Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to strasznie fajny pies
wykapaliśmy go wczoraj i leżał w betach :)
jest niesamowicie miły, garnie się do ludzi okropnie
na kolana włazi, zasypia w śmiesznych pozycjach
naprawdę cudak :)

na szczęście rodzice Pawła dają radę psychicznie na razie z trzema psami (w tym dwoma ponad 30 kg;))
jamnik trochę chce znaczyć przy innych psach, ale jak się na niego krzyknie to rozumie

jego robocze imię - Sznurek

plakat na razie jeden (bo była noc już ciemna) powiesiliśmy w Złotokłosie
TZ ma dziś jeszcze rozwiesić więcej i w okolicy.

Posted

dziękuję, ale już nieaktualne... odnalazł się właściciel jamniczka... zupełnie przypadkiem (bo psa nie szukał, ale sąsiadka rozpoznała z plakatu)...

jamnik jutro wraca do właściciela
który zobowiąże się, że nie dopuści już do takiej sytuacji...

okazuje się, że tajemniczy sznurek był smyczą psiaka... "bo przegryza on wszystkie smycze"... - dlaczego nie miałby przegryźć sznurka? nie wiem...

pan gdzieś pojechał, pies za nim pobiegł i nie wrócił.

TZ miał rozmowę z wnuczką tego pana - bardzo nieprzyjemną rozmowę
która nie wiem, czy coś dała...

wiem, że wnuczka nas wyśledziła na dogo, dlatego oszczędzę sobie komentarzy...

zadziwiające, że wnuczka tego pana była zdziwiona, że mogliśmy pomyśleć, że pies na sznurku mógł być przywiązany do drzewa (no przecież to się nie zdarza :cool1: nie?) lub porzucony (zamykanie to męczenie zwierzaka)

Posted

No to gratuluję biednemu psu takiego właściciela który po całym dniu nie zauważył że psa nie ma i go nie szukał, ludzie :angryy::angryy: Że nie będę sznurka komentować......

Posted

najgorsze jest to, że nie można nic zrobić dla takiego psa

bo w najlepszym wypadku pogrożą ci policją...


wierzę, że on w domu ma dobrze
widać, że mieszka w środku, śpi w łóżku i jest zadbany naprawdę i bardzo miły do ludzi i pełen socjal
ale... czy musi się szwendać...?

Posted

teraz dopiero dotarłam do wątku jamniczka...
i domek się odnalazł..
i sznurek jako smyczka..hmmm..:hmmmm:
a jamniki takie małe przecież są
zapodzieją się gdzieś pod szafą na przykład..
więc co to ,że kilka dni ich nie widać:wallbash:
a Ty się mru martwisz...

Posted

tacy właściciele są dziwnie beztroscy. ok- może się zdarzyć, ze pies się podkopie, cos wygryzie i zwieje. ale to beztroskie nieszukanie psa to:angryy:

u nas też siedział całą dobe malutki króliczy jamniczek, bo wlasciciel poszedl do biedronki o 8 wieczorem, przywiązał psa przed sklepem, zrobil zakupy, wyszedł i......zapomniał psa...Rano synek chciał małego wyprowadzić no i zaczęło się wielkie szukanie..:-?.

i " o co chodzi"? przeciez nic się nie stało.."

a, ze auto go mogło rozjechać, że ktoś mógł go skopać, spalić, obedrzeć ze skóry lub zwyczajnie zjeść---to widocznie wiedza tajemna..dogomaniacka.

Posted

[quote name='figa33']
a jamniki takie małe przecież są
zapodzieją się gdzieś pod szafą na przykład..
więc co to ,że kilka dni ich nie widać:wallbash:
quote]

Jesssu no dokladnie:-o. Tak się facet "naszego" jamnika tłumaczyl. Dokladnie tak. ze taki mały przeciez, wejdzie pod szafe czy łózko i nie widać kilka dni:-o. Bosz nie wiedziałam, ze to standard:-o

Posted

[quote name='Charly']
a, ze auto go mogło rozjechać, że ktoś mógł go skopać, spalić, obedrzeć ze skóry lub zwyczajnie zjeść---to widocznie wiedza tajemna..dogomaniacka.[/quote]

co Ty, to w języku niektórych nazywa się "wolność" :roll:
i za jej ukrócanie ma się pretensje potem...

