Ulka18 Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 Bosz, jaka cunda Maryla...trzeba zmienic to allegro, moze dac aukcje podswietlona...tyle starszych psow znajduje domki, a Marysia nie :shake: Quote
ewatr Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 [quote name='Ulka18']Bosz, jaka cunda Maryla...trzeba zmienic to allegro, moze dac aukcje podswietlona...tyle starszych psow znajduje domki, a Marysia nie :shake: Zmienimy cioteczko juz sie do tego zbieramy ;) a teraz patrz i podziwiaj Marylaska z wczorajszego dnia - zdjęcie troche rozmazane wyszło :hmmmm: ale jakie miało być jak ta "starowinka" gnała spintem i to jeszcze w podskokach na nasz widok :evil_lol: filmik z Marylką Quote
ewatr Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 a tak przecudna Krolowa trzyma mnie żebym jej nie zwiała ;-) a taka potrafi być grożna :evil_lol: niech sie nikt do nas nie zbliża oooooooooo.............:mad: Quote
g_o_n_i_a Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 [quote name='ewatr'] zdjęcie troche rozmazane wyszło :hmmmm: A bo to filmik był :diabloti: :evil_lol: Quote
ewatr Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 g_o_n_i_a napisał(a):A bo to filmik był :diabloti: :evil_lol: teraz mi to mówisz :mad: ;) oj przyjdziesz to bedziesz wgrywac az miło na kompa u braciszka .............:eviltong: Quote
g_o_n_i_a Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 [quote name='ewatr']teraz mi to mówisz :mad: ;) oj przyjdziesz to bedziesz wgrywac az miło na kompa u braciszka .............:eviltong: No napewno :eviltong: Nie umiem :evil_lol: Quote
g_o_n_i_a Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Cioteczki, nieśmiało chcialam napisać, ze coś mi sie wzieło na wene i... Coś skrobię, aczkolwiek nie wiem czy to bedzie typowy wyciskacz łez, wstawiać na wątek jak cos? edit/ wyslalam Ewie na PW część, którą dzisiaj napisałam. Od Niej zależy czy będę dalej kontyuować czy się lepiej schować. ;-) Pzdr. Quote
ewatr Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 g_o_n_i_a napisał(a):Cioteczki, nieśmiało chcialam napisać, ze coś mi sie wzieło na wene i... Coś skrobię, aczkolwiek nie wiem czy to bedzie typowy wyciskacz łez, wstawiać na wątek jak cos? edit/ wyslalam Ewie na PW część, którą dzisiaj napisałam. Od Niej zależy czy będę dalej kontyuować czy się lepiej schować. ;-) Pzdr. Wstawić na watek niech inni też sobie trochę popłaczą a nie tylko ja :-( nad losem Maryci ......... i kontynuuj proszę ......:loveu: Quote
Ulka18 Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 Cioteczki Ewo i Goniu, nie robcie se z nas jaj, tylko dajcie ten tekst :modla: Quote
Aga_Mazury Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Maryla ..... przepiękna z Ciebie sunieczka :calus:.... aż serce ściska jak patrzyłąm na zdjęcia jak trzyma Ciotkę ewatr.... (oj cięzko jest odprowadzać psa po spacerze znowu do schroniska....najtrudniejsze chwile....) Gdzie dom...dla tego Skarba? Quote
psiulka Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Marylko, gdzie Twoi właściciele? :( PS. Goniu oczywiście, że dać. Quote
ewatr Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Gonia upoważniła mnie do wstawienia jej tekstu oto on ........... popłaczcie sobie i Wy :-( ;) /sorry , że dopiero teraz ale nie mam komputera - muszę korzystać u syna :eviltong: / -Dlaczego się uśmiechasz? – Pytam. -No bo tak… - Odpowiada cicho. -Zatem uśmiechasz się bez powodu? -Niezupełnie… -Więc…? -Uśmiecham się, bo… Pomimo wszystkich niepowodzeń w moim psim życiu wciąż mam nadzieję na „lepsze jutro”, tam gdzieś musi być mój dom… Musi. - Patrzy gdzieś przed siebie. -Mary? – Znów pytam. – Czy opowiesz mi swoją historię? -Jest długa ii… -Opowiedz mi Mary, proszę. [SIZE=2]-No dobrze, już dobrze… - Wzdycha. - Gdy byłam jeszcze małą słodką kulką wszystko było dobrze, miałam Dom i wspaniałą Rodzinę. I tak wiodłam sobie spokojne życie przez kilka lat u boku wspaniałych ludzi, do czasu, gdy… Moi Opiekunowie stwierdzili, że jestem już im zbędna – nie byłam już młodziutkim łobuzem, ale czy kilkuletni psiak jest spisany na straty? Osoby, które były całym moim światem, które kochałam całym sercem po prosu wyrzuciły mnie na ulice bez możliwości