Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Będę jutro przed południem w Pszczynie. Mogę dać czarnuszkowi DT, ale mam trzy swoje koty i dwa na DT. Po kwarantannie w ciepłej kotłowni, jeżeli będzie zdrowy, i po szczepieniu, mógłby dołączyć do reszty. Wyadoptowałam prawie sześćdziesiąt kotów, tak, że bez obaw. Mój nr 507 13 13 82

Posted

Udało się wszystko zgrać :-)
Kociaczek już u mnie w domku. Dzikości nie ma w nim żadnej, jest tylko bardzo wystraszony. Śliczny i nieśmiały, na rękach się wtula, ale rozluźnia się dopiero po dłuuuższej chwili.
Oczka trochę ropieją- dostał już maść i odpornościowe. Jutro pójdziemy się osłuchać czy w oskrzelach i płucach jest wszystko dobrze.

Posted

Mały (no nie taki znowu bardzo mały ;)) jest jeszcze trochę wystraszony, ale powoli przyzwyczajamy się do siebie. Przemiły kocurek, ma bardzo łagodny charakter. Wczoraj nie bardzo chciał jeść- ale dziś już pałaszował wszystko z apetytem- pod warunkiem, że w tym czasie głaskałam go i przemawiałam czule :lol:
Jest bardzo czujny- boi się hałasów.
Miał dziś spotkanie z wetką- jest solidnie przeziębiony, ale spróbujemy na razie tylko podnieść odporność- może sam sobie z tym poradzi i nie będzie potrzebny antybiotyk. Za dwa-trzy dni się okaże.

Posted

Malgos chciałabym Ci bardzo podziękować za zabranie na tymczas czarnuszka.
Państwo, którzy dokarmiali kociaki wołali na Niego 'Gruby' - ale jak dla mnie to gruby to On nie jest :)
Co do przeziębienia to i tak dobrze,że to tylko przeziębienie...
Bo tamten maluszek dostał to wstrętne zapalenie płuc... :bigcry:
Mam nadzieję,że obaj szybko z tego wyjdą...
Zresztą... Po tej paskudnej zimie to dobrze,że żyją...

Posted

No nie, gruby zdecydowanie to on nie jest, ale źle też nie wygląda :p
A futerko ma super- strasznie mięciutkie :smile:
Osłuchaliśmy się dziś powtórnie. Nie jest gorzej, a nawet ciut lepiej. Może odpornościowe i ciepełko wystarczą.
Pozbyliśmy się też pchełek- stwierdzono komisyjnie: trupów- sztuk trzy.

Mały jest bardziej wylękniony, niż myślałam. Wystarczy głośniejszy dźwięk, i już zmyka do swojej "norki". A potem wystarczy pogłaskać- już mruczando i wywalanie brzucha. I tak w kołko :lol:

  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

[quote name='Klaudus__']Co tam u Koli?
Jak Mu się życie potoczyło?
Ma juś domek?

Kolakowi coś się nie spieszy ode mnie :roll:
Jest zdrowy, zaszczepiony, a ostatnio zamieszkały z nim cztery małe kociaki wyrzucone do rowu w worku- Kola dzielnie im mamkuje.

  • 3 weeks later...
Posted

No i wreszcie Kola w nowym domu :smile: Zdążył jeszcze u mnie zostać wykastrowany.

Zamieszkał pod Krakowem, w Alwerni, jest jedynym zwierzakiem w domu,a nowa opiekunka ma super podejście do kotów- zaskarbiła sobie jego zaufanie w ciągu dziesięciu minut. Taki domek dla niego mi się marzył :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...