aaaaaa - to, że taki pies ma jajka i wokół są suki - to też wolność jest


zabezpieczona posesja to "klatka"
a łańcuch ciekawe jak się nazywa :razz:

Posted

[quote name='Charly'][quote name='figa33']
a jamniki takie małe przecież są
zapodzieją się gdzieś pod szafą na przykład..
więc co to ,że kilka dni ich nie widać:wallbash:
quote]

Jesssu no dokladnie:-o. Tak się facet "naszego" jamnika tłumaczyl. Dokladnie tak. ze taki mały przeciez, wejdzie pod szafe czy łózko i nie widać kilka dni:-o. Bosz nie wiedziałam, ze to standard:-o[/quote]

o matko..ktoś to na serio..?:crazyeye:...załamka normalnie...

Posted

[quote name='Charly'][quote name='figa33']
a jamniki takie małe przecież są
zapodzieją się gdzieś pod szafą na przykład..
więc co to ,że kilka dni ich nie widać:wallbash:
quote]

Jesssu no dokladnie:-o. Tak się facet "naszego" jamnika tłumaczyl. Dokladnie tak. ze taki mały przeciez, wejdzie pod szafe czy łózko i nie widać kilka dni:-o. Bosz nie wiedziałam, ze to standard:-o[/quote]

Jakoś te moje się nie zapodziewają. I nie ma możliwości aby ich nie zauważyć. A duże nie są 2 razy po 5 z grosiczkiem kg

Posted

[quote name='figa33']

o matko..ktoś to na serio..?:crazyeye:...załamka normalnie...[/quote]

no słowo w słowo co napisałaś. Zapomniał go przed biedronką. I nie zauwazył, ze psa nie ma bo wlasnie taki maly, to wejdzie pod szafe czy łózko i kilka dni nie widac. To skąd niby człowiek ma wiedziec, ze psa nie ma...?

no skąd...

Posted

Jamniki - psy nie dla idiotow . :mad:

I z nas prosze idiotow nie robic - sa smycze - lancuszki - i tego jamnior nie przegryzie.......mam nadziej, ze pan beztrosko odbierajac jamniczka dal grosik jako wyraz wdziecznosci za znalezienie i przechowanie - trud , prace i poswiecenie......

Posted

Mowisz, ze Ci Panstwo czytaja watek? No i bardzo ladnie.
Jesli pies ginie i nikt go nie szuka, dopiero sasiadka psa rozpoznaje na plakacie, to chyba mozna to zakwalifikowac jako porzucenie?
A to juz chyba jest jakos karane?
Jesli Szanowna Wnuczka to czyta, to niech sie powaznie zastanowi.
I niech sie ciesza, ze na spokojnych ludzi trafili, bo ja bym im psa oddala dopiero po zgloszeniu tego i sporzadzeniu oficjalnej notatki.
Przeszlo im to ulgowo.Tym razem..
Tylko psa szkoda..

Posted

[quote name='Anna_33']
Jesli pies ginie i nikt go nie szuka, dopiero sasiadka psa rozpoznaje na plakacie, to chyba mozna to zakwalifikowac jako porzucenie?
A to juz chyba jest jakos karane?[/quote]

chyba za mało czasu minęło... niecałe 2 doby.
rozmawialiśmy z koleżanką ze Straży i ona powiedziała, że to nie takie proste właśnie...

można by było iść do gminy po mandat
tylko trzeba by udowodnić, że pies został znaleziony

państwo wiedzą, że jeśli jamnik znów się zgubi... to będzie inna rozmowa już.
aha, podpowiedzieliśmy im też, że powinni go wykastrować

Posted

no, a jamnik mógł trafić na kogoś, kto by go zawiózł do schroniska
i wtedy to już by dziadek go nie znalazł.... uznałby pewnie, że poszedł i mu tam gdzie poszedł lepiej...

Posted

Mandat sie nalezy bo pies byl, wlasciciela w przypadku np.pogryzienia znacznie wieksza kara by grozila.
Myslenie nie boli tylko portfel staje sie cienszy:evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...