powrotu. Do dziś nie mogę tego pojąć... Życie na ulicy tak naprawdę nie jest takie łatwe, jakby mogło się wydawać. Tutaj nikt nie poda miski pełnej frykasów, nikt nie dotknie dłonią spragnionego czułości ciała, nikt nie przytuli i nie weźmie do ciepłego kąta. Żywienie na własną rękę – grzebanie w śmietnikach – stało się moją codziennością, a i z tym było ciężko, bo ludzie na ogół przeganiają bezpańskie psy. Bardzo rzadko bowiem na obrzeżach miasta zdarzają się Dobrzy Ludzie, którym nie jest obojętny psi los… W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że moje spokojne życie jakie wiodłam kilka tygodni wcześniej zamieniło się w walkę o przetrwanie… Nigdy nie zapomnę dnia, gdy zaznałam od człowieka wielkiego bólu. Był to mój zwyczajny dzień, szukałam w śmietniku czegoś do zjedzenia, gdy nagle mnie zaatakowano. Nie spodziewałam się czegoś takiego, bo… Jak to możliwe, że człowiek mógłby złamać psu nogę i bić go okrutnie, tak po prostu za grzebanie w śmietniku? Nie wiem jak długo owy sprawca katował mnie, nie wiem też jakim cudem udało mi się uciec, ale uciekłam… Minęło kilka dni zanim wróciłam do życia na ulicy, tym razem byłam nieco bardziej ostrożniejsza, ale do ludzi nie zraziłam się za bardzo. Tamto zdarzenie było i minęło, łapka sama się jakoś zrosła, a część Ludzi ma dobre serca i nadal mi czasami pomagali. I tak sobie żyłam na własną łapę do roku 2003 roku – wtedy właśnie etap życia bezpańskiego psa zamknął się, a rozpoczął etap życia schroniskowego psa. Zamieszkałam w Schronisku w Mielcu. Pewnie chcesz wiedzieć jak tam było? Ogólnie nie było źle, z pewnością lepiej niż na ulicy. Moja miseczka zawsze w porze karmienia była pełna po brzegi, czasem ktoś miźną mnie po grzbiecie i tylko ten okropny hałas moich psich kolegów bardzo mi przeszkadzał… Była to w pewnym sensie jakaś namiastka Domu… Ale Dom… Posiadanie własnego Kochającego Domu… To dopiero stało się moim marzeniem po tym, kiedy stałam się zupełnie psem schroniskowym. Psem, który codziennie zajadał miskę jedzenia, szczekał i czekał… Czekał… Czekał… Wciąż czekał… Potem już padały pytania – na co właściwie ja czekam? Co mi daje to szczekanie? Przecież nikt nie zwracał na mnie uwagi… Minął prawie rok mego pobytu w schronisku, a ja… – Zawiesza glos. - Porzuciłam tę nadzieję, która była dla mnie najważniejsza… Wszystko dookoła stało się szare, wszystko straciło sens... Było mi zupełnie obojętne czy ktoś chociaż na chwilę przystanął przy mojej klatce, czy chociaż rzucił na mnie wzrokiem… Pustka… Minęło kilka tygodni w tej nędznej pustce zanim dowiedziałam się, że mam swojego Wirtualnego Opiekuna, zanim Wolontariuszka powiedziała, bym nie porzucała nadziei i wzięła się w garść… Wirtualny Opiekun… Opiekun… Nie wiedziałam co dokładnie znaczy „wirtualny”, ale słowo „opiekun” było dla mnie zwiastunem, że jest lepiej! Ktoś się mną zainteresował! Nadzieja wróciła ponownie i w dodatku jeszcze większa niż wcześniej! Quote
marillka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 no nie ...... odrazu mam oczy w mokrym miejscu, buu... Quote
Ulka18 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Piekny tekst....:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Pisz dalej Goniu....szkoda tylko, ze na allegro nie da sie wkleic calosci....trzeba bedzie ten tekst niestety skrocic ... pewnie gdzies w srodku...niestety ludzie na allegro nie maja chyba cierpliwosci w czytaniu, widze po moich ogloszeniach :-( Quote
psiulka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 :( Gonia śliczne... :( Już się boje co będzie dalej.. :( Quote
g_o_n_i_a Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Dopisze do konca to, moze na pierwszą strone sie wklei, a na Allegro spobuje streszczenie napisac. Tylko troszke czasu jeszcze :) Quote
k_c Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 g_o_n_i_a śliczny tekst ... masz cioteczko WIELKI talent :loveu: Quote
ewatr Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 a tak by do niego ganała ;) http://ewatr.wrzuta.pl/film/mVYiq5Q5fX/p1100052 Quote
Labosława Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Bozzze... :( a to cudo ciagle czeka na dom?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.