke chociaz polepszylo. Jesli to reumatyzm to szczerze jej wspolczuje. Wiem ze moze to troche dziwacznie zabrzmiec (bo niby jestem mloda) ale mam spore problemy z koscmi i stawami i wiem jak to potrafi bolec ;/ Quote
Hebulka Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Viris napisał(a):Trzymam kciuki za hebulke zeby jej sie troszke chociaz polepszylo. Jesli to reumatyzm to szczerze jej wspolczuje. Wiem ze moze to troche dziwacznie zabrzmiec (bo niby jestem mloda) ale mam spore problemy z koscmi i stawami i wiem jak to potrafi bolec ;/ To nie brzmi dziwnie,ja tez wiekowa nie jestem :D a moj kregosłup wyglada jak u staruszki. :-? Masz dolegliwości na zmiane pogody ?? Wymysliłam ostatnio zeby prześwietlic jeszcze Hebci staw biodrowy i barkowy,tym razem juz jednak pewnie by dostała jakiś srodek uspokajający bo bez sensu ja stresować a i zdjecia nie wychodza super jak sie psa na siłe trzyma i moze od razu pobrałoby sie jej krew,bo z tego co wiem można tez z krwi wywnioskowac czy jest reumatyzm,miano aso czy jakos tak to sie chyba nazywa.. Ale na sama mysl o kolejnym rtg i o srodku uspokajajacym robi mi sie słabo...Nigdy sie nie zgadzałam na głupiego jasia w obawie ze cos sie stanie,ale chyba przesadzam co ?? Gorszy jest mysle stres kiedy ja trzymamy na "trzeżwo".. Quote
Viris Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 No u mnie niby ASO jest w normie. Mam regularne badania i niby sie mieszcze akurat w granicy. Ale boli i tak. Quote
Hebulka Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Własnie przed sekundą rozmawiałam z naszym wetem, nici z badań :( U psów wogóle tego nie robią :( Zrobienie w ludzkim ambulatorium tez odpada bo nie będzie wiadomo czy jest dobrze bo nie ma psich norm. Jedynie moge zrobic normalna morfologię i OB . Quote
Viris Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 UUuu to kiepsko.. jakies bardziej konkretne badania moze byc cos wyjasnily. Ja sie nie moge nadziwic Klarze. Wiem ze jest szczesliwa jesli wracan np po dwu dniowej nieobecnosci.. Zostawiam ja na 10 minut w pokoju z Arkiem bo musze zrobic cos w kuchni a Ona moze przez przypadek tam cos zjesc i dlatego nie moge jej zabrac ze soba. Jak wracam to pol godziny cieszy sie swoim calym cialkiem ze wrocilam :D Quote
_beatka_ Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 viris to tylko jest sie z czego cieszyc, że klarcia taka przywiązana do Ciebie jest :D bajtus tez za mna łazi krok w krok a jak wychodze to potrafi godzine wyc pod drzwiami...rodzine zaczyna to powoli irytowac bo robi dramaty tylko jak mnie nie ma i chyba sa troszke zazdrosni :wink: Quote
misiaczek Posted September 30, 2005 Author Posted September 30, 2005 Hebulka,bardzo Ci współczuję.Najgorsze jest to,że to sprawa przewlekła i Wy tak do końca nie wiecie co jej jest,dlatego nie możecie podjąć skutecznego leczenia.Dobrze chociaż,że te zastrzyki homeopatyczne pomagają na dłuższy czas.I że Ty tak kochasz Hebcie,poświęcasz jej dużo czasu,masujesz gdy ją boli.Hebe miała szczęście,że trafiła na taki dom. Powodzenia w leczeniu Hebuni,albo chociaż w łagodzeniu jej bólu. Quote
Hebulka Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Dzieki serdeczne Misiaczek.Ale to ja mam szczęście,ze Hebunia jest ze mną. Bylismy na drugim zastrzyku,rozmawialismy chyba po raz setny z dr,tłumaczył nam,ze to miejsce gdzie jej drga to jest splot jakis nerwów,wystarczyło,ze je nawdyręzyła,czy miała jakis uraz lub ja przewiało i stąd te dolegliwości, bo sprawy nerwowe niestety ale sie ciągna i nie ma specjalnie sposobu na wyleczenie tego. Idę jednak na badania krwi w przyszłym tygodniu,dostałam dzis dobra rade - za która bardzo dziekuję :D aby zrobic badania pod kątem pasozytów. Tak tez zrobie,zwłaszcza,ze dopiero niedawno dotarło do mnie (bystra jestem jak nie wiem co) że mój mały siostrzeniec miał ostanio badania gdyz podejrzewano u niego reumatyzm i jednym z wielu badan bylo badanie pod katem pasozytów,które wykazało,ze ma paciorkowca,który moze wywolywac u niego te bole reumatyczne.Tak mi sie nagle zaczelo to wszystko ukladac.Sprawdzimny jeszcze w ta strone.Jak na razie Hebus ma sie dobrze,naszczekał bardzo na Pana doktora wiec wszystko jest w normie :) Dzieki raz jeszcze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.