Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj mój mąż podczas pracy znalazł suczkę boksera. Dziewczynka stała na leśniej drodze, mąz otworzył drzwi a sunia wskoczyła do auta, wylizała go po buzi i już nie chciała wysiaść. Tak jakby mówiła: "tak długo na ciebie czekałam, nareszcie jestes". Maż co prawda nie jest takim psiarzem jak ja (kto go zna to potwierdzi), ale nauczył się ode mnie wrażliwości na psie nieszczęścia. Zadzwonił do mnie, ze ma problem, a ja na to, zeby przywiózł sunie do Szczecina. I tak też sie stało.
Sunia roboczo dostała na imię Foxi. Jest bardzo grzeczna. Umie jeździć samochodem. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciagnie. Na spacerach wita się z kazdym psem. Nie reaguje na koty. Lgnie do ludzi, bez różnicy na płeć. Raczej nie bojaźliwa. Ciekawa nowych miejsc i sytuacji. W domu spokojna. Co prawda jest wycieńczona, bo ciagle śpi, ale nie szaleje. Dała się wykąpać, chociaż niezbyt jej sie to podobało. Pomimo jednak znacznego przymusu nawet nie próbowała na nas warczeć! Nie sepi!!!, ale za to wskakuje chętnie na łóżko:) Lubi się przytulać, daje całuski. Nie zna raczej zadnych komend, bo podstawowej siad nie rozumie. Pomimo ogromnego głodu nie rzuca sie na jedzenie (tzn. pierwsza miske prawie połknęła w całosci, ale pozwoliła ją sobie spokojnie położyc). Można jej zabrac miskę podczas jedzenia, mozna do miski wsadzic reke, mozna ja podczas posiłku glaskać. Osobiście sprawdziłam! Bardzo kochana, prześliczna i pomimo tego co mówi lekarz nie wyglada na swój wiek. Podobno ma 5 lat, ale ja wiecej niz 3 bym jej nie dała. Zero siwej bródki, nieco starte zeby, ale to moze byc wynik zlego zywienia nie karmienia w ogole.
Tymczasowo sunia jest u mojej mamy. Ja ze względu na Ide nie mogłam jej do siebie zabrac. Nie mogłam jej tez odddac do schroniska...Foxi zostala wykapana i nakramiona. Na razie je kurczaka z ryzem i marchewka oraz witaminami. Zostala zaszczepiona na wscieklizne a jak jej stan sie polepszy to zostanie odrobaczona i zaszczepiona przeciw chorobom zakaznym. Poza wyglodzeniem wyglada na zdrowa. Porusza sie ladnie, wiec stawy ma raczej zdrowe. Temperatura w normie (sama mierzyłam). Na razie nie ma wyznaczonego konkretnego dnia kiedy musi opuścic dom mojej mamy, ale DS bardzo potrzebny! Mama nie chce psa na stalę. Teraz dziewczynka śpi na fotelu i bardzo chrapie (wiadomosci z ostatniej chwili, bo mama dzwoniła). Mam nadzieje, ze bedzie umiała zostać sama w domu, bo jak nie to bedzie ogromny! problem, bo mama pracuje a siostra sie uczy. Jutro pierwsza próba. Jesli sie nie uda to inny DT bedzie potrzebny na wczoraj.

Błagam cioteczki bokserkowe o ogłoszenia!

A oto zdjecia dziewczynki:
Taka z niej chudzinka...:(



Śliczna boksiowa mordka.

Chyba była domowym psem, bo doskonale wie co to jest kanapa;)

  • Replies 98
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A taka z niej przytulanka;)

Jest słodziutka!

Foxi na spacerze.

Jest z niej naprawde piekny pies!



SZUKAMY DOBREGO DOMU! Albo dotychczasowego domku, jeśli sunia sie zgubiła.

Aaaa ani tatuazu ani chipa nie ma...:(

Posted

Fundacja zawiadomiona:) Juz zdjecia z opisem suni sa u nich na mailu.

Cioteczki podrzucjacie mała i dajcie znac komu mozna. Ona jest wspaniała. Mama znowu dzwoniła i mówi, ze ona MUSI miec dobry dom, bo na niego zasługuje.

P.S. Ona jest o niebo grzeczniejsza od Idy:evil_lol:

Posted

aicrew napisał(a):
Śliczna sunia ....powodzienia w szukaniu domku
czy coś poza szukaniam DT,DS i ogłoszeniach jest potrzebne suni??


Póki co na jedzenie, odpchlenie itd. mamy środki. Mam nadzieje, ze dziewczynka jest zdrowa i jakieś specjalistyczne leczenie nie bedzie potrzebne.

