Agniesia666 Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 o kurcze, ale jaja! jak to dobrze ze ja nie mam takich sasiadow! kiedys co prawda probowano mi otruc doga, bo ktos chcial okrasc dom. na szczescie dali za mala dawke i psa udalo sie odratowac, a domu w koncu nie okradli. a w zeszlym roku jak mieszkalam w innym mieszkaniu to sasiadka skladala skargi ze... PIES ZA GLOSNO BIEGA PO MIESZKANIU! myslalam ze umre ze smiechu. po prostu nie mogla sie do niczego innego doczepic. nie wiem co ona sobie wyobrazala, ze kapcie mu kupie? niech sie cieszy ze np w szpilkach nie chodze po domu albo ze dzieci nie mam co naprawde biegaja i halasuja caly dzien. na szczescie juz tam nie mieszkam :) Quote
Adamant Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 a moi sąsiedzi psiarze gdy zwracałam uwagę że duże psy nie powinny biegać luzem (mam małe psy i wyprowadzam na smyczy a te duże lubią atakować i nie raz to robiły gy córka wychodziła sama) to KTOŚ :-o wysilił się nazbierać rzepy - z ostów i wysypał na trawnik. Oczywiście moje długowłose amerykany zebrały wszystko na szczęście w porę zauważyłam i nie było kołtunów.:eviltong: Skąd te osty KTOŚ wziął :crazyeye: bo w okolicy nic nie rośnie w tym typie :cool3: Quote
PATIULA Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 I jak? Radzicie sobie? Zgłosiliście nękanie? Quote
Ela L&L Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 PATIULA napisał(a):I jak? Radzicie sobie? Zgłosiliście nękanie? Ta sąsiadka już nam nie dokucza. Dawno jej nie widziałam, w tej chwili jest spokojnie. Mam nadzieje że już jej przeszło i znajdzie sobie inna rozrywkę. Gdyby jednak znowu sobie o nas "przypomniała" to na pewno skorzystam z Twoich cennych rad. Pewna znajoma, powiedziała mi żebym poczekała, aż uzbieram więcej dowodów na to że ta wariatka nas prześladuje i poradziła żebym do płotu przymocowała jakąś zasłonę. Quote
Daria_13 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Ale z głupoty ludzi można się pośmiać. Niestety sąsiadów się nie wybiera, ja akurat nie mam takich problemów, ale często kłóciłam się z jednym sąsiadem, że spuszcza sobie swojego psa, który nie nawidzi mojego i ja musiałam ukrywać się z moim Allanem, żeby tamten nas nie dopadł. Moim zdaniem jest to śmieszne. Pewnego dnia jak tak zrobił to na całe osiedle się z tym delikwentem kłóciłam, bo chamstwa i egoizmu nie toleruje. Nadal tak jest, ale teraz nie będę już grzecznie prosić, lecz zastosuje bardziej radykalne metody. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.