Posted

Jestem Lazy.. ona jest boska, kochana, cudowna,, mój ideał, pręgowana sunia, jakie ona ma oczy... Ja ją chcę..:-( Wielkie ukłony, dla Twojego TŻ.
Jest po prostu piękna, aż mi słów brakło.

Posted

Soema napisał(a):
Jestem Lazy.. ona jest boska, kochana, cudowna,, mój ideał, pręgowana sunia, jakie ona ma oczy... Ja ją chcę..:-( Wielkie ukłony, dla Twojego TŻ.
Jest po prostu piękna, aż mi słów brakło.


Soema...dowieziemy ja wszędzie! Nawet do Krakowa!:)

Posted

LAZY napisał(a):
Soema...dowieziemy ja wszędzie! Nawet do Krakowa!:)

A potem raz w miesiącu albo rzadziej i na święta będziecie wozić 160km do domu?:oops: Gdyby nie te powroty, nawet bym się nie zastanawiała. Ma tak przejmujące, piękne oczy. Jest cudowna.
Poproszę Jagodę o allegro, ja nie umiem :oops:
czy sami będziecie robić?

Posted

Wiem że dzisiaj byliście w Tozie z sunią zgłaszać że taka sunie znaleźliście.
Jest zgłoszona jako adopcja Toz a co za tym idzie bezpłatna sterylizacja na kosz Toz.
Teraz napisz ,jaki jest twój stosunek do ew. adopcji zagranicznej??
Ja uszanuje twoją decyzje,jaka by nieby nie była.
Toz wyadoptowwuje psy do niemiec, fundacje od Boksiów są temu przeciwnez tego co wiem.

Posted

Karina o allegro poprosimy Jagode!
Co do adopcji za granice to nie wiem...Jesli dom byłby dobry i sprawdzony oraz zaakceptowany przez boksiomaniaków i moja mame to tak. Ale w ciemno jej nie wysle. Cioteczko co Wy o zagranicznych adopcjach myślicie? Nie darowałabym sobie gdyby stała się jej krzywda!

Została znaleziona dokładnie między Mirosławcem a Tuczno. Są tam po drodze miejscowości takie jak: Bronikowo, Jamienko, Marcinkowice.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Piękna jest, na pewno znajdzie dom w Polsce.

I ja jestem tego zdania, w niemieckich fundacjach też są boksery. Tak jak pisała aicrew, polskie fundacje szukają domów w Polsce.
O ile mama ją odda w ogóle :loveu:

Posted

Sunia inne psy toleruje super! Moja wsciekła ONke wczoraj olała, ale cofnęła sie w moim kierunku. Inne psy na ulicy chętnie poznaje. Dalismy sie jej powąchać z obca suczka sredniego pudla i bylo super! Inne napotkane na drodze wywoływaly machanie ogonem. Na koty według mnie reaguje równiez extra! W TOZie były dwa w transporterach i zero reakcji. Na podwórku nasz kot killer nie wywołał u niej reakcji, ale nie wiem czy to wina tego, ze była tak mocno zaaferowana nowa sytuacja, ze prawnie go nie zauwazyła czy faktycznie koty olewa. Obiecuje sprawdzic reakzje na koty raz jeszcze jak tylko sunia sie oswoi.
Mama pisze i dzwoni co chwila informujac co słychac u "jej psa":) Oczywiscie sunia ciagle szuka domu, ale do tego czasu ma u nas cieplutki DT. Foxi spała cała noc, chrapiac jak dorosły facer:lol:Rano nie reagowała na krzatanine w mieszkaniu tylko spała dalej. Aaa...spi na fotelu:eviltong:Zmeczona była mocno, bo spi jak szczeniak. Temperature w pupie dała sobie bez problemu zmierzyc, uszy mozna jej czyscic i nic poza całuskami nie robi. Dzisiaj pazurki obetniemy to dam znac jak na ten zabieg reaguje.
Teraz po spacerku i sniadanku niunia dalej spi. Nie zrobiła jeszcze kupy, ale wczorajsze baki wskazuja na fakt, ze zoładek pracuje:p Dzisiaj dała brzuszek do głaskania!!! i zaczepiała moja mame i siotre do zabawy. Zabawki i szczotke dzisiaj dla niej dziewczyny zakupią.
Na spacerach bardzo grzeczna, nie ciagnie na smyczy, wszystko wacha a na kijaszki reaguje machaniem ogona i podskokami. Jest super!

Komu, komu takiego słodziaka???

Posted

Soema , podróż z psem to żaden problem. Mój syn studiował w Poznaniu z Astką , czyli z moją wnusią Merką a ja z bokserem Maxem.
W czasach słusznie minionych był problem z taxi.
Zawsze była na dworcu kolejka i ludzie z małymi dziećmi mogli wsiadać bez.
Mój TZ wziął naszego Maxa na ręce i powiedział,że my też z dzieckiem .
Przepuślici.:diabloti:

Posted

Ja mam raczej do czynienia z ludzmi , ktorzy juz maja jednego przynajmniej 1 psa ale wstawię linka na nasze forum popytam , tych co maja warunki na drugiego psa:)
Moge tylko ze swjej strony zaproponowac osobie , ktora ją adoptuje , szkolenie klikerowe pt i frisbee czy agility, może to pomoże . Pieski ze adoptowane ze schroniska dostają miesiac gratis ale tu caly kurs proponuje za darmo, żeby jak najszybciej znalazla dom.

Posted

Danusiu, dla mnie podróż to nie problem, byleby dla psa nie był utrudnieniem..
Ze szczeniakami jeździłam, ale one na kolanach i przeważnie na mnie pawia puszczały w drodze, albo niemiłosiernie śliniły, no i mogłam jechać busem, 2 godziny. A do niektórych autobusów nie wpuszczają z psami :angryy:
ja w ogóle nie wiem, czy można tego zabronić?:roll:
Lazy, a mama to "swojego" psa odda?:razz:

Posted

Dzięki Diana.

Sunia dzisiaj zesikała sie do łóżka...:( a potem na dywanik na korytarzu. W łóżku z rana i tu moze bym upatrywała gapiostwo siostry, bo nie wyszła z nia na czas, ale korytarz to nie wiem. Sunia na spacerach raczej nie chce sie załatwiac. Chodzi, wącha, widac ze szuka swoich właścicieli. Podejrzewamy, ze została wyrzucona z auta, bo kazdy samochód jest sprawdzany czy to nie ten...Przykro na to patrzec. Poza tymi dwoma incydentami sunia jest kochana. W zasadzie większosc dnia spi, chyba nadal odsypia ten pobyt w lesie. Chce sie bawic, bo kupiona specjalnie dla niej piłką chwileczke szalała, ale widac, ze potrzebuje jeszcze snu na regeneracje snu.
Od wczoraj jeszcze nie zrobila kupy. Czy powinno to nas marwic?
I prosze o rady co zrobić, zeby uniknać sikania w domu? (jak nie uda sie tego opanowac to nie wiem na jak długo mamie starczy cierpliwosci i milosci do tego aniołka:diabloti:). Ona jest dorosła, ale czy ktos uczył ja czystosci w domu to nie wiem. Na chwile została w domu sama. Na początku wachała pod drzwiami, a potem poszła sobie do duzego pokoju i spała na "swoim" fotelu. Jutro zostanie sama na godzine. Mam nadzieje, ze nie bedzie demolki. Mieszkanie jest po remoncie, wiec trzymajcie kciuki, zeby Foxi nie dała moim dziewczynom w kość.
Czekam na rady co do sikania i odpowiedz czy mamy sie marwic brakiem kupy. Nadal je kurczaka z ryzem, marchewka i witaminami w proszku.

Posted

Soema napisał(a):
Danusiu, dla mnie podróż to nie problem, byleby dla psa nie był utrudnieniem..
Ze szczeniakami jeździłam, ale one na kolanach i przeważnie na mnie pawia puszczały w drodze, albo niemiłosiernie śliniły, no i mogłam jechać busem, 2 godziny. A do niektórych autobusów nie wpuszczają z psami :angryy:
ja w ogóle nie wiem, czy można tego zabronić?:roll:
Lazy, a mama to "swojego" psa odda?:razz:


W dobre ręce odda na pewno, bo przeciez moja Idusia jest jej oczkiem w glowie:cool3:
Mysl kobieto, mysl, bo sunia jest naprawde fajna! A jaka całuśna i przytulaśna! Jak maz siada na kanapie to ona na niego wchodzi (dosłownie!) i odrazu zasypia. Nie wiem czy to normalne u bokserów czy ona poprostu chce czuc bliskosc człowieka. Na spacerach nadal nie ciagnie, nie skacze na ludzi, nie sepi, no jedynie włazi na kanape, ale to standard u kazdego psa:eviltong: Mama nie ma sumienia zrzucac jej na podłoge, bo te kostki tak mocno jej wystaja, ze na pewno musi byc jej nie wygodnie.
Aaa...sunia ma ranki od pchełek. Ale smarujemy to mascia na zakazenia i pilnujemy zeby tego nie drapała. Końcówka ogonka mocno pogryziona i co jakis czas krwawi jak Foxi przywali ogonem w ściane. Próbujemy ten ogon zabezpieczyc czyms, ale wszystko z niego spada. Znajac jednak moja mame na pewno cos wymysli.
Moze jeszcze dzis wstawie nowe fotki.

KOMU BOKSIA, KOMU???